beautywomen
29.06.13, 14:44
Syn mój lat 8, wyjeżdża w poniedziałek na obóz - karate - trenuje dwa lata. Las, namioty wojskowe, prysznic polowy czysty survival

Jeszcze nie spakowany, ciągle myślę, notuję co trzeba spakować, co będzie jak czegoś braknie, czy gaci ma odpowiednią ilość czy może mam jechać coś jeszcze dokupić. Mam wrażenie, że szaleję chyba za bardzo...

Czy jestem normalna? Czy nadopiekuńcza? Czyste szaleństwo...