beata985
20.06.13, 16:13
no i jakem rzekła tak sie stało....
ukrop jak cholera.....temperatura w punkcie kulminacyjnym sięgneła 32'-trzeba przy tym zdrowo napierdzielać, żeby zrobić co trzeba-i patafiany pozamykali drzwi....wszystkie,,,,,nie dociera do nich, że jak są otwarte to jest przynajmniej dopływ swieżego powietrza....do godz 13 jakoś się w miarę robiło....w ciągu tej godziny myslałam, że zeświruję...i nie tylko ja....50 bab na hali produkcyjnej i tyle naszego co się powkurwiamy....ciekawe kiedy zaczną mdleć i kto weźmie za to odpowiedzialność...
mi to podlega pod znęcanie się nad pracownikiem, zagraża to zdrowiu ale paragrafu na to oczywiście nie ma....
jutro jest zakaz otwierania drzwi w ogóle....
jakieś pomysły na przetrwanie???