pani Zyta..

22.05.13, 20:12
moja młoda chodzi i non stop to powtarza. Mąż zarzeka się że nic o tym nie wie big_grin ja też nic nie wiem. To z jakiejś bajki czy coś sobie wymyśliła? Nie znamy żadnej Zyty kruca fuks tongue_out
    • mona_mayfair Re: pani Zyta.. 22.05.13, 20:24
      W guglu wyskakuje tylko Zyta Gilowskabig_grin
    • zuzanka79 Re: pani Zyta.. 22.05.13, 20:39
      Może ona Klan ogląda big_grin
    • mamolka1 Re: pani Zyta.. 22.05.13, 21:15
      A mój od paru dni chodzi i gada CiPa i tez nie wuja nie wiem o co biega big_grin
      Z pewnością nie o tradycyjne znacznie tego słowa
      Pokazuje na wiele rzeczy....
      • melancho_lia Re: pani Zyta.. 22.05.13, 21:19
        Mój swego czasu jak zaczynał gadać to używał pojedynczej sylaby z każdego słowa- niekoniecznie pierwszej. Kiedyś idę a nim chodnikiem a on wrzeszczy DUPA DUPA. Ludzie się dziwnie patrzą, a dzieć pokazuje na wielką koparkę na budowie du- duża, pa- koparka tongue_out
        Może w tę stronę poszukajcie.
        • ciepla.kawa Re: pani Zyta.. 22.05.13, 21:51
          A ja obstawiam wyimaginowaną znajomą. U nas był kot - tak po prostu kot, potem Pani Owca, ale ona się już wyprowadziła smile potem była jeszcze Kremówka (z bajki). Teraz chwilowo jest spokój i nie ma nic wymyślonego. Podpytaj ją, jak pani Zyta wygląda, co robi?
          • beata985 Re: pani Zyta.. 22.05.13, 22:45
            stawiam na zytę z klanu...
            a może w przedszkolu jest??
            • dziewczyna_bosmana Re: pani Zyta.. 23.05.13, 07:39
              Klanu na oczy nie widziała, do przedszkola idzie od czerwca, sąsiadów nie znamy za bardzo bo mieszkamy od niedawna. Ani chybi mąż ma kochankę big_grin
              • beata985 Re: pani Zyta.. 23.05.13, 08:37
                no to moze usłyszała od kogoś...może ktoś opowiadał....
                nie była u kogoś z wizytą??
                ani chyba mąż......dywan szykować????suspicious
                • dziewczyna_bosmana Re: pani Zyta.. 23.05.13, 13:48
                  No to mi dywan został, wezmę turecki, w klasycznych brązach i beżach tongue_out
          • rose.rouge Re: pani Zyta.. 23.05.13, 10:48
            Pani Owca the best smile
            • asiaiwona_1 Re: pani Zyta.. 23.05.13, 13:55
              moja młodsza ma fazę na codzienną zabawę w mamę, Andrzeja (tatę) i dzieci. Codziennie wybiera inną ofiarę w przedszkolu, która dostąpi zaszczytu bycia Andrzejem. Co ciekawe Andrzejem są zawsze dziewczynki big_grin I ostatnio bawiąc się tak powiedziała (w przedszkolu oczywiście, żeby mi większego wstydu narobić): Andrzej, idziesz po piwo? To czekaj, pójdę z tobą big_grinbig_grinbig_grin
              • jowita771 Re: pani Zyta.. 23.05.13, 14:20
                Moja z kuzynkami bawi się w rodzenie. Normalnie jedna jest lekarzem, reszta rodzi lalki. Kiedyś miałyśmy już jechać do domu, a moja oburzona, jak to, ona musi jeszcze zostać, bo przecież Hania jeszcze nie rodziła.
                • melancho_lia Re: pani Zyta.. 23.05.13, 14:24
                  Dobre smile
                  Moja na razie walczy na wyimaginowane miecze świetlne z kolegami.
              • mamolka1 Re: pani Zyta.. 23.05.13, 15:31
                A z takich akcji
                Bruno jak miał jakieś trzy lata wypalił do mojej przyjaciółki : Edyta a wiesz mój tata ma dużego siusiaka big_grin big_grin big_grin. Ładnie synuś tatusia reklamował - dobrze że kameralne a nie przy jakimś większym audytorium..... tongue_out
                • dziewczyna_bosmana Re: pani Zyta.. 23.05.13, 15:34
                  W temacie siusiaków. Młoda obczaiła jak tata wyszedł z łóżka (oboje śpimy nago) i krzyczy zza winkla: ooo tata, ogon!!! Padliśmy oboje ale po chwili sprostowaliśmy, po co dziecko trzymać w błędzie tongue_out
                  • zuzanka79 Re: pani Zyta.. 23.05.13, 21:43
                    Iśka w sobotę w sklepie upatrzyła sobie "coś" różowego. To coś okazało się zapalniczką do pieca gazowego. Więc ja pytam:
                    - Iśka po co ci taka zapalniczka?
                    A ona do mnie:
                    - Jak będę duża będę palić papierosy.
                    Miny tych, którzy słyszeli - bezcenne.
    • kwintesencja_patologii Re: pani Zyta.. 23.05.13, 22:53
      Jaki fajny wątek, muszę lecieć po szmatę i detergent do monitora big_grin

      Jak mój brat miał dwa lata, został przyuważony przez babcię na akcji, jak chodził wzdłuż ogrodzenia i robiąc patykiem "brbltbrbltbrblt" po sztachetach, powtarzał miarowo pod nosem: "Pieldolony, pieldolony..." smile smile smile
    • beata985 Re: pani Zyta.. 24.05.13, 08:56
      wyjasniło się coś czy mąż dywan zaliczył????
      może całkiem nieświadomie gdzieś usłyszała, może ktoś opowiadał odcinek??? może w sklepie byliście i tv leciało gdzieś......big_grin
Pełna wersja