Od 17:00 już nie pada

10.06.13, 20:35
ale w moim salonie pada dalej.
Na dodatek pół nocy nie spałam, bo ustawiałam 5-metrowy sznureczek z misek na deszczówkę.
Dziękuję za uwagę.
    • andziulec Re: Od 17:00 już nie pada 10.06.13, 20:43
      przeciekała mi kiedyś ściana i wcale nie musiało padać cały dzień. 3 lata walki ze wspólnotą żeby zrobiła coś z tym. W końcu zrobiła a ja zrobiłam remont. I po pierwszym niedużym deszczu.....piiiiii piiii piiii dziękuję za uwagę big_grin
      Zgłaszałaś? Robili coś z dachem?
      • grave_digger Re: Od 17:00 już nie pada 10.06.13, 20:55
        andzia, dużo by gadać.
        w poprzednie lato jak robili dach (cały, ale nie nad salonem) to coś naruszyli i zaczęło się lać. pół roku walki ze spółdzielnią i przyszła inna ekipa, coś zalepiła i przestało się lać. ja dostałam odszkodowanie, ale coś mnie tknęło i sufitu nie wyremontowałam.
        2 tygodnie temu przyszła ekipa robić kolejny dach obok (to specyficzny blok ze skośnymi dachami) i znów coś naruszyli i zaczęło lać się tym razem w innym miejscu. ekipa obaczyła i dogadała się ze spółdzielnią, że zrobią w końcu ten daszek. zerwali blachę, położyli papę, ale nie dokończyli a w nocy było mega oberwanie chmury. obecnie sufit w mym salonie wygląda masakrycznie z obdartą farbą do gołego betonu.
        jutro wystosuję pismo do spółdzielni o odszkodowanie.
    • doral2 Re: Od 17:00 już nie pada 10.06.13, 20:44
      u mnie nie pada już od 14...
      ale sufit mi w łazience nieco zalało, jak po kominie deszcz zacinał uncertain

      ja tez pół nocy nie spałam, bo w sypialni miałam duszno i gorąco, a okien nie mogłam otworzyć bo to dachowe i lał deszcz uncertain

      łączę się w bólu...
Pełna wersja