dywan poproszę. albo kawał folii

26.06.13, 08:56

do owinięcia gadasad
wczoraj poprosiłam męża o wniesienie suszarki z ubraniami do domu. wieczorem poprosiłam. pytam tuż przed zaśnięciem: wniosłeś?. wniosłem. no i git.
wniósł, ale na taras. i całe pranie śmierdzi kocimi szczochami!!!! koty sąsiada przylazły i zaznaczyły ku.... mać teren na suszarce!!!! rzeczy dziecka, moje bluzki, bielizna. szlag mnie zaraz trafisad
zaraz ma to wszystko prać. ręcznie. a potem go utłukę.
    • dziewczyna_bosmana Re: dywan poproszę. albo kawał folii 26.06.13, 09:10
      Bo mu trzeba było powiedzieć że ma do domu wnieść. Oni się nie domyślą nigdy !!!
      • moonshana Re: dywan poproszę. albo kawał folii 26.06.13, 09:14
        bosmanowa, mówiłam!!! mówiłam, aby nie zostawiał na tarasie bo jak np. przyjdzie burza ( a ostatnio burzowo jest) to suszarka będzie latać po tarasie. a on, cholera jasna, potrzeby nie widział!!! aby wnieść do domu!!! zaraz wysuszę się, ubiorę, wezmę auto i pojadę na zakupy. a on niech pierze zaszczane ubrania.
        • olinka20 Re: dywan poproszę. albo kawał folii 26.06.13, 09:30
          Fuj, wspolczuje.
          Ale wez mu nie karz prac recznie bo za cholere nie dopierze i sie bedziesz dalej wkurw, ze smierdzi. LEpiej jednak pralka nie działa.
          A ty zastanow sie nad jakas wyrafinowana zemstą wink
    • mme_marsupilami Re: dywan poproszę. albo kawał folii 26.06.13, 09:28
      Jedz na zakupy, tu masz liste:
      Dywan, tluczek, nowe drogie ciuszki i brytfanna. Zapytasz: po co brytfanna ? Na pieczen z obszczyjcow !
      • olinka20 Re: dywan poproszę. albo kawał folii 26.06.13, 09:33
        Mme big_grin
        Ale jak juz sikają to raczej nie malutkie kotki, wiec moga byc zylaste i wybiegane, co to za przyjemnosc takie mieso jesc wink
        • moonshana Re: dywan poproszę. albo kawał folii 26.06.13, 09:45
          to najwyżej potem cichaczem włożę do pralki. a ręcznie niech pierze - kara musi być.
          cholerne śmierdziuchy. jak chcemy je pogłaskać - to spieprzają jak pokopane. jaśnie państwosad a potem przyłażą i lejąsad
        • fajnyrobal Re: dywan poproszę. albo kawał folii 26.06.13, 11:22
          Jak koty nie wykastrowane to mięso śmierdzące będzie tak jak u barana. A łapać, kastrować, wypuścić, po pewnym czasie znów złapać żeby ubić i zjeść to za dużo roboty jest.

          Lepiej małża ubić i zjeść a na koty pożyczyć od sąsiada wściekłego psa.tongue_out
          • ferrytyna Re: dywan poproszę. albo kawał folii 26.06.13, 12:07
            jak nie macie swoich zwierząt to postaw odstraszacz ultradzwiekowy.
            Pomaga tez własny kot...ale nie zawsze. Moje spią w domu to koty dzikie też czasem sikną na tarasie...
            ubrania namocz przed praniem w wodzie z sodą czy innym octem bo szczochy tak łatwo nie puszczaja
            • kjut Re: dywan poproszę. albo kawał folii 26.06.13, 13:01
              Fuj. Z wiatrówki ich! I koty i męża. uncertain
    • doral2 Re: dywan poproszę. albo kawał folii 26.06.13, 18:43
      przechodni dywan maglowy trafia dzisiaj do ciebie.
      piwo masz?
      albo wódkę?

      po alkoholu lepiej się gada tłucze big_grin
Pełna wersja