Jestem czarną owcą :D

30.06.13, 00:03
Dziś, niby przypadkiem, a może i celowo siostra mojego męża wygadała się, że ona oraz jej dwie bratowe mnie "nienawidzą" wink Jako że z okazji weekendu obie byłyśmy na lekkim rauszu, postanowiłam pociągnąć ją za język i dowiedzieć się, dlaczego smile I tak dowiedziałam się, że jestem najlepszą mamą, taką poświecającą się dzieciom, tak racjonalnie schudłam po ciąży, jestem taka zdolna, mądra i w ogóle och i ach wink Ten czarny PR zawdzięczam swojej teściowej, która nie wiedzieć czemu wychwala mnie pod niebiosa. A ja po prostu siedzę w domu z tym moim pomiotem, opierdalactwo dopracowałam do perfekcji. Fakt, nie podrzucam jej dzieciaków z byle powodu i długo karmię piersią, ale czy to jest powód do wręczania odznaki matki idealnej? No nie sądzę. Tak się akurat składa, że we cztery - siostra, obie bratowe męża i ja - mamy dziecki w podobnym wieku i tak jak na początku trochę mnie łechtały komplementy teściowej, tak teraz jest mi z ich powodu głupio, bo czuję się zastygmatyzowana i mam wrażenie, że wszystkie tylko czekają na moje potknięcie, porażkę wychowawczą czy coś, co udowodni, że wcale nie jestem taka fajna.
Kurna, miał być wacik lajtowy, ale w trakcie pisania tego posta coś mi się nielajtowo zrobiło... Broń bogini nie uważam się za matkę idealną, nie pretenduję do tego tytułu.
    • kjut Re: Jestem czarną owcą :D 30.06.13, 10:52
      Ale ja nie rozumiem... Jak ktoś uważa Cię za matkę idealną, to się cieszyć tylko i dziękować za komplement, a nie udowadniać całemu światu, że się jednak nie jest takim fajnym? Przecież bycie dobrą matką to powód do dumy, a nie wstydu. Stygmatem to może być "matka patologiczna" a nie "matka idealna". Więc nie czaję problemu...
      A jeśli tylko czekają na Twoje potknięcie, to znaczy, ze to głupie krowy są. Bo fajna osoba, którą warto się przejmować, nigdy nie będzie drugiemu źle życzyć.
      • rebelka1986 Re: Jestem czarną owcą :D 30.06.13, 13:36
        Nie no, nie wiem czy się dobrze wyraziłam, trudno mi to jakoś porządnie ubrać w słowa. To chyba działa na podobnej zasadzie, kiedy nauczyciel przesadnie chwali jakiegoś ucznia i przez to reszta klasy go nie lubi, bo jest kujonem i pupilkiem pani wink No tak to odebrałam - niby niewinny żarcik, a jednocześnie aluzja, że ja to z siebie robię taką wielce matkę Polkę. Ale co ja na to poradzę? Nie pracuję, więc siłą rzeczy spędzam większość czasu z dziećmi, nie mam potrzeby podrzucania małolatów babciom, tylko po to, żeby się nałoić, a jak dziecko chce cycka, to nie chowam się z nim do piwnicy i nikomu się nie tłumaczę, że wpadłam na poroniony pomysł karmienia ponad rocznego dzieciaka. No taki sobie spontanicznie wypracowałam model macierzyństwa, mi on odpowiada a zdanie reszty w zasadzie mam głęboko wink Tak mnie tylko olśniło, że właśnie to chwalenie mnie przez teściową zaowocowało wykluczeniem mnie z ich szacownego grona. Żeby nie było, nie wypłakuję z tego powodu oczu w podusię, tak tylko sobie myślę jak dziwni są niektórzy ludzie wink
    • doral2 Re: Jestem czarną owcą :D 30.06.13, 18:33
      kurwa, ja pierdolę, jak to sobie ludzi potrafią życie pierdołami komplikować, gównami przejmować, zazdrościć, plotkować, knuć intrygi i mleć ozorem bez sensu i dupę zawracać uncertain
      czy to życia nie szkoda?
      życie jedno mamy, nie wiadomo jak długie....może lepiej zając się czymś ważniejszym?
      • rebelka1986 Re: Jestem czarną owcą :D 30.06.13, 20:41
        Taaa, wiem że są ważniejsze rzeczy, ale akurat z racji chwilowego braku większych problemów postanowiłam się nad sobą poużalać wink Jeśli Twoja szanowna dupa czuje się zawrócona to sorry smile
        • doral2 Re: Jestem czarną owcą :D 30.06.13, 20:49
          moja dupa to akurat ma w dupie, co się u ciebie dzieje big_grin
          mówiłam o twoje dupie.
          i twoich sióstr i szwagierek tongue_out
        • tetika Re: Jestem czarną owcą :D 30.06.13, 20:54
          zazdroszcza ci to i gadaja.ktos musi byc najlepszy.
          ja tez bym chwalila taka synowa , ktora tak traktuje swoje dzieci i swoja rodzine.
          • rebelka1986 Re: Jestem czarną owcą :D 30.06.13, 21:33
            No dobra, tylko czego tu zazdrościć? Uznania teściowej? Ja o nie nigdy nie zabiegałam, mam swoje poglądy na temat macierzyństwa, najczęściej sprzecznie z poglądami teściowej, bo ona swoje dzieci wychowywała 30 i więcej lat temu, więc teraz tym bardziej dziwi mnie fakt, że ona mnie uważa za taką świetną matkę. A jeszcze bardziej dziwi mnie fakt tej, nie wiem, zawiści z powodu tego uznania. No poważnie, gorzej niż w podstawówce big_grin Nie będziemy się z nią bawić, bo ma ładniejszą sukienkę wink
            • moonshana Re: Jestem czarną owcą :D 30.06.13, 21:37
              ja Cię nie kojarzę, ale tak jakoś to brzmi jakbyś się chciała pochwalić.
              ach och ech to nie moja wina że jestem taka idealna
              ach och ech to nie moja wina że teściowa chwali mnie najczęściej
              ach och ech ja wcale tego nie chcę
              jeszcze dodaj, że pomagasz bezdomnym zwierzakom i marzysz o pokoju na świecie.
              • veve_lina Re: Jestem czarną owcą :D 30.06.13, 21:51
                ja Cię nie kojarzę, ale tak jakoś to brzmi jakbyś się chciała pochwalić.


                Nie da się zignorować tego odczucia, że tu chodziło o pochwalenie się..
              • woezel_pip Re: Jestem czarną owcą :D 30.06.13, 21:54
                Ale filozujesz big_grin
                jaki czarny PR?
                Jak babony zazdroszczą to ich problem, ja tam bym się pławiła w byciu chwaloną big_grin
                • rebelka1986 Re: Jestem czarną owcą :D 30.06.13, 23:56
                  Też może bym się pławiła i dziękowała za komplementy, gdybym wiedziała, że zasłużyłam wink Te ochy i achy powinnam dać w cudzysłów, bo to było tylko przytoczenie czyichś słów. Nie było moim celem chwalenie się, bo chyba raczej nie ma czym, mój obraz stworzony przez teściową niewiele ma wspólnego z rzeczywistością wink No nie wiem jak mam wytłumaczyć o co mi dokładnie chodzi... Chyba o to, że teściowa, pewnie chcąc dobrze, trochę przekłamała obraz mojej osoby, a ten przekłamany obraz jest nie do strawienia przez wyżej wymienione. Np. ja karmię piersią z lenistwa i wygodnictwa, a teściowa mówi, że jakie to wielkie poświęcenie z mojej strony; siedzę z dziećmi bo nie mam pracy, wg. teściowej nie pracuję, bo CHCĘ zostać z dziećmi, itp. Nie spotykamy się zbyt często - teraz już wiem dlaczego wink - więc nie mają szansy porównać tego co wiedzą ze stanem faktycznym smile
                  ps. Oczywiście, że pomagam zwierzakom i pragnę pokoju na świecie.
                  • kjut Re: Jestem czarną owcą :D 01.07.13, 09:15
                    o jeju jeju. No to zostaw dzieciaka samego pod sklepem niechcący i opowiedz o tym teściowej i szwagierkom. Tylko tak, żeby dobrze usłyszały.
                    Nadal nie czaję problemu. "Ojej, jak mi smutno! Teściowa mnie chwali, chociaż ja wcale nie chcę i mnie nie lubią przez to". Naprawdę trochę na poziomie lizuski z 4 sp.
                    • rebelka1986 Re: Jestem czarną owcą :D 01.07.13, 10:53
                      No widzę, że nie czaisz problemu, niestety nie mam pomysłu jak to inaczej wytłumaczyć smile Hmm, ktoś mnie nie lubi, bo myśli, że jestem kimś kim nie jestem, może tak? wink
                      • kjut Re: Jestem czarną owcą :D 01.07.13, 10:56
                        Brzmi raczej "Ktoś mnie nie lubi bo myśli, że jestem fajniejsza niż jestem w rzeczywistości". A to trochę inne światło na "problem".
                        • rebelka1986 Re: Jestem czarną owcą :D 01.07.13, 11:14
                          O dokładnie. I cała sytuacja byłam by dla mnie jakoś tam zrozumiała, gdyby ktoś nie lubił mnie, bo myślałby, że jestem mniej fajna/gorsza/głupsza niż w rzeczywistości.
    • rose.rouge Re: Jestem czarną owcą :D 01.07.13, 10:20
      >No tak to odebrałam - niby niewinny żarcik, a jednocześnie aluzja
      No to jak to w końcu jest - obie zażartowały i "nienawidzą" Cię w cudzysłowiu,
      -coś w stylu tego jak ktoś np. schudł 5 kilo a inna koleżanka żartuje: "ej no Ty wiedźmo zejdź mi z oczu lepiej"- wiadomo że nie chcemy aby znikała ale w ten sposób wyrażamy uznanie że jej się udało,
      czy faktycznie i na serio Cię nie trawią??
Pełna wersja