mój przedszkolak..

18.07.13, 08:25
Młoda w domu rozbrykana jak każde dwuipółletnie dziecko, biega, skacze, cieszy się i rozrabia. W przedszkolu "mała sierotka" przez ciocie określana zdaniem >kogo by tu przytulić<. Ze mną/tatą/dziadkiem na placu zabaw szaleje lepiej niż starsze dzieci, sprawna, zwinna, sprytna, szybka i kontaktowa. Na przedszkolnym placu zabaw na zmianę u cioć na kolanach.. Wiem że w przedszkolu nie dzieje jej się krzywda, chodzi chętnie, mówi że lubi. Ja podpytuję ją czy ciocie fajne czy krzyczą itd. Z jej odpowiedzi i zachowania wszystko wydaje się ok. Noce przesypia spokojnie, nie budzi się z krzykiem czy płaczem, budzona do przedszkola wstaje, chętnie się ubiera i wychodzi z domu. Przez czerwiec była w grupie nawet z dziećmi czteroletnimi, teraz wakacyjna mieszanka więc jest nawet z maluchami, od września będzie w grupie równolatków.Zastanawiam się czy może jest jeszcze za mała na przedszkole, przytłacza ją stadko dzieci czy chodzi jeszcze o coś innego. Radźcie kumy bo już nie wiem..
    • grave_digger Re: mój przedszkolak.. 18.07.13, 08:42
      twoje dziecko zachowuje się całkowicie normalnie. nie myśl za dużo wink
      ja jednak bym nie posłała tak małego dziecka do przedszkola, co nie znaczy, że twoje się nie nadaje. może się nadaje, nie wiem. moje w tym wieku były w żłobku, do przedszkola poszły rok później mając z 3,5.
      • 3-mamuska Re: mój przedszkolak.. 18.07.13, 10:35
        grave_digger napisała:

        > twoje dziecko zachowuje się całkowicie normalnie. nie myśl za dużo wink
        > ja jednak bym nie posłała tak małego dziecka do przedszkola, co nie znaczy, że
        > twoje się nie nadaje. może się nadaje, nie wiem. moje w tym wieku były w żłobku
        > , do przedszkola poszły rok później mając z 3,5.

        Mam takie samo zdanie, tym bardziej ze urodziło sie młodsze rodzeństwo.
    • kolibeer2 Re: mój przedszkolak.. 18.07.13, 08:44
      Może to taki typ , jak moja starsza - najpierw musi poznać wroga i obszar na którym działa , a później się wciągnie smile ,
      może jej jeszcze trochę śmiałości brakuje w zupełnie obcych warunkach , bez znajomego dorosłego w zasięgu wzroku ?
      Z opisu widać , że krzywda jej się tam nie dzieje , a jak się to zmieni , to wtedy będziesz myśleć wink
    • jk3377 Re: mój przedszkolak.. 18.07.13, 09:00
      Spokojnie, z opisu widac,ze wszystko jest ok.
      Moj pierwszy poszedł jak mial 3,5 (tylko dlatego,ze urodzila sie mu siostra z ktora ja siedzialam w domu rok).
      Córa poszla natomiast rowno na 2,5 co do dnia. Nie plakala raczej, po 2 tyg jedynie jakies kilka razy a potem juz luz.
      Moze Twoja ze wzgledu na mlodsze, ktore teraz jest juz zachowuje sie tak,ze teskni, ze jest taka inna. A moze zwyczajnie tak jak inne- w przedszkolu spokojna w domu szalona-gdzies sie musi wybrywac. Czasem jest odwrotnie i wtedy rodzice nie wierzą-w przedszkolu diabołek w domu aniołekwink
      Jesli nie narzeka i reszta jest ok ja na twoim miejscu bym sie nie przejmowałasmile
    • magiczna_marta Re: mój przedszkolak.. 18.07.13, 09:14
      Czego się czepia?
      Nie szukaj problemów na siłę, Młoda da radę.
    • dziewczyna_bosmana Re: mój przedszkolak.. 18.07.13, 12:10
      Nie no, od paniki to daleko, tak się tylko zastanawiałam czy wszystko gra. Była taka w przedszkolu jeszcze przed urodzeniem się młodszej, specjalnie ją posłaliśmy przed wykluciem żeby nie czuła się odrzucona bo się "nowa dzidzia" pojawiła. Nie widzę żadnych oznak nieprawidłowości w przedszkolu, z czasem na pewno się rozkręci, a nawet jakby nie to panie nie będą musiały jej poskramiać tongue_out Szkoda mi jej czasem sierotki ale żebym zaraz miała zabrać z placówki to nie ma mowy big_grin
    • jowitka345 Re: mój przedszkolak.. 18.07.13, 18:12
      Też uważam, ze trochę szukasz dziury w całym jeżeli chodzi o zachowanie natomiast nie zgadzam się, że jest za mała do przedszkola. Moja poszła mają 2,8 i uważam, ze przez ten rok zrobiła krok milowy w rozwoju pod każdym względem. pomijam fakt, że od jakiś 3 m-cy była odpieluchowana i z tego względu poszla do grupy 3-4 latków.
      Wiadomo każde dziecko jest inne i inne mogłoby się nie nadawać ale piszę tutaj z wlasnego doświadczenia.
      • dziewczyna_bosmana Re: mój przedszkolak.. 18.07.13, 18:38
        Posłałam ją do grupy przedszkolnej i nie żałuję, w kilka dni porzuciła pampersy i wiele się nauczyła. Mogła iść do grupy żłobkowej, gdzie półtoraroczne szkrabki walą w pieluchy i ciapciają łapką w misce, ale nie chciałam jej uwsteczniać. Ciekawe jak będzie od września z równolatkami, może się ośmieli smile
Pełna wersja