Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :(

15.07.13, 10:00
Kobity co mam robić? sad Normalnie mnie już słabi to moje dziecko... Nie umiem dojść z nią do skutku, żeby ściągnęła pampersa z doopy... No nie i kropka. Jak z wszystkim mi poszło (chyba za) gładko, smoczka się pozbyłam w ciągu 1 dnia- ani jednej wtopy; przeprowadzka do swojego łóżka- od pierwszej nocy bez problemów, bez wędrówek. Ubiera mi się sama. Zdań jeszcze nie buduje ale zaczyna coraz więcej gadać, co mnie cieszy bardzo, bo i tak wyjątkowo długo się z gadką ociągała... Ale to odpieluchowywanie to istna walka z wiatrakami uncertain Nawet zacząć nie mogę bo ona sobie nie da za cholerę tego pampersa ściągnąć... Jak raz jej powiedziałam że dziś będą majteczki zamiast pampersa to w sekundę sobie tego zsikanego ubrała z powrotem... Jak raz pochowałam pampersy z szuflady to wyła choćby ją kto bił i "nie cie" i "nie cie"... Jak mam zacząć cokolwiek, skoro tych pierdolonych pampersów nie chce dać sobie zabrać...? Już mnie na prawdę męczy, jak wszyscy mi dudrają że taka stara dziewczyna i w pampersy leje, że do 5 roku życia będzie... Moja siostrunia wczoraj też nie oszczędziła sobie tępienia jęzora, że jej córka w wieku 8 miesięcy już na topek robiła, że to, że tamto, że z kasą nie wystarczymy przy drugim dziecku, no kurwa mać.... Ja nie wiem kto daje ludziom przyzwolenie na taką czczą gadkę? Ja doskonale wiem, że dziecko w wieku 2 lat i 8 miesięcy powinno już korzystać z normalnego trybu wypróżnienia a nie z pampersów, przecież specjalnie jej tego na dupsko nie zakładam... Jestem załamana, nie dość, że w koło same problemy to jeszcze to. Co mam robić? sad
    • opium74 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 10:05
      ogladnąć w sklepie wspólnie nocniki - niech będzie oczojebny rózowy z księzniczką ??
      • rebelka1986 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 10:30
        Nie wiem, czy Cię to pocieszy, mój się odpieluchował jak miał już skończone 3 lata. Wiem, późno. Też się nasłuchałam od grona życzliwych, ale generalnie miałam to w tyle wink To nie było tak, że ja leniwa, że idę na łatwiznę. Próbowaliśmy średnio co 4-6 tygodni, ale te próby to była katorga i masakra, i dla mnie i dla młodego. Po prostu nie był gotów.
        W końcu zdecydowałam się na poważną rozmowę, nagadałam się jak durna, że jaki to on już duży, że powinien dawać przykład młodszemu braciszkowi i że jak chce, to może sobie wybrać nocnik jaki tylko chce i będzie tylko dla niego wink No i wybrał, zielony, grający, w kształcie samochodu. Jak się później okazało, jebitnie niewygodny wink Ale sam fakt, że mógł dokonać wyboru SAM świetnie na niego wpłynął i udało nam się odstawić pieluchy. Jakiś czas robił do nocnika (nie tego niewygodnego, miałam na szczęście inny wink ), teraz to już zazwyczaj do "kibela".
        Absolutnie nie działa krzyk i złość - wiem, że trudno czasem się powstrzymać, jak trzeba po raz 1505 zmienić mokre gacie - ale to przynosi niestety skutek odwrotny. Nad mokrymi gaciami trzeba przejść do porządku dziennego. I gadać, gadać, gadać do wypęku. Że jest duża, mądra, że pieluszki powinna zostawić dla dzidziusia, itp. itd. Że dzidziuś będzie jej zazdrościł takiego ślicznego nocniczka smile
        Powodzenia smile
      • elphina Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 10:38
        Moja córa ma 2 l i 7 mies i robi na kibelek sama-tzn.podstawia sobie stołek i kładzie nakładkę na deskę. Myślę więc, że może nawet zrezygnujcie z nocnika a wybierzcie nakładkę. Poza tym moja bez pieluch dziennych już 11 miesięcy i dla niej przy nauce frajdą było chodzenie z nami do wc w celu "popatrzenia i zaglądania do kibelka" smile Teraz jak zrobi kupę to pozwalam jej psiknąć zapachem, jak papier się skończy to zakłada nowy i inne takie okołotoaletowe rzeczy robi smile To też pomogło w rezygnacji z nocnika jakieś 2 mies temu.
      • kjut Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 10:40
        Albo wręcz przeciwnie - kupić prawdziwy, dorosły nocnik. A może nakładkę na kibelek, żeby mogła jak mama? A pampersy nie chować do szafki, tylko wrzucić tam, gdzie nie dosięgnie, nie będzie widziała i powiedzieć, że nie ma i już, bo przyszedł skrzat pieluszkowy, doszedł do wniosku, że za duża już jest i zabrał.

        A potem pochować wszystkie dywany tongue_out
    • grave_digger Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 10:37
      Ale spokojnie. 2 lata i 8 miesięcy to nie 8 lat i 2 miesiące wink
      Ja myślę, że jeszcze nie jest źle. Moje jeszcze w tym wieku miały chyba pieluchę w nocy. Młodszej dwa razy do roku zdarzy się zsikać w nocy do łóżka, a ostatnio na pikniku rodzinnym zlała się w majciochy, bo zabawa była przednia i nie było czasu iść do toalety (6 lat).

      A może zamiast nocnika, nakładka na toaletę?
      Teraz jest fajny okres, bo lato, na odpieluchowanie. Ale jeśli to tyle stresu dla dziecka to bym odpuściła. A tym, co rzucają jadem, bym dogadała tak, że by im w pięty poszło. Ja jestem za stara na słuchanie czegoś takiego. Nie pozwalam sobie po prostu. Ty też sobie nie pozwól.
      • elphina Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 10:43
        Pielucha nocna u nas jest cały czas bo sika w nocy a nie wybudza się i nie woła. W gruncie rzeczy to jeszcze małe dziecko i w nocy ma obecnie inne problemy (dziwne dźwięki i potwory big_grin ) niż chodzenie do wc. A przy nauce, mokre gacie czy też kupa w tychże, to chyba norma smile
    • dziewczyna_bosmana Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 10:42
      "że do 5 roku życia będzie... Moja siostrunia wczoraj też nie oszczędziła sobie tępienia jęzora, że jej córka w wieku 8 miesięcy już na topek robiła" chyba się posram ze śmiechu zaraz.. a co jeszcze jej córka robiła w wieku 8 miesięcy?? recytowała Platona?? wyciągała pierwiastki?? Kurwa jakie ja mam uczulenie na takie pierdolenie. Moja młoda za chooja nie chciała sikać na nocnik/kibelek, stawałam na jajcach żeby coś ruszyło ale nic z tego nie było. Wszyscy mi pieprzyli za uszami a ona poszła do przedszkola i w 3 dni pieluchy poszły na spacer i nie wróciły.. Zakładam na noc ale jak wstaje to pampek suchy a panna leci na kibel mało nóg nie połamie. Czasem poleje się na dywan ale to raz w tygodniu max jak się zajmie zabawą i zapomni nocnika wystawić. Weź babo daj na luz, będzie gotowa to załapie, widziałaś żeby jakieś dziecko w szkole waliło w majty?? big_grin
      • kfiatuszkowa Odpowiem zbiorczo :) 15.07.13, 11:05
        Wiecie co, mi to nawet nie będzie przeszkadzało, że ona W TRAKCIE NAUKI się zleje w majty, czy kupsko zrobi. Ważne, żeby się nauczyła... A ona nawet próbować nie chce...

        Nocniki to mamy 3 + 1 nakładka na sedes. Na klopa nie siądzie ani z podkładką ani bez (ona ogólnie ma dziwne lęki, na trampolinę nie wejdzie- kiedyś skakała, może ją ktoś przestraszył, nie wiem. Na huśtawkę nie siądzie, ale to wina mojej siostruni, bo jak była mniejsza to tak ją rozhuśtała na huśtawce że od tamtej pory nie da się zaciągnąć w pobliże huśtawki...). Pozwalam jej wchodzić ze mną do ubikacji i mówię że mama siku robi, a jak zapytam czy ona też tak będzie to zaraz "nie nie nie". Nocniki ma przeróżne, zwykły, tradycyjny, z kaczuszką, w kształcie foczki i taki w kształcie kibelka, z klapą. Dźwiękowych nawet nie próbuję bo też się boi takich rzeczy... Ja nie wiem, może to moja wina? Jak tak teraz czytam co napisałam to dzieciak się wszystkiego boi, nie wiem gdzie robię błąd...

        Krzyczeć nie mam zamiaru na nią, bo jeszcze mi się bloknie i wcale kupska zatrzyma, dość się naczytałam, o dzieciach które zatrzymały sobie wypróżnianie ze strachu przed nocnikiem...

        Nie wiem co mam dogadać takim ludziom "najmundrzejszym" bo wczoraj się tak wkurzyłam że powiedziałam bardzo ostro swojej 13 starszej siostrze, że musi mi wybaczyć, niech się nie obrazi ale to jest moja sprawa i niech się nie wtrąca bo to mój problem a nie jej i nie życzę sobie takich uwag, wyszło mi chyba ostrzej niż zamierzałam, cóż, obrazi się to się obrazi ale ja już nie mam siły się kajać przed każdym, a każdy mi daje do zrozumienia że to moja wina bo mi się nie chce dziecka na chama odpieluchować i że ja taka leniwa bo pampersy to taka wygoda jest. I że trzeba CHCIEĆ. No kurwa... uncertain

        Jej córka ogólnie szybko i chodziła i mówiła, teraz też jest "och" i "ach" i widzę, jak siostra na moją się patrzy jak ta się wygadać nie umie...
        • kfiatuszkowa Re: Odpowiem zbiorczo :) 15.07.13, 11:07
          kfiatuszkowa napisała:


          > Nie wiem co mam dogadać takim ludziom "najmundrzejszym" bo wczoraj się tak wkur
          > zyłam że powiedziałam bardzo ostro swojej 13 LAT STARSZEJ starszej siostrze, że musi mi wyba
          > czyć, niech się nie obrazi ale to jest moja sprawa i niech się nie wtrąca bo to
          > mój problem a nie jej i nie życzę sobie takich uwag, wyszło mi chyba ostrzej n
          > iż zamierzałam, cóż, obrazi się to się obrazi ale ja już nie mam siły się kajać
          > przed każdym, a każdy mi daje do zrozumienia że to moja wina bo mi się nie chc
          > e dziecka na chama odpieluchować i że ja taka leniwa bo pampersy to taka wygoda
          > jest. I że trzeba CHCIEĆ. No kurwa... uncertain
        • grave_digger Re: Odpowiem zbiorczo :) 15.07.13, 14:38
          Powiem ci, że to ewenement. Nie widziałam dziecka, które bałoby się huśtawki, bo wszystkie ją kochają.
          Ale sądzę, że Twoje dziecko jest bardzo wrażliwe, czułe na bodźce i potrzebuje więcej czasu, by oswajać się z nowymi sytuacjami. A Ty momentami dajesz sobą rządzić - zkładanie obsikanej pieluchy etc.
          Dwa (lub trzy wink ) po opisie jak to boisz się obrazić niechcący swą siostrę, śmiem twierdzić, że sama masz taki bojaźliwy charakter. Sama jesteś delikatna. I może córka też taka jest w genach lub przejmuje obserwując cię. Nie wiem. Tak sobie domniemam.
          Powiem ci, że kiedy trzeba być delikatnym to trzeba - super, że nie krzyczysz na dziecko, ale bądź twarda, to wcale nie wiąże się z krzykiem. I naucz się huknąć kiedy trza, siostra może widzi w ciebie ofiarę, więc ci dokazuje. Mnie nikt nie śmiałby niczego rozkazywać ani dogadywać tongue_out
          • kfiatuszkowa Re: Odpowiem zbiorczo :) 15.07.13, 15:29
            Ja wiem, że ona jest ewidentnie inna niż większość dzieci... Poprzez nie mówienie w takim wieku, przez zaczęcie chodzenia w wieki 17 miesięcy, wydaje mi się nawet, że dopiero teraz przechodzi ten słynny bunt dwulatka tongue_out Bo zaczęła pokazywać swoje "ja"- gorsze ja, od kilku tygodni-miesięcy? Ogólnie jest do rany przyłóż, jak prawie zemdlałam, to bez szemrania leciała mi po telefon i po wodę, bo siedziałam pod ścianą na podłodze i nie mogłam wstać, jak widzi, że mi źle to przychodzi i mnie przytula, jak smaruję się po kąpieli to ona też koniecznie musi choć ramię mi posmarować wink Ale też natura cholery (jak u mnie) jej zza skóry wyłazi, nie powiem.
            I wtedy często dla świętego spokoju się zgadzam jak ona już zaczyna jojczeć czy płakać, ale jak zaczyna bić czy nie słuchać, nie raz wybuchnęłam i pysk otworzyłam. Ja wiem, że i tak źle i tak niedobrze ale co zrobić, nikt idealny nie jest...

            Ja jestem delikatna, owszem, ale też chyba lata "bycia gorszą" do tego też doprowadziło, szereg sytuacji się na to złożył. Ale nie zmienia to faktu, że głównie we mnie cholera drzemie, z czego dumna nie jestem. Co do siostry, jest tyle lat ode mnie starsza, w dodatku matka zawsze ją chwaliła, mnie sporadycznie, więc jakoś czuję się w jej towarzystwie "mniejsza" i nie zawsze umiem jej nie pozwolić na jeżdżenie po mnie jak po psie.
            • grave_digger Re: Odpowiem zbiorczo :) 15.07.13, 16:33
              [quote[ Co do siostry, jest tyle l
              > at ode mnie starsza, w dodatku matka zawsze ją chwaliła, mnie sporadycznie, wię
              > c jakoś czuję się w jej towarzystwie "mniejsza" i nie zawsze umiem jej nie pozw
              > olić na jeżdżenie po mnie jak po psie.[/quote]
              No to czas najwyższy się naumieć odszczeknąć.
            • babowa Re: Odpowiem zbiorczo :) 15.07.13, 22:34
              na odpieluchowanie to jeszcze jest czas i tyle
              i bez sraczki i nerwow
              pewnie, ze wygodniej w sedes i taniej, ale najwyrazniej trzeba poczekac

              mnie tam bardziej zaniepokoiło stwierdzenie, ze ta mała jakby inna, ze boi sie trampoliny, hustawki, dzwieki przeszkadzaja
              kłaniaja sie zaburzenia integracji sensorycznej, to bym sprawdziła, by dziecku w przyszłosci nie utrudnic
              • kfiatuszkowa Re: Odpowiem zbiorczo :) 16.07.13, 00:12
                No z tą huśtawką to się zgodzę, ale to nie jest tak, że zawsze się bała. Kiedyś się huśtała, ale moja siostra za mocno ją bujnęła, jej córa poprawiła i ta się wystraszyła. Z trampoliną to samo. W zeszłe lato by nie schodziła z trampoliny, bo u chrześniaczki męża mają, a nie zawsze chodziła ze mną. Czasem rodzina męża ją tam brała (znaczy się matka albo siostra męża) bo mieszkają po sąsiedzku. Od pewnego czasu w ogóle nie chce tam jechać, kilka razy jak widziała po drodze, że jedziemy tam to potrafiła się rozpłakać że nie chce, a potem wisiała na mnie bite 2-3 godziny. Także nie wiem co jej tam zrobili, z resztą ja też za nimi nie przepadam tongue_out
                Dźwięki- nie wiem- od początku nie lubiła żadnych hałaśliwych, szalenie wrzeszczących zabawek, bała się. Ale mnie samej niektóre po uszach szły, np. chodzik, do którego na chama rodzinka mężowska chciała ją wsadzić- mnie by ogłuszyło Chińskie dziadostwo z odległości metra a co dopiero dzieciaka które jest z tak małej odległości.
                No ale dla pewności mogę sprawdzić, gdzie się bada takie zaburzenia?
                • grave_digger Re: Odpowiem zbiorczo :) 16.07.13, 08:24
                  Dać dziecku spokój, niech się rozwija w swoim tempie. Kiedyś wyrośnie i dojrzeje. Nie musi w tym samym tempie co reszta. A rodzinkę omijać z daleka. Córka już się na nich poznała tongue_out
      • misiowamama-2 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 18.07.13, 12:02
        dziewczyna_bosmana napisała:

        > chyba si
        > ę posram ze śmiechu zaraz.. a co jeszcze jej córka robiła w wieku 8 miesięcy?? recytowała Platona?? wyciągała pierwiastki?? Kurwa jakie ja mam uczulenie na takie pierdolenie. <

        Ja też

        > Weź babo daj na luz, będzie gotowa to załapie,...<

        Dokładnie. Mała ma jeszcze czas, niepotrzebnie się stresujesz. A i mała też niedługo będzie miała "schizy" na tym punkcie. Wyluzuj. wszystko jest OK. Jedno dziecko wcześniej, drugie później. Wszystko w swoim czasie wink

        > widziałaś żeby jakieś dziecko w szkole waliło w majty?? big_grin<

        big_grin big_grin big_grin
        no właśnie big_grin przed szkołą zdarzy wink
        • kfiatuszkowa Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 18.07.13, 22:48
          misiowamama-2 napisała:


          > Dokładnie. Mała ma jeszcze czas, niepotrzebnie się stresujesz. A i mała też nie
          > długo będzie miała "schizy" na tym punkcie. Wyluzuj. wszystko jest OK. Jedno dz
          > iecko wcześniej, drugie później. Wszystko w swoim czasie wink

          Wszystko fajnie, tylko zauważyłam, że KAŻDY z moich znajomych jak nie mi, to młodej mówi "taka duża panna wstyyyyd w pampersy walić" uncertain i nie wiem czy olać to czy co robić w takich sytuacjach...?


          > > widziałaś żeby jakieś dziecko w szkole waliło w majty?? big_grin<
          >
          > big_grin big_grin big_grin
          > no właśnie big_grin przed szkołą zdarzy wink

          Tia, tylko skąd tą kasę nabrać tongue_out Zwłaszcza, że drugie niebawem na świecie się pojawi tongue_out
          • rebelka1986 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 19.07.13, 08:29
            A jakich pieluch używacie? Bo jak pampersów premium care, to rzeczywiście ciężko zarobić wink Ja kupuję rossmanowe fun & fit, a ostatnio huggiesy, bo w promocji były w związku z zakończeniem produkcji. Może znajdź jakieś tanie marketowe pampki, one są niezbyt fajna, może skłonią małą do jakichś prób chociaż. Kiedyś biedronkowe Fitti były takim ceratkowym koszmarkiem, ale chyba je też ulepszyli.
          • misiowamama-2 kfiatuszkowa... 19.07.13, 10:06
            kfiatuszkowa napisała:


            > Wszystko fajnie, tylko zauważyłam, że KAŻDY z moich znajomych jak nie mi, to młodej mówi "taka duża panna wstyyyyd w pampersy walić" uncertain i nie wiem czy olać to czy co robić w takich sytuacjach...?<

            Nie olewaj. Zwróć grzecznie uwagę, że nie życzysz sobie takich uwag przy dziecku i grzecznie poproś o ich zaniechanie. To tylko stresuje dziecko i wywołuje w nim poczucie winy. Takie podejście nie pomoże, dziecko się zablokuje i problem będzie trwał.
            W ten sposób wytłumacz tym co uwagi robią. Mądry zrozumie, głupiego nie żałuj. Tu chodzi o dziecko smile
            przed szkołą zdarzy wink
            • misiowamama-2 Re: kfiatuszkowa... 19.07.13, 10:07
              na końcu zwrot "przed szkołą zdarzy" niechcący został, miał być wycięty wink sorki
            • misiowamama-2 Re: kfiatuszkowa... 19.07.13, 13:03
              U mnie z odpieluchowaniem było tak.
              Spokojnie odczekałam na ciepłe letnie dni i gdy maluchy miały 2 lata ( wcześniej nie było o czym marzyć), pełna werwy i zapału postanowiłam porzucić pampersy i rozpocząć na dobre naukę siusiania i takich tam do nocniczków. Na tyłki założyłam majtusie, nocniki pod pachę i do ogrodu. Pokazałam (kolejny raz) do czego służy i jak należy korzystać z nocniczka i zadowolona czekałam na efekty smile Jak w przeciągu godziny musiałam zmienić jakieś 15 par majtek (!) to z sykiem na ustach, totalnie zrezygnowana, ubrałam im z powrotem... pampersy. Stwierdziłam że nie ten czas ani fizyczny na chłopaków a już psychiczny nie dla mnie tongue_out Poddałam się. W jakiś czas później znowu próbowałam. Podobnie było tongue_out I tak co pewien czas, za każdym razem z podobnym efektem tongue_out
              W końcu postanowiłam zaangażować tatusia smile Zabrał chłopaków i "po męsku" pokazał jak należy sikać wink Podziałało! Już za dnia odrzuciliśmy pieluchy, ale na noc i w dzień do spania jeszcze sie przydały. Te "nocne" całkowicie poszły na bok... 3 miesiące temu.
              I głęboko gdzieś miałam zdania niektórych "zatroskanych", że chłopaki mając niespełna 5 lat jeszcze na noc mają zakładane pampersy. Przyszedł czas kiedy dojrzeli i sami je "odrzucili"
              Tak że wszystko prawidłowo, wszystko w swoim czasie. Bez stresowania samej siebie a przede wszystkim dzieci smile
    • czarneoczy Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 11:49
      Kluska odpieluchowała się sama dopiero w tym roku, jakiś miesiąc temu... a ma 3 lata 4 miesiące. I to nie do końca, bo kupsko w dalszym ciągu wali w pieluchę...
      Ale nadal lubi latać w pampku, chyba sama dla siebie (nie wiem, może czuje się bezpieczniej, że żaden wypadek jej się nie przytrafi?), bo woła siku bardzo ładnie, raz tylko zasikała nam sofę, jak za bardzo wciągnęła ją bajka
      daj na luz, siostrę olej albo opiernicz porządnie, niech pilnuje swojego nosa, na gadki o kosztach pampków rzuć moim ulubionym tekstem "a kto bogatemu zabroni" tongue_out
      a widać, ze twoja córka już zaczyna się stresować sikaniem, szkoda dzieciaka, odpuść, spróbuj jak będzie upalnie na dworze w majtki ubrać i tłumacz tym, ze gorąco w pupę, ze po co ma męczyć pupsko w pieluszce, jak może jej być chłodniej w majtasach...
      ma jeszcze czas.
    • rose.rouge Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 13:14
      >Nawet zacząć nie mogę bo ona sobie nie da za cholerę tego pampersa ściągnąć...
      Ej no weź... A do przewijania? Do kąpieli?

      >Jak raz jej powiedziałam że dziś będą majteczki zamiast pampersa to w sekundę sobie tego zsikanego ubrała >z powrotem...
      Trzeba było ściągnąć i wyrzucić. Krótka piłka - bez "jejciu jejciu mamcia źdjęła pampusia i telaś ziałozi majcioszki, tiu tiu tiu" bo zacznie ryczeć. Sama poszła do śmieci, wygrzebała i założyła? To można było już na etapie podchodzenia do kubła ją zabrać stamtąd.

      >Jak raz pochowałam pampersy z szuflady to wyła choćby ją kto bił i "nie cie" i "nie cie"...
      Po pierwsze - powiedz jej, że szuflada jest mamy i małe dzieci nie mogą jej otwierać. A potem schowaj ponownie gdzieś i przełknij ślinę przeczekując jej płacz. Wierz mi, przejdzie jej.

      >Jak mam zacząć cokolwiek, skoro tych pierdolonych pampersów nie chce dać sobie zabrać...?
      Ona daje sobie zabrać, tylko albo zakłada osikane z powrotem - czego można uniknąć, albo Ty się uginasz pod presją - czego wręcz unikać trzeba.
      • opium74 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 13:58
        a może nie jej czas??
        mój dłuuuugo jadł zupki ze słoika, nie chciał nic normalnego, dławił się, pluł, krztusił, wymiotował.
        Przeczekałam.
        Doszłam do wniosku że przeciez nie będzie na wycieczki klasowe jeździł ze słoiczkami smile
        luuuzzz......
        • rose.rouge Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 15:13
          No może nie jej czas... Ale ubrać sama się potrafi ( w końcu założyła na siebie tą pieluchę...), więc chodzenie w pieluchach to przy tym trochę niewspółmierne
      • kfiatuszkowa Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 15:21
        rose.rouge napisała:

        > >Nawet zacząć nie mogę bo ona sobie nie da za cholerę tego pampersa ściągną
        > ć...
        > Ej no weź... A do przewijania? Do kąpieli?

        No wtedy to tak, ale po zakończonym przewijaniu/kąpieli/etc chce zakładać na nowo, wręcz domaga się żeby jej posmarować kremem i pampersa. Zakładać sama potrafi go sobie i jest to zwykły pampers, nie pieluchomajtki, także tu bardziej o psychikę chodzi...


        > >Jak raz jej powiedziałam że dziś będą majteczki zamiast pampersa to w seku
        > ndę sobie tego zsikanego ubrała >z powrotem...
        > Trzeba było ściągnąć i wyrzucić. Krótka piłka - bez "jejciu jejciu mamcia źdję
        > ła pampusia i telaś ziałozi majcioszki, tiu tiu tiu" bo zacznie ryczeć. Sama po
        > szła do śmieci, wygrzebała i założyła? To można było już na etapie podchodzenia
        > do kubła ją zabrać stamtąd.

        Z założenia dzieciakowi nie "sisiam" >tiu tiu tiu< tongue_out Normalnie powiedziałam o tych majtkach, bo ma chyba z 20 par pięknych majtochów, do wyboru, do koloru wink Owszem, chce je założyć, ale tylko na pampersa...



        > >Jak raz pochowałam pampersy z szuflady to wyła choćby ją kto bił i "nie ci
        > e" i "nie cie"...
        > Po pierwsze - powiedz jej, że szuflada jest mamy i małe dzieci nie mogą jej otw
        > ierać. A potem schowaj ponownie gdzieś i przełknij ślinę przeczekując jej płacz
        > . Wierz mi, przejdzie jej.

        Ale w tym sęk, że szuflada nie jest mamy, tylko jej, bo to jej komoda i tylko jej rzeczy w niej są... Także trochę by się to jedno z drugim gryzło, że najpierw może się sama ubrać, jakąś bluzkę sobie wyciągnie czy spodnie, czy skarpetki a potem nie może bo to mamy wink


        > >Jak mam zacząć cokolwiek, skoro tych pierdolonych pampersów nie chce dać s
        > obie zabrać...?
        > Ona daje sobie zabrać, tylko albo zakłada osikane z powrotem - czego można unik
        > nąć, albo Ty się uginasz pod presją - czego wręcz unikać trzeba.

        Ja doskonale wiem, że tańczę jak ona mi zagra w tym momencie, ale na prawdę ciężko mi słuchać ryków na okrągło, a teraz akurat nerwy mi nie są potrzebne.
    • mona_mayfair Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 14:28
      mój za to odpieluchował sie szybko, za to teraz wszędzie musze targac nakładkę na toaletebig_grin Do taty na weekend z nakładka, na wszelkie wyjazdy itp;p Już mnie to męczy i tez nie wiem jak sie tego cholerstwa pozbyćbig_grin mlody ma 6 lat ;p
      • grave_digger Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 14:32
        ekhm, po co mu nakładka? suspicious moja młodsza też ma 6 lat i nakładki nie widziała od 2 lat. boi się bez niej?
        • mona_mayfair Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 14:38
          No, twierdzi ze bez nakladki boi sie ze mu tyłek wpadniebig_grin Na razie jeszcze jakos to toleruje, ale chyba niedługo wypieprza ta nakładke w cholere;p
          • grave_digger Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 14:41
            Powiedz, że się zepsuła i musiałaś wyrzucić i teraz pomożesz mu nauczyć się korzystać z toalety bez nakładki. Może przytulaj go i trzymaj na początku, niech sam zobaczy, że to nie straszne. W końcu będzie niestraszne wink
            • rebelka1986 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 16.07.13, 12:23
              Hehe mój młody ostatnio mnie woła, siedząc na klopie: "Mamo, mamo, zobacz, nie muszę się już trzymać rękami i wcale nie wpadam do kibela! Czy to znaczy, że mam już taką dużą dupę, jak Ty?" wink Tak mi wyszły bokiem moje tłumaczenia, dlaczego ja nie wpadam do kibla wink
              • mme_marsupilami Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 18.07.13, 09:38
                Leze big_grin
    • karolina17w Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 14:33
      Daj se luz. Naprawdę, widać, że córka niegotowa. Moja mama tez mi truła dupę, że syn gania w pampersie, bo upał, bo chłopak, bo będzie się moczył bo syn/córka znajomych to... Olałam. Raz się pokłóciłam - marudziła mi strasznie, powiedziałam - ok, ale Ty sprzątasz. Po całym dniu miała dość. Dała mi spokój.

      W wieku 3 lat i 10 dni - przyszłam po niego do przedszkola, wychowawczyni mówi, że sam kazał zdjąć pieluchę i założyć majtki. Na chwilę obecną mija niecały rok jak został odpieluchowany. Od początku wołał, teraz sam chodzi, u mnie ani jednej wpadki w nocy, początkowo popuszczał lekko (u ojca kilka razy się zmoczył).

      Moja rada - poczekaj. Niech nocnik stoi w wc. Niech widzi go, czasem pytać czy nie chce zrobić. I czekać. I nie przejmować się gadaniem innych, bo Ty się nakręcasz a ona to wyczuwa.
      • zurekgirl Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 15:41
        Zgadzam sie, trza wyluzowac a komentarze gasic. Moja corka tez ie kumala nocnika, po czym ze dwa dni po trzecich urodzinach nagle sama zaczela sie z pieluch rozbierac, sikac gdzie trzeba i nawet na noc nie chciala pampersa, bo mowila, ze przeciez zrobila siusiu przed spaniem (raz na pol roku potrafi sie jednak zlac w nocy, a ma juz piec lat). Nocnik stal w salonie do piatych urodzin, dopiero teraz zaczela chodzic do doroslej toalety. Opiekowalam sie chlopcem, ktory byl bardzo madry ogolnie, szybko sie rozwijal, a chodzil z pielucha do 4 lat. Potem nagle sam sie odpieluchowal. Niektore dzieci kurtki nie potrafia zapiac do 7 roku zycia czy tam butow zawiazac, inne dluzej pracuja nad pielucha. Luzik i juz. Miedzy 3 a 4 rokiem zycia dziecko bardzo sie zmienia.
    • jowitka345 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 15:38
      Ale jak ją przebierasz i zdejmujesz pampersa to może spróbuj ją zagadać i majtki nałożyć. Może się nie zorientuje chociaz na chwilkę. Albo może kup takie co się jak majtki zakłada na początek a potem zamiast tego pampersa jak majtki to załóż zwykłe majtki. No musisz kombinować i ją zagadywać za którymś razem Ci się uda, że ona się od razu nie skapnie, że nie zalożyłaś jej pampera.
    • dziennik-niecodziennik Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 15:39
      siostrę olac. ciekawe co jeszcze jej dziecko w 8mż robiło...
      pampersy schowaj tak zeby nie znalazła i po prostu po nocy zdejmij pampa i włóż majty. moze to cos da, chociaz moze i nie. moze trzeba bedzie czekac...
      i sie odstresuj i nie przejmuj glupim gadaniem.
      • dziennik-niecodziennik Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 15:42
        ewentualnie moze powiedz przy ostatnim pampie ze to naprawde ostatni i wiecej nie bedzie. i przez przynajmniej kilka dni nie chodz do sklepów gdzie mozna je kupic. moze to podziala.
        • kfiatuszkowa Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 16:21
          No teraz nam zostało parę pampersów, które włożyłam do szuflady, parę na czarną godzinę schowam, nie kupię na razie nowej paczki, spróbuję tak to załatwić.
          • mme_marsupilami Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 16:57
            Wytlumacz jej ze jest juz duza i tu opis co moga duze dziewczynki, a czego nie moga male. Moze podziala motywujaco. Nie jestem pewna czy to dobry moment na odpieluchowanie, moze corka przezywa zmiany w rodzinie i daje temu wyraz. Gadanie siostry olej, bo pieprzy trzy po trzy. Moj syn moczyl sie w nocy do ok 5 lat ( juz mialam dosyc), definitywnie w dzien ok 3,5 roku ( kilka regresow). Bylam zmotywowana, chcialo mi sie a i tak sie nasluchalam "dobrych" rad i obwiniania.
          • rebelka1986 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 16.07.13, 12:30
            A może spróbuj gatek treningowych? Nie pieluchomajtek, tylko takich bawełnianych, z grubszą wkładką. Nie będziesz miała sprzątania, ale jak młoda poczuje że mokro i dyskomfort, to może zacznie wołać na siku. Bo do pampersa to trzeba sporo nalać, żeby zmoczyć dupsko wink
            może np. coś takiego: allegro.pl/majtki-majteczki-treningowe-3-szt-16-20-kg-tanio-i3394500890.html
    • jk3377 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 17:46
      Nie wiem co tu Ci do konca doradzaly, bo do polowy doczytalam,ale powiem od siebie
      -po 1 nakladka na kibelek-nauka jako wzor dorosłych
      -po 2 moze jej kup lalę, taką w komplecie z butelka i smoczkiem na magnes i nocnikiem, lala,która mówi co chce-placze to butla, mówi ze chce siusiu to trza szybko sadzac na nocnik i 'słychac' jak siusiawink papmersow w komplecie brak, mozna tu dziecku wytlumaczyc, ze ciuszki bedzie miala brudne ble ble blewink Lale kupilam wtedy na allegro i nie byla jakas szczegolnie droga. Polecam.
      U mnie lala sie przydała, choc obydwa udalo mi sie na 2 latka calkowicie odstawic. Jednak w rodzinie tez sa starsze, co jak mialy 3 i nadal rąbały. Wszystko na spokojnie.
    • circa.about Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 15.07.13, 18:10
      Mój młody odpieluchowany w dzień jak miał 3 lata i 3 miesiące- mimo wielokrotnych prób, dopiero gadka, że do przedszkola nie może pójsć z pieluchą poskutkowała. Nauczył się w jeden dzień, wpadkę zaliczył moze jedną. Gorzej było w nocy - spał w pieluszce do 5 roku życia, po czym sam zadecydował, ze już nie chce.
      Ja bym się za bardzo nie przejmowała - jak będzie gotowa, to nauczy się błyskawicznie i zapewne bez większych wpadek.
      Jam raczej leniwa matka i słabo mi się robiło jak sobie wyobraziłam zalane mieszkanie i ciągłe pranie gaci. Zdejmujemy pieluchę, lejesz w galoty, to pielucha wraca na kilka tygodni - ale wtedy bez żadnego namawiania, nalegania, no może dyskretne sugestie, żeby nie poczuła się zmuszana.
      • una_mujer Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 16.07.13, 16:49
        No właśnie, ja tez nie rozumiem tego stresu autorki, że siostra twierdzi, że ona jest leniwą matką. Ja też jestem leniwą matką, nie mam ambicji, żeby moje dziecko koniecznie nauczyło się tego czy tamtego. Wolę z nią pójść na ukochany plac zabaw albo po raz 30 przeczytać bajeczkę o 3 świnkach. Ktoś mi broni? Moje dziecko na tym nie cierpi.
        Wyluzuj dziewczyno, rób to, co dla Ciebie i Twojego dziecka najlepsze. W końcu to TY jesteś matką i specjalistką od Twojego dziecka. Nie Twoja siostra.
        Ale tak, jak ktoś napisał, jeżeli masz wrażenie, że Twoje dziecko jest "inne niż wszystkie" i bardziej wycofane, to nie zaszkodzi pogadać z jakimś psychologiem rozwojowym. Nie wiem, skąd jesteś - ale poszukaj w Twoim regionie jakiejś poradni, która zajmuje się diagnozowaniem zaburzeń rozwoju / integracji sensorycznej. Będziesz się lepiej czuła wiedząc, że wszystko jest w porządku.
    • twilight86 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 17.07.13, 19:12
      Nie bylo mnie troche.. ale zauwazylam Twoj watek. I jak wiekszosc dziewczyn mysle ze powinnas wyluzowac, zapomniec na jakis czas i przede wszystkim nie stresowac sie w ciazy. Kazde dziecko ma swoj czas. Ja raz powiedzialam ze skonczyly sie pampersy i zrobila "swoje" pare razy w gatki a ze czula dyskomfort to sie naumiala wink Choc ogolnie nie bylo to traumatyczne ani dla mnie ani dla niej.. Im bardziej Ty chcesz tym mniej jej sie to podoba. Co do hustawki, itp to moja tez sie bala bo raz za mocno sie hustnela a na trampolinie w ogole sie bala. Wszystko przyszlo z czasem. DAJ JEJ CZAS i miej wyje...e na komentarze.
      • kfiatuszkowa Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 18.07.13, 22:51
        Ja wczoraj ją przebierałam do spania, to sobie sama ściągnęła pampersa, .....ubrała portki..... po czym skapnęła się (pomacała) że nie ma nic pod gatkami i w ryk big_grin big_grin big_grin Nie mam siły, pierdolę tongue_out Dość mam nerwów, stresów, jeszcze nie dającą se nic powiedzieć młodą się przejmować będę... Może w końcu sama uzna, że ją w dupsko parzy...
    • lolinka2 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 17.07.13, 19:50
      Skuteczne odpieluchowanie jest zainicjowane przez dziecko, a nie przez rodzica.
      Czyli: CZEKAĆ, CZEKAĆ, CZEKAĆ.

      I ja się wkurzałam, i ja czekałam, i moja pierworodna lała po nogach (bo ona chętnie się poddawała eksperymentom, tylko za chorobę nie czaiła ocb). W końcu uznałam: CZEKAM. I doczekałam się. 2.5 roku miała jak się wyrzekła pieluchy dziennej, jakoś 2 i 9 mcy z nocną się uporała. Z Młodszą było trudniej: 2 lata 11 m-cy uznała, że dzienna pielucha jest niepotrzebna i prawie 4 na drzemkowo-nocną, przy czym moczenie nocne to nasz chleb powszedni do dzis (7 lat), bo dziewczę jest po niedotlenieniu okołoporodowym, nie zawsze trzyma, nie zawsze kontroluje, bo jej wszystko później dojrzewa (wyniki badań u urologa w normie).
      • kfiatuszkowa Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 18.07.13, 22:53
        A jeśli faktycznie będę tak czekać i czekać aż będzie miała z 5 lat i nadal będzie lała w pieluchy?
        • misiowamama-2 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 19.07.13, 13:09
          kfiatuszkowa napisała:

          > A jeśli faktycznie będę tak czekać i czekać aż będzie miała z 5 lat i nadal będzie lała w pieluchy?<

          Masz czas do 6-go roku życia. Do piątego-szóstego roku życia dziecka jest to zjawisko dość powszechne, nie powinno więc budzić niepokoju. Jednak jeśli moczenie zwłaszcza w nocy nie przechodzi po ukończeniu przez dziecko szóstego roku życia, trzeba zgłosić się z tym do lekarza.

          Póki co bez nerwów smile
    • mamaoskarka18 Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 19.07.13, 08:43
      A może kup pampersy 1 i spróbuj jej założyć, powiedz że jest już tak duża że nie ma dla niej większych pampersów a z tych wyrosła niech zostawi je dla dzidzi.
    • hermenegilda_zenia Re: Odpieluchowywanie- porażka porażka porażka :( 19.07.13, 15:04
      Jeżeli podejdzie się do tego naukowo, to tak naprawdę dziecko dopiero w wieku ok. 3 lat jest w stanie świadomie ogarnąć, na czym polega mechanizm kontrolowania wypróżniania się, więc próby wcześniejszego odpieluchowania są w zasadzie tresurą, a poza tym trwa to z zasady dłużej, bo dziecko nie rozumie, co i jak ma robić, żeby się nie zsikać w sposób niekontrolowany. Jak mała będzie gotowa, to pozbędzie się pieluch w bardzo krótkim czasie - kilku dni, a nie tygodni czy miesięcy. Daj sobie i dziecku na luz, bo takie siłowe odpieluchowanie spowodowane pieprzeniem idiotów może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Pełna wersja