fajnyrobal
29.06.13, 14:46
który nie robi niczego do końca?
Jak zmyje naczynia (nie mam zmywarki i długo mieć nie będę) to zawsze, ale to zawsze zostawi "zupę" w zlewie w której smętnie pływają sztućce albo garnuszek. Ja w to muszę potem włożyć rękę, błe, spuścić wodę i umyć pozostałości.
Jak sprząta, to sprzątanie polega na przestawieniu rzeczy z miejsca na miejsce - exemplum, na stole w kuchni leżą rękawiczki gumowe i ścierki. Co robi człowiek? Człowiek zamiast włożyć to do szuflady kładzie to na stołku pod stołem. Zeszło z widoku? Zeszło, a że jest dalej bałagan to pikuś. Jak używa rolki do ubrań to zostawia ją tam gdzie stał -
nigdy nie odłoży jej na swoje miejsce czyli do szafki. Człowiek hoduje "krzesło". Wtajemniczone wiedzą o co chodzi. I parę innych jeszcze kfiatków, ale pisać o tym nie będę, bo mi sił i chęci nie starcza
Gadanie nie pomaga, zostawienie tego - a niech se leży może się o to zabije i wreszcie się nauczy - też nie. No to co? Mam walić wałkiem po głowie? Zadziałać jak przy treningu czystości u szczeniaka - wsadzić mu w to mo... ekhm, twarz? Bo innych pomysłów brak
Wątek lajtowy żeby nie było