Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:(

15.06.13, 02:00
Moja córka poszła do szkoły do pierwszej k;asy jako 6cio latka.W Czym problem?????? Ileż można na ten temat dyskutować i Rządowi łeb zajmować?????? Czy Wy mamy sześciolatków na serio jesteście takie jakieś nawiedzone???? Dzieciaczki Wam się zmarnują? w Ławeczkach ich kręgosłupiki zabolą? zabaweczek nie będzie? A czy któraś mama sześciolatka zapoznała się z materiałem szkolnym dla 6 latków?? Czy tam się czegoś niesamowicie ciężkiego dzieci uczy? Sześciolatki do pierwszej klasy i to nał -natychmiast! Moja sobie poradziła znakomicie to i Wasze pici pici i niuniuśki sobie poradzą . Takie moje zdanie bo mnie już mdli od tych afer szkolnychtongue_out
    • fajnyrobal Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 02:19
      Mnie to zwisa kalafiorem, bo moja i tak będzie miała prawie 7 lat jak pójdzie do szkoły. tongue_out

      A nie przyszło ci do głowy, że to nie o dzieci chodzi tylko o szkoły które za cholerę nie są przystosowane dla tak małych dzieci?
      • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 02:39
        Robal a nie przyszło ci do głowy że klasy są przystosowane? Mają część zabawową kącik z zabawkami ,no i oczywiście ławki ,krzesełka. Ja nie narzekam od pierwszej klasy jest fajnie moż nie full wypas ale fajnie i dlatego mnie zaczynają drażnić te wyczulone mamuśki bo moja córa w lipcu dopiero skończy 8 lat a jest już po komunii ,ma znakomitą klasę ,WYCHOWAWCZYNIĘ przede wszystkim. Wiesz nie dogodzisz wszystkimsad W szkole mojej Młodej jest skromnie przystosowana klas dla 6cio latków ale da się żyć.W Pierwszej klasie pani ich traktowała jako maleńkie dzieciaczunie,śniadaneczko tylko w klasuni,absolutli na hol na dole....no i ok byłam zadowolona.W drugiej klasie jest super i w ogóle nie czuję że dziecko mi poszło rok wcześniej do klasysmile Serio nie rozumiem tych rozhisteryzowanych manusiekbig_grin
        • fajnyrobal Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 11:43
          Wiesz, to że ty jesteś zadowolona nie jest miarą, że wszyscy będą zadowoleni i wszyscy maja robić tak jak ty. Każde dziecko jest inne i jedno się dostosuje błyskawicznie, inne nie. Ja jestem za daniem rodzicom wyboru, oni znają swoje dzieci najlepiej i ich możliwości.
          Mając w perspektywie to, że w jednej klasie będzie moje nawet nie 6 letnie dziecko (końcówka listopada) i prawie ośmioletni koń powiedziałam w zeszłym roku pas. Gdyby były klasy tylko i wyłącznie 6 latków może bym się zastanowiła, tak nie. Wiem jaka była i trochę dalej jest młoda, wiem, że ma dynamit w portkach i nie wysiedziałaby 45 min na tyłku bo było to dla niej fizyczną niemożliwością - miałam ją narażać na tony uwag w imię mojej chorej ambicji? Wszystko ma swój czas i swoje miejsce, młoda jest teraz bardziej dojrzała i pojmuje słowo obowiązek, przedtem był z tym duży kłopot. I tak będzie najmłodsza w swojej klasie.
          Nie zaliczam się do rozhisteryzowanych mamusiek, realnie patrzyłam na możliwości mojego dziecka i cieszę się, że ja miałam wybór.
          Poza tym, to, że w waszej szkole wygląda to tak różowo nie oznacza, że wszędzie tak jest. gratulować wyrozumiałej i zaangażowanej wychowawczyni. Ja jednak znam osoby które posłały swoje dzieci w wieku 6 lat do szkoły i teraz tego serdecznie żałują. Tylko nie będą o tym mówić głośno, bo przecież trudno przyznać się do błędu.
      • jowita771 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 06:27
        A jak dziecko ma siedem, to szkoła się magicznie przystosowuje?
        Ja też posłałam sześciolatkę do szkoły i to była dobra decyzja, dziecko tylko na tym zyskało. Myślę tak, jak Annabetka, mdli mnie od tej akcji.
        • fajnyrobal Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 11:53
          tak, magicznie przystosowują się do szkoły, bo w czasie tego roku zmienia się ich psychika, 6 lat to wiek dużego skoku rozwojowego, dzieci w tym czasie są nadpobudliwe i często niezdyscyplinowane. w przedszkolu panie są jakoś w stanie skanalizować ich energię za pomocą ćwiczeń, spacerów czy wyjść do ogródka, w szkole gucio - nie ma miejsca w klasach, lekcja ma trwać 45 min a o wyjściu na plac zabaw można pomarzyć, bo jest podstawa programowa którą trzeba zrealizować.
          a szkoła przystosowana jest do 7 latków i jak na razie się to nie zmieniło.
      • przeciwcialo Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 07:44
        mam dwóch sześciolatków na sumieniue i powiem ci że to rodzice mają problem a nie szkoły czy dzieci.
    • mariolka55 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 07:37
      mnie mdli po przeczytaniu powyższego
      • przeciwcialo Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 07:51
        Parę trzeba puścić w konkretny gwizdek a nie w ten co głośno gwizda.
    • melancho_lia Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 09:14
      Mnie też już mdli od słuchania tych histerii- szkoły nieprzystosowane- a co dla 7 latka to już są przystosowane?
      Materiał za trudny- no litości szlaczka dziecko nie zrobi? linijki z literką A nie napisze? Obrazka nie pokoloruje?
      Ja posłałam syna jako 6-ciolatka i nie mam uwag, za rok posyłam córkę (mimo, ze jeśli zmienią ustawę to nie będę musiała- jest z drugiej połowy roku).
    • jk3377 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 09:25
      posyłajcie, posyłajcie, w koncu to wasz wybór. ale pamietajcie i nie dziwcie sie potem, ze jak w 1, 2 klasie sobie dało rade to ze i w 5 czy 6 juz sobie moze rady nie dac, i wtedy sie zaczynaja schody i ból. oczywiscie nie u wszystkich, ale czesto sie zdaza,ze nie nadazają...
      • przeciwcialo Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 09:44
        Jak pójdzie jako siedmiolatek to z palcem w nosie te wyższe klasy zaliczy? Bzdura.
    • jk3377 w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 10:12

      • babowa Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 11:30
        mnie tez mdli jak madrza sie mamusi, ktorych dziecko poszło wczesniej i daje sobie rade z palcem w nosie
        raz, ze dziecko nie jest gotowe na siedzenie w ławkach przez tyle czasu, dwa, ze nie wszyscy sa tyle dojrzali psychicznie, by sprostac wymaganiom szkoły
        pamiec, uwaga nie jest jeszcze na tyle sprawna by kazdemu dziecku nauka przychodzila z łatwoscia
        o ile jeszcze pierwsze polrocze I kl, jest proste, to juz pod koniec sa roku sa np dyktanda
        przeskoko bardzo duzy

        i nie dziwi was, ze kiedys dzieci młodsze by isc do klasy I musiały poddac sie badaniom w PPP?
        i czesc z tych dzieci odpadała , bo i ile dały by rade z nauka to jednak psychicznie byli nie gotowi
        bardzo mało jest dzieci, ktore w tym wieku sa tyle duze , ze nie przeszkadza im sposob nauki, zadania domowe

        dziecko moze miec duze mozliwosci intekektualne, ale jesli jest bardziej zainteresowane zabawa niz lekcjami a bedzie musiało na siłe poswiecac czas to szybko sie zniechceci i zaczynaja sie trudnosci

        i smiesza mnie te place zabaw przy szkole, bo jest ich teraz sporo, bo 6- latko do szkól !
        i na place panie z dziecmi nie wychodza bo musza isc z programem a na plac moga isc z rodzicami po szkole

        moj syn w pierwszej klasie nosil wlasne zabwki, bo w szkole nie było zadnych, i ta resztka dywanu w tyle klasy nie starczała nawet by siadło swobodnie kazde dziecko, wiec i tak czesc bawiła sie przy stolikach
        a gdzie jest bieganie, podskoki, ruch po prostu?
        w przedszkolu chodzi sie na spacery, kazdego dnia jest wyjscie na swieze powietrze, jest czas na zabawe swobodna, w szkole juz nic takiego nie ma

        dla mnie temat rzeka, pozoranctwo szkól i nauczycieli klas 1-3 ze sa przygotowani do przyjecia dzieci młodszych

        i fajna sprawa w klasie 4, okazuje sie, ze jest bubel w przygotowaniu podstawy programowej i pominieto pewne tresci
        dziciaki przychodzace do klasy 4 maja umiec same z siebie pewne rzeczy
        nikt sie bardzo nie skupia na tych szczególach bo z programem trzeba leciec i z lekcjami siedza rodzice i tłumacza
        • fajnyrobal Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 12:05
          mnie to trochę przypomina sytuację z robieniem kupci do nocnika. jedna z drugą przechwalały się, że jej dziecię już robi na nocniczku a ma dopiero 10 miesięcy. no wręcz woła kiedy chce ee. Tylko jakoś potem to dziecię pomykało w pampersie czasami do 4 roku życia...
        • mariolka55 Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 12:15
          no więc ,żeby sie nie powtarzać podpiszę sie tylko pod Babową
          dodam jeszcze że u nas w pierwszej klasie są ławki i lekcje 45 min. trochę sie to różni od wychwalanego zachodu gdzie dzieci chodzą wczesniej do szkoły tyle że lekcje sa prowadzone jak w naszych dawnych zerówkach
        • grave_digger Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 13:04
          Mnie też mdli od tonu annabetki.

          W pierwszej szkole mojej córki były dywany w klasach, plac zabaw na podwórku, pani wychowawczyni taka se, nie zauważyła, że moja córka ma problemy.
          W drugiej szkole mojej córki nie ma żadnych dywanów w klasach i nie ma placu zabaw. Szkoła objęła za to zajęciami dodatkowymi moją córę z problemami. I nauki jest tonę więcej niż w poprzedniej szkole.
          Morał - jaka szkoła taki styl.

          Widząc obydwie szkoły, nie puszczę drugiej córki wcześniej, bo jest niedojrzała emocjonalnie do rygoru jaki oferuje szkoła nr 2.
          • annabetka Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 14:54
            No to ja jeszcze dodam na usprawiedliwienie swojej mdłości dla przeciwniczek sześciolatków w pierwszej klasie.
            Moja córka zapisana była do szkolnej zerówki (przez osobę postronną bo ja jeszcze wtedy przebywałam z nią za granicą ,gdzie notabene zaczęła szkołę jako 5cio latka) Jak zjechaliśmy do kraju po wielu przemyśleniach stwierdziłam że ją przepiszę do pierwszej klasy,ponieważ materiał z pierwszej klasy miała już opanowany w wieku 5 lat.
            Problem nie leży w przystosowaniu szkół tylko w pedagogach/nauczycielach.Moje dziecko trafiło na wspaniałą wychowawczynię i z całym szacunem namęczyła się w tej pierwszej klasie z tymi naszymi dzieciakami ale! Dzieci ją pokochały,nie było tej traumy ławka,krzesełko i parę godzin siedzenia.Zaczeła naukę przez zabawę.No córka uwielbia panią i uwielbia chodzić do szkoły.Pani w 2 klasie troszkę narzuciła większy rygor ale jakoś po dziecku nie widzę stresu,traumy ot trochę więcej obowiązkówsmile
            Mnie po prostu nudzi /mdli już ta dyskusja sfrustrowanych mamusiek bo normalnie 12 miesięcy czyni różnicę! Czy mamy protestujące,chcące referendum w ogóle widziały szkoły do których ich dziecko ma pójść?? Rozmawiały z dyrektorem,szkoły,z ew.wychowawcą?
            Dla mnie to nie jest problem przystosowania szkoły tylko strach przed odcięciem pępowiny a nie skracanie dzieciństwabig_grin
            • annabetka I jeszcze jedno:) 15.06.13, 15:04
              Jak zadecydują że będzie referendum to z góry informuję że cała moja rodzina pójdzie i zagłosuje na to aby sześciolatki poszły do pierwszej klasy.Moja rzucona na głęboką wodę daje radę dadzą radę i Wasze sześciolatkibig_grin A w szkole jak to w szkole są lepsi i gorsi uczniowie.Czas kobitki odciąć tę pępowinę.
              • grave_digger Re: I jeszcze jedno:) 15.06.13, 15:08
                Przyznam, że nie wiem kto głosuje przeciw 6-latkom w szkołach, bo nie znam ani jednej osoby. Ja tylko mówię o sobie i o tym, że żałuję, że posłałam starszą jako 6-latkę. Tyle.
                • mariolka55 Re: I jeszcze jedno:) 15.06.13, 15:57
                  mnie to szczerze mówiąc zwisa w tym roku ,bo córka idzie do 1 klasy od września
                  więc problem mnie osobiście nie dotyczy ,jednak wkurza mnie drwiący ton zwolenników i uogólnianie
                  • fajnyrobal Re: I jeszcze jedno:) 15.06.13, 16:04
                    O to to smile
            • fajnyrobal Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 16:03
              Annabetka cały czas mówisz mnie, mną, moja. Patrzysz tylko z punktu swojej optyki. Dzielisz świat na czarno- biały. Z jednej strony dzielne mamy superinteligentnych dzieci i wspaniali wszyscy bez wyjątku nauczyciele, świetnie przygotowane szkoły z drugiej strony rozhisteryzowane, bojące się odciąć pępowinę baby które najchętniej te swoje dzieciaczki zapakowałyby z powrotem w pampersy uncertain a świat jest w różnych odcieniach szarości.
              Podejrzewam, że twoje dziecię uczęszczało do szkoły w UK. Wszystko pięknie, ładnie tylko u nich szkoła to de facto nasze przedszkole. Dzieci mają czas i na naukę ale i na zabawę. W naszej szkole musi być naprawdę zaangażowany nauczyciel, żeby wprowadził taki system. A z tym u nas cienko. Nauczyciele to ludzie i bywają genialni, dobrzy, źli i byle jacy. Twoje dziecko miało szczęście i trafiło akurat na dobrą nauczycielkę, a co by było gdyby nie? Czy wtedy też byłabyś tak pełna entuzjazmu do wcześniejszego posyłania dzieci do szkoły?

              I tak, 12 miesięcy czyni kolosalną różnicę - ja to widzę po zachowaniu mojej córki.

              Poza tym pogadamy za 3-4 lata. Ja byłam dzieckiem rok wcześniej posłanym do szkoły. Nie, nie miałam problemów w nauce, byłam uczniem wzorowym. Miałam natomiast problem w starszych klasach z "kolegami" bo byłam najmłodsza czyli najsłabsza, można było mnie gnoić. Na mnie eksperymentowano, ja nie pozwolę eksperymentować na moim dziecku.

              Ja akurat znam większość rodziców którzy będą glosować przeciw wcześniejszemu posyłaniu dzieci do szkoły i wierz mi argument o skracaniu dzieciństwa jest najrzadziej przez nich używany. Najczęstszy to, że klasy szkolne, nauczyciele i przede wszystkim świetlice nie są dostosowane do małych dzieci.
              • fajnyrobal Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 16:11
                BTW mnie problem też osobiście nie dotyczy, bo jak już mówiłam moja młoda idzie w tym roku jako 7 latka do szkoły, nie lubię tylko takiego poprawiania sobie samopoczucia kosztem innych- ja dzielna i wyzwolona, nie wychowuję dzieciaka na ślamazarę a reszta to histeryczne matki maminsynków.
                • annabetka Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 17:49
                  No może tak to odebrałaś po moich postach,ale jakoś nie czuję się dzielna i wyzwolona bo mam dziecko nie ślamazarę smile smile Ślamazarami to są stroskane mamuśki według mniesmile Używam formy ja,mnie ,mną,itd bo w języku polskim pisząc np.swoją opinię tej formy osoby się używasmile
                  U nas jest jeszcze jeden plus ,pierwsze klasy powstały 2 i jedna była 7 latki a mojej córki 6 latki więc problemu z porównywaniem rozwoju i intelektu nie było i nie ma. A w sumie to róbta sobie co chceta tylko nie wałkujta tego na okrągło jakimiś demonstracjami,referendami i nie płaczcie przed kamerami że wasze dzidziusie muszą biedne siedzieć w ławeczkachtongue_out A i jeszcze jedno! Zajęcia w pierwszej klasie akurat u mojej trwały od 8-do 11.30 (w drugiej klasie najdalej d0 12.30) czyli szczęśliwszy sześciolatek w przedszkolu siedzący tam od nie raz 7 rano do 16ej? W szkole,Młoda chodziła do świetlicy i też było super! Zrezygnowałam bo ja nie pracuję i nie widzę sensu żeby tam siedziała,ale i tak często mnie prosi żeby po lekcjach tam pójść bo jest świetna atmosfera,kochana pani Ula,kupę zabawek,ogromny telebim z bajkami,warunki do odrobienia lekcjismile Ja robalu piszę swoją opinię i no muszę pisać w osobie pierwszejsmile Mdli mnie od bronienia tych biednych zagubionych sześciolateczków,ojej ojej bo normalnie skazę na psyche do końca życia będą miałytongue_out
                  • little_fish Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 18:09
                    a ten sześcolatek co poszedł do szkoły to jest taki samodzielny, że wróci do domu jak skończy lekcje o 12.30, czy będzie siedział w świetlicy do 16? i czym to się różni od sześciolatka w przedszkolu? W szkole do której chodzi moje dziecko nie ma ani jednej sali z dywanem. I nie będzie, bo nie ma w nich na ten dywan miejsca. Nie ma też placu zabaw - jedynie betonowe boisko. Starszy poszedł do szkoły jako siedmiolatek - i pierwszą klase wspominam nieciekawie. Był zbyt ruchliwy, wkurzał się o codzienne odrabianie prac domowych (których na tym wspaniałym, stawianym za wzór "zachodzie" chyba nie ma, prawda?), codziennie wysłuchiwałam uwag od pani. Jeśli reforma wejdzie w życie, młodszy pójdzie jako sześciolatek. I o dziwo jestem o niego spokojna - to inne dziecko niż starszy brat. Dlatego uważam, że rodzice powinni mieć wybór. Bo każde dziecko jest inne, a wiek 6-7 lat to czas naprawdę wielkich zmian w rozwoju małego człowieka
                  • fajnyrobal Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 22:17
                    Dobra, ale cały czas bierzesz to z perspektywy swojej szkoły. To, że tak jest u was nie oznacza że tak jest wszędzie. A wierz mi, że nie jest. Dziewczyny już o tym pisały, ale ty dalej "bo u mnie w szkole". Dziewczyno masz kupę szczęścia, że trafiła wam się taka szkoła i taka wychowawczyni. w 75% jest dokładnie odwrotnie.I rodzice mają czego się obawiać. nie obrażaj ich wtłaczając w schemat nie chce puścić 6 latka do szkoły - wychowuje dzidziusia, każdy ma prawo o losie dziecka po swojemu.

                    a nasz "kochany" rząd powinien wreszcie zrozumieć, że nie społeczeństwo jest dla niego tylko on dla społeczeństwa. Jeżeli społeczeństwo domaga się referendum w tej sprawie to należy to społeczeństwo wysłuchać bo zdaje się, że słono zapłacą za swoja butę przy następnych wyborach.
                    • fajnyrobal Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 22:23
                      errata
                      >każdy ma prawo o losie dziecka po swojemu.
                      każdy ma prawo decydować o losie dziecka po swojemu miało być
                  • jolunia01 Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 18.06.13, 11:19
                    annabetka napisała:

                    > U nas jest jeszcze jeden plus ,pierwsze klasy powstały 2 i jedna była 7 latki
                    > a mojej córki 6 latki więc problemu z porównywaniem rozwoju i intelektu nie był
                    > o i nie ma.

                    No właśnie. To raczej rzadkość.

                    > A i jeszcze jedno! Zajęcia w pierwszej klasie akurat u mojej trwały od 8-do 11.30 (w
                    > drugiej klasie najdalej d0 12.30) czyli szczęśliwszy sześciolatek w przedszkolu siedzący tam
                    > od nie raz 7 rano do 16ej?

                    Taaa, a twoje super nieślamazarne dzieciątko o tej 11.30 gotowe było do samodzielnej drogi do domu? Dalej zauważasz, że DZIECKU potrzebna jest opieka.

                    > W szkole,Młoda chodziła do świetlicy i też było super! Zrezygnowa
                    > łam bo ja nie pracuję i nie widzę sensu żeby tam siedziała,ale i tak często mni
                    > e prosi żeby po lekcjach tam pójść bo jest świetna atmosfera,kochana pani Ula,k
                    > upę zabawek,ogromny telebim z bajkami,warunki do odrobienia lekcjismile

                    No, popatrz, więc nie wracała sama do domu, tylko siedziała w "super" świetlicy. Zawiadamiam cię, że takie "super" świetlice ze świetna atmosferą i kochana panią to rzadkość. Na ogół są to przepełnione pomieszczenie wielkości klasy, w których hałasuje kilkadziesięcioro dzieci i warunków do odrabiania lekcji nie ma żadnych. To przechowalnie.
            • esofik Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 15.06.13, 20:56
              Moja córka zapisana była do szkolnej zerówki (przez osobę postronną bo ja jeszcze wtedy przebywałam z nią za granicą ,gdzie notabene zaczęła szkołę jako 5cio latka)

              sorry Annabetka, ale porównanie do doopy. Jesli Twoja córka zaczynala jako 5-latka, wiec była jednym ze starszych dzieci w klasie. W IE dzieciaki zaczynaja szkole majac ukonczone 1-go wrzesnia 4lata 2m. System dziala od lat, wiec szkoły, nauczyciele i rodzice sa przygotowani. Ty również psychicznie od poczatku byłas na to przygotowana.
              W Polsce o szesciolatki toczy sie batalia od kilku lat, a nadal goowno wiadomo, więc nie dziw się że rodzice panikują, bo zwyczajnie nie wiedza co ich (i ich dzieci) czeka w najbliższej przyszłości

              ps. moja do szkoły poszla majac 4,5 roku. Jej szkoła niewiele różni się od przedszkola, dużo się bawią i śpiewają, ucza sie pisać proste słowka i dodawać do 10, czasem maja prace domową "pomaluj obrazek".
              • annabetka Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 16.06.13, 00:25

                >
                > ps. moja do szkoły poszla majac 4,5 roku. Jej szkoła niewiele różni się od prze
                > dszkola, dużo się bawią i śpiewają, ucza sie pisać proste słowka i dodawać do 1
                > 0, czasem maja prace domową "pomaluj obrazek".
                >

                Esofik ale ja właśnie cały czas o tym piszę !Po co ten nieprawdopodobny lęk przed tymi ławkami,siedzeniem? Przecież nauczyciele wiedzą jak z dziećmi współpracować.Czytając posty Wasz to ja nie wiem jakieś traszne smoki chyba w tych szkołach pracują????? Mówiłam wyżej ,że Karolka miała czas na zabawę ,uczona była przez zabawę,wychodzili na plac zabaw,świetlica jest świetnie przystosowana .....ja serio nie wiem gdzie wy mieszkaciesmile Moja siostra na wsi i jej syn poszedł do 1 kl JEJ SYN POSZEDŁ DO PIERWSZEJ KLASY jako siedmiolatektongue_out Ma podobne warunki do mojej Młodej
                Dżisasss nie srajcie się tak nad tymi waszymi maleństwami!
                • esofik Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 16.06.13, 11:09
                  Anabetka moja corka jest w irlandzkiej szkole. Gdzie np. w kazdej klasie (nie na korytarzu!) jest łazienka z odzielnymi małymi kibelkami dla dziewczynek i chłopców. A nauczyciel ma dodatkowa osobe do pomocy.
                  Nie porównuj szkoły irlandzkiej do polskiej, bo to nie ma sensu. W IE przez cała podstawówke jest zbijanie bąków, w polskiej jest wyścig szczurów i trzeba się sporo napracować



                  • annabetka Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 17.06.13, 00:50
                    esofik napisała:

                    > Anabetka moja corka jest w irlandzkiej szkole. Gdzie np. w kazdej klasie (nie n
                    > a korytarzu!) jest łazienka z odzielnymi małymi kibelkami dla dziewczynek i chł
                    > opców. A nauczyciel ma dodatkowa osobe do pomocy.
                    > Nie porównuj szkoły irlandzkiej do polskiej, bo to nie ma sensu. W IE przez cał
                    > a podstawówke jest zbijanie bąków, w polskiej jest wyścig szczurów i trzeba się
                    > sporo napracować
                    >
                    >
                    >
                    >
                    Esofik ależ ja nie porównuję!!!! Moja miała fajne warunki ,chociaż baaardzo skromne i chłopców nie było bo to była szkoła katolicka dziewczęca.Nie porównuję! bo nie ma czego porównywać,piszę tylko że moja nawet jako 3-4 latka poradziła sobie w przedszkolu Montessori,i w zerówce w szkole już jako 5cio latka.I niczego nie porównuję. Jeżeli już mam porównywać to obecnie Młoda ma zajebiszcze warunki w szkole,wspaniałych pedagogów,małą grupę klasową bo 18 dzieci,kącik zabawowy,sprzęt grający,tablicę interaktywną czy jak jej tam -dotykową w każdym razie. I akurat w takim porównaniu Irlandzkie szkolne przybytki baaaardzo kiepsko wypadają według mnie.Ale szacun i tak dla p.missis O'Toole za wstępną edukację mojego maleńkiego dziecka i jedynej polskojęzycznej w grupie.
            • jolunia01 Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 18.06.13, 11:09
              annabetka napisała:

              > ...materiał z pierwszej klasy miała już opanowany w wieku 5 lat.

              Geniusz po prostu. Niestety, nie wszystkie dzieci takie są.

              > Mnie po prostu nudzi /mdli już ta dyskusja sfrustrowanych mamusiek

              To weź cos na mdłości i przestań generalizować.\

              > ...bo normalnie 12 miesięcy czyni różnicę!

              Wyobraź sobie, że czyni. I to dużą. Niekiedy nawet bardzo dużą.

              > Czy mamy protestujące,chcące referendum w ogóle widziały szkoły do których ich dziecko
              > ma pójść??

              Pewnie widziały, dlatego protestują. Szkoły generalnie nie są przygotowane na przyjęcie takich dzieci i zapewnienie im WŁAŚCIWYCH warunków.

              > Rozmawiały z dyrektorem,szkoły,z ew.wychowawcą?

              Po co? W teorii wszystko OK, tylko wychowawcę widzi się na rozpoczęciu roku szkolnego, a poznaje się w trakci , kiedy już test "po ptokach".
              • jolunia01 Re: w ddtvn właśnie rozmowa nt. 19.06.13, 13:26
                jolunia01 napisała:

                > annabetka napisała:
                > > Czy mamy protestujące,chcące referendum w ogóle widziały szkoły do których
                > > ich dziecko ma pójść??

                > Pewnie widziały, dlatego protestują. Szkoły generalnie nie są przygotowane na
                > przyjęcie takich dzieci i zapewnienie im WŁAŚCIWYCH warunków.

                O, a tu masz link, który objaśnia jeden z powodów dla których rodzice protestują przecviwko pomysłom rządu:

                szkola.wp.pl/kat,108796,title,Szesciolatki-w-szkole-czy-placowki-naprawde-sa-przygotowane,wid,15744936,wiadomosc.html?ticaid=110cbc&_ticrsn=3
    • jagienka75 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 17:56
      w moim wypadku szkoła jest przystosowana, ale moje dziecko do pierwszej klasy w wieku 6 lat w ogóle się nie kwalifikuje.
      ba! nawet sześciu by nie miałsmile
      a ten apel do kogo? do wirtualnych bytów?
      poapeluj sobie do znajomych, którzy zdecydowali się na pozostawienie dzieci na drugi rok w zerówce.
      • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 00:31

        > poapeluj sobie do znajomych, którzy zdecydowali się na pozostawienie dzieci na
        > drugi rok w zerówce.
        >
        To nie jest apel tylko moje spostrzeżenie co mnie wkurzatongue_out ewentualnie mdlitongue_out Ja Ci nie każę tłumaczyć się dlaczego Twoje dziecko nawet jako siedmiolatek nie pójdzie do szkoły...piszę o dzieciach zdrowych,intensywnie rozwijających się,inteligentnych ...no ale widać że brakuje nam takich dzieci skoro referendum trzeba robić tongue_out
        • jagienka75 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 01:08
          mnie za to bawi, iż rodzice, których dzieci rzekomo doskonale sobie radzą w wieku 6 lat w szkole ( czyt: z palcem w dupie), mają coś wiecznie do powiedzenia przeciwnikom reformy.
          w realu też tak zapalczywie na nich reagujesz?


          .piszę o dzieciach zdrowych,intensywnie rozwijających się,in
          > teligentnych ...no ale widać że brakuje nam takich dzieci skoro referendum trze
          > ba robić tongue_out

          no chyba nie wszystkie?
          w grupie mojego dziecka tylko dwoje dzieci idzie od września do pierwszej klasy.
          jedno dlatego, bo ma już 7 lat i przyszedł na nie czas.
          drugie idzie tylko dlatego, bo matka uważa, że jej dziecko WSZYSTKO UMIE, pomimo odmiennego zdania wychowawczyni.
          reszta zostaje, więc jak widzisz, same MATOŁY.
          • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 01:18
            jagienka75 napisała:

            > mnie za to bawi, iż rodzice, których dzieci rzekomo doskonale sobie radzą w wie
            > ku 6 lat w szkole ( czyt: z palcem w dupie), mają coś wiecznie do powiedzenia p
            > rzeciwnikom reformy.
            > w realu też tak zapalczywie na nich reagujesz?

            No teraz to ty mnie obrażasz bo ja nie powiedziałam nigdzie że moje dziecko z według ciebie z [a;cem w dupie sobie poradziło .Dla mnie oczywistym jest to że nawet jeśli dziecko zdolne albo mniej zdolne i tak z takim sześciolatkiem trzeba siedzieć i pilnować lekcjii,przecież to oczywiste.Ale nie wmawiaj mi tu że moje sześcioletnie dziecko polonał już dwie klasy z jak to elegancko określasz z palcem w dupie.
            • jagienka75 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 01:23

              co do obrażania, to może sama przyjrzyj się jeszcze raz swoim wypowiedziom?
              Tobie oczywiście wolno wypowiadać się pogardliwie o cudzych dzieciachwink





              • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 01:36
                jagienka75 napisała:

                >
                > co do obrażania, to może sama przyjrzyj się jeszcze raz swoim wypowiedziom?
                > Tobie oczywiście wolno wypowiadać się pogardliwie o cudzych dzieciachwink

                Pogardliwie??? Obrażająco? To że napisałam że mamunie nad swoimi niuniami się rozpieszczają to pogardliwe było? Raczej w kontekście mojej mdłości o obronie dzieci w szkole sześciolatków a nie żeby kogoś obrazićsad Moje zdolne i jest fajnie ,twoje pewnie mniej zdolne i boisz się konfrontacji ze szkołą? Daj nam mamom szkolnych sześciolatków żyć i sama sobie rób z dzieckiem co chcesz bo na pewno te kilka miesięcy sprawi że stanie się dojrzalszy
                • jagienka75 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 01:37
                  ochłoń.
                  • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 01:49
                    jagienka75 napisała:

                    > ochłoń.
                    >
                    >
                    To może Ty ochłoń bo ja tu nikogo nie obrażam mówię tylko że mam dość medialnej wojny o sześciolatki w szkole.Czytaj kochana ze zrozumieniem co piszę bo ja jak do tej pory nikogo chyba nie obraziłam....no może nawiedzone mamunie które do pięciu lat w pamperach swoje niuniunie trzymają i smoczki im wyparzają Moje dziecko jest inaczej chowane i jestem w szoku o ten cały medialny bój o to czy od września sześciolatki pójdą do pierwszej klasytongue_out
                    • jagienka75 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 01:54
                      idz spać. za bardzo się emocjonujesz czymś, co już Ciebie nie dotyczy.
                      dobranoc i kolorowych snów.
                      • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 02:00
                        jagienka75 napisała:

                        > idz spać. za bardzo się emocjonujesz czymś, co już Ciebie nie dotyczy.
                        > dobranoc i kolorowych snów.
                        >
                        >
                        A dziękuję za poradę big_grin Emocjonuję się czymś co mnie wkurza i mam dosyć nawiedzonych mamusiek wychodzących mi z telewizora i z lodówkitongue_out Bawcie sobie te dzieciaczyny nawet w złobeczkach tylko niech ja już o tym w telewizji nie słucham tongue_out
                      • mariolka55 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 11:31
                        > idz spać. za bardzo się emocjonujesz czymś, co już Ciebie nie dotyczy.
                        > dobranoc i kolorowych snów.

                        dokładnie
                        chyba bardzo nudną noc miałaś, skoro chciało Ci się tak nakręcać
        • jolunia01 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 11:22
          annabetka napisała:

          > piszę o dzieciach zdrowych,intensywnie rozwijających się,inteligentnych ...no ale widać że
          > brakuje nam takich dzieci skoro referendum trzeba robić tongue_out

          Dorosłych też nam takich brakuje. Ty jesteś przykładem.
    • rebelka1986 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 18:15
      A mnie mdli od tego, że nasz rząd ma w głębokim poważaniu opinię społeczeństwa i to nie tylko w kwestii 6-cio latków. Wzięliby i zrobili referendum, niechby ci biedni rodzice mogli sami decydować czy chcą tak czy srak. Nic na siłę. Mój młodszy to chyba i tak obowiązkowo pójdzie jako 6-cio latek, ale jestem trochę niespokojna, bo się wziął i urodził 31 grudnia więc i tak będzie miał nielekko wink
      • babowa Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 15.06.13, 20:18
        annabetka, fikasz tymi nozkami radosnie
        to moze kopniesz sie nimi w dupe i przymkniesz na chwile by oddech złapac?
        ciebie mdli od obaw innych a mnie od twojej zgryzliwosci
        tak zgrabnie ubierasz, swa wyzszosc w stosunku do innych, w słowa pozornie wesołe
        ach te durne mamusie i ich nieudarzone dzieci
        a ja mysle , az ta annabetka niby tylko wesoła a jednak cos tam nie styka
        • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 00:38
          babowa napisała:

          > annabetka, fikasz tymi nozkami radosnie
          > to moze kopniesz sie nimi w dupe i przymkniesz na chwile by oddech złapac?
          > ciebie mdli od obaw innych a mnie od twojej zgryzliwosci
          > tak zgrabnie ubierasz, swa wyzszosc w stosunku do innych, w słowa pozornie wes
          > ołe
          > ach te durne mamusie i ich nieudarzone dzieci
          > a ja mysle , az ta annabetka niby tylko wesoła a jednak cos tam nie styka
          >
          >



          Hahaha wiesz Babowa ja piszę to co czuję i znam z doświadczenia.Wiedziałam że nie jedną mamunię zakurzy ten wątek .Ja z córą dałam radę i mnie jeszcze raz podkreślam MDLI już od tych protestów....Ja nie miałam na celu obrażać czy kpić czy wywyższać się do mamuś sześciolatków...po prostu mnie to mdli i już męczy jak kolejny raz widzę płaczącą mamunię "ale jak mój skarbeniek pójdzie do tej szkoły???" Wsjo.
          • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 00:41
            I Babowa z łaski swojej nie obrażaj mnie ,sama się kopnij w dupę. I nie cytuj moich rzekomo zgryźliwych słów bo sama je sobie wymyśliłaś.
            • fajnyrobal Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 02:00
              Na razie to ty wszystkich obrażasz...
              • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 02:05
                fajnyrobal napisała:

                > Na razie to ty wszystkich obrażasz...
                Zacytuj ,proszęsmile
                • tedesca1 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 08:10
                  "To nie jest apel tylko moje spostrzeżenie co mnie wkurza ewentualnie mdli Ja Ci nie każę tłumaczyć się dlaczego Twoje dziecko nawet jako siedmiolatek nie pójdzie do szkoły...[b]piszę o dzieciach zdrowych,intensywnie rozwijających się,inteligentnych ...no ale widać że brakuje nam takich dzieci skoro referendum trzeba robić"[b]
                  To fajnie, ana że Twoje dziecko jest inteligentne, jego mama już sporo mniej.
                • fajnyrobal Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 13:17
                  nie chce mi się ale zrobie to dla ciebie
                  >Serio nie rozumiem tych rozhisteryzowanych manusiek
                  >Mnie po prostu nudzi /mdli już ta dyskusja sfrustrowanych mamusiek
                  >Ślamazarami to są stroskane mamuśki według mnie
                  >Dżisasss nie srajcie się tak nad tymi waszymi maleństwami!
                  >no może nawiedzone mamunie które do pięciu lat w pamperach swoje niuniunie trzymają i smoczki im wyparzają

                  To tylko niektóre kwiatki z twoich wypowiedzi, ich ogólny ton także, eufemistycznie ujmując, jest daleki od przyjaznego.

                  Droga annabetko to nie jest język pokoju i miłości bliźniego...
                  • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 17.06.13, 00:56
                    fajnyrobal napisała:

                    > nie chce mi się ale zrobie to dla ciebie
                    > >Serio nie rozumiem tych rozhisteryzowanych manusiek
                    > >Mnie po prostu nudzi /mdli już ta dyskusja sfrustrowanych mamusiek
                    > >Ślamazarami to są stroskane mamuśki według mnie
                    > >Dżisasss nie srajcie się tak nad tymi waszymi maleństwami!
                    > >no może nawiedzone mamunie które do pięciu lat w pamperach swoje niuniunie
                    > trzymają i smoczki im wyparzają
                    >
                    > To tylko niektóre kwiatki z twoich wypowiedzi, ich ogólny ton także, eufemistyc
                    > znie ujmując, jest daleki od przyjaznego.
                    >
                    > Droga annabetko to nie jest język pokoju i miłości bliźniego...


                    Ok pojechałam już po chamsku bo mnie zirytowała pomijając mdłości ,ta rozmowa.Przepraszam wszystkie urażone za chamski mój ton,ale ja tak mam jak się rozdyskutuję to ciut nie panuję nad języczkiem .Przepraszam.
          • mandziola Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 00:49
            A ja jak zdarta płyta napiszę: Jedyny błąd był taki, że dano wybór. Po co?? To tak jakby w reformie oświaty z gimnazjami dano wybór - albo pójdziesz do gimnazjum, albo nie.
            I to jest błąd. Jakby poszedł cały rocznik 2006 - to by poszedł. Ale nie.. po co. Trzeba narobić zamieszania.
    • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 02:10
      I jeszcze jakich wszystkich??? Tych co nie są za sześciolatkami w szkole??? Jakś nie wydaje mi się żebym obraziła ,a to ż mnie rozbrajają mamunie ze swoimi niuniusiami chcące zrobić referendum to moje demokratyczne prawo wyrazić na forum swoje zdanie na ten temat.Mdli mnie i zdania nie zmienię.smile)
    • annabetka Podsumowując 16.06.13, 02:55
      Ja rozumiem obawy matek bo sama takie miałam,zdrowy rozsądek mi podpowiedział "dawaj do pierwszej klasy" Nie żałuję ja,mąż i córka.Męczy mnie ta medialna nagonka na nowy rok szkolny,śmieszą mnie argumenty rodziców(nieprzygotowanie szkoły,dzieciaczek niedojrzały itp) ja już jestem PO wszystkimsmile Też miałam kupę obaw rozterek ale Młodą rzuciłam na głęboką wodę z założeniem że najwyżej powtórzy pierwszą klasę.Dała radę ja jestem zadowolona i ona też i mąż.Przepraszam jeśli kogoś obraziłam? za swoje wypowiedzi,no ja jestem już po doświadczeniu puszczenia sześciolatka do pierwszej klasy i n.as to nie bolało jakoś...Przeszło fajnie,bezboleśnie bezstresowo
      • grave_digger Re: Podsumowując 16.06.13, 12:12
        Zapomniałam dodać, że moja córka w I klasie była w klasie złożonej z samych 6-latków. Do II klasy nie zdało czworo dzieci. Więc w systemie jest błąd. Jak wejdzie obowiązek 6-latków też tak ochoczo będą ich zostawiać ponownie w I klasie? Czy wszystkich już będą przepychać?

        Teraz jest jedyną "6-latką" w klasie. Znaczy 8-latką wink
        • fajnyrobal Re: Podsumowując 16.06.13, 13:27
          bo u nas reformy zawsze robi się od dupy strony. Zamiast najpierw porządnie przygotować szkoły, przygotować zaplecze, przeszkolić nauczycieli nauczania początkowego, dostosować materiał i sposób nauczania do wieku dzieci, u nas wydaje się odgórne zarządzenie i czeka się co z tego wyniknie. A nóż widelec się uda i jakoś to bedzie.
    • feronique Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 08:42
      Mnie też, mimo że bezpośrednio mnie ona nie dotyczy, bo moje dziecko pójdzie do szkoły w wieku 4 lat (na Bliskim Wschodzie, a nie na wychwalanym zachodzie). Myślę, że na aferze samej najbardziej ucierpią same dzieci, które po nasłuchaniu się od rodziców, jakie to wielkie nieszczęście je czeka, pójdą do szkoły niechętnie, pełne obaw i lęków, a przecież szkoła to część dzieciństwa, i to jaka fajna! Nauka to frajda sama w sobie. Przecież dzieci ze swojej natury są głodne wiedzy. Zupełnie nie wiem, o co chodzi, tym bardziej, że to TYLO rok różnicy. I może warto spojrzeć też na drugi koniec tego spektrum - dzieciaki będą kończyć edukację wcześniej, mniej będzie "starytch koni" siedzących w ławkach szkolnych, o których mamusie mówią "moje 18-letnie dziecko nie odrabia zadań domowych i nie chce się uczyć".
      • jolunia01 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 11:28
        eronique napisała:

        > Zupełnie nie wiem, o co chodzi, tym bardziej, że to TYLO rok różnicy.

        TYLKO ROK? To dlaczego było takie larum o PÓŁ ROKU macierzyńskiego. Przecież to pikuś.
    • sylki Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 10:10
      Nie czytam, w tv przełączam na inny kanał. Moja 6 latka idzie do szkoły od września, klasa mieszana, wychowawczyni młoda, po szkole, póki co córka ją polubiła bardzo, ja zresztą też.
      Obawy mam, ale córka chciała, poza tym bardziej bałam się tłoku w następnym roku wink

      Nie rozumiem tylko jednego, mam wśród znajomych (bliższych i dalszych) rodziców 6 latków bardziej przebojowych od mojej córki, inteligentnych, a mimo to zostają w klasie 0.
      Nie jestem w stanie tego pojąć, ale to nie moje dzieci , nie mój problem wink

      oczywiście, córka była na badaniu w PPP i trochę popracować musimy nad jej umiejętnościami takimi jak szlaczki, trzymanie ołówka. Czytać nie umie niestety i to mnie przeraża.

      Co do mdłości, rozumiem, ale naprawdę nie trzeba wiele wysiłku, by akcja maluchy w pieluchy nam z lodówki nie wychodziła wink
      • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 17.06.13, 01:05
        sylki napisała:

        >
        >i trochę popracować musimy nad jej umie
        > jętnościami takimi jak szlaczki, trzymanie ołówka. Czytać nie umie niestety i t
        > o mnie przeraża.
        >
        Sylki ależ co Cię przeraża ,?smile Przecież Córka Twoja po to pójdzie do szkoły aby się nauczyć czytać,trzymać ołówek,pisać literkismile Moja w pierwszej klasie była taka pierdoła....oni sibie z siedzącym towarzyszem w zeszytach rysowali,mazali ręce mi opadały czasem i jeszcze raz szacun dla pani wychowawczyni. W drugiej klasie dzieci wydoroślały ciut.Moja rewelacyjnie czyta ale kurka orty takie robi że mnie czasem zęby bolą big_grin
      • melancho_lia Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 17.06.13, 08:01
        Mój syn też nie czytał, litery jedynie znał i liczył do 100 (ale on akurat ma hopla matematycznego). Dopiero w 1 kl. nauczył się pisac i czytać. Nadal nie czyta biegle, ale samodzielnie czyta już książki (są takie dla początkujacych z duzymi literami).
        Nic sie nie bój, w szkole się nauczy czytac.
        • sylki Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 17.06.13, 08:08
          wiem, ale kurcze dużo dzieci jest czytających lub jak nie czytających, to o poziom wyżej wink
          moja też ma hopla matematycznego big_grin, może dlatego nie czyta wink

          ja w jej wieku czytałam już, gdy poszłam do zerówki czytałam czytanki dzieciom na głos, mój mąż też z tych wcześniej czytających big_grin
          ale nie zmuszam jej do niczego, co by nie zniechęcić smile
    • 3-mamuska Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 16.06.13, 17:06
      Mnie tez mdli, chodź mnie nie dotyczy.

      Moje są w szkole od 5. R.Z. I tak są zadania domowe.
      Moja córka 9-latka czyta książki po 60 stron prawie bez obrazków.

      Tu juz 3-latka uczy sie w przedszkolu pisać swoje imię. Na początku rozpoznają potem kopiuja a potem piszą.

      Moim zdaniem bez sensu ze dało wybór, powinna byc reforma podzielona na 4 lata , i kwartalnie dzieci powinny iść żeby uniknąć tłoku.
      Tylko nieliczne, wczesniaki czy dzieci z problemami juz wychwycone w przedszkolu, powinny mieć prawo wyboru.

      Dziwne to dla mnie jest to ze matki chętnie oddają małe dzieci do przedszkoli ( np.2-latki juz idą) co MOIM zdaniem powinny byc w domu z mama do 3-lat. A potem tragedia do Szkola.
      Przecież 3-lata w przedszkolu ile mozna.
      Moja po 2 latach w przedszkolu juz tam sie nudzila.
      Syn w specjalnym przedszkolu juz sie nudził i poszedł do szkoły w wieku 4.9 miesięcy.
      Mógł zostać bo w papierach mieliśmy punkt o tym ze mamy możliwość wyboru.
      Ale pani w przedszkolu mi powiedziała ze chodź chcieliby go uczyć dalej bo bezproblemowy ale niech idzie dalej bo juz czas.

      Tez miałam obawy bo w przedszkolu mial dobra opiekę. Ale widzę ile w szkole sie nauczył.
      Jak potrafi sie koncentrować. I jestem w szoku i jestem pod wrażeniem.

      Myśle ze czesc rodziców protestuje ,bo przedszkole jest dłużej czynne, nie ma problemu świetlicy i opieki nad dzieckiem. Mogą spokojnie pracować.
    • solejrolia Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 17.06.13, 10:12
      narzekacie, że jest wybór.
      a ja chwalę sobie, że ten wybór był/jest, bo ja UWIELBIAM MIEĆ WYBÓR (w róznych sytuacjach życiowych)
      i ja wybrałam , to co dla nas najlepsze, wybrałam, że dziecko poszło jako 7latek do szkoły, bo:
      szkoła nieprzystosowana. to jest szkoła, do której jeszcze ja chodziłam, wtedy to była stara podstwówka, a teraz to jest nadal stara podstwówka z dobudowaną nowoczesną salą gimnastyczną i ...gimnazjum- MOLOCH.
      problem ze świetlicą- to jest jedno (spore) pomieszczenie, w którym są dzieci od zerówki przedszkolnej (czyli 5,5latki też!) aż do czwartej klasy.
      pytanie za sto punktów- jaka może być opieka nad tymi dziećmi, no jaka?
      i jeśli myślicie że są zorganizowane zajęcia, to grubo się mylicie. dzieci robią co chcą. mają sobie radzić, bo są w szkole!
      i jesli to jest godzina-dwie dziennie to ok, ale zazwyczaj dzieci kończą lekcje przed godziną 12.00- 13.00 i potem WEGETUJĄ do tej 16.00
      obiady są (nie wiem czy nadal są, ale na pewno były) w styropianach- no bosko!

      zatem z czystego egozimu, i WYGODY naszej i dziecka córa została rok dłużej w przedszkolu. ponieważ, posiłki smaczne, a opieka zorganizowana i to do 16.30, co przy pracujących rodzicach te pół godziny jest czasem na wagę złota, przedszkole fajne, plac zabaw, dywan połozony w całej sali nie na kawałku;-P itp itd itp itd- jak to w przedszkolu. a i większość dzieci z grupy córki była w tym samym wieku i wszyscy razem potem poszli (jako 7latki) do szkoły.

      i teraz szkoła. przez te klika lat mam sporo obserwacji.
      kilkoro dzieci w klasie młodej jest rok młodszych,i np. młodsze dzieci nie radzą sobie tak dobrze z samodzielnością. i to wynika z różnych powodów- powód pierwszy, są mniejsze-moja córka z plecakiem na plecach może wracać do domu ze szkoły 2km na pieszo, młodsze dzieci plecak nadal przeważa (bo w klasie czwartej szafeczek NIE MA, i książki nosi się w te i we wte, a młodsze dzieci są niższe, mniejsze, i to widać na oko, które są z rocznika późniejszego- tego się nie przeskoczy). na wułefie, starsze radzą sobie doskonale, młodszy rocznik już różnie bywa- skoki przez kozioł na ten przykład.
      z nauką nie odstają, albo wcale, albo niewiele. a jeśli rodzice non stop pilnują i z dziećmi odrabiają lekcje, to w ogóle są bardzo dobrzy uczniowie. starsze dzieciaki, z tego co widzę od razu były dużo bardziej samodzielne.
      albo wycieczki i zielone szkoły- młodsze (niektóre) miały pewne problemy z zieloną szkołą
      (że nie wspomnę o rodzicach, jesli chodzi o dzieci na zielonej szkoletongue_out) a że jest przepaść emocjonalna, nie, wróć:może nie przepaść, ale jest różnica między rocznikami którą tez widać, jak starsze dzieci w klasie trzymają się razem, a młodsze razem, bo są na jednym poziomie i szybciej miedzy sobią znalazły wspólny język.

      a tak naprawdę dla mnie najważniejsze było to, że miałam wybór, i mogłam zdecydować tak, jak mi dyktowała intuicja, i jak było lepiej dla naszej rodziny.
      i tyle z mojej strony.
      • 3-mamuska Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 17.06.13, 10:30
        12.00- 13.00 i potem WEGETUJĄ do tej 16.00
        obiady są (nie wiem czy nadal są, ale na pewno były)

        No wlasnie i tu jest sedno sprawy.

        Wybór nie jest dobry bo wlasnie cała afera jest przez ten wybór.
        Bo wiadomo ze jesli dziecko ma byc w przedszkolu i ma opiekę, to dlaczego robić sobie problemy i organizować opiekę od 12 kiedy go dzieci z młodszych klas w większości kończy lekcje.

        I tu rozumiem, tylko po co dorabiać ideologię o niegotowych maluszkach i histeri ze Szkola jest okropna.
        • solejrolia Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 17.06.13, 13:33
          ale zwróć uwagę: mój opis szkoły jest okropny, a w porównaniu z przedszkolem wypada naprawdę kiepsko.
          szkoła nie jest przygotowana by dać takie warunki jak daje przedszkole, ani nawet by dać nazwę to warunki "posrednie", coś pomiedzy przedszkolem a szkołą- w budynku szkolnym nie należy się takich raczej spodziewać.
          i tak jak 7latek sobie da radę w szkole, bo jest większy i z reguły bardziej dojrzały (przez rok mozna sporo urosnąć, ale też wydorośleć) tak 6latek może mieć problemy.
          i przedstawiłam też porównanie jak maluszki, jak to nazwałaś, a starsze o rok dzieci, radzą sobie później.a nie wszystko wychodzi od razu:
          - emocjonalnie- wychodzi np na zielonej szkole (u nas w III klasie) problemy miały młodsze dzieci
          - pod względem fizycznym- np.na wf-ie - bo skakanie przez kozła (u nas w IVklasie) moja doskoczy, ale niższa o półgłowy ola i zuzia- no nie ma szans, bo one nadal są małe pchełki.

          nie dorabiam żadnej ideologii, tylko chciałam pokazać problem pod różnym kątem.
          wybór jest dobry, ja sobie chwalę, gdy mogę podjąć decyzję i wybralać dla mojego dziecka to, co jest właściwe. (gdybym nie miała wyboru i wysłała dziecko rok wcześniej, bo mi tak nakazali, to byłabym zła, bardzo zła. )
          wink
          • przeciwcialo Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 17.06.13, 17:34
            W naszej szkole na zielone szkoły jeżdżą juz pierwszoklasiści , klasa sześciolatkó również i żadnych kłopotów nie było a wyjazd na 10 dni.
            • sylki Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 17.06.13, 17:38
              no moja na 10 dni by nie pojechała wink po 2 zaczęła by tęsknić, taki typ
          • 3-mamuska Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 17.06.13, 21:56
            ale zwróć uwagę: mój opis szkoły jest okropny, a w porównaniu z przedszkolem wypada naprawdę kiepsko.
            szkoła nie jest przygotowana by dać takie warunki jak daje przedszkole, ani nawet by dać nazwę to warunki "posrednie", coś pomiedzy przedszkolem a szkołą- w budynku szkolnym nie należy się takich raczej spodziewać.

            Wiesz takie warunki to i dla 10-latka są do doopy.

            i tak jak 7latek sobie da radę w szkole, bo jest większy i z reguły bardziej dojrzały (przez rok mozna sporo urosnąć, ale też wydorośleć) tak 6latek może mieć problemy.

            Wiesz znam 6-latki większe niż 7-latki. Wiec nie zawsze.

            i przedstawiłam też porównanie jak maluszki, jak to nazwałaś, a starsze o rok dzieci, radzą sobie później.a nie wszystko wychodzi od razu:
            - emocjonalnie- wychodzi np na zielonej szkole (u nas w III klasie) problemy miały młodsze dzieci
            Tak ja miałam długo problem z wyjazdami, bo mi tatuś zawsze wmawial ze oj jakie to straszne ze jadę ze on bedzie tesknil. Wiec tu od wychowania zależy.

            - pod względem fizycznym- np.na wf-ie - bo skakanie przez kozła (u nas w IVklasie) moja doskoczy, ale niższa o półgłowy ola i zuzia- no nie ma szans, bo one nadal są małe pchełki.
            Moja koleżanka z podstawówki do końca 8 klasy była zawsze na końcu malutka pchelka. 152cm wzrostu.
            Wiec tez nigdy nie mogła doskoczyc.

            nie dorabiam żadnej ideologii, tylko chciałam pokazać problem pod różnym kątem.
            wybór jest dobry, ja sobie chwalę, gdy mogę podjąć decyzję i wybralać dla mojego dziecka to, co jest właściwe. (gdybym nie miała wyboru i wysłała dziecko rok wcześniej, bo mi tak nakazali, to byłabym zła, bardzo zła. )

            Tak i problemem jest po prostu opieka nad dziećmi po szkole.
            Ja miałam takie same obawy o syna. Tylko ze on autysta. O zdrowe dzieci nie bałam sie wcale.

            Nie byłabys zła. Bo tak by było jak w UK dziecko kończy 4-latka i idzie do zerówki szkolnej. Tak jest było i bedzie i nikt zly nie jest bez dokonania wyboru.
            Bo takie jest prawo. Tak samo jak 3-latek chodzi do przedszkola darmowego 15 godzin na tydzień
            -----------------------
            Myśl o tym co mówisz...
            Nie mów tego co myślisz...
            • fajnyrobal Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 00:36
              3mamuśka świetnie się dyskutuje na temat posyłania 6 letnich dzieci do polskiej szkoły siedząc w ... UK i korzystając z ich systemu edukacji smile
              tam ten system działa od kilkunastu jak nie od kilkudziesięciu lat. Ich primary school to w rzeczywistości odpowiednik naszego przedszkola, grupy są mało liczne, dwie panie do opieki, odpowiednio wyposażone salki, dzieci maja czas i na zabawę i na naukę - sposób nauczania jest dostosowany do wieku i możliwości dzieci. to co opisujesz, że robiły twoje dzieci w szkole, nasze dzieci robią w przedszkolu.
              naszym dzieciom oferuje się mieszane klasy - w jednej klasie 6 i ponad 7 latki- przepełnione klasy, brak kącików zabawy, nauczycielki wymagające płynnego czytania już w październiku, 45 min siedzenia na tyłku, zmianowy system nauki- brak miejsca na taką ilość dzieci- nieprzystosowane świetlice i wiele wiele innych bubli. I co, będąc tu na miejscu i gdyby dotyczyło to twojego dziecka tak ochoczo byś się na to zgodziła? Nasza szkoła nadal działa jakby tylko i wyłącznie 7 letnie dzieci do niej chodziły, nie dostosowała się do młodszych
              reforma nie jest porządnie przygotowana - jest spieprzona i widać to na każdym kroku.

              Argument o zabieraniu dzieciństwa jest dla mnie z dupy wyjęty, bo ci co go używają, bez zmrugnięcia okiem posyłają 2,5 letnie dzieci do przedszkola nierzadko na 8 godz i to według nich jest w porządku.
              Dla mnie argumentem przeciw jest nieprzygotowanie większości szkól do tego co nastąpi w przyszłym roku. tyle.
              • mearuless Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 00:41
                ale robalu...z kim ty dyskutujesz?
                z aną, ktora znana jest na forum z tego ze lubi pochlac i pozniej założyć jakis kontrowersyjny watek?
                a pozniej na trzeźwo jakos sie z niego tlumaczyc i wywijac kota ogonem?
                • fajnyrobal Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 00:52
                  Aaaa to przepraszam... wink
                • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 01:15
                  mearuless napisała:

                  > ale robalu...z kim ty dyskutujesz?
                  > z aną, ktora znana jest na forum z tego ze lubi pochlac i pozniej założyć jakis
                  > kontrowersyjny watek?
                  > a pozniej na trzeźwo jakos sie z niego tlumaczyc i wywijac kota ogonem?

                  Wiesz Mea obraziłaś mnie w tym momenciesad Śledzę wątek cały czas nie mam co pisać bo są opinie sprzeczne i potwierdzające moją,ja już swoje zdanie napisałam.A pochlać to i Ty lubisz widać to po Twoich kłopotach z mężem i po literówkach jakie walisz wieczorami.
                • melancho_lia Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 07:24
                  Rany, mea, ale chamówa....
                  Aż żal to czytać.
                  Pokazałaś klasę, nie ma co...
                  • grave_digger Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 08:20
                    Przyganiał kocioł garnkowi.
                    • melancho_lia Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 08:36
                      Nie rozumiem o co Ci chodzi. Widzę, że jak ktoś tutaj odważa się mieć inne zdanie i popierać posłanie 6-ciolatków do 1 klasy to od razu jest obrażany.
                      Macie klasę dziewczyny, pozazdrościć uncertain
                      • cudko1 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 11:46
                        tu nie chodzi o inne zdanie (niech ma ich milion) tyle ze ona trzepnięta jest i obraża wszystkich, zacietrzewiła się i wyzywam od mamuniek niunuisek, głupków - czasami prosto z mostu a czasami w bibułce- to serio nie pierwszy jej taki wątek uncertain ja pamiętam oczywiście jej taki wątek jak to koleżance której ojciec bodajze chorował na raka a ta jej prosto z mostu wyjecha ła ze i tak umrze i jak bardzo bedzie cierpiał (wiadomo czemu pamiętam nie?) od tego jej wątku mam na nią permamentne uczulenie i niestety jak nie zniechęcam się zwykle do ludzi na zawsze tak tym razem tak jest

                        i u mnie też amło brakowało a napisałabym to co mea, czy to podłe i prostackie czy nie, mimo ze moja córa jako 5 latka idzie do oddziału przedszkolnego w SP a za rok do zerówki
                        • melancho_lia Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 12:18
                          Widzisz, nie śledzę aż tak bardzo wszystkich wątków, wcześniejsze "wyskoki" jakoś przegapiłam. Ale i tak komentarz uważam za chamski- co nie zmienia tez faktu, ze styl postów annabetki tez nie jest wysoce kulturalny.
                  • mearuless Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 10:53
                    ale co chamowa?
                    ana tak lubi.
                    ona sama lubi poublizac ludziom, nawyzywać ich poobrazac.
                    mam dac cytaty?

                    ps. nie trafilas moja corka poszla do szkolnej zerowki majac 5 lat, teraz od wrzesnia jako 6-latka idzie do pierwszej klasy. jest w klasie jedynym dzieckiem z rocznika 2007.

                    tu nie chodzi o poglady, raczej o miażdżenie tych co myslą inaczej.
                    poza tym nie zlicze ile razy bylam zażenowana jak ty cos komus pisalas, chamsko z grubej rury. moze poczytaj sobie, wejdz w historie a pozniej dopiero zwracaj innym uwage.
    • opium74 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 17.06.13, 20:13
      Pokazalaś w tym wątku klasę samą w sobie...prostactwa, klapek na oczach, bezmyślności i ograniczonych horyzontów....

      Pozdrawia mama dziecka które pójdzie do szkoły w wieku 7 lat i 4 miesięcy.
      • annabetka Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 01:21
        opium74 napisała:

        > Pokazalaś w tym wątku klasę samą w sobie...prostactwa, klapek na oczach, bezmyś
        > lności i ograniczonych horyzontów....
        >
        > Pozdrawia mama dziecka które pójdzie do szkoły w wieku 7 lat i 4 miesięcy.
        Przedstawiłam swoje zdanie na temat rozhisteryzowanych rodziców sześciolatków.Jak widać po postach nie tylko ja mam tylko taką opinięsad Dziwnym jest dla mnie zarzucanie mi braku inteligencji,prostactwa,klapek na oczach,bezmyślności i ograniczonych horyzontów....chyba Wam co poniektórym tego brakuje,bo ja swoje opinie jasno i chyba dość wyraźnie uzasadniłam .A Ty mi powiedz bo jestem tak ograniczona i tak mało inteligentna że nie bardzo rozumiem co znaczą "ograniczone horyzonty" w kontekście sześciolatków w pierwszej klasie.
        • opium74 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 08:25
          Nie tylko ja tak oceniłam Twoje wypowiedzi w tym watku. Ubieranie ich w uśmiechnięte emoty tego nie zmienia.
          ograniczone horyzonty?? alez to proste. Patrzysz tylko przez pryzmat swoich doświadczeń.
          Dziewczyny już pisały że nie we wszystkich szkołach jest miejsce dla 6 latków.
          Ja mam do wyboru 5 szkół podstawowych.
          Żadna nie ma kącika dla dzieci w salach,
          Żadna nie ma 2 pani do pomocy
          w żadnej nie pracuje się zgodnie z rytmem dziecka tylko zgodnei z dzwonkiem
          w większości uczą się na 2 zmiany
          Klasy powyżej 25 osób
          Dlatego wolę zostawić swoje dziecko z ogromną potrzebą ruchu w zeróce w przedszkolu do którego chodzi. Ma dużo zajęć /szermierka, basen, hiszpański, angielski, ceramika, gimnastyka korekcyjna, logorytmika itp/ Młody powoli zaczyna czytać, ładnie liczy jak na swój wiek i nie nie nudzi się w przedszkolu.
          Nikt się nie czepia młodego że lezy pod stolikiem jak pani czyta czytankę bo wiedzą że i tak ją słucha bardzo uważnie.
          Na forum rówieśniczym koleżanka opisała szkołę dla swojego dziecka. IDEALNĄ.
          Normalna państwowa. Tak do takiej posłałabym swojego 6 latka. Do tych które mam w okolicy nie.
          • anetchen2306 Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 09:05
            Powiem wiecej: w De jest dokladnie tak samo.
            Szkole podstawowa zaczynaja 6-latki (majac jednakze ukonczone 6 lat w pierwszej polowie roku!). Nie ma kacikow zabaw, jest siedzenie w lawkach, godzina lekcyjna trwa 50 min. Codziennie 4 lekcje, polowa dzieci przebywa jednak w szkole do godz. 16-stej (i po zajeciach lekcyjnych tez panuje dyscyplina, zajecia wg grafika). Nie ma podwojnej obsady w czasie lekcji. Tylko dzieci ze stwierdzonymi zaburzeniami/deficytami maja "swoich opiekunow", ktorzy zazwyczaj pracuja z dziecmi indywidualnie (poza swoja klasa, w osobnym pomieszczeniu "terapeutycznym"). I w okolicy praktycznie kazda podstawowka tak wyglada.
            Ciesze sie niezmiernie, ze moja corka zacznie przygode ze szkola jako prawie 7-latka (jest z konca pazdziernika). Ciesze sie, bo znam realia szkoly, znam problemy dzieci z przystosowaniem sie do trybu szkolnego. Wiem, bo w szkole pracuje. I obserwuje to zarowno z perspektywy nauczyciela, jak i rodzica.
            W kazdym roku szkolnym ok 30% dzieci z pierwszych klas jest "cofanych" do poziomu nizszego (na prosbe rodzicow i pedagogow) sad I glownym powodem jest zwykle "niedojrzalosc do pelnienia obowiazku szkolnego".
            I praktycznie kazdy rodzic, majacy mozliwosc pozniejszego poslania dziecka do szkoly,z tej mozliwosci skrupulatnie korzysta.
            Gdybym miala w poblizu taka placowke, ktora optymalnie zapewni 6-latkowi rozwoj, nie wahalabym sie. Moje doswiadczenie i wiedza w tym temacie (takze ta merytoryczna, zawodowa) jednak powoduja, ze nie posle (chociaz mialam takowa mozliwosc) mojej prawie szescioletniej corki w nadchodzacym roku szkolnym do szkoly.
            • talusia Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 11:07
              Moja mama nauczycielka z wieloletnim stażem, zawsze mawiała, że literek i cyferek to najłatwiej nauczyć ale wychowanie w klasach 0-3 bynajmniej nie tylko na tym polega o czym często zapominają rodzice i na nieszczęście również nauczyciele. Ważna jest również dojrzałość społeczna dzieciaka. Sama znam chłopca, który pisał i czytał w wieku lat 4 ale panie w poradni psychologiczno - pedagogicznej uznały, że nie powinien iść w wieku 6 lat do szkoły ( wtedy jeszcze potrzebna była diagnoza) bo społecznie jest niedojrzały, zawsze jest coś kosztem czegoś, on wprawdzie był genialny ale potrzebował czasu, żeby dojrzeć emocjonalnie. Osobiście mi się nie spieszyło, żeby moje dziecko wcześniej poszło do roboty i wcześniej i dłużej zaczęło ZUS wspomagać ( bo tylko o to chodzi) jeszcze się tego miodu naje w życiu.
              • fajnyrobal Re: Mdli mnie już od tej afery z szeciolatkami:( 18.06.13, 18:14
                >Oso
                > biście mi się nie spieszyło, żeby moje dziecko wcześniej poszło do roboty i wcz
                > eśniej i dłużej zaczęło ZUS wspomagać ( bo tylko o to chodzi) jeszcze się tego
                > miodu naje w życiu.

                Pod warunkiem, że zaraz po skończeniu edukacji dostanie pracę, bo coś widzi mi się, że nasze dzieci wylądują tylko rok wcześniej na bezrobociu, bo pracy nie ma, a etaty będą zajmować 66,5 letni "zadowoleni" "usatysfakcjonowani" ludzie rypiący na swoje głodowe emerytury.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja