jk3377 06.07.13, 20:05 moja 6-latka,ze nadal uczy się uczyc na 2 kółkach co? syn nauczyl sie w wieku 5 lat, ale byl wyzszy i silniejszy..młoda chce,ale sił nie ma heheh Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
capa_negra Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 06.07.13, 20:13 Nie zmuszaj... Doskonale pamiętam, że ja też na małym rowerku długo jeździłam na 4 kółkach. Dopiero w okolicach I klasy, mając perspektywę dostania "dorosłego" roweru nauczyłam się jeździć na dwóch. Odpowiedz Link
jk3377 Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 06.07.13, 20:18 nie zmuszam, z kijem latam za nią, bo to ona baaardzo chce i sie wkurza. rozmyslam wlasnie dzis zakup rowerka treningowego,zebym juz zadyszki nie miala i zeby sama pocwiczyla rownowage. Odpowiedz Link
capa_negra Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 06.07.13, 20:25 To może pozbądź się kija??? Jak przez mgłę pamiętam, że moi odpięli kija i .........paszła won. A kolana miałam już wcześniej porozbijane , wiec w sumie było bez różnicy. Może i twoją trzeba wrzucić na głęboką wodę? Odpowiedz Link
jowitka345 Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 06.07.13, 20:16 To ja Ci powiem, ze mój 8 latek( prawie) nie chce się uczyć w ogóle..... na deskorolce śmiga, na rolkach juz prawie też a rower go nie kręci i już Odpowiedz Link
aniuta75 Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 06.07.13, 21:28 Mój 7,5 i tez mu rower nie w głowie. Za cholerę nie potrafi równowagi utrzymać. Jakbym kija puściła to by padł jak stoi . Odpowiedz Link
opium74 Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 06.07.13, 22:15 Moj miał niecałe 4,5 roku jak wsiadł na normalny rower bez bocznych kolek i pojechał więc nie pomogę bo na jego rówieśników /6lat/ którzy jeżdżą z bocznymi kołami patrzę jak na UFO. Odpowiedz Link
amoreska Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 06.07.13, 22:34 Cytatmoja 6-latka,ze nadal uczy się uczyc na 2 kółkach Bardziej mnie cieszyło to, że moje w tym wieku od dawna płynnie czytały, niż cieszyłoby, gdyby zamiast tego umiały wtedy jeździć na rowerze (teraz umieją ) Myślę, że nie musisz się jeszcze martwić. Odpowiedz Link
grave_digger Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 07.07.13, 08:31 Hm, a ja się zaczęłam uczyć czytać po 7 urodzinach, które wypadały we wrześniu jak poszłam do I klasy no i. Moje dzieci nauczyły się jeździć na rowerze w tamtym roku. Starsza wtedy miała 7,5 roku, młodsza miała 5 lat. Ale starsza od razu jeździła płynne. Młodsza do dziś się siłuje z rowerem. Starszej nie uczyłam, ktoś inny ją nauczył, ale młodszą spontanicznie posadziłam na rower siostry i biegałam obok rowerem a potem puszczałam. To trwało z 15 minut. Odpowiedz Link
kanna Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 06.07.13, 23:18 Moje jedno dziecko czytało w wieku lat 4, drugie - 8. Też się nieco frustrowałam... Na wszystko przyjdzie czas Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 07.07.13, 08:18 moja starsza nauczyła się jeździć na 2 kółkach w wieku 8 lat. Uważam, że nic na siłę. Każde dziecko musi do tego "dorosnąć". Nie ma co zmuszać. Odpowiedz Link
opium74 Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 07.07.13, 08:39 Dodam ze ja nauczyłam się jeździć gdzieś w pierwszej czy drugiej klasie SP. Ale czasy były inne bo i dostępność rowerów była mniejsza Moj ma zaburzenia SI i w związku z tym gorsza równowagę i koordynację. Może dlatego staraliśmy się zapobiegać i cwiczylismy te dwie rzeczy. Odpowiedz Link
aagnes Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 07.07.13, 08:39 Ja sie nauczylam jak mialam cos ok 8 lat, a bylam niebywale wycwiczona, trenowalam gimnastyke artystyczna od 6 r.ż. wiec o zadnym niewycwiczeniu i ogolnym nierozgarnieciu ruchowym nie bylo mowy. po prostu rower nie zażarł. moja corka lat 5 w zeszlym tygodniu pojechala na dwoch kolkach, ale: jedzie jak szalona przed siebie i nic poza tym, nie potrafi opanowac roweru, stanac, wykrecic, ruszyc, nic. wiec co z tego ze jedzie? nic. zreszta rower jest przereklamowany, u mnie nigdy nie zaskoczyl, choc sie nieraz zmuszalam, kupilam fajny, umawialam sie na wycieczki, zawsze lądował w kącie, czeka na corke. Odpowiedz Link
klubgogo Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 07.07.13, 08:46 A ja ubolewałam nad moją 4,5 latką, która ma już kilka koleżanek śmigających na 2 kółkach. Córkę rower w ogóle nie interesuje, jakiś super różowy tak, ale jak stoi, boi się trochę, więc nie przekonuję. Na biegowym śmigała równo, na hulajnodze nie mogę jej dogonić, a na rower przyjdzie czas. Odpowiedz Link
jk3377 Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 07.07.13, 09:03 dzieki kobitki, troche mnie uspokoilyscie decyzja zapadla,ze kupujemy rowerek biegowy i niech cwiczy sama. troche ta nauka zwalnia pewnie z tego powodu,ze nie ma mozliwosci sama sobie wyjsc na dwor i cwiczyc-zawsze z kims bo bloki i jej nie puszczam sama, poza tym to nie zbyt spokojne osiedle (jeszcze troche i sie nam zmieni ) ale poki co jak dotrze przesylka bedziemy w te wakacje probowali ile bedzie sil a, bo pisalyscie,ze na wszystko jest czas-zgadzam sie, bo proby juz w ubiegle wakacje byly. za to czyta ksiazki juz od roku, liczy do 20 z przekroczeniem progu w miare, uczymy sie tez godz na zegarze, no a najbardziej to spiewa i tanczy-w tym jest najlepsza hahah Odpowiedz Link
grave_digger Re: chyba nie ma co się wstydzić jeszcze... 07.07.13, 13:29 no i git syn mojej psiapsióły w wieku 10 lat opanował sztukę jazdy na rowerze i - uwaga - łapania piłki. tak tak. trochę później opanował sztukę ogarniania siebie. też tak tak. za to w wieku 6 lat czytał książki z chemii. znów tak tak oczywiście dziś w szkole uzyskuje najwyższe noty, tak, jak jego rodzeństwo. Odpowiedz Link
jk3377 a jednak...+pytanie do was 08.07.13, 09:58 a jednak odkrecilismy pedały, zdjelismy łancuch i smiga uczac sie na tytm co ma. zaczyna powoli czuc to cos, szczegolnie na górce ale...uderzen i siniakow ma okropnie duzo i to takich bolesnych...która pamieta nazwe reklamowanego kremu/masci na siniaki, ze szybko znikaja i nie bolą dla dzieci? Odpowiedz Link
jk3377 no i się nauczyła:-) 17.07.13, 17:26 odkręcenie pedałów dało rezultat, odpychanie sie i jezdzenie z górki nauczyło utrzymywac równowagę radocha jak nie wiem. 2 tygodnie i sukces, szok,ze tak szybko Odpowiedz Link
opium74 Re: no i się nauczyła:-) 17.07.13, 19:20 Nie było się czym stresowac. Ja laufrady uważam ze genialne. Załatwiają cała robotę za rodzica i nie trzeba z kijem biegać Odpowiedz Link