cudko1
02.07.13, 08:16
zjebał mi się komp - to już wiecie, kochana andziulec zlitowała się nad cudakiem i wysłała dysk - dzięki andzia

chłop zabrał całe ustrojstwo celem naprawy - wczoraj w końcu wymusiłam na nim odbiór

przyjechał pięknie zrobiony

i tu chłop mi zrobił suprajsa i zrobił go (znaczy nie on ale zlecił taką naprawę) od podstaw (bez tego dysku andziu Twojego, więc mam go nadal całego

) włącznie ze zmianą klawiatury, czyszczeniem i zmianą tego czytnika czy jak się to zwie CD
sprawdziłam w pracy, działa ? działa - super
włączyłam sobie popołudniem castle ucieszona wielce j ch..... po pięciu minutach padł !!!!!!!!!!!!!!!!!! podejrzewam tym razem że to moja ładowarka czy jak to się zwie przestała robić i komp jest zwyczajnie wyładowany, a nie mam jak sprawdzić
fuck fuck fuck