dziewczyna_bosmana 22.05.13, 20:12 moja młoda chodzi i non stop to powtarza. Mąż zarzeka się że nic o tym nie wie ja też nic nie wiem. To z jakiejś bajki czy coś sobie wymyśliła? Nie znamy żadnej Zyty kruca fuks Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mamolka1 Re: pani Zyta.. 22.05.13, 21:15 A mój od paru dni chodzi i gada CiPa i tez nie wuja nie wiem o co biega Z pewnością nie o tradycyjne znacznie tego słowa Pokazuje na wiele rzeczy.... Odpowiedz Link
melancho_lia Re: pani Zyta.. 22.05.13, 21:19 Mój swego czasu jak zaczynał gadać to używał pojedynczej sylaby z każdego słowa- niekoniecznie pierwszej. Kiedyś idę a nim chodnikiem a on wrzeszczy DUPA DUPA. Ludzie się dziwnie patrzą, a dzieć pokazuje na wielką koparkę na budowie du- duża, pa- koparka Może w tę stronę poszukajcie. Odpowiedz Link
ciepla.kawa Re: pani Zyta.. 22.05.13, 21:51 A ja obstawiam wyimaginowaną znajomą. U nas był kot - tak po prostu kot, potem Pani Owca, ale ona się już wyprowadziła potem była jeszcze Kremówka (z bajki). Teraz chwilowo jest spokój i nie ma nic wymyślonego. Podpytaj ją, jak pani Zyta wygląda, co robi? Odpowiedz Link
beata985 Re: pani Zyta.. 22.05.13, 22:45 stawiam na zytę z klanu... a może w przedszkolu jest?? Odpowiedz Link
dziewczyna_bosmana Re: pani Zyta.. 23.05.13, 07:39 Klanu na oczy nie widziała, do przedszkola idzie od czerwca, sąsiadów nie znamy za bardzo bo mieszkamy od niedawna. Ani chybi mąż ma kochankę Odpowiedz Link
beata985 Re: pani Zyta.. 23.05.13, 08:37 no to moze usłyszała od kogoś...może ktoś opowiadał.... nie była u kogoś z wizytą?? ani chyba mąż......dywan szykować???? Odpowiedz Link
dziewczyna_bosmana Re: pani Zyta.. 23.05.13, 13:48 No to mi dywan został, wezmę turecki, w klasycznych brązach i beżach Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: pani Zyta.. 23.05.13, 13:55 moja młodsza ma fazę na codzienną zabawę w mamę, Andrzeja (tatę) i dzieci. Codziennie wybiera inną ofiarę w przedszkolu, która dostąpi zaszczytu bycia Andrzejem. Co ciekawe Andrzejem są zawsze dziewczynki I ostatnio bawiąc się tak powiedziała (w przedszkolu oczywiście, żeby mi większego wstydu narobić): Andrzej, idziesz po piwo? To czekaj, pójdę z tobą Odpowiedz Link
jowita771 Re: pani Zyta.. 23.05.13, 14:20 Moja z kuzynkami bawi się w rodzenie. Normalnie jedna jest lekarzem, reszta rodzi lalki. Kiedyś miałyśmy już jechać do domu, a moja oburzona, jak to, ona musi jeszcze zostać, bo przecież Hania jeszcze nie rodziła. Odpowiedz Link
melancho_lia Re: pani Zyta.. 23.05.13, 14:24 Dobre Moja na razie walczy na wyimaginowane miecze świetlne z kolegami. Odpowiedz Link
mamolka1 Re: pani Zyta.. 23.05.13, 15:31 A z takich akcji Bruno jak miał jakieś trzy lata wypalił do mojej przyjaciółki : Edyta a wiesz mój tata ma dużego siusiaka . Ładnie synuś tatusia reklamował - dobrze że kameralne a nie przy jakimś większym audytorium..... Odpowiedz Link
dziewczyna_bosmana Re: pani Zyta.. 23.05.13, 15:34 W temacie siusiaków. Młoda obczaiła jak tata wyszedł z łóżka (oboje śpimy nago) i krzyczy zza winkla: ooo tata, ogon!!! Padliśmy oboje ale po chwili sprostowaliśmy, po co dziecko trzymać w błędzie Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: pani Zyta.. 23.05.13, 21:43 Iśka w sobotę w sklepie upatrzyła sobie "coś" różowego. To coś okazało się zapalniczką do pieca gazowego. Więc ja pytam: - Iśka po co ci taka zapalniczka? A ona do mnie: - Jak będę duża będę palić papierosy. Miny tych, którzy słyszeli - bezcenne. Odpowiedz Link
kwintesencja_patologii Re: pani Zyta.. 23.05.13, 22:53 Jaki fajny wątek, muszę lecieć po szmatę i detergent do monitora Jak mój brat miał dwa lata, został przyuważony przez babcię na akcji, jak chodził wzdłuż ogrodzenia i robiąc patykiem "brbltbrbltbrblt" po sztachetach, powtarzał miarowo pod nosem: "Pieldolony, pieldolony..." Odpowiedz Link
beata985 Re: pani Zyta.. 24.05.13, 08:56 wyjasniło się coś czy mąż dywan zaliczył???? może całkiem nieświadomie gdzieś usłyszała, może ktoś opowiadał odcinek??? może w sklepie byliście i tv leciało gdzieś...... Odpowiedz Link