Poszłam po lampę...

25.07.13, 12:53
... wyszłam z narożnikiem. Też tak macie? suspicious Dodam, że nie miałam go w ogóle w planach, ale był (jest) cudowny big_grin
Dodam, że zabrałam mamę z tzw. bomby, która w ogóle nic w planach nie miała, a wyszła z dwoma kinkietami i lampą sufitową wink
Ale jak idę do spożywczego po coś, co potrzebuję, to zawsze wyjdę ze wszystkim tylko nie z tym. Nagminnie mi się to zdarza. Chyba nie umiem robić zakupów tongue_out
    • olinka20 Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 13:17
      Do spozywczaka to chadzam z lista, bo inaczej bym zapomniała co mam kupic.
      Ale z ikei zawsze wyjde z fura niepotrzebnych rzeczy wink
    • stillgrey Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 13:20
      haha, tez tak mam. Dzisiaj pojechalam zrobic najpilniejsze zakupy, nakupowalam od groma owocow, warzyw, nabialu, "zdrowej zywnosci", a zapomnialam o chlebie, mleku, jajkach, papierze toaletowym i plynie do mycia naczyn... wink

      pochwal sie naroznikiem smile
      • stillgrey Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 13:22
        ...i chcialam zrobic po powrocie lody bananowe... i nie kupilam smietanki 30% big_grin
        skleroza nie boli, tylko sie trzeba nachodzic wink
        • grave_digger Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 13:28
          Jak się pochwalę narożnikiem, to zaraz któraś tu go zjedzie i odbierze mi radochę tongue_out W każdym razie jest grafitowy.

          A teraz: kto chce mój stary (3-letni) narożnik? big_grin Kolor wenge.
          • stillgrey Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 13:31
            e tam, jak grafitowy, to na pewno jest zajebisty! big_grin
            • grave_digger Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 13:45
              No ba tongue_out
          • mamaoskarka18 grave_digger 25.07.13, 14:06
            Naprawdę chcesz odsprzedać stary narożnik,(mój powoli się psuje), podaj wymiary, czy jest prawo, czy lewostronny, czy ma pojemnik na pościel i jak możesz to zdjęcie
            • grave_digger Re: grave_digger 25.07.13, 14:10
              Pytanie, z której części Polski jesteś, bo ja nie jestem z Warszawy.
              • mamaoskarka18 Re: grave_digger 25.07.13, 14:15
                Z okolic Ciechanowa 100 km od Wawy
                • grave_digger Re: grave_digger 25.07.13, 14:27
                  No to daleko i tak. Ja woj. opolskie.
          • doral2 Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 18:52
            grave_digger napisała:

            > Jak się pochwalę narożnikiem, to zaraz któraś tu go zjedzie i odbierze mi radoc
            > hę tongue_out W każdym razie jest grafitowy..."

            bez fotki sie nie liczy tongue_out
    • majawrzosowa Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 13:22
      zależy kiedysmile był czas, kiedy wychodziłam ze sklepu tylko i wyłącznie z zaplanowanymi zakupami. zwyczajnie, nie cierpiałam na nadmiar kasysad ale jest też czas, kiedy właśnie idę po coś konkretnego a kupuję pierdylion innych rzeczysad i wcale się z tego nie cieszę, bo mnóstwo kasy przecieka niepotrzebnie przez palcesad
      • grave_digger Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 13:30
        Oj widzę 3 smutne minki. Życie jest krótkie, ciesz się nim wrzosowa smile Widocznie to są bardzo niezbędne rzeczy, skoro je kupujesz wink
        • majawrzosowa Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 13:39
          jak cholera niezbędne. właśnie kupiłam dwie pary sandałów. bo ładne i wyprzedażowo-przecenione. tak teraz myślę że mogłabym bez nich żyć. a życiem cieszę się każdego dnia, tylko wk...rwia mnie własna... głupota. wystarczyłaby dziś jedna para. a właściwie nie potrzebuję żadnejtongue_out ale se kupiłam bo... se kupiłam.
          • grave_digger Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 13:44
            Jesteś dla siebie zbyt surowa, moja droga. Pora się wyzbyć wyrzutów sumienia i zacząć oddychać pełną piersią wink Sandały są niezbędne i ch... już tongue_out
    • mona_mayfair Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 13:57
      Tyś jest jak mój chlop;p Dlatego lubię go wysyłać na zakupy;p Z tym ze on kupuje to, co miał kupić i jeszcze tysiąc innych rzeczy ;p
      • grave_digger Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 14:01
        Ideał big_grin
        • mona_mayfair Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 14:18
          Prawda?big_grin polazł ostatnio po spręzone powietrze do czyszczenia kompów i wrócił z drukarką;p
          • olinka20 Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 14:33
            Moj tak miał swego czasu.
            Pojechał po pizze i wrocił z kotem big_grin
            • mona_mayfair Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 14:55
              lubie tobig_grin
              • grave_digger Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 17:38
                big_grin
          • misiowamama-2 Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 14:58
            mona_mayfair napisała:

            > Prawda?big_grin polazł ostatnio po spręzone powietrze do czyszczenia kompów i wrócił z drukarką;p<

            Super facet. Też bym tak chciała... mój to ma węża w kieszeni sad
    • solejrolia Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 14:49
      zdarza mi się.
      i o ile miesiąc lepszy jest, to ok, raczej bawi mnie to i sam zakup cieszy.
      ale jak miesiąc gorszy, no to wtedy się na siebie wkurzam, i po spokojnym obejrzeniu zakupu w domu, na chłodno decyduję, czy zakup zostaje (wtedy dopiero zaczynam się cieszyć), czy oddaję spowrotem do sklepu.
      Oczywiście to nie dotyczy takich zakupów jak narożnik, bo takie zakupy mam bardzo, bardzo przemyślane, a dotyczy drobiazgów w sumie, jak kolejny żakiet czy czwarta para kaloszy na ten przykładwink
    • misiowamama-2 Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 14:57
      grave_digger napisała:

      > ... wyszłam z narożnikiem. Też tak macie? <

      zdarza się. wczoraj właśnie poszłam do sklepu po taboret, wyszłam... z osłonkami na storczyki tongue_out Niby tańszy zakup, ale nie ten zaplanowany.
      W spożywczaku mam tak, że oprócz rzeczy z listy przy kasie okazuje się, że mam jeszcze sporo innych spoza. A juz zupełnie nie rozumiem gdy idę po ciucha a wychodzę... z butami. Kolejnymi :<
      No takie zboczenie mam tongue_out
    • rebelka1986 Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 15:23
      Oczywiście, że też tak mam smile Na szczęście dotyczy to rzeczy małogabarytowych. Zazwyczaj wchodzę do biedronki tylko po chleb, po czym przy kasie płacę 49,95, sama nie wiem, za co wink
      • zales239 Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 16:40
        ja tak nie mam ,ale chłop zawsze ,ale to zawsze wychodzi z super hiper marketów z wózkiem wypełnionym po brzegi żarciem, różnymi kluczami do niewiadomoczegosuspicious
        Jak jest tydzień grecki to jemy greckie żarcie,jak włoski to makaronii ,nowinki żarciowe podniecają go bardziej niż młatongue_out.
        Grave gdzie kupujesz meble?
        IKEA czy coś innego?
        • grave_digger Re: Poszłam po lampę... 25.07.13, 17:40
          Zales, nie jestem Ikeowska wcale, może mam stamtąd obecnie dwie lampki u dziewczyn. Narożnik kupiłam w Abra - nie wiem co to za firma, pierwszy raz o niej słyszę big_grin
      • motylka34 rebelka... 25.07.13, 16:40
        Bo z Biedronką to jest tak, że mają mnóstwo potrzebnych rzeczy jak pojemniki na pomidory, paprykę, czosnek, silikonowe sitka i miski, tarki z pojemniczkiem, parasole w motyle i wiele innychsmile i weź nie kup, a zapłacić 49,95 trzebabig_grin
        • grave_digger Re: rebelka... 25.07.13, 17:41
          Powiem wam, że te Biedronki są teraz zajebiście zaopatrzone. Aż miło się tam zakupy robi smile
    • blanus2202 A u nas takie "kwiatki"... 25.07.13, 19:01
      Poszłam do sklepu po najtańszą suszarkę - kupiłam zmywarke smile - nie żałuję oczywiście, a i suszarke przyniosłam.
      Tata poszedł zapytać o część do blendera - przyniósł telewizor
      Mama pojechała po choinkę, wróciła ze szczeniakiem pod kurtą - choinki nie kupiła

      Także dla siebie mam wytłumaczenie : "To rodzinne" smile
      • rudamarta4 Re: A u nas takie "kwiatki"... 26.07.13, 15:37
        Myślałam, że tylko ja tak mam smile
        Poszłam ostatnio do CCC- kupiłam adidasy dla siebie, pseudo crocsy dla Młodej, 3 3-paki skarpet, kolczyki- 2 pary i bransoletkę na nogę- jakby se sama robić nie mogła smile
        W Empiku kupiłam młynek do pieprzu, bo zawsze chciałam taki mieć. W regały z książkami nie zaglądałam, bo się bałam przeciągu w portfelu. W Croppie kupiłam koszulkę, a w H&M balsam do ciała
        Kanapę/sofę/narożnik też muszę kupić oraz zastanawiam się nad lodówką...
        Boję się sama ze sobą chodzić do sklepów tongue_out tongue_out
        Dziś się wybieram z chłopem i córką po prezent dla niej.
        A do lumpeksów, to już w ogóle powinnam mieć zakaz wstępu smile
        • rudamarta4 Re: A u nas takie "kwiatki"... 26.07.13, 15:38
          Grave, pokaż narożniki- nowy i stary.
Pełna wersja