Sie upiększyłam:(

16.07.13, 21:04
Posmarowałam się balsamem dove przyciemniającym. Przez dwa, trzy dni było ładnie, a teraz jestem w plamy. To cholesterolu nie chce zleźć. Szorowałam ostrą gąbką z peelingiem i gucio. Plamy zostały. Dobrze, że na razie nie ma upałów, mogę chodzić w spodniach. Co robić Droga Redakcjo? sad
    • lencia102011 Re: Sie upiększyłam:( 16.07.13, 23:07
      Szoruj się cytryną, mi pomogło jak ''poszłam'' w plamy smile
      • nie_wiem_nie Re: Sie upiększyłam:( 17.07.13, 07:41
        dzięki smile
        zakupię cytrynę, wycisnę sok i w bój
        • olinka20 Re: Sie upiększyłam:( 17.07.13, 09:15
          A jak nawet cytryna nie da rady ( w co wątpiewink ) to zostają ci długie spodnice i sukieniunie ) na upały troche ciezko w portkach, a nie wiem jak u ciebie, ale u mnie upały są ).
    • doral2 Re: Sie upiększyłam:( 17.07.13, 19:37
      trzeba się smarować cały czas i raz w tygodniu dobrze wyszorować w miejscu plam.
      nie wiem jak ci one nie schodzą, mi schodzą....
      posmaruj plamy zwyklym balsamem, niech namiękną, a potem bardzo, ale to bardzo porządnie wyszoruj szorstka rękawicą.
      schodzi na bank, sprawdzałam po wielokroć, albowiem tego balsamu brązującego namiętnie używam zimą.
      i nawet kupuję ten ciemniejszy.
      • nie_wiem_nie Re: Sie upiększyłam:( 17.07.13, 20:40
        dzięki dziewczyny, zaraz biorę wieczorny prysznic, będę się drapać.
        Upałów nie ma, jest ciepło, jutro ma być cieplej. Może uda mi się jutro wskoczyć w nowozakupioną sukienkę.
    • moonshana Re: Sie upiększyłam:( 17.07.13, 21:06
      a ja go dziś kupiłamsad dwie sztuki. połasiłam się, bo w rossmanie po 9 zeta jest. ciekawe, czy mnie też nierównomiernie zabarwi.
      • lencia102011 Re: Sie upiększyłam:( 19.07.13, 23:00
        Ja zawsze zanim posmaruję się balsamem brązującym robię porządny peeling, wtedy nie robi plam ;p
        • gag10 Re: Sie upiększyłam:( 22.07.13, 13:24
          A ja zamiast niego polecam balsam Lirene, nie ma żadnych plam jak schodzi, po prostu blednie, na dove też się raz skusiłam i kupiłam, wyrzuciłam jeszcze przed skończeniem butelki.
Pełna wersja