kfiatuszkowa
07.06.13, 14:14
Kurwa zupy mi się pieczarkowej zachciało...

Młodej nalałam do miski i ochłodziłam kostką kodu w woreczku, a ta jak już miała trochę zjedzonego to chciała żebym też zjadła i no nalałam sobie takiej wrzącej zupy (z 3-5 min temu ugotowanej) i ja nie wiem jak to szłam ale przechyliłam se tą miskę i całą dłoń sobie oblałam lewą... Moczyłam już w zimnej wodzie, po wyjęciu piecze jak nie wiem... Po co starego posłać do apteki?