A czy ja juz wam mowilam...

23.05.13, 09:07
... ze siedze w domu z obita kostka u lewej nogi. I tak kustykam sobie od wtorku , bo wczesniej 2 dni moglam tylko lezec.
A zaczelo sie tak: wymyslilam sobie, ze bede jezdzic na rolkach. Rolki zakupilam tydzien temu w czwartek. W sobote wieczorem wybralam sie z dziecmi na krotka wycieczke : ja na rolkach, dzieciaki na hulajnogach. Jakies 50m od mojego domu droga idzie ostro w dol no i moje rolki zaczely blyskawicznie nabierac tempa. Wymyslilam sobie, ze skrece w zywoplot i tak sie zatrzymam (techniki hamowania ogladnelam sobie na you tube w niedziele wieczorem , juz z opuchnieta kostka). Zywoplot okazal sie zbyt gietki, wiec wyladowalam na chodniku na plecach, wykrecajac przy tym kostke. Wyslalam corke po tate do domu, przyjechal samochodem: zgarnal rolki, hulajnoge , syna i mnie.
We wtorek pojechalam do przychodni i szpitala na przeswietlenie stopy. Mina pani w recepcji - bezcenna. Maz podchodzi i mowi: moja zona jezdzila na rolkach i teraz boli ja noga. Pani sie wychyla, zeby mnie zobaczyc, a tam siedzi kobieta po trzydzistce, z opuchnieta kostka ( ja ) i mowie: tak, jechalam na rolkach , przewrocilam sie i teraz boli mnie noga big_grin.
Moja tez byla w swietnym humorze, jak jej opowiedzialm co zrobilam. W sumie, sama prawie plakalam ze smiechu.
Moja pierwsza wycieczka trwala cale 3 min. To nie byl dobry pomysl, zeby zjechac z gorki . Teraz siedze w domu , lykam tabletki przeciwbolowe, smaruje stope specjalnym zelem przeciwbolowym ( rewelacja) i wyszywam torebki ( palcow nie polamalam).

Ps. Tak przy okazji : udzielilam wywiadu dla Polskiego portalu w Norwegii. Opowiadalam jak powstaja norweskie stroje bunad big_grin.
    • beata985 Re: A czy ja juz wam mowilam... 23.05.13, 09:22
      o mamuniu....
      Ty jesteś niezły hardcor....
      ja umiem jeżdźić na łyżwach wiec wyszłam z tego założenia, że rolki to w sumie to samo.....założyłam na nogi i mało zębów nie wybiłam....na szczęście założyłam u siebiie na podwórku i nie wpadłam na szatański ppomysł, żeby gdzieś pojechać a już górki!!!!!!!!brrrr a i tak dzeici mnie asekurowały.....więcej na nogi nie założyłam tego ustrojstwa.....
      ps. mam na zbyciu rolki-zapraszam do wątku kupię sprzedamsmile
      • jan.kran Re: A czy ja juz wam mowilam... 24.05.13, 07:24
        Znalazlam video z Elske ale bez Jej zgody nie moge zamiescic smile
        Bardzo ciekawie mowismile
        • elske Re: A czy ja juz wam mowilam... 24.05.13, 09:09
          Dzieki za te slowa, ze ciekawie big_grin.
    • mona_mayfair Re: A czy ja juz wam mowilam... 23.05.13, 09:26
      Hehe, i właśnie dlatego nigdy, przenigdy nie dam się namówić na rolki big_grin Pamiętam jak kiedys, sto lat temu byłam u kuzynki na wsi. Nuda, jak to na wsi, więc wymyśliłyśmy sobie, że pojedziemy na rowerach gdzieśtam. Mi sie trafil rower pozyczony od sasiada, bez hamulców;p No nic, jedziemy;p Wyjeżdżamy w pewnym momencie zza rogu, a tam... górka, całkiem spora, a środkiem drogi facet krowy ciągnie, ze 4. Rower mi się rozpędził, hamować nie było jak i już myslalam ze którejś krowie w dupę wjadę, ale oświeciło mnie nagle i skoczyłam do rowu... pełnego pokrzyw i ostów;p
      • aqua48 Re: A czy ja juz wam mowilam... 23.05.13, 09:43
        Ja też niedawno zakupiłam nowe, dużo szybsze od starych rolki. Ale podeszłam do sprawy metodycznie - na pierwszy raz wybrałam się jeździć z kuzynem, który jeździ dużo mimo, że jest już po siedemdziesiątce (!), zaopatrzyłam się w stosowne ochraniacze i wybrałam trasę w miarę równą i szeroką, choć nie obyło się bez dwóch upadków i obicia pupy. Było fantastycznie, nauczyłam się spokojnie skręcać i zawracać i przestałam się bać szybkości oraz górek. Ale hamować klockiem nadal nie umiem smile
    • olinka20 Re: A czy ja juz wam mowilam... 23.05.13, 09:43
      Ty to jestes jednak numer big_grin Dobrze, ze tylko tyle zrobiłas!
      A ktoras tu ostatnio Monie i innym na schudniecie rolki polecała, ja dziekuje, moja koordynacja jest minus 100 big_grin
      • kjut Re: A czy ja juz wam mowilam... 23.05.13, 10:10
        O matyldo! Dziewczyny, litości! To taki fajny sport! Ale do wszystkiego trzeba z głową! smile

        Trzymam kciuki za szybką naprawę kostki smile
    • mme_marsupilami Re: A czy ja juz wam mowilam... 23.05.13, 10:20
      Ajjjjjj ! Rolki trzeba dobrze zapiac, jak buty narciarskie ! Do tego ochraniacze i kask oraz dobry teren i mozna smigac. Kuruj sie i nie zrazaj !
      • elske Re: A czy ja juz wam mowilam... 23.05.13, 10:29
        Ochraniacze mialam, ale zapomnialam kasku. I tak sobie jechalismy: dzieci z przodu , ja z tylu. W pewnym momencie zaczelam nabierac tempa, wyprzedzilam dzieci. corka do mnie krzyczy : mamo, ale ty szybko jedziesz ! A ja coraz bardziej w panike wpadam, a gorka dopiero sie zaczyna big_grin.

        Maz zapowiedzial, ze jak jeszcze raz wpadne na taki genialny pomysl lub podobny ( np. nauka jazdy i od razu z gorki ) , to wlasnorecznie mi krzywde zrobi .
        Nauke jazdy mam nadal w planach, ale odczekam jeszcze miesiac. Zabiore wtedy dzieciaki na boisko szkolne ( wiecie: prosto, bez gorek, cisza, spokoj) i tam potrenuje hamowanie i jazde po prostym big_grin.

        I wiecie co, od soboty mam super humor, bo pomimo wypadku, cala sytuacja jest bardzo komiczna big_grin.
    • kwintesencja_patologii Re: A czy ja juz wam mowilam... 23.05.13, 23:05
      elske napisała:

      > Ps. Tak przy okazji : udzielilam wywiadu dla Polskiego portalu w Norwegii. Opow
      > iadalam jak powstaja norweskie stroje bunad big_grin.

      A jakiś linczek do tegoż można poprosić? smile
      Uwielbiam stroje ludowe, zobaczyłam sobie te norweskie, są zaj....ste!!!
      • 3-mamuska Re: A czy ja juz wam mowilam... 24.05.13, 00:46
        No doskonały sposób na tydzień wolnego i błogie lenistwobig_grin
        -----------------------
        Myśl o tym co mówisz...
        Nie mów tego co myślisz...
        • jan.kran Re: A czy ja juz wam mowilam... 24.05.13, 07:20
          Zycze szybkiego powrotu do zdrowia!!!
          Norweskie stroje sa przepiekne i bardzo drogie.
          Jednak to czesto inwestycja na cale zycie a nawet na pokolenia.

          Norwegowie sa tez praktycznismile 17 -go maja to swieto panstwowe Norwegii gdzie uzywa sie tych strojow.Czesto odwiedza sie wtym czasie rodzine.
          Na sronie linii lotniczych bylo dokladnie opisane jak postepowac z takim strojem w czasie podrozy samolotem.
          Trzeba sie zjawic na lotnisku wczesniej bo stroje takie maja metalowe czesci i przynalezy do nich bizuteriaczyli kontrola moze trwac dluzej.
          Mozna tez bunad nadac jako bagaz specjalnysmile

      • elske Re: A czy ja juz wam mowilam... 24.05.13, 09:07
        kwintesencja_patologii napisał:


        >
        > A jakiś linczek do tegoż można poprosić? smile
        > Uwielbiam stroje ludowe, zobaczyłam sobie te norweskie, są zaj....ste!!!

        Dam namiary: na stronie MojaNorwegia.pl jest dzial rozrywka. I tam jest artykul pt: Kilka slow o norweskich tradycjach- bunady. Ja opowiadalm jak powstaja stroje Vestfold , bo wlasnie takie szyje. Ale ogolnie zasady sa podobne przy szyciu wszystkich bunad.
        • kwintesencja_patologii Re: A czy ja juz wam mowilam... 24.05.13, 10:46
          Dziękuję, ale mi radochę sprawiłaś - super artykuł!
          "Tradycje związane ze strojami ludowymi są bardzo ważną częścią naszego dziedzictwa kulturowego. Niewiele krajów może poszczycić się tak powszechnym ich użyciem i żyjącą dzięki temu tradycją jak właśnie Norwegia" (...) "Po latach wojny, w całym kraju zrewidowano wszystkie kroje strojów ludowych (folkedrakt) oraz bunadów. Zainteresowanie nimi wzrosło wraz z narodowym poczuciem własnej tożsamości i chęcią podtrzymania naszego dziedzictwa kulturowego." - kurde, pozazdrościć... u nas o podtrzymanie tradycji związanej ze strojami ludowymi dba się już tylko w kilku regionach, które można policzyć na palcach jednej ręki kiepskiego drwala uncertain
          • elske Re: A czy ja juz wam mowilam... 24.05.13, 11:48
            Moja corka, 17 maja ubiera sie w stroj pyzycki. Do tej pory probowalam stroj uszyc na podstawie zdjec w internecie. W zeszlym roku udalo mi sie kupic Atlas Polskich strojow Ludowych, poswiecony strojowi pyrzyckiemu. W tym roku zabieram sie za uszycie prawdziwego stroju , ze wszystkimi haftami, halkami, koszulami. Ja kazdego roku slysze : kiedy bedziesz miala swoj stroj ? Moze sie skusze za rok? Maz obiecal, ze nie bedzie sie za mnie wstydzic big_grin.
            • kwintesencja_patologii Re: A czy ja juz wam mowilam... 25.05.13, 00:53
              elske napisała:

              > Moja corka, 17 maja ubiera sie w stroj pyzycki.

              Super, że w Norwegii jest takie super święto i że można się pokazać w innym stroju niż norweski :o)
              Ja bym chciała sobie skombinować strój wilanowski. Nie jest może jakiś specjalnie zdobny i oryginalny, ale za to mogę się do niego oficjalnie przyznawać, bo pochodzę z Wilanowa smile

              https://cygan.ucoz.ru/etno_odiag_pl/wilanow.JPG
              • kwintesencja_patologii Re: A czy ja juz wam mowilam... 25.05.13, 01:02
                O, tu będzie lepsze zdjęcie:

                https://gok.lesznowola.pl//galeria/1l3n0dh12.JPG
Pełna wersja