Co zrobić z gówniarzem

15.07.13, 09:54
Cholera, miało iśc na to forum a wysłałam na ematkę....
więc wklejam jeszcze tu:

Inaczej nie moge w tej chwili nazwac tego dziecka..no ewentualnie gorzej.
Mieszkam na wsi. Mam kilka zwierząt w tym 3 koty. 2 z nich sa bardzo ufne i myziasto-przyjacielskie.
Jak to tez na wsi bywa mam sąsiadów....
Dowiedziałam się że ich syn /6 lat/ łapał za ogon moje koty i rzucał nimi do rowu /takiego przydrożnego/
Teraz ich nie ma /wyjechalli/ wiec mam jakiś czas zeby ochłonąć i zastanowic się nad reakcją....
Jakie macie rady i propozycje? Bo ja mam same krwawe wizje.... suspicious
    • dziewczyna_bosmana Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 10:25
      Kurwa trzymaj mnie..
      • opium74 Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 10:28
        no...mówię że dobrze ze ich nie ma...
        Najgorzej że zostawiam na dworze tez psa - jak jest ładna pogoda i obawiam się że tez mogą coś wywinąć......
        Ja się cała telepie od czasu kiedy się dowiedziałam.
        • kjut Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 10:36
          Wiesz, Twoja reakcja też powinna zależeć od tego kim są sąsiedzi. Jak to porządni ludzie, to trzeba po prostu z nimi pogadać, powiedzieć co i jak i już oni sami będą umieli przetłumaczyć młodemu, że nie wolno.
          A jeśli to patologia, to ja bym poszła najpierw do rodziców, powiedziała im ostrym tonem, że jak jeszcze raz ich syna na czymś takim przyłapiesz to sama go za ogon do rowu wrzucisz, a potem spróbowała na spokojnie jednak pogadać z młodym. 6-latkom niestety jeszcze się zdarzają takie głupie pomysły, ale nie jest jeszcze całĸiem stracony...
    • ceres9 Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 10:43
      ja to bym powiedziala gowniarzowi ze jesli jeszcze raz kiedykolwiek zrobi krzywde zwierzeciu to go zlapiesz za fraki iwrzucisz do tego rowu tak gleboko ze tydzien z niego nie wylezie
      ale ja to jestem przewrazliwiona na takie rzeczy, pewnie bardziej wychowawcza bylaby rozmowa z rodzicami
      ale kurna jakbym sama za reke zlapala loooo...;/;/
      • kanna Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 18:40
        a to bym powiedziala gowniarzowi ze jesli jeszcze raz kiedykolwiek zrobi krzywde zwierzeciu to go zlapiesz za fraki iwrzucisz do tego rowu tak gleboko ze tydzien z niego nie wylezie

        Acha, a on powtórzy tatusiowi i jutro będziesz miała policje na karku - bo to jest groźba karalna.

        A koty - jesli durne nie sa - wiecej do gówniarza nie podejdą.
        • opium74 Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 19:03
          Niestety te 2 durne som wink i lezą do każdego. Ech. Nie ma to jak dobrze zsocjaluzowac zwierzęta.
    • fajnyrobal Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 11:17
      Iść do rodziców i przeprowadzić rozmowę. Jeżeli to ludzie na poziomie, to myślę, że zrozumieją. Jeżeli nie, to postraszyłabym, że następnym razem wezwę policję i będą mieli sprawę o znęcanie się nad zwierzętami.
      Ja pewnie oprócz tego po cichu dorwałabym gówniarza i krótko wytłumaczyłabym, że jak jeszcze raz dotknie któregoś z moich kotów to zrobię mu dokładnie to samo co on im. ale ja niepedagogiczna jestem wink
    • grave_digger Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 11:48
      Porozmawiałabym z gagatkiem, oj ja to bym z nim porozmawiała. Jak wrócą, przy pierwszym incydencie od tego zacznij.
      • opium74 Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 12:01
        on jest za cwany zeby coś zrobić przy mnie....
        Jak ja jestem w pobliżu to:
        - "ciociu" a zobacz jak ja się ładnie bawię z X /mój syn/
        - "ciociu" a zobacz jak ja ładnie głaszcze kotka itd.
        Jak nikt nie patrzy to sama widziałam jak wyrwał koledze piłkę, kolega w obronie piłki się przewrócił to jak leżał dostał jeszcze kopa w głowę.....tyle ze szczęśliwie agresor nie trafił ale zamiar był....
        Nie wiem jak będzie z rozmową z rodzicami bo jak kiedys zwróciłam na coś uwage to było "to tylko chłopcy muszą się wyszaleć"
        oraz mówione niby ze smiechem "oj tak się ich nie czepiaj bo ci jeszcze chałupę spalą - ostatnio kilka razy ukradli zapałki".......
        zresztą kiedyś już o tym pisałam...
        • grave_digger Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 12:11
          Ale zostawić tego nie możesz. Musisz z chłopakiem pogadać. Albo Twój mąż. Trzeba go podejść, z zaskoczenia najlepiej.
          • opium74 Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 12:16
            nie zamierzam tego zostawić....
            Najpierw chyba pogadam z jego ojcem.
            Jego samego jak dorwe tez zamierzam powiedziec kilka słów do słuchu.
            Tylko on nie za bardzo chce przychodzić do mojego bo wie że mam wtedy na nich oko....
        • fajnyrobal Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 12:24
          > oraz mówione niby ze śmiechem "oj tak się ich nie czepiaj bo ci jeszcze chałupę
          > spalą - ostatnio kilka razy ukradli zapałki".......

          czyli oni próbują cię zastraszyć - niby żartem, ale...
          nie miałabym skrupułów z wezwaniem znajomego policjanta ( tak, czytałam wątas na jematce smile) i nastraszenia towarzystwa.
          • opium74 Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 12:38
            ech.....
            a na jematce pojawili się jeszcze zwolennicy kocich skórek i trzymania kotów na sznurku....
            ja na prawdę sie tym stresuje.
            • fajnyrobal Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 13:17
              adellante i papalaya to dwaj niedo...ani faceci którzy swoją frustrację wylewają na babskim(sic!) forum smile zlałabym, albo wygasiła.
              No i oczywiście zjawiły się jeszcze zatroskane niunie dbające o przyrodę którą tak bezwzględnie niszczą koty. Ciekawe co powiedzą jak je szczury zaczną podgryzać - a, prawda, wtedy użyją chemii która to absolutnie nie jest szkodliwa dla środowiska.
    • rose.rouge Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 12:56
      > Dowiedziałam się że ich syn /6 lat/ łapał za ogon moje koty i rzucał nimi do rowu
      > Jakie macie rady i propozycje?
      Też za "ogon" go i do rowu? smile
      A tak serio. Skąd się dowiedziałaś? Czy jest szansa, że to tylko plotka?
      Nie dziwie się Twojej reakcji, też dostałabym wkurwu.
      --
      https://dl5.glitter-graphics.net/pub/568/568935utyrgidx93.gif
      • opium74 Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 12:59
        powiedzieli mi o tym jego kuzyni.
        Znam to dziecko od jakiegoś czasu i wiem ze nie kłamali. Moje koty /te dwa/ sa bardzo ufne i podchodza do każdego...
        aaaa....na ematkę już mi się zaglądac nie chce bo zrobili ze smarkacza obrońce przyrody...
        • rose.rouge Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 13:29
          Przerażające jest to, że ich zdaniem smarkacz ma prawo do tych czynów bo... koty nie są na własnej posesji. Nosz k... czyli jak zwierzę żyje wolno to można się nad nim znęcać? Logika z dupy wzięta.
          • opium74 Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 13:31
            żeby było weselej koty były na drodze która jest moją prywatna działką - siłą rzeczy nie ogrodzoną bo dojechac jakoś trzeba...
            Ewentualnie były na działce sąsiadki z sadem /lubi moje koty i nie ma nic przeciwko/ lub łące obok - innej sasiadki która tą łąkę pozwoliła mi uzytkowac.
            • seniorita_24 Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 15:25
              Równolegle nastrasz małolata (na osobności, słownie, bez agresji ale groźnym tonem i konkretna propozycją) i poinformuj rodziców, że wiesz co i kto i że kategorycznie sobie nie życzysz takiego zachowania. Możesz trochę ściemnić, że rozmawiałaś już z policjantem i radził ci wniesienie skargi i wspominał o mandacie w wysokości X dla rodziców niepilnujących dziecka (z sadystycznymi skłonnościami). O kosztach weterynarza (rentgen itd) tez wspomnij - jesli nie trafisz im do serca bo mają je nie takie jak trzeba to może szybciej do rozumu (przelicza sobie ile będzie ich kosztować olanie tematu).
              Przy tym jeszcze najlepiej być dyplomatką bo to sąsiedzi, ale też nie ma co pozwalać na cierpienie zwierząt.
    • doral2 Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 19:23
      złap gówniarza za fujare i tez wypierdziel do rowu.

      a potem przeprowadź rozmowę z rodzicami gnoja.
    • kanna Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 20:31
      Po pierwsze – uspokój się.

      Po drugie - sześciolatki nie zachowują się w taki sposób z powodu wrodzonej agresji, złośliwości, czy okrucieństwa. Sześciolatki robią takie rzecz z: niewiedzy, ciekawości lub nudy. Czasem – bardzo rzadko – trafisz na psychopatę (psychopatia jest wrodzona) ale to raczej nie ten przypadek.

      Znajoma pięciolatka – sympatyczna, wrażliwa dziewczynka – wrzucała ślimaki do wody „Żeby sobie popływały”. Poinformowana, ze ona umierają, bo nie potrafią oddychać pod woda – rozpłakała się rzewnie.

      Sześciolatki są konkretne, egoistyczne dość i kiepsko kumają konsekwencje. Stawiam na to, ze młody sprawdzał, co będzie, jak kot tam wpadnie. Zwróć uwagę – trzymał je za ogony, ludzie nie mają ogonów, więc nie musiał wiedzieć, że to boli. Mógł też nie wiedzieć, ze koty czują. (Na wsiach ludzie nie przejmują się zwierzętami).

      Straszenie i grożenie może przynieść dokładnie odwrotny skutek – młody będzie to robił, jak nie będziesz widziała.

      Moim zdaniem najlepiej skutkuje edukacja.
      Podejdź do dzieciaka, przedstaw się i powiedz „Wiesz, mam koty. Nazywają się tak i tak. Znasz się na kotach? Wiesz, co lubią, a czego nie? Mogę ci opowiedzieć.”
      I pokaż: jak lubią być głaskane, jak okazują niezadowolenie, jak się złoszczą. Wytłumacz, co kotom pasuje, co nie. „A wiesz, ze koty boli? Tak samo jak ludzi? Jak ktoś ciebie mocno ciągnie za ucho to boli, prawda? Jak kota trzymasz za ogon, to tez boli. Najlepiej nie dotykać ich ogonów”
      A na koniec poproś go, żeby się opiekował twoimi kotami, jak ciebie nie ma. Daj mu paczkę chrupek dla kotów i niech je karmi.

      Co do rodziców: jak sensowni, to opowiedz, ale bez krzyków, raczej jako problem i dodaj, ze chcesz pokazać małemu, jak się zajmować kotem. Jak prości – to natłuką dzieciaka, albo ciebie wyśmieją.
      Jak chcesz grozić - to konkretnie, policją i towarzystwem opieki nad zwierzętami.
      • opium74 Re: Co zrobić z gówniarzem 16.07.13, 08:46
        > Po drugie - sześciolatki nie zachowują się w taki sposób z powodu wrodzonej agr
        > esji, złośliwości, czy okrucieństwa. Sześciolatki robią takie rzecz z: niewiedz
        > y, ciekawości lub nudy.

        Więc ten 6 latek z niewiedzy, ciekawości i nudy:
        - rozbijał szklane butelki na boisku do siatkówki plazowej
        - rzucał kamieniami w kaczki
        - kopnął lezącego kolege
        - zabawiał się w polowanie 2 na 1
        Dziwnym trafem jak mysli że nikt nie patrzy. Jak myśli że dorośli patrzą to jego zachowanie jest trochę inne...

        Znajoma pięciolatka – sympatyczna, wrażliwa dziewczynka – wrzucała
        > ślimaki do wody „Żeby sobie popływały”. Poinformowana, ze ona umier
        > ają, bo nie potrafią oddychać pod woda – rozpłakała się rzewnie.


        Sama mając 4 lata uczyłam malutkie kaczki pływac - niestety niektóre tego nie przezyły. Tez się rozpłakałam a nie chwaliłam....

        Moim zdaniem najlepiej skutkuje edukacja. > Podejdź do dzieciaka, przedstaw się i powiedz „Wiesz, mam koty. Nazywają > się tak i tak. Znasz się na kotach? Wiesz, co lubią, a czego nie? Mogę ci opowi > edzieć.” > I pokaż: jak lubią być głaskane, jak okazują niezadowolenie, jak się złoszczą. > Wytłumacz, co kotom pasuje, co nie. „A wiesz, ze koty boli? Tak samo jak > ludzi? Jak ktoś ciebie mocno ciągnie za ucho to boli, prawda? Jak kota trzymasz > za ogon, to tez boli. Najlepiej nie dotykać ich ogonów” > A na koniec poproś go, żeby się opiekował twoimi kotami, jak ciebie nie ma. Daj > mu paczkę chrupek dla kotów i niech je karmi.

        Niestety...on mnie zna, wie że mam koty, zna mojego syna, widujemy się z jego rodzicami na kawie, piwie, grillu itp.
        Wie jak moje koty mają na imiona i wie co lubią bo przy mnie woła "ciociu" zobacz jak ładnie głaszcze X

        Uspokoiłam się /trochę/ nie zamierzam straszyć go sam na sam - chociaż w pierwszym odruchu miałam taką ochotę suspicious
        Porozmawiam z jego rodzicami i zaproponuje im że jeśli obawiają się że ich działania nie przyniosa rezultatu to zorganizujemy wizytę strazy dla zwierząt w mundurach na taka właśnie pogadankę.
        Może z pozycji obcegi i autorytety uda się lepiej dotrzeć.

        -
        • kanna Re: Co zrobić z gówniarzem 16.07.13, 16:40
          Wszystkie zachowania, które opisałaś, to zachowania nudzącego się, puszczonego samopas dzieciaka - nie wychowanego, do tego uncertain

          Fakt, ze robi to jak myśli, ze nikt nie widzi - wie, że go zleją/nawrzeszczą/zastraszą jak zostanie przyłapany.

          Zaprzyjaźnij go z kotami (niech się poczuje za nie odpowiedzialny), a przede wszystkim wytłumacz, ze zwierzęta CZUJĄ i ze je boli.
    • jowitka345 Re: Co zrobić z gówniarzem 15.07.13, 21:10
      Jezuuu... juz kilka razy pisalam, ze kotów nie lubię ale mam serce dla każdego zwierzęcia i jak to przeczytałam to mnie zatelepało.....
      złapałabym młodego na gorącym uczynku i zaprowadziła za wsiarz do rodziców
      • mme_marsupilami Re: Co zrobić z gówniarzem 16.07.13, 10:14
        Kiedys zlapalaloby sie dzieciaka za ucho i przyprowadzilo na skarge do rodzicow, a teraz zabawa w dyplomacje, coby dzieciatko traumenki nie mialo. Poszlabym do sasiadow i wylozyla problem z zastrzezeniem, ze sobie nie zyczysz dreczenia zwierzat i zeby nie byli zdziwieni jak kot dotkliwie podrapie dzieciaka po twarzy oraz wizyta odpowiednich sluzb. Krotko, kulturalnie i na temat. Ukrocilabym tez glupie zabawy, ograniczajac do tych pod nadzorem.
Pełna wersja