odchudzanie przed urlopem...

12.07.13, 19:28
zadziwia mnie, że kobiety przed urlopem są w stanie głodzić się przez trzy tygodnie, byleby schudnąć, zamiast utrzymywać dietę przez cały rok ( i jeść zamiast się głodzić).

taką mam sąsiadkę, która przez cały rok żre, bo jedzeniem to trudno nazwać, a na trzy tygodnie przed urlopem głodzi się na śmierć, żeby jakoś przy basenie się prezentować.
efekty marne osiąga, niestety, za to przez trzy tygodnie chodzi głodna i wkurzona na maksa.

jakby inaczej się nie dało uncertain

nie rozumiem tego... przez calu rok wyglądać jak baleron, a tylko na wczasach jako tako...
    • amoreska Re: odchudzanie przed urlopem... 12.07.13, 19:34
      Jeśli przez cały rok żre, a potem przed urlopem rzutem na taśmę próbuje się odchudzić , to jest to zupełnie bez sensu.
    • magiczna_marta Re: odchudzanie przed urlopem... 13.07.13, 08:40
      A na zdjęciach którymi będzie się przed kuliżankami chwalić to jak wystąpi? Tak to ma w dupie, ale lans i nie ma szans wink
    • jowitka345 Re: odchudzanie przed urlopem... 13.07.13, 16:15
      Bo po co ograniczać się cały rok skoro można tylko 3 tygodnie???
      W ogóle nie jesteś wyrozumiała tongue_out
      • doral2 Re: odchudzanie przed urlopem... 13.07.13, 21:01
        ale po co się głodzić przez trzy tygodnie i przez cały rok wyglądać jak baleron, skoro można jeść racjonalnie i przez cały rok wyglądać dobrze?
        przecież kuliżanki oglądają cie w pracy codziennie i codziennie widzą jak wyglądasz...
        • jowitka345 Re: odchudzanie przed urlopem... 13.07.13, 23:12
          hehe
          a po to, żeby w osłupienie wpadły jak w kostiumie Cię zobaczą tongue_out
          pomyślą.... w ubraniu gorzej wygląda big_grin
        • otojestemtu Re: odchudzanie przed urlopem... 13.07.13, 23:12
          Yyyyyy, no ja też tak myślałam i zawsze mnie to śmieszyło, ale przyszła kryska na matyska - przed zimą otworzyli koło mojej pracy piekarnię, wyroby takie że palce lizać, nigdy jakoś szczególnie nie pilnowałam się z jedzeniem, więc nie widziałam nic złego w codziennym kupowaniu jednego kaftofelka - no naprawdę przepyszne, takie z czekoladką i orzechem, no mniam, codziennie normalnie na mnie patrzyły i wołały - kup mnie. No i teraz okres wakacyjny więc strój z szafki wyjęłam i co? I kurcze brzuch mi się wylał (a w dżinsach sie nie wylewa - dobrze skubane go ukrywają), no i co ja mam biedna zrobić, a za miesiąc urlop, muszę szybko się tego brzucha pozbyć, a to tylko jeden mały kartofelek, mały, tłusty i przepyszny.
          Głodzić sie nie godzę - nie mój świat - ale już dobre dwa tygodnie na warzywach jestem, nie jem smażonego, chleba ani ulubionych mych kabanosów, do piekarni biorę tylko 2,9zł na chleb, żeby na kartofelka już nie miec. No ale reasumując to moje pierwsze wakacje przed którymi sie odchudzam smile
        • rose.rouge Re: odchudzanie przed urlopem... 15.07.13, 09:43
          > ale po co się głodzić przez trzy tygodnie i przez cały rok wyglądać jak baleron
          > , skoro można jeść racjonalnie i przez cały rok wyglądać dobrze?
          Bo to wymaga odmawiania sobie rajskich przyjemności przez cały rok? tongue_out
          Wiem, że nie trzeba jeść tych przyjemności codziennie, ale sa tacy którzy muszą. Bo np. na początku to była jedna z niewielu przyjemności jakie im zostały, a później zanim się nie spostrzegli - są od tego uzależnieni i traktują jak rytuał. I już są w szponach z których ciężko się wyrwać. Znam takie osoby. Nałóg jedzenia określonych rzeczy zniszczył im każdą dietę.
    • mamalgosia Re: odchudzanie przed urlopem... 15.07.13, 11:16
      W sumie to jej zazdroszczę, musi mieć dobrą przemianę materii. Gdybym ja ŻARŁA przez rok, to przybyłoby mi jakieś 50 kg. A w ciągu trzech tygodni przy zachowaniu wszelkich restrykcji ubyłoby by maksymalnie 2 kg
      • verdana Re: odchudzanie przed urlopem... 16.07.13, 23:41
        Chciałam sie odchudzić W ogóle, przed urlopem też. Poszłm do dietetyczki. Kazała mi znacznie więcej jeść. Czarno widze to odchudzaniesmile
        • doral2 Re: odchudzanie przed urlopem... 17.07.13, 19:33
          na 1000000% NIE kazała ci więcej jeść tłustych kotletów, makaronu z sosem ani chleba ze smalcem...
          kazała ci zapewne jeść co innego....pochwal się co... smile
Pełna wersja