dzwonka bym zaliczyła wczoraj pod przychodnią..

06.07.13, 13:58
tak centralnie w bok samochodu aż by się przednie i tylne drzwi razem ze słupkiem ślicznie zgniotły.. Refleks mnie uratował i nawyk kontroli lusterek co kilka sekund.. A całe zdarzenie w czasie.. parkowania. Jechałam uliczką, ominęłam fajną miejscówkę, zrobiłam zawrotkę i jadę sobie 30 km/h co by się ładnie wpasować w lukę między autami, za mną powoli jechał samochód. Włączyłam kierunkowskaz, biorę spory łuczek (miejsce wąskie a z przeciwka nikogo) no i kręcę powoli, zerkam w prawe lustro a panna co jechała za mną już mi prawie bok kasuje.. Albo chciała mi się na bezczelnego w miejscówkę wpasować albo nie zauważyła mojego kierunkowskazu albo zaspała.. Nie wiem co ale dałam po heblach w ostatniej chwili i ochłonęłam dopiero po kilku minutach, panna odjechała oburzona.. Nie lubię takich przygód, jak babcię kocham nie lubię..
    • aniuta75 Re: dzwonka bym zaliczyła wczoraj pod przychodnią 06.07.13, 15:08
      Wrrr nie cierpię takiego czegoś.
    • hamerykanka Re: dzwonka bym zaliczyła wczoraj pod przychodnią 06.07.13, 16:19
      Kurcze, wyobrazam sobie jak sie czujesz..

      Teraz wiesz dlaczego chcialam duzy samochod i orurowany ze wszystkich stron.

      Boje sie takich zaspanych kierowcow, boje sie takich co na bezczela usiluja sie wciac albo nie zauwazaja ze nie sa sami na drodze...A ja zwykle mam dziecko na pokladzie.
      • dziewczyna_bosmana Re: dzwonka bym zaliczyła wczoraj pod przychodnią 06.07.13, 16:49
        Nie stać mnie na takie auto o paliwie nie wspomnę. Poza tym w naszej rzeczywistości nie ma za bardzo przystosowanych parkingów, albo staniesz jak ten burak na dwóch miejscach i dostaniesz joble albo wepchniesz się cudem na jedno i nie otworzysz drzwi.. Nie wiem czy umiałabym jeździć takim krowiszczem tongue_out
        • capa_negra Re: dzwonka bym zaliczyła wczoraj pod przychodnią 06.07.13, 17:47
          Kwestia przyzwyczajenia.
          Najpierw się czujesz jak byś prowadziła autobus, a potem się przyzwyczajasz.
          Śmiesznie i straszno jest jak z dużego przesiadasz się na mniejszy.
          Śmiesznie bo masz nawyki z parkowania dużym samochodem i jak wysiądziesz z małego to się okazuje, ze masz jeszcze z przodu najmniej metr do krawężnika.
          Straszno bo masz wrażenie jak byś szurowała doopskiem po asfalcie i kopyto mniejsze.
          Po latach jazdy rożnymi samochodami pojadę wszystkim.
    • olinka20 Re: dzwonka bym zaliczyła wczoraj pod przychodnią 07.07.13, 21:49
      Wspolczuje.
      Ja tak mam czesto, bo zeby wjechac do siebie na plac musze sie zblizyc do prawej krawędzi i skrecic w lewo. no i niektorzy myslą, ze pomyliły mi sie kierunkowskazy i probują mnie wyprzedzic podczas manewru uncertain
      Co sie natrąbie to moje.
Pełna wersja