jan.kran
29.06.13, 17:29
Normalnie nie wiem jak sie zachowac.
Moja niemiecka przyjaciolka , znamy sie kupe lat , po ciezkim rozwodzie zapoznala Polaka, Grzegorza.
Georg na niego mowi.
Znaja sie piec miesiecy i romans kwitnie i swietnie bo Przyjaciolka potrzebowala dowartosciowania.
G. ma troje dzieci , corka 21 lat jest w DE , dwoje nastolatkow w Polsce.
C. ( przyjaciolka ) , twierdzi ze jest szczesliwa . ze on swietnie mowi po niemiecku i w ogole daje sobie rade w DE. Ale namawia ja zeby sprzedala dom
( warty jakies pol miliona euro lekko ) i zainwestowala w pensjo nat lub hotel w PL.
Przyjaciolka ma na pokladzie dorosla corke ktora ma Ja w nosie i dziesiecioletnia corke ktora mieszka z Nia.
Moze to wszystko jest koszer i niemeicka przyjaciolka zrobi kariere w PL jako wlascicielka dochodowego pensjonatu ale ja jakos nieufna jestem...
I ma lat 40 + , bardzo dobre niemieckie wyksztalcenie ale jak twierdzi zero szans na dobrze platna prace w DE i chce sie ladowac ze swoja kasa w jakis polski interes.