moja przygoda z samoopalaczem...

09.06.13, 22:43
a nie, nie jestem w ciapki.
nie jestem w cętki, w plamki ani w paskiwink
po nasmarowaniu się samoopalaczem wczoraj... śmierdzęwink
śmierdzę tym samoopalaczowym zapachem, zbliżonym nieco do zapachu po solarium.
i to wszystko... w sensie nie jestem ani odrobinę ciemniejsza.
chciałam, żeby moje bladawe kończyny dolne jako tako wyglądały do krótkich spodenek i chooyindifferent
nie tylko słońce mnie nie opala, nie tylko solarium nie daje rady, ale jak widać i samoopalacz na mnie nie działa.
widać mam tak błękitną krew, że nic nie jest w stanie zmienić bieli mojej skórytongue_out
    • karra-mia Re: moja przygoda z samoopalaczem... 09.06.13, 22:54
      eee tam trza było se kupić w rossmanie chusteczki samoopalającw z dax cosmeticssmile mnie tam pasują, nie śmierdzą, i działają wink
    • fajnyrobal Re: moja przygoda z samoopalaczem... 10.06.13, 01:36
      może jesteś wampirem? tongue_out
      • tetika Re: moja przygoda z samoopalaczem... 10.06.13, 05:36
        smierdzi kazdy samoopalacz
        widze ze masz jeszcz gorzej niz ja....
        ja swoja skore jednak zmoglam solarium i teraz reaguje
        nie jest to opalanie na poziomie normalnych ludzi , ale tez nie strasze....
    • sylki Re: moja przygoda z samoopalaczem... 10.06.13, 12:41
      widocznie chooyowy samoopalacz tongue_out
    • doral2 Re: moja przygoda z samoopalaczem... 10.06.13, 19:15
      spróbuj balsamu brązującego dove.
      wiem, że jest dość drogi (ok. 18 zeta), ale przynajmniej nie śmierdzi i daje nieco koloru.
      • woezel_pip Re: moja przygoda z samoopalaczem... 12.06.13, 00:25
        Ja raz użyłam samoopalacza, jak miałam z 16 lat?
        I nie umyłam dłoni...
        Heh big_grin
        • cudko1 Re: moja przygoda z samoopalaczem... 13.06.13, 08:35
          kiedyś poszłam do chłopa (byłego już) żeby mi plecy ładnie wysmarował samoopalaczem, wysmarował a i owszem, mówię mu idz umyj łapska, zaraz zaraz no i nie umył suspicious
          a następnego dnia miał jakieś zebranie na którym miał głosować podniesieniem ręki tongue_out aaaaaaaa śmiesznie było wink
          nie rozumiem tylko dlaczego był na mnie zły, przeca mówiłam zeby umył
        • jowita771 Re: moja przygoda z samoopalaczem... 13.06.13, 13:42
          Ja kiedyś wysmarowałam gębę samoopalaczem siostry, jak kończyłam twarz, to przejechałam palcami w dół po szyi. Rano miałam pionowe paski, upał, jak cholera, a ja do kościoła poszłam w golfie.
      • malgosiek2 Re: moja przygoda z samoopalaczem... 12.06.13, 00:43
        doral2 napisała:

        > spróbuj balsamu brązującego dove.
        > wiem, że jest dość drogi (ok. 18 zeta), ale przynajmniej nie śmierdzi i daje nieco koloru.


        Używam i jest naprawdę super, nie zostawia smug czy też "solarnego"zapachu.
        I skóra się ładnie w słońcu mieni big_grin
        • kama_msz Re: moja przygoda z samoopalaczem... 12.06.13, 09:16
          miałam dove - na mojej skórze śmierdział ohydnie, nadawał jej wstrętny, żółtawy koloryt i syfił ubrania.
          zgodzę się tylko z tym, że drobinki faktycznie ładnie błyszczaływink
          pozostanę biała, nie przeszkadza mi to.
        • sylki Re: moja przygoda z samoopalaczem... 12.06.13, 11:01
          ja używałam i brudził mi ubrania uncertain
Pełna wersja