Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić

06.07.13, 12:14
Dostałam telefon od babci, która mieszka z moją rodziną mojej kuzynki. mąż kuzynki się wczoraj upił, w nocy ją pobił. Dziś przepraszał, ona go wyrzuciła z domu, ale on zabrał dziecko 2-letnie i zawiózł do swojej matki. One nie dały rady go zatrzymać.
Dziecka nie chce oddać, wrzeszczy do tel. Mieszkają na wsi, dzwoniły na policję, ale policja nie odbierze dziecka ojcu.

I co można teraz zrobić?? wiem, że prawnie ojciec może się dzieckiem zajmować, ale to tragedia dla małego przebywającego ciągle z mamą, bo jego ojciec ciągle pracował i nie bardzo się synem zajmował. Na jakiej podstawie policja może działać? Zgłoszenie pobicia pomoże? Czy dopiero wniosek do sądu o ustalenie pobytu?
    • modliszka_zwyczajna Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 06.07.13, 12:15
      Przepraszam za błędy, jestem roztrzęsiona.
    • kajos5 Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 06.07.13, 12:29
      natychmiast powiadomić tatusia, że jedziecie z babcią na obdukcję i zgłaszacie sprawę pobicia na policję - o ile dziecko nie zostanie natychmiast odwiezione do domu. Dla pewności powiadomiłabym o tym także i teściową. Wiem, wredne, ale sprawa odzyskania dziecka w tej chwili jest najważniejsza. A obdukcję swoja drogą i tak bym zrobiła....
      • modliszka_zwyczajna Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 06.07.13, 12:39
        To ta chwila, w której kurwiam, że nie mam prawka, bo mieszkam od nich 100 km. Ale zdjęcia na razie doradziłam zrobić i czekam na transport do nich.
        Najgorsze, że to wieś i nie ma co liczyć na wsparcie choćby w postaci obecności sąsiada, żeby agresję jakoś powstrzymać.

        Czy ja albo babcia mogłybyśmy zgłosić pobicie, jeśli kuzynka nie będzie w stanie?
        • przeciwcialo Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 07.07.13, 13:53
          Obdukcje zrobic. Co zrobicie z obdukcją to wasza sprawa. Dobrze papier miec.
      • jowita771 Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 07.07.13, 13:58
        Podpisuję się pod Kają.
    • kajos5 Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 06.07.13, 13:01
      w sumie to możesz - ja bym zgłosiła ze pijany ojciec zajmuje sie dzieckiem. Biorąc pod uwagę jego zachowanie to pewnie w pełni jeszcze nie wytrzeźwiał. W takiej sytuacji policja ma obowiązek reagować natychmiast.
      • modliszka_zwyczajna Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 06.07.13, 13:06
        Dziękuję Ci bardzo. Zbieram się już do nich. po prostu czytając i słysząc o ofiarach mężów, nie wiem, czy kuzynka będzie potrafiła zdecydowanie działać, a ja nie chciała bym mu przepuścić i skoro mogę, to zgłoszę pobicie.
        • dziewczyna_bosmana Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 06.07.13, 13:43
          Koniecznie obdukcja to raz, poinformować tatulka że jeśli nie przywiezie dziecka dobrowolnie to obdukcja jedzie do prokuratury. Po odzyskaniu dziecka wziąć obdukcję, założyć tatulkowi niebieską kartę na policji, a świstek ukryć gdzieś u rodziny żeby poan szanowny nie dopadł i nie zniszczył.
          • zurekgirl Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 06.07.13, 16:00
            Najpierw telefon na policje, ze czlowiek, ktory mnie pobil po pijaku zabral dziecko. Podkreslic, ze to agresor. Potem obdukcja. Potem na policji dowiedziec sie, jak zalatwic zakaz zblizania. Jesli pobil raz to szanse sa ogromne, ze to powtorzy, oby nie na dziecku.
        • bea-luz Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 07.07.13, 12:13
          Jeśli kuzynka nie będzie chciała/mogła zdecydowanie działać to jej uświadom, że jej dziecko może skończyć martwe. Skądś się przecież te paroletnie pobite zwłoki w wiadomościach biorą. A ciało dziecka zniesie mniej niż dorosłej kobiety.

          Założyć jej niebieską kartę, nie dość, że będzie to wyglądało w sądzie, że kobieta faktycznie chce ochronić swoją rodzinę i siebie to policja musi przyjechać na każde wezwanie do takiej rodziny.

          Obdukcja i nie mieć skrupułów. Damskiemu bokserowi nie należy się nic od życia i od społeczeństwa. Sąsiedzi na pewno będą utrudniać, trzeba się przygotować. Na wsi do dziś często funcjonuje taki a nie inny system wartości.
    • capa_negra Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 06.07.13, 17:27
      A ja bym poprostu pojechała do teściowej odebrać dziecko. Ze świadkiem oczywiście.
      Jeśli dziewczyny nie wpuszczą na plac, nie dopuszczą do dziecka telefon na policję.
    • jowita771 Re: Pozważna sprawa - może ktoś wie, co robić 07.07.13, 13:57
      Niech zrobi obdukcje, to jej może tylko pomóc w tej sytuacji. Chyba trzeba składać wniosek o ustalenie miejsca pobytu przy matce. Niech argumentuje agresja ojca (tu obdukcja się przyda) i jak najszybciej, żeby nie twierdził, że dziecko już się przyzwyczaiło.
    • modliszka_zwyczajna Porażka:( 08.07.13, 07:17
      Udało się z nim skontaktować w sobotę, w zasadzie wyraził wolę odwiezienia synka. Przyjechał i mieli rozmawiać. Kuzynka pewna, że on ma się wynieść i chce separacji, dziecko ma być przy niej. Trochę się przy tym kłócili, ale przez okno obserwowałyśmy, czy jej nie uderzy. Rozmawiali chyba z pół nocy, w końcu się położyłam.

      Rano ona mi dziękuje, że przyjechałam, że mogła się wygadać. I mówi, że sobie wszystko wyjaśnili i będzie już dobrze. Zatkało mnie całkiem, więc dodała, że to mąż, są rodziną i mają dziecko. I zastrzegła, żebym nie próbowała sama zawiadomić policji, bo się wyprze wszystkiego i zrobi ze mnie wariatkę.

      Próbowałam ją przekonać do tego, czego sama chciała w sobotę, ale jej mąż zszedł na śniadanie, jakby nigdy nic, a ona wokół niego skakała. I zaraz się zwinęli jak przykładne małżeństwo do kościoła - apaszka na szyi i wszystko grauncertain

      Wróciłam do domu i nie mam teraz pojęcia, co robić. Tamtejsi policjanci, jak zresztą większość mieszkańców, nie interweniują w awanturach domowych. Facet ma prawo krzyczeć, uderzyć, uchlać się. Aż nie mogę uwierzyć, że tam też jest XXI wiek. Zresztą jeśli ona zaprzeczy, to nic by nie mogli. Szkoda mi małego i jej.
      • magiczna_marta Re: Porażka:( 08.07.13, 09:59
        Jest współuzależniona, musi dostać wpiernicz porządnie i nie raz i nie wiadomo czy wtedy pomoże.
        Jedyne co w tej chwili możesz zrobić to podsuwać lektury dotyczące przemocy domowej i trzymać rękę w pogotowiu żeby w razie czego zabrać Młodego.
        Nie wierzę że to pierwszy ani że ostatni raz, nie ma bata.

        Nie reaguj histerycznie, teraz nie rób jej afery, nie namawiaj, bo jak ona w końcu dojrzeje do tego że musi odejść to nie przyjdzie do Ciebie po pomoc.
        Powiedz jej że zawsze może się do Ciebie zgłosić po pomoc.
        A jak będzie Ci się zwierzać next time że ją zlał to ją nagraj, będzie dowód dla sądu jak trzeba będzie dziecko ratować.
        • olinka20 Re: Porażka:( 08.07.13, 10:54
          Marta dobrze pisze.
          A swoja droga byłam pewna, ze to sie tak skonczy, niestety uncertain
          Pani wpiernicz pewnie dostała nie pierwszy raz, ale widac nadal portki w domu to dla niej swiętosc.
          • rose.rouge Re: Porażka:( 08.07.13, 11:21
            To będzie smutne co powiem, ale my kobiety - tak, kobiety bardziej niż faceci są skłonne do ulegania tego rodzaju manipulacji - niestety często dajemy się udobruchać "dla dobra dzieci". I szeregu innych spraw gdzie męskie portki wiszące w szafie są gwarantem tego,że tak bedzie "lepiej".
            Uderzył - ale to można wybaczyć, ból policzka odejdzie, a przecież dzieci, rodzina. Schlał się - ale wytrzeźwieje, a przecież dzieci. Dał dupy innej - zdradę można przełknąć, ale przecież dzieci.
            Z niezrozumiałych dla mnie względów same na własne życzenie pogarszamy sobie jakość życia. Mam nadzieję,że nigdy się nie dowiem na własnej skórze dlaczego tak robimy.
            • toffix Re: Porażka:( 08.07.13, 12:10
              Jest to trudne do ogarnięcia. No bo tak na trzeźwo - jak mozna dla dobra dziecka dać się prać? Czego ma sie to dziecko nauczyć? Że można prać partnera? Że można dać się prać - czyli braku szacunku do "pranego" i do siebie? A wreszcie - czy to dobre dla dziecka być przyczyna tego, ze mama jest prana?
              Ale, jak wyżej napisano, to jest współuzależnienie. To trudne mechanizmy, bardzo skomplikowane sad Żal dzieciaka
        • bea-luz Re: Porażka:( 08.07.13, 11:30
          Musi to najwyraźniej nie ona dostać wpiernicz bo dostała i niczego jej to nie nauczyło. Dostać to chyba musi babcia albo dziecko, żeby dziewczyna przejrzała na oczy. Przykre ale prawdziwe.
    • modliszka_zwyczajna jest nadzieja 18.07.13, 10:55
      Nie było mnie tu trochę, bo znów siedziałam na wsi. Kolejna awantura po pijaku, ale tylko wyzwiska. I kuzynka z moim wsparciem zrobiła obdukcję oraz założyła Kartę. Pan mąż spokorniał, zgodził się na wizytę w poradni, ma ograniczać picie.

      Mam nadzieję, że się uspokoi na stałe (wątpię) lub szybko powtórzy akcję i wtedy się rozstaną. Problemem jest jednak to, że zwyzywał też babcię i całą rodzinę. Babcia nie chce, by mieszkał w jej domu, ale kuzynka nie ma gdzie się wyprowadzić. Ciężka sytuacjauncertain

      Przepraszam, że tak truję, ale nigdy nie miałam tak bliskiego kontaktu z przemocą i nie ogarniam tego.
      • kiecha3 Re: jest nadzieja 20.07.13, 07:40
        Proponuję ci lekturę na temat uzależnień.. Poczytaj o alkoholizmie, a zwłaszcza o współuzależnieniu partnera alkoholika..
        I na spokojnie podchodź do sprawy.. Za mocno się emocjonujesz.. Wiem, na początku tak jest... Ale w tej sprawie i tak dużo już emocji..

        I nie licz na zmianę.. Ani w nim, ani w niej.. To tak głęboko siedzi w ludziach.. Tak są omotani własnym uzależnieniem, że to co mówisz jest dla nich nierealne..


        • opium74 Re: jest nadzieja 20.07.13, 07:50
          Kuzynka niech mieszka z babcia. Agresor niech się wyprowadzi. Babcia ma prawo do bezpieczeństwa, szacunku i spokoju w SWOIM domu. To ze kuzynka daje się gonić nie znaczy ze u babcia ma kłaść uszy po sobie!
          To jest świetna okazja żeby mezulkowi pokazać gdzie jego miejsce. Jak mu zależy będzie się starał jako dochodzący jak mu nie zależy im szybciej się wyprowadzi tym lepiej.
          • opium74 Re: jest nadzieja 20.07.13, 08:48
            I jeśli to babci dom to niech babcia dzwoni na policję za każdym razem jak się gość awantuje.
            • tetika Re: jest nadzieja 20.07.13, 09:24
              jedyne w tej sytuacji co mozesz zrobic to zapowiedziec ze jesli beda sie bili w domu w ktorym jest dziecko to zglosisz sprawe do prokuratury o znecanie sie psychiczne nad dzieckiem i odebraniu im praw rodzicielskich.
              Skoro ona chce byc bita jej wola, jest dorosla, ale ty jako czlonek rodziny masz prawo a wrecz obowiazek bronic dobra maloletniego dziecka w rodzinie. A to co oni robia moze spowodowac nieodwracalne zmiany w psychice dzieciaka.
              NA to bym postawila z cala moca i zapowiedziala obojgu bez zadnego strachu ze tak zrobisz.
              • modliszka_zwyczajna Re: jest nadzieja 20.07.13, 18:42
                Babcia jest zdecydowana dzwonić na policję, gdyby się coś działo, więc może uda się go pozbyć.

                Rzeczywiście kiepsko się znam na uzależnieniu od alkoholu, więc poszukam literatury. Może uda się podrzucić coś kuzynce. Dzięki za radę.
                • mamakarolla Re: jest nadzieja 20.07.13, 22:57
                  z założeniem Niebieskiej Karty wiąże się praca pracownika socj, policjanta i innych służb, które mogłyby pomóc rodzinie. Z pewnością wkrótce z kuzynką się skontaktują.

                  Ustawa zobowiązuje te służby do złożenia zawiadomienia w prokuraturze, a ta może nałożyć środek zapobiegawczy w postaci nakazu eksmisji agresora. Kuzynka wtedy zostaje z babcią. Tylko czy ona tego chce?
                  • jowita771 Re: jest nadzieja 21.07.13, 07:24
                    Jak nie chce, to niech spada razem z pijakiem, jej wybór. Dzieckiem wtedy się zainteresują służby, bo ono takiego życia nie wybrało. I niech kuzynka się wtedy zastanawia.
                    • esofik Re: jest nadzieja 21.07.13, 10:34
                      Kuzynka niech pomyśli też o babci, która we własnym domu ma święte prawo do ciszy i spokoju. Więc jeśli chcą się szarpać, niech idą na swoje.
Pełna wersja