kwintesencja_patologii
19.06.13, 00:15
W ogóle nie dopomina się o mizianie, nie ociera się o nogi, nie wskakuje na kolana, mała ruda cholera jedna! Chyba reklamację złożę

A jak biorę na ręce, to się wyrywa, chociaż trzeba jej to oddać, że taka zupełnie niedotykalska jednak nie jest, można czasem przydybać i da się dłuuuugooo miętosić, i wtedy śpiewa mi swoją piękną mruczankę

Mam nadzieję, że jak dorośnie, to jednak zmieni trochę orientację polityczną pod względem mizialności

A, i jeszcze jęziol na mnie wywala, o:
Ale i tak jest kochana i MOJA