dorcia1234 21.06.13, 21:21 to już dziś zaczęłyby się wakacje. A tak jeszcze tydzień będą się dzieciaki męczyć a ja z nimi. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
przeciwcialo Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 21.06.13, 21:39 Dla mnie to zysk, urlopu mam tylko 26 dni. Odpowiedz Link
mandziola Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 00:12 Pozwolisz, że się podpiszę? Odpowiedz Link
dorcia1234 Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 07:18 z jednej strony zysk, i ja was dobrze rozumiem ( szczęśliwą posiadaczką wolnego w wakacje jestem od lat 4, wcześniej pracowałam w tzw. ruchu ciągłym, łącznie z wszystkimi możliwymi świętami ). Z drugiej, widzę że sporo dzieci wyjeżdża już w czerwcu na wakacje. Nie tylko te z klas 1-3 ale i strasze. I dzieciaki są zmęczone, rozkojarzone. Czasami dochodzę do wnisoku, że moglibyśmy mieć inny system wakacji. Ja pod koniec lipca już zaczynam tęsknić za moimi dziećmi. Za to w listopadzie miewam kryzys Odpowiedz Link
grave_digger Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 07:37 Ja jestem za tym, by wakacje zaczynały się w połowie czerwca (upały) a zaczynały w połowie sierpnia (nie ma już upałów). Albo nawet krótsze wakacje 1,5 m-ca czy nawet 6 tyg. a system 3 semestrów z dłuższymi przerwami po środku Odpowiedz Link
peggy1 Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 24.06.13, 07:14 Mnie też zmiana cieszy. Dzieciaki nie narzekają i chętnie chodzą do ostatniego dnia. Nie maja już zadawane, dużo czasu spędzają na dworze, w tamtym tygodniu - trzy wyjścia w różne miejsca, w tym tygodniu też "wychodzą". W końcu jest na to czas Odpowiedz Link
mme_marsupilami Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 07:18 Dolaczam do grona wdziecznych rodzicow - u mnie "meka" az do 5 lipca, a urlop dopiero w sierpniu. Odpowiedz Link
coronella Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 08:00 e no bez przesady z tym rozkojarzeniem. Wy macie tyyyle wolnego, ciągle mi dzieciaki na głowie w domu siedzą. A jak rozkojarzone, to już w gestii nauczyciela jest wymysleć coś, żeby ich zając odpowiednio, a nie kazać w ławkach grzeczniutko, jak taka pogoda na dworze. Gdyby wakacje zaczynały się 1 czerwca, to by ich rozkojarzenie 15 maja dopadło. A najlepiej (z punktu widzenia nauczyciela) pracować 2 miesiące (bo mam juz uczniów dosyć) a wakacji mieć 10. Moi szkołę lubią, maja fajnych nauczycieli, którzy uczniów lubią, i chętnie chodzą do ostatniego dnia. A teraz to nawet bardzo chętnie, bo lekcji takich prawdziwych już nie ma, i mozna fajnie się z nauczycielami pobawić. Odpowiedz Link
mme_marsupilami Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 07:59 Oj grabarzowa, musze sie z toba niezgodzic. Przerabiam te dluzsze przerwy w ciagu roku i szlag mnie trafia, bo nie mam na tyle urlopu. Kazde bzdurne swieto jest wolne, przedluzanie weekendu to norma, we wszystkie srody dzieci nie chodza do szkoly. Moze licealisci mieliby z tego jakas korzysc, ale po co taki system przedszkolakom (u mnie to juz szkola) ? Odpowiedz Link
jk3377 Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 08:34 a mnie tam ten termin az tak bardzo nie przeszkadza, a jedynie to,ze jeszcze w pon po zakonczeniu roku mamy rade,a nie w zakonczenie tak jak wiekszosc szkół. ale jak trzeba to trzeba. o 3 semestrach nawet nie chce slyszec-ile to wiecej rad i sprawozdan semestralnych by bylo ehheheheheh a ta ktora powiedziala,ze nauczyciele chcieliby 2 miesiace pracowac, jest zwyczajnie wredna i zazdrosci nie wiem czego..sama by pewnie miesiaca z uczniami w szkole nie wytrzymala. najlepiej sie mądrzyc. Odpowiedz Link
grave_digger Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 09:02 upał jej na mózg siadł co do sprawozdań - nie uważasz, że z każdym rokiem coraz więcej biurokracji? ja lubię papierkową robotę, ale połowa tych papierków jest od zbędna in my opinion. Odpowiedz Link
jk3377 Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 23.06.13, 20:50 tak, najwyzrazniej nie wiedziala co pisze heheh moze dzis przy ochlodzeniu inaczej by odpowiedziala. a co do sprawozdan-na wt rade klasyf dostalismy wielka koperte a w niej komplet wszystkich papierow do uzupelnienia. z roku na rok wiecej, do tego wyliczanie realizacji podstawy programowej, gdzie kazda klasa ma praktycznie juz nowa, nowszą lub najnowszą, a reszta stare i starsze...rety...to wyliczanie i sprawdzanie z dziennikami dobija...do tego jestesmy po ewal zewn i mamy dosyc tego roku szkolnego. ja juz co roku kseruje sobie niektore papiery,zeby za rok znow z pewnymi rzeczami nie sleczyc i wyszukiwac. koszmar jakis, a wszystko dla papierka.zdecydowanie za duzo biurokracji. Odpowiedz Link
doral2 Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 23.06.13, 20:54 no bo biurwy z ministerstwa muszą udowodnić konieczność ich zatrudniania, więc wymyślają sprawozdania do sprawozdań Odpowiedz Link
przeciwcialo Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 09:07 Nie chciałbym pracowac w szkole nawet w zamian za wakacje. Odpowiedz Link
kama_msz Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 10:15 o dżizas, ja to mam chyba jakąś demencję nawet nie wiedziałam, że to jakaś nowelizacja, myślałam, że to normalne, że tak się rok szkolny kończy dla mnie to zmiana in plus - tydzień zastanawiania się co tu zrobić z dzieckiem odpada. przecież wiadomo, że już raczej nie ma normalnych lekcji tylko jakieś zajęcia luźne, to chyba dziecko nie musi być na baczność i pełne skupienia. nie wiem w czym problem. Odpowiedz Link
dorcia1234 Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 11:43 kiedyś się świadectwo ojcu na Dzień Ojca wręczało, zamiast laurki a co do wychodzenia na dwór- ja mam ten luksus, że nie uczę bo świetlicę ogarniam. Na podwórko wychodzę cały rok, odpuściłam sobie tydzień przed feriami zimowymi bo nie dość, że było coś koło -15 to jeszcze byłam chora. Ale wczoraj nie poszłam, na wyraźne życzenie dzieci- było tak wśiekle duszno, że wolały siedzieć sobie w chłodnych klasach. Natomiast o rozkojarzeniu to mówią rodzice tych dzieci, osobiście po swoim własnym dziecku też to widzę. Odpowiedz Link
beata985 Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 23.06.13, 04:22 a no widzisz ....u nas w podstawówce to taka nawiedzona nauczycielka jest, że zadania domowe daje do ostatniego dnia......jak by mogła to i 6kl by zadała..... wkurza mnie to, bo córka często mówi, że w ciągu roku sami np, siedzieli na lekcji albo lekcja była krótsza, bo pani "musiała" coś zrobić....kosztem lekcji a potem gnębi dzieci do ostatniego dnia bo z materiałem nie wyrobiła..... nie muszę dodawać, że jest to najbardziej znienawidzona nauczycielka przez dzieci...ale nie tylko z tego powodu Odpowiedz Link
doral2 Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 20:34 czekam tego końca roku szkolnego jak zbawienia. bo skończą się korki na ulicach... Odpowiedz Link
przeciwcialo Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 20:55 Zmniejsza ilosć autobusów i tramwajów a to wcale nie bedzie fajne. Odpowiedz Link
little_fish Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 22.06.13, 23:26 moje dzieciaki (pracuję z upośledzonymi maluchami) odmawiają współpracy przy takiej pogodzie. Ostatnie dni wędrowałam do pracy z własnym wentylatorem, bo szkoła ma fatalną wentylację. Może faktycznie trzeba przesunąć wakacje, żeby ominąć upały ostatnio częstsze w czerwcu niż w lipcu. Odpowiedz Link
beverly1985 Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 23.06.13, 22:59 męczyc? i niby czemu ty się męczysz? Odpowiedz Link
talusia Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 24.06.13, 10:04 osobiście jestem baaardzo zadowolona , urlopu u mnie na caaaały rok 26 dni a wolnych dni szkolnych multum, wkurza mnie to zbijanie bąków teraz a potem lament, że nie ma czasu w ciągu roku ćwiczyć np ortografii, teraz jest świetny czas, na wesoło, nawet na dworze, to nie filmy się dzieciakom puszcza , eh Odpowiedz Link
kanga_roo Re: gdyby nie pomysły pewnej pani minister H. 24.06.13, 13:49 u nas nie zbijają bąków, mnie z kolei wkurza zadawanie prac domowych w ostatnim tygodniu roku szkolnego, ale pani jest twarda talusia, pamiętasz lekcje na boisku szkolnym, jak były upały? wynoszono ławki, krzesła, i całe drugie piętro miało regularne lekcje na boisku, bo w budynku nie dało się wysiedzieć Odpowiedz Link