Testament - ważny czy nie ważny?

08.07.13, 11:47
Kobity powiedzcie mi czy jest jakaś szansa żeby uznać za ważny testament napisany 14 lat temu, miesiąc przed śmiercią, napisany odręcznie, w towarzystwie 2 świadków ale nie podpisanych na papierze, bez udziału notariusza?
    • toffix Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 12:03
      Testament nie musi byś sporządzony u notariusza. Taki bez notariusza musi być napisany odręcznie podpisany, powinien mieć datę. Może być uznany, jeśli nie ma wątpliwości co do tego, ze piszący go był świadomy, że nie ma innych testamentów itp.
      • kfiatuszkowa Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 12:08
        Jest podpisany, ma datę. Piszący był świadomy. Innych testamentów raczej brak. Gdzie iść z takim testamentem?
        • rose.rouge Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 12:18
          Do notariusza, ale muszą stawić się wszyscy którzy dziedziczą z ustawy (małżonek, wstępni lub zstępni, wszyscy ci, którzy, gdyby nie było testamentu, uprawnieni byliby do dziedziczenia w świetle ustawy) oraz wszyscy wymienieni w testamencie (może być tak że są to te same osoby).
          Musi istnieć zgoda wszystkich co do tego kto dziedziczy - tzn, jeśli w testamencie zapisane są określone osoby, reszta która nie dziedziczy musi podpisać u notariusza określone oświadczenie. Jeżeli tej zgody brak, notariusz kieruje sprawę do sądu - nie oznacza to, że osoby wymienione w testamencie nic nie dostaną, ale że osoby które się z tym nie zgadzają mają prawo do tzw. zachowku, w ostateczności mogą podważać testament ale to już hardcore i testament trudno podważyć, i jeśli panuje zgoda w rodzinie to raczej się tak nei dzieje smile
          • kfiatuszkowa Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 12:24
            No właśnie jest problem i to spory, bo osoba nieżyjąca miała dwójkę dzieci, syna i córkę, z córką się dogadywała, a syn i bił i źle się "prowadził" że tak powiem, więc ojciec nie przepisał mu nic, cały swój majątek córce... A po latach synuś się obudził (a że menda jakich mało) i by się chciał bezczelnie upominać o majątek ojca na który nie zasłużył. W dodatku nie wiadomo czy będzie możliwość, żeby i on się zjawił gdziekolwiek bo to furiat jakich mało.
            • esofik Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 12:34
              Czy córka 14lat temu przeprowadzila oficjalne przejecie spadku? przepisanie wlasnosci itd? czy to nadal "wisi" na ojca?
              • kfiatuszkowa Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 12:37
                Nie, nic z tym robione nie było, przypuszczam że nawet nie wiedziała że cokolwiek trzeba z tym zrobić. Wisi wszystko na ojcu do tej pory...
                • jan.kran Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 13:34
                  Moja Mamusia za zycia ( zyje jeszcze i ma sie swietnie smile)) napisala testament zapisujac swoje mieszkanie na mnie.
                  Odrecznie.
                  Mieszkanie otrzymalam i sprzedalam bez problemow .Bedac w Norwegii i cala kase otrzymalam na moje konto.
                  Bracia sie nie sprzeciwiali i zdaje sie ze nie mieli zadnych szans sie wyklocac.
                  Poniewaz mam fantastyczna Rodzine to po sprzedazy mieszkania Braciom dalam kase , czesc z mieszkania , potem Mamusia dala kase Braciom , potem sobie wszyscy nawzajem pozyczalismy i oddawalismysmile
                  Ale generalnie to mieszkanie i pieniadze byly moje , testament bez notariusza , napisany odrecznie .
                  Moge sie dowiedziec ale chyba ze swiadkami.
                  • kfiatuszkowa Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 14:08
                    No tak, tylko miałaś to szczęście, że rodzina w porządku. A tu nie dość, że jest tylko dwoje rodzeństwa to nie pogodzą się za nic w świecie. Przykre to, ale co zrobić.
                  • izunia_milo Re: Testament - ważny czy nie ważny? 29.07.13, 13:15
                    > Moja Mamusia za zycia ( zyje jeszcze i ma sie swietnie smile)) napisala testament
                    > zapisujac swoje mieszkanie na mnie.
                    > Odrecznie.
                    > Mieszkanie otrzymalam i sprzedalam bez problemow .Bedac w Norwegii i cala kase
                    > otrzymalam na moje konto.
                    > Bracia sie nie sprzeciwiali i zdaje sie ze nie mieli zadnych szans sie wyklocac
                    > .
                    > Poniewaz mam fantastyczna Rodzine to po sprzedazy mieszkania Braciom dalam kase
                    > , czesc z mieszkania , potem Mamusia dala kase Braciom , potem sobie wszysc
                    > y nawzajem pozyczalismy i oddawalismysmile
                    > Ale generalnie to mieszkanie i pieniadze byly moje , testament bez notariusza
                    > , napisany odrecznie .
                    > Moge sie dowiedziec ale chyba ze swiadkami


                    O smutna onuco, co za brednie... Testament odręczny zrealizowany za życia testatora... Obłęd po prostu...
                  • misiowamama-2 Re: Testament - ważny czy nie ważny? 29.07.13, 13:29
                    testament za życia? pierwsze słyszę... :< darowizna to owszem, ale testament? Coś ci się chyba pokiełbasiło janie tongue_out
            • rose.rouge Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 13:55
              Jeżeli w testamencie jest tylko córka, to syn ma prawo zażądać zachowku, czyli 2/3 ze swojej połowy która by mu przysługiwała. W praktyce wyglądałoby to tak, że córka dziedziczy 2/3 całości, a syn 1/3 całości (wystarczy wtedy by siostra spłaciła brata do tej kwoty).

              Jeżeli syn był naprawdę wyjątkową gnidą, to jest możliwość by pozbawić go prawa do zachowku.
              Muszą być wtedy zachowane przesłanki tego,że taka osoba nie spełnia warunków godnego współżycia społecznego i postępuje wbrew rodzinie. Jest to cholernie trudne, ale możliwe.
              Więcej znajdziesz tutaj: spadki.wieszjak.pl/testament/78826,Jak-kogos-wydziedziczyc.html
              Z tym,że takie rzeczy dzieję się w sądzie, nie przed notariuszem.
              • kfiatuszkowa Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 14:06
                Syn wobec ojca był gnidą wyjątkową, bił go, dziadek ponoć nie raz płakał, że synalek mu żebra obił czy coś... W zasadzie wogóle nie rozmawiali. Byli na bardzo ostrej ścieżce wojennej. Dlatego myślę, że trzaba było by go pozbawić nawet prawa do zachowku, tylko jak to udowodnić, tyle lat po śmierci?
                • rose.rouge Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 14:14
                  Czy ktoś może potwierdzić jego zachowania - nie tyko bicie ale ewentualne karygodne zachowanie względem ojca typu bluzganie? Ojciec z kimś o tym rozmawiał? Jaką syn ma opinię wśród sąsiadów - ojca i swoich? Czy odwiedzał ojca lub pomagał mu np w chorobie? Jeśli nie czy ktoś może potwierdzić, że ojciec się na to skarżył?
                  Ponadto - z czego się utrzymuje? Czy jest od czegoś uzależniony? Jaki prowadzi tryb życia i od jak dawna? To wszystko może mieć wpływ na decyzję sądu. Najlepiej wynająć prawnika który pokieruje sprawą.
                  • kfiatuszkowa Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 14:58
                    Z tego co mi matka opowiadała to brat pomógł tylko jak już nie wiem czy tydzień czy 2 przed śmiercią dziadka trzeba było do hospicjum czy gdzieś przenosić, bo one z babcią by rady nie dały. Pewnie moja ciotka potwierdzi, byli też sąsiedzi obok, stare małżeństwo ale po śmierci jednego z nich drugie zabrała rodzina do Niemiec.
                    On teraz na emeryturze, siedzi i prowadzi normalne życie, nie pije (chyba) i ogólnie nie utrzymuje kontaktów z rodziną. Nawet jego jedyna córka nie chce z nim utrzymywać kontaktów. Babcię odwiedza jak mu się przypomni, nakupi jej rzeczy różnych, ani godziny nie posiedzi i "juz muszą jechać (z jego konkubiną) bo się bardzo spieszą". Wszystkie święta które ja pamiętam spędzałyśmy u babci, żeby sama nie była. Rok w rok, ani jednych świąt nie miałyśmy z matką w swoim domu. Każdy, albo co drugi weekend my tam jeździłyśmy, nie było zmiłuj. Teraz moja matka tam jej jeździ trawę siec, wszystko jej pomaga, my też, moja matka babcię do lekarza wozi, do kościoła, na targ, wszędzie, a taka menda przyjdzie jak widzi że coś się dzieje i wielce prawa rości sobie do nie wiadomo czego i z jakiego tytułu...
                    • capa_negra Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 15:58
                      Zainteresowana osoba musi iść do sądu, złożyć wniosek o nabycie spadku + wymagane dokumenty. Informacja jakie dokumenty i wzór wniosku jest dostępny w każdym sądzie, w większości wręcz wywieszony na tablicy.
                      • kfiatuszkowa Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 16:01
                        Dzięki za informację smile
        • mmmllmmm Re: Testament - ważny czy nie ważny? 28.07.13, 10:12
          Trochę więcej na temat rożnego rodzaju testamentu (testamenty szczególne)można poczytać tutaj: sporządzenie testamentu
          O części z nich nawet nie wiedziałem.
    • iziula1 Re: Testament - ważny czy nie ważny? 08.07.13, 13:45
      Pozostaje sprawa spadkowa w sądzie. Nawet w przypadku pominięcia w testamencie pozostaje zachowek dla brata. Choćby nie wiem jak źle się prowadził ma do tego prawo.
      lepiej załatwić ta sprawe przez sąd tym bardziej,że jak piszesz brat-menda.
Pełna wersja