doral2 04.06.13, 19:52 w tym samym czasie co zwykle zrobiłam jedno okrążenie więcej. heh, rozpiera mię duma wczoraj padało, więc nie pobiegłam, tylko wyciągnęłam matę do ćwiczeń i ćwiczyłam pod dachem. w dupie z tym, wolę jednak biegać. albo pływać. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
amoreska Re: poprawiam wyniki :) 04.06.13, 20:19 Na brzydką pogodę dla bogaczy w sam raz jest bieżnia. Albo inna aktywność fizyczna poddachowa. Odpowiedz Link
doral2 Re: poprawiam wyniki :) 04.06.13, 20:25 a skąd ja tera bieżnie wytrzasnę? chyba nie mam nic takiego w najbliższej okolicy... a dojeżdżać mi się nie uśmiecha, to już basen mam bliżej. Odpowiedz Link
zales239 Re: poprawiam wyniki :) 04.06.13, 20:27 hmmmm aktywność poddachowa-ciekawe to! gratulacje doral ja chodzę na ćwiczenia kształtujące ,rozciągające,salkę siłową -ledwo dzisiaj żyję. O bieganie pytałam już jakiś rok temu , z czym to się je.....jeszcze tylko kupię buty i już zaczynam biegać Odpowiedz Link
doral2 Re: poprawiam wyniki :) 04.06.13, 20:53 biegam tylko dlatego, że każdy inny sport wymaga dojechania gdzieś tam i stratę czasu na dojazdy oraz wydatki na karnety czy inne opłaty. z tego wszystkiego dojazdy najbardziej mnie dobijają, bo do mojej wsi są tylko dwie drogi dojazdowe i na obydwu korki są rano, wieczór, we dnie, w nocy, co mnie skutecznie zniechęca do jakichkolwiek wypadów po powrocie do domu, albo późniejszych powrotów po pracy. wypad na basen na godzinkę zajmuje mi około trzech godzin. a na zumbę to bym pochodziła, i na basen tyż. ale mi tego czasu zmarnowanego w korkach jest strasznie szkoda. bieganie wymaga ode mnie wysiądnięcia z samochodu pod domem, zmiany odzieży i obuwia i przejścia 86 kroków do lasu, w którym jest w miarę odchwaszczona droga i da się biegać. no i oczywiście systematyczności i nieodpuszczania sobie. i zajmuje mi to godzinę. a buty już miałam. czekały dwa lata na podniesienie tyłka z kanapy. Odpowiedz Link
amoreska Re: poprawiam wyniki :) 04.06.13, 21:02 Ja dojeżdżam jakieś 12 minut, mogłabym krócej, ale bliżej miałabym gorsze warunki. Godzina fitnessu = 2 godziny od wyjścia z domu do powrotu (w tym przebranie się, prysznic itp.) Odpowiedz Link
doral2 Re: poprawiam wyniki :) 04.06.13, 21:12 no właśnie, przynajmniej godzina w plecy Odpowiedz Link
cudko1 Re: poprawiam wyniki :) 05.06.13, 09:11 nienawidzę biegania bez celu w kółko (a próbowałam kiedyś z kumpelą) , tak samo jak bezsensownych spacerów ale Tobie doral gratuluje i samozaparcia i poprawy wyników Odpowiedz Link
doral2 Re: poprawiam wyniki :) 05.06.13, 19:35 bezsensowne bieganie w kółko to właśnie na bieżni. ja sobie biegam przez las. a w lesie różne ciekawe rzeczy som Odpowiedz Link