pytanie dzieckowo - żywieniowe

24.05.13, 19:27
Młoda od jakiegoś tygodnia stroi foszki przy jedzeniu. Znielubiła ukochane zupy, grymasi przy najulubieńszych do tej pory potrawach, no ogólnie kiszka z jedzeniem. Domniemam że to taki etap, chciałam zapytać doświadczone matrony ile mniej więcej może potrwać, skończy się czy będę musiała celować w nowe gusta kulinarne. Młoda nie miała żadnych silnych przeżyć, nic się od dawna nie zmieniło. Troszkę się martwię bo panna od czerwca idzie do przedszkola i będzie tam jadła (mam nadzieję) 3 posiłki..
    • paciaty Re: pytanie dzieckowo - żywieniowe 24.05.13, 19:58
      A to różnie suspicious Młoda obraziła się kiedyś na trskawki i półtora roku nie jadła big_grin Po czym w środku zimy sobie wymyśliła "kup truskawki!" i szukaj wink
      Na pomidorową i gołąbki byłą obrażona jakieś 2 tygodnie po czym o to właśnie poprosiła.
      Natomiast na ogórkową się wypięła w wieku 3 lat i od tej pory takowej nie zje suspicious


      Młoda nie miała żadnych silnych przeżyć, nic się od dawna nie zmieniło

      Doprawdy? Spójrz na swój podpis big_grin Skąd wiesz, że na swój sposób nie przeżywa?

      Niech je co chce może ma akurat taki czas, mnie jak na placki ziemniaczane naszło to codziennie przez kilka dni jadłam
    • grave_digger Re: pytanie dzieckowo - żywieniowe 24.05.13, 20:06
      a to się kiedyś kończy? u mnie jeszcze nie. każda je co innego. pojedyncze produkty.
      w szkole i przedszkolu jedzą wszystko. zazzwyczaj.
    • mona_mayfair Re: pytanie dzieckowo - żywieniowe 24.05.13, 20:12
      Mojemu kolo 3 roku zycia sie zmienilo. Lubił ogórkową, krupnik i sos pieczarkowy- od prawie 3 lat nie ruszy;p za to polubił grochówkę, paprykę, kukurydzę i cebulę;p
    • dziennik-niecodziennik Re: pytanie dzieckowo - żywieniowe 24.05.13, 21:08
      w przedszkolu bedzie jadła. moj bratanek w domu je trzy rzeczy na krzyz, w przedszkolu zje wszystko...
    • ladyjane Re: pytanie dzieckowo - żywieniowe 25.05.13, 17:59
      A może to bunt dwulatka, połączony z przeczuciem, że coś się wydarzy...

      W przedszkolu dzieci zwykle jedzą, bo widzą, że inne dzieci jedzą. Odruch stadny smile
      • ciepla.kawa Re: pytanie dzieckowo - żywieniowe 25.05.13, 19:11
        Też bym obstawiała bunt. Jak pójdzie do przedszkola to będzie jadła wszystko. Moja w domu np. naleśników nie tknie a w przedszkolu zjada. Nie martw się - z głodu nie padnie smile
      • dziewczyna_bosmana Re: pytanie dzieckowo - żywieniowe 26.05.13, 09:25
        Bunt dwulatka to już dawno, jedzenie przestało być ciekawe dopiero teraz. No cóż, tak jak piszą dziewczyny, może w przedszkolu pożre co dadzą. Tak czy siak z głodu nie padnie.
    • aniuta75 Re: pytanie dzieckowo - żywieniowe 25.05.13, 19:26
      U mojej to trwa już 2,5 roku. Jadła wszystko, każdej nowości spróbowała. Niestety sie pannie odwidziało a mnie rece opadają.
      Co lepsze - w przedszkolu je prawie wszystko. W domu ma swoje ulubione zestawy i o niczym innym mowy być nie może.
      Starszak też wybredny, ale on nigdy nie przepadał za kulinarnym eksperymentowaniem.
      • agusia79-dwa Re: pytanie dzieckowo - żywieniowe 25.05.13, 19:40
        moja Młoda jadła przez 4 lata swojego życia wszystko. teraz od roku szykowanie dla niej posiłków to katorga. Najgorsze, że w przedszkolu też nie chce jeść. nie tknie ryby, mięsa też rzadko. jedyne co je chętnie to pierogi, naleśniki racuchy i spaghetti. Ja gotując też nie wiem czy tknie cokolwiek i już tracę pomysły na potrawy.
        ps. z tęsknotą wspominam czas kiedy jadła
Inne wątki na temat:
Pełna wersja