noszz kuźwa..

05.07.13, 20:58
młoda miała jechać na obóz w poniedziałek - no właśnie miała...
pojechaliśmy po ostatnie zakupy do Makro i ta moja łamaga , tak się wypierdzieliła , że skończyło się na 5 szwach na kolanie... nosz kuźwa ..
w dommu lament ,bo wszystko przygotowane prawie , ale chyba jej nie puszczę , bo to 3 tygodnie w lesie , no normalnie znienawidzi mnie za to..
    • ella_nl Re: noszz kuźwa.. 05.07.13, 21:10
      Przykro misad
      A co lekarz powiedział? Pozwolił jechać?
    • zurekgirl Re: noszz kuźwa.. 05.07.13, 21:17
      E tam, piec szwow to nie tragedia. Jak oboz, to pewnie jakas apteczke beda tam mieli. Popros lekarza o zalozenie jakiegos sciagacza na te szwy, dziecku uswiadom, ze jak bedzie szalec i szwy popekaja, to bedzie miec brzydka blizne, zakazenie, szpital...nastrasz nieco...Organizatorowi powiedz jaka sprawa i ze dziecko bedzie uwazac. Trzeba te szwy sciagnac za pare dni? Moze w lokalnym osrodku to zrobia w pare minut. Z trzydziestoma szwami bym sie zastanowila, ale to piec nie brzmi tak zle. Na dziecku sie goi jak na psie, do poneidzialku powinno byc niezle.
      • babowa Re: noszz kuźwa.. 05.07.13, 21:21
        zadzwon do opiekuna i spytaj czy bedzie tak uprzejmy pojechac by np zdjac szwy
        czy to rozpuszczalne moze sa?
        ja bym pusciła
        przez dwa dni , ładnie sie zagoi a potem niech sie pilnuje i nie szaleje za bardzo
        szkoda by mi było wypadu
        a 5 szwow to nie tak duzo przeciez
        • kolibeer2 Re: noszz kuźwa.. 05.07.13, 21:34
          obóz w lesie - 3 km do sklepu , nie wiem ile do ośrodka , ja panikara jestem , tam będą tylko harcerze/ harcerki z ratowniczym przeszkoleniem , ale to w sumie 300 km , w razie czego może po nią pojadę ? szwy nierozpuszczalne , bo niezłą dziurę musieli łatać smile , lekarz powiedział , że w sumie można , to tylko mój cykor smile
    • jowitka345 Re: noszz kuźwa.. 05.07.13, 21:43
      Chyba na ten obóz jedzie jakaś pielęgniarka??? albo ratownik medyczny? albo ktoś kto ma jakieś przygotowanie medyczne???? Szwy ściąga się w 5 minut- nie trzeba byc lekarzem.... jeżeli do poniedziałku nie będzie się paprać to spokojnie możesz ją puścić. A ile lat ma młoda?
      • babowa Re: noszz kuźwa.. 05.07.13, 21:51
        pusc ja, przestan swirowac
        noga jej nie odpadniewink
        daj jej zapas opatrunków, i innych takich i w droge slij
        • kolibeer2 Re: noszz kuźwa.. 05.07.13, 21:57
          przekonałaś mnie tongue_out
    • jolunia01 Re: noszz kuźwa.. 05.07.13, 22:14
      Sprawdź u organizatora obozu czy tam będzie pielęgniarka albo ratownik MEDYCZNY (nie ratownik PCK), zwłaszcza jeśli do jakiegoś ośrodka zdrowia jest daleko. I nie chodzi mi tu o jakieś poważne zagrożenie dla zdrowia, ale teraz sa takie przepisy, że ratownik PCK, a co dopiero przeszkolony harcerz, nie może podać w razie potrzeby nawet najprostszego leku OTC. Szwów też nie zdejmą. Reszta to tzw. pikuś. Podejdź może w niedzielę do najbliższej dyżurnej przychodni (albo szpitala), niech lekarz rzuci okiem na te szwy, czy nic się tam nie dzieje i niech dziecko jedzie,
    • kanna Re: noszz kuźwa.. 06.07.13, 00:09
      Mój zwichnął rękę w łokciu, tydzień przed obozem aikido uncertain
      Nie pojechał, ale już na następny, tydzień po zdjęciu gipsu - tak.

      5 szwów? Nie szalej, matka. Posyłaj.
    • mme_marsupilami Re: noszz kuźwa.. 06.07.13, 03:24
      Pusc, tylko niech sie nie moczy w wodzie, daj zapas opatrunkow i masc z antybiotykiem. Podjada do najblizszej przychodni i zdejma, chyba ze to nieziemski klopot.
      A propos to z dziecmi jest tak zawsze: moj zlamal kosc stopy na tydzien przed koncem roku (gips 20 dni, upaly 40 stopni i niemowlak w domu, a tatus wyjechany na dluzej). Kolezanki synus zlamal noge na basenie, specjalnie go wyslala, zeby nie przeszkadzal w pakowaniu walizek - ucieszyli sie, szczegolnie jak darl buzie, bo caly pobyt nie mogl wejsc do morza uncertain
      • kanna Re: noszz kuźwa.. 06.07.13, 22:02
        daj zapas opatrunkow i masc z antybiotykiem

        W podpisanej torebce, wychowawcy. Dzieciom nie daje się leków na wyjazdy.

        Ja bym jeszcze opisała sytuację na kartce i dała wychowawcy - jak powiesz, może zapomnieć w nawale wrażeń i dzieci wink , a tak będzie miał spisane i sobie zajrzy , jak będzie potrzeba.
        • mme_marsupilami Re: noszz kuźwa.. 06.07.13, 22:11
          To oczywiste.
Pełna wersja