ale ze mnie pipa :/

04.06.13, 20:14
mężu mędzil o chlebie na zakwasie, więc wywlekłam z lodówki zakwas, podhodowałam trzy dni, mamunia na mędzenie zięcia poszukała liści chrzanowych na łące, wyrastałam chleb prawie dwa dni.
po czym wpierdzielilam wszystko w brytfanki, wyrosłam i upiekłam.

i zapomniałam chleb posolić.
i zapomniałam odłożyć sobie część zakwasu na kolejny chleb.
teraz będę musiała od nowa hodować, kurna jego decha!
co za pipa ze mnie uncertain

na pociechę mam do tego chleba ser koryciński własnej roboty, jakoś zjemy big_grin
    • amoreska Re: ale ze mnie pipa :/ 04.06.13, 20:17
      Posolić można już upieczony chleb. A potem zjeść.
      Mniam...
      • doral2 Re: ale ze mnie pipa :/ 04.06.13, 20:23
        nie wiem, czy zdążę.
        mężu wchrzania ten chleb z prędkością światła big_grin
        • olinka20 Re: ale ze mnie pipa :/ 04.06.13, 20:27
          Nie wiesz, ze nie mowi sie juz pipa tylko siosta księznej Kate? wink
    • cura_domestica Re: ale ze mnie pipa :/ 04.06.13, 20:59
      doral2 napisała:

      > mężu mędzil o chlebie na zakwasie, więc wywlekłam z lodówki zakwas, podhodowała
      > m trzy dni, mamunia na mędzenie zięcia poszukała liści chrzanowych na łące, wyr
      > astałam chleb prawie dwa dni.

      przeczytałam "wędzenie zięcia" big_grinbig_grinbig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja