z torbami pójdę..

05.07.13, 16:44
przez córkę rodzoną.. Z przedszkola o 12.30 wyszła po pełnym obiedzie, po 15.00 poszła z mężem do sklepu i tam opędzlowała całą kajzerkę (nie z tych pompowanych, pełny miąższ), po powrocie ze sklepu pożarła jednym tchem kotleta z kurczaka z panierką, kotlet wielkości łapska mojego męża budowlańca, grubość około 7 mm. Jak tak dalej pójdzie to wrócę mieszkać do dziadków bo mi kasy na opłaty zabraknie tongue_out
    • sunnyinmay04 Re: z torbami pójdę.. 05.07.13, 17:40
      Dziecku nie żałuj, pociecha Ci rośnie wink
      • ala_bama1 Re: z torbami pójdę.. 05.07.13, 18:21
        Mój 5 latek gdyby nie musiał, pewnie nie jadłby wcale. I tak źle i tak niedobrze...
        • ciepla.kawa Re: z torbami pójdę.. 05.07.13, 19:08
          Bosmanowa, ja też mam problem bo ani moją ubrać (rośnie jak szalona) ani nakarmić (bo mięso to ona musi codziennie i to porcje jak dla chłopa). A ja bezrobotna smile
          • zales239 Re: z torbami pójdę.. 05.07.13, 19:22
            Oj u mnie to samosuspicious
            żre jak małe prrrrrrrrrrrtongue_out
            na moje pytanie:
            -i jak Igor smakuje obiad?
            -mmmmmmmmm jak zwykle pycha mlask,mlask, hehe
            i tak codziennie ,mięsko oczywiście na pierwszym miejscu1
            -mamo proszę jestem głodny czy mógłbym coś zjeść i tak 30 razy dziennietongue_out
    • kajos5 Re: z torbami pójdę.. 05.07.13, 22:42
      no to jak jak u mnie - małe toto, chude a żre jak górnik po robocie....smile
      • woezel_pip Re: z torbami pójdę.. 05.07.13, 23:12
        O moja też, z niedowagą a jak się przypnie do żarcia to...Czasami je więcej niż mój mąż big_grin
        Zdarza się, że jak zrobię coś na dwa dni to ona pożre, no jak dziecko prosi o mięsko z ziemniakami to przecież nie odmówię big_grin
Pełna wersja