Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa

02.07.13, 16:17
Potrzebuje.

A wiec w co piątek i sobotę, wracam dosc późno do domu.
Około 2-3 nad ranem.
Juz od 3 tygodni widujemy kociaka, nie wiem ile ma , ale gabarytiwo podobny do mojej kotki która ma 2 lata.

Jest przyjazna ale wzięta na ręce wyrywa sie, nie jakoś mocno ale woli zejść.

Poglaszczemy i idziemy dalej. Wczesniej tylko w nocy.
No i przed chwila idę do szkoły po córkę a ta kotka/kot chodzi po chodniku.
W dość ruchliwym miejscu. Chodź nie tak bardzo.

Zaglodzina nie jest ,ale tez nie jakiś grubasek.

I teraz nie wiem co zrobić, mąż zawsze sie pyta gdy ja spotykamy czy zabieramy ja do siebie ?

Mam juz 4 koty i psa.
No i boje sie ze młodej u mnie coś sie stanie, moje wychodzą i nie będę jej mogła zatrzymać domu. I moze sie zgubić.
I jesli ma dom a chodźi tak sobie a ja ja zabiore? A ona potem ucieknie i wracając odemnie coś jej sie stanie?

Nie wiem czy ja zabrać i rozwiesic żeby sie ewentualny właściciel odezwał. Czy zadzwonić do RSPCA?

Wczesniej jej/jego po prostu tu nie było.
Moze ktos ja dopiero zaczął wypuszczac ,przeprowadził sie.

A kopa potrzebuje bo gdyby coś 5 kotów. Matko boska.
Co myślicie??
-----------------------
Myśl o tym co mówisz...
Nie mów tego co myślisz...
    • motylka34 Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 02.07.13, 16:23
      4 czy 5 to już żadna różnicasmile
      • olinka20 Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 02.07.13, 20:58
        Tez tak mysle wink
        Widze, ze serce ci mowi wez.
        To wez, dla swiętego sumienia wywies ogłoszenia, bo jak jutro go zobaczysz płaskiego na drodze, to pewnie ci bedzie mega przykro.
        Moze poczatkowo po prostu go nie wypuszczaj? Zeby sie przyzwyczaił?
    • motylka34 Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 02.07.13, 21:10
      Ja miałam na tymczasie 2 kocie malenstwa. Poryczalam się jak je w niedziele ode mnie odbieralisad weź ale licz się z tym że jednak właściciel się znajdzie
      • 3-mamuska Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 02.07.13, 21:48
        Dziewczyny, no własne serce mówi weź. Tylko czy to sie uda??
        Nie mogę zamknąć go w domu, bo i pies i autysta i koty i mąż wychodzą do ogrodu ,kazdy na swoją potrzeba .( mąż na papierosawink )

        No wlasnie nie chce żeby mu sie coś stało.

        No nic, napisałam do męża smsa. Powiedział ze jak go w tym tygodniu spotkamy to zabieramy do domu.
        No ale ogłoszenie wywiesze.
        Moze komuś da do myślenia żeby pod blokiem na ulice nie puszczać kota.

        Dzis z siatami odebrać 2 dzieci w dwóch miejscach w odstępie 20 minut marszem nie dałabym rady go zabrać.
        • rose.rouge Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 03.07.13, 11:15
          Ogrodem się nie przejmuj - ten kot i tak wciąż chodzi "luzem" i jest do tego przyzwyczajony.
          Czy coś mu się stanie - właściwie możesz tylko pomóc, bo równie dobrze może mu się stać gdy nie będzie pod Twoimi skrzydłami. Żadna w tym Twoja wina, gdyby coś.
          Zresztą, jak kot poczuje się u Was dobrze, dostanie miseczkę z czymś smacznym itd, to sam będzie pilnował "swojego rewiru", już Ty się nie martw smile
          Mieszkacie blisko tego miejsca gdzie go spotykacie? Jeżeli tak, to jeżeli kot ma właściciela, to pewnie i tak byłby w tej sytuacji niczym pokorne cielę, które dwie matki ssie tongue_out
          • 3-mamuska Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 03.07.13, 18:45
            Czy mieszkamy blisko, no 20 minut piechotą. Ale trzeba przejść tory, ruchliwe ulice. Wiec gdyby chciał wrócić to bedzie złe.
    • kanna Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 03.07.13, 14:21
      Ale czy on aby nie jest "czyjś"? Mój kot też luzem łazi, pogłaskać się pozwoli, a jak coś dobrego ktoś da, to zeżre.
      • 3-mamuska Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 03.07.13, 18:49
        No moze jest czyjs, ale to nie jest miejsce dla kota. Ulica chodnik, ledwie kilka krzakow. Zajezdnia autobusów. Fast foody supermarket. No sos niebezpieczne miejsce. Kręci sie blisko bloku i bramy, a wczesniej go tam nigdy nie było.
        No i jak go złapie zrobię zdjęcia i wywiesze ogłoszenie ze jest u mnie. I pewnie pójdę do weta zaprzyjaźnionego ,żeby sprawdził czy nie ma chipa.
        • dorcia1234 Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 03.07.13, 19:02
          jak może być czyjś skoro kręci się sam w nocy? mały kociak?
          nawet jeśli jest czyjś to ten ktoś nie zasługuje na to, żeby go mieć
          • kanna Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 03.07.13, 19:10
            No mój też się sam w nocy kręci.. latem szczególnie, jak dzieci nie ma.. bo jak są, to śpi z nimi.
            • olinka20 Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 03.07.13, 19:33
              Chyba bym sie zamartwiła na smierc.
              Jak mi raz Chuda nie wrociła na noc to do 2 chyba kicialismy, wreszcie poszlismy spac, a kolo 5 chyba obudziła nas awantura w oknie, bo Puk miaukał coby mu kota z parapetu zewnętrzego wpuscic do domu wink
              Drugi raz juz nie probowała brykac.
              • kanna Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 03.07.13, 19:51
                Moja całe lato spędza na dworze smile
                Kotka mojej babci ginęła co jakiś czas na tydzień, dwa. Babcia podejrzewała, ze mieszkała wtedy u innych ludzi smile
                • olinka20 Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 03.07.13, 20:05
                  Ja mieszkam bardzo blisko ulicy ( w zwiazku z rozbudową ulicy, coraz tu ruchliwiej) dlatego moje koty sa niewychodzace. Tylko ten 3 był wychodzący ( ale to znajda z ulicy była, na tej ulicy sie wychowała)
          • 3-mamuska Re: Koleżanki kociary i nie kociary porady i kopa 03.07.13, 23:31
            Jest niezbyt duży. Jak moja kotka taki filigranowy jak moja, a ona ma juz 3 lata , a wyżej sie pomylilam to chłopaki maja 2.
            Nawet jest identycznie czarno-biała tylko w tylniej łapce jest różnica.
            -----------------------
            Myśl o tym co mówisz...
            Nie mów tego co myślisz...
Pełna wersja