kfiatuszkowa
15.07.13, 10:00
Kobity co mam robić?

Normalnie mnie już słabi to moje dziecko... Nie umiem dojść z nią do skutku, żeby ściągnęła pampersa z doopy... No nie i kropka. Jak z wszystkim mi poszło (chyba za) gładko, smoczka się pozbyłam w ciągu 1 dnia- ani jednej wtopy; przeprowadzka do swojego łóżka- od pierwszej nocy bez problemów, bez wędrówek. Ubiera mi się sama. Zdań jeszcze nie buduje ale zaczyna coraz więcej gadać, co mnie cieszy bardzo, bo i tak wyjątkowo długo się z gadką ociągała... Ale to odpieluchowywanie to istna walka z wiatrakami

Nawet zacząć nie mogę bo ona sobie nie da za cholerę tego pampersa ściągnąć... Jak raz jej powiedziałam że dziś będą majteczki zamiast pampersa to w sekundę sobie tego zsikanego ubrała z powrotem... Jak raz pochowałam pampersy z szuflady to wyła choćby ją kto bił i "nie cie" i "nie cie"... Jak mam zacząć cokolwiek, skoro tych pierdolonych pampersów nie chce dać sobie zabrać...? Już mnie na prawdę męczy, jak wszyscy mi dudrają że taka stara dziewczyna i w pampersy leje, że do 5 roku życia będzie... Moja siostrunia wczoraj też nie oszczędziła sobie tępienia jęzora, że jej córka w wieku 8 miesięcy już na topek robiła, że to, że tamto, że z kasą nie wystarczymy przy drugim dziecku, no kurwa mać.... Ja nie wiem kto daje ludziom przyzwolenie na taką czczą gadkę? Ja doskonale wiem, że dziecko w wieku 2 lat i 8 miesięcy powinno już korzystać z normalnego trybu wypróżnienia a nie z pampersów, przecież specjalnie jej tego na dupsko nie zakładam... Jestem załamana, nie dość, że w koło same problemy to jeszcze to. Co mam robić?