tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj

31.05.13, 23:08
ło matko. Ale się wkurw***, laski, masakra po prostu.

Ojciec sobie wymyślił, że przecież jak to tak, bez tłuczenia butelek. Zwołał ch*** wie po co pół osiedla na wódkę. Co tam, że jutro wesele, że trzeba wstać, nic to. Największe buractwo się zlazło wioskowe (taka okolica). Wokół pełno szkła, wóda się leje strumieniami, a dookoła.... dzieci. Takie dwuletnie. No i się ciąć zaczęły. Bo tatusie chleją. No to chłop bierze i chce wynosić to szkło (w takiej wannie było, żeby mniej bałaganu). A koleś nie patrzy, że on blisko, tylko butelką rzuca. No i chłop se łapę rozciachał. A że pod wpływem to na szycie się namówić nie dał uncertain
A teraz dalej chleją na dole. Ja ich olałam, w ciąży, to się zwinęłam. Ale jak chciałam chłopa ściągnąć, to nagle go "teściowa" (a moja matka) pokochała, żebym "spokój mu dała, on jeszcze zostaje". A ja już widzę, że on dosyć ma i jutro będzie lipa. Na własnym ślubie z kacem. Bo odpuścić na tym etapie ciężko już uncertain
Makabra laski, zła jestem taka, że po prostu szok. Rozgoniłabym na cztery strony. A nie mogę, bo gospodarz to mój ojciec, nie ja. A że narąbany, to co tam uncertain
Ech, no nie wiem już po prostu... to koszmar jakiś jest. Za mało wyobraźni miałam zdecydowanie, że się na to decydowałam uncertain
    • opium74 Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 08:21
      W życiu nie słyszałam o tym zwyczaju.
      A ty się trzymaj. Zawsze w ostatniej chwili możesz powiedzieć "nie" a chłopu powiedzieć ze ślub możecie wziąc sami jak będzie trzeźwy wink
      Bo on żyć ma z Tobą a nie twoja mama, tata czy sąsiadami.
      • ciepla.kawa Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 09:15
        No ja też pierwsze słyszę o takim zwyczaju. Ale ja to nie bywam na weselach więc może się nie znam.
        Tak czy inaczej życzę Ci siły i spokoju.
        • annajustyna Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 10:11
          To pewnie na Slasku, tam obchodza Polterabend z tluczeniam szkla, porcelany etc. dzien przed slubem. Z drugiej strony - chlansko w piatek? Przeciez post obowiazuje (no chyba ze po Bozym Ciele dyspensa jakas).
    • grave_digger Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 09:27
      Gdzie mieszkasz? To nie jest jakiś poniemiecki zwyczaj? Mój ojciec swojej córce coś takiego robił. Ale to było bardzo sympatyczne, muzyka i takie tam.
      A twojej rodzinie brak wyobraźni i odpowiedzialności.
      • tedesca1 Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 09:36
        na śląsku jest taki zwyczaj, tylko tłucze się porcelanę smile
        • dorcia1234 Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 09:55
          na Kaszubach też
          o czym się przekonałam gdy sąsiedzi córkę za mąż wydawali. Tyle, że oni robili to tydzień przed weselem, ale nocka z soboty na niedzielę wesoła była.
          A jeszcze dwie córki mają.....
          • kfiatuszkowa Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 10:04
            Tedesca ja ze śląska i u nas to się to nazywa "tłuczenie szkła" że niby na szczęście młodej parze czy coś tam. Na wsiach to głównie robią. Ja tego nie miałam, ale moja kumpela mieszkająca 15 km ode mnie już tak wink Tak samo jak jeżdżenie z kołoczem, to ponoć odmiana tłuczenia szkła, bo jeżdżą z kołoczem weselnym np grupka gości ze strony pani młodej do rodziny pana młodego. Poprzebierani i nie wiem dokładnie co tam robią bo tego myśmy też nie mieli big_grin ale wiem że też piją na umór a potem coś ktoś bodnąć musi (ukraść znaczy się) żeby potem musieli odkupić sobie ci co im zginęło. Jakoś tak. Wiem, że jeszcze z okazji takich zabaw przedweselnych to biorą szary papier i jak ktoś w domku mieszka to cały ogródek stroją goście srajtaśmą.

            Kjut, ni oni to zrobili totalnie bez wyobraźni ale nie możesz się przejmować bo na dobre Ci to nie wyjdzie, a już na pewno nie maleństwu. Ja wiem, że fajnie się komuś radzi "nie denerwuj się" ale musisz jakoś to przetrwać. A jak chłop Ci kaca będzie miał to go cytryną nafaszeruj albo witaminą C, podobno na kaca działa rewelacyjnie, a i jest możliwość, że na samym weselu alkoholu nie tknie wink

            To już dzisiaj?
    • annajustyna Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 10:12
      A chlop jak wytrzezwieje, to moze neich z lapa na szycie sie uda?
    • zuzia36 Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 10:16
      na mazurach tez jest taki zwyczaj i tez go nie cierpie
    • aqua48 Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 10:51
      kjut napisała:
      > wóda się leje strumieniami
      > A teraz dalej chleją na dole. A ja już widzę, że on dosyć ma i jutro
      > będzie lipa. Na własnym ślubie z kacem. Bo odpuścić na tym etapie ciężko już uncertain

      Ja bym nie wyszła za mąż za faceta który tak pije, ze nie potrafi odpuścić. I dla którego nachlanie ważniejsze od samopoczucia żony w ciąży...Po co i dla kogo ta impreza? Dla tatusia i jego gości?
    • zuzanka79 Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 11:12
      U nas też jest ten zwyczaj. Ale wygląda to zupełnie inaczej niż to co opisujesz. Kiedyś rzeczywiście wszystkie te Poltery były w piątki, ale ze względów organizacyjnych ( wink żadna przyjemność iść na drugi dzień na wesele na kucu) ) został przeniesione na inny dzień. Wygląda to mniej więcej tak:
      Od domu pana młodego do domu pani młodej jedzie barwny korowód przebierańców z zastępczą 'młodą parą' i jej świtą ( nie raz jedzie na przyczepie od traktora ozdobionej kolorową bibułą) składający się z bliższej rodziny obydwu stron, jest jakiś grajek z akordeonem ( albo i trzech) który gra różne piosenki biesiadne, jest tłuczenie szkła ( ale właśnie nie butelek, tylko takiego szkła grubszego - jakieś talerze, stare umywalki), a potem jest impreza, jakiś kołacz , bigos i kiełbasa no i wódka weselna. Ogólnie jest bardzo wesoło i kolorowo. Ostatnia taka impreza na której byłam była przed weselem mojej bratowej, ale z racji tego, że właśnie wódka się wtedy leje strumieniami ja młodego nie brałam, bo uważam, że to nie jest impreza dla dzieci.
    • hakeldama Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 11:26
      Kolejna lasia będzie niedługo zakladać płaczliwe wątki pt. mąż pije/jest agresywny /nie dba o potrzeby moje i dziecka/inne opcje

    • esofik Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 12:02
      na potłuczynach byłam w okilcy Pily tongue_out dawno temu. Grill, browar itd
      Fajna impreza dla sąsiadów, jesli jest z kulturą.
    • iziula1 Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 13:11
      Aż ciarki przeszły mi po plecach na sam opis chlania...bleee!

      Co do zwyczaju tłuczenia szkła-zwyczaj jak zwyczaj. Ale jeśli robi się to z głowa, w kulturalnym towarzystwie wszytko jest ok.
      Tu raczej wygląda na typowe wiejskie chlanie na umór. Bez opamiętania.
      Współczuję takich zwyczajów.
      Picie na umór przed ślubem i to i po ślubie będzie normą.

      Ja bym się zastanowiła nad ślubem, mimo,że to to już dziś wink
    • a-inka Re: tłuczenie butelek - co za idiotyczny zwyczaj 01.06.13, 14:06
      Masakra;/
      ja bym chyba całą imprezę odwołała...niestety mam skrzywienie po moim byłym I jego wyskokach z alko,więc...
      na pocieszenie powiem,że też parłam do ślubu jak gupia,bo byłam w ciąży,bo rodzina,bo...
      odbiło mi się to wielką czkawką,na szczęscie po jakimś czasie nabrałam rozumu...
      • jan.kran Polterabend. 01.06.13, 15:23
        pl.wikipedia.org/wiki/Polterabend
        de.wikipedia.org/wiki/Polterabend
        Ja znam ten zwyczaj z Bawarii i bralam kilkakrotnie udzial. Odbywalo sie w przeddzien slubu dla wszystkich z wioski , bo ja na bawarskich wioskach mieszkalamsmile
        Mam mile wspomnienia , bylo jedzeni , picie , spiewy , prezenty dla panstwa mlodych.
        Mily prolog do slubu.
        Notomiast taka masakra jak opisujesz to dla mnie Kosmos dzien przed slubem ...
    • annajustyna Czy juz moze po slubie? 01.06.13, 15:52
      Wszystkiego naj!
      • kjut mężatka :) 02.06.13, 21:16
        Hej kochane!
        Ja się pożaliłam, a tutaj poważna dyskusja widzę wink Nie odwoływałam ślubu. Ja wiem, że mój opis brzmiał strasznie, ale chłop oprócz tego, że się upił to naprawdę nic straszniego nie zrobił wink To, że łapa pocięta, to nie jego wina, tylko idioty pijanego innego, który rzucał szkłem na nic nie patrząć. Zresztą tego samego łosia, który syna nie dopilnował. Zła byłam, że mi się schlał przed ślubem, ale na tym jego przewinienia się kończą. A że upija się średnio 2-3 razy w roku, to mu mogę wybaczyć tongue_out

        A co do ślubu i wesela - zaraz się pochwalę w osobnym wątku wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja