3-mamuska
02.07.13, 16:17
Potrzebuje.
A wiec w co piątek i sobotę, wracam dosc późno do domu.
Około 2-3 nad ranem.
Juz od 3 tygodni widujemy kociaka, nie wiem ile ma , ale gabarytiwo podobny do mojej kotki która ma 2 lata.
Jest przyjazna ale wzięta na ręce wyrywa sie, nie jakoś mocno ale woli zejść.
Poglaszczemy i idziemy dalej. Wczesniej tylko w nocy.
No i przed chwila idę do szkoły po córkę a ta kotka/kot chodzi po chodniku.
W dość ruchliwym miejscu. Chodź nie tak bardzo.
Zaglodzina nie jest ,ale tez nie jakiś grubasek.
I teraz nie wiem co zrobić, mąż zawsze sie pyta gdy ja spotykamy czy zabieramy ja do siebie ?
Mam juz 4 koty i psa.
No i boje sie ze młodej u mnie coś sie stanie, moje wychodzą i nie będę jej mogła zatrzymać domu. I moze sie zgubić.
I jesli ma dom a chodźi tak sobie a ja ja zabiore? A ona potem ucieknie i wracając odemnie coś jej sie stanie?
Nie wiem czy ja zabrać i rozwiesic żeby sie ewentualny właściciel odezwał. Czy zadzwonić do RSPCA?
Wczesniej jej/jego po prostu tu nie było.
Moze ktos ja dopiero zaczął wypuszczac ,przeprowadził sie.
A kopa potrzebuje bo gdyby coś 5 kotów. Matko boska.
Co myślicie??
-----------------------
Myśl o tym co mówisz...
Nie mów tego co myślisz...