melancho_lia
25.07.13, 12:24
Spadła z roweru, efekt- złamana piszczel tuż pod rzepką, gips na 8 tygodni co najmniej, zakaz stawania na tej nodze.
Mama leży, ojciec usiłuje jakoś zorganizować życie (rodzice mają piętrowy domek, na parterze tylko kibelek, łazienka na piętrze, mamy nie da rady wtransportować na górę, więc leży na dole...).
Na razie i tak nie jest w stanie się biedna poruszać.
Najbardziej przeżywa, że wnuki nie przyjadą na cały tydzień (tak jak zwykle w wakacje) tylko wpadniemy z wizytą parę razy, a tak to ja będę pewnie kursować odciążać tatę.
Ehhh, życie.