doral2 25.07.13, 19:34 nie o winie, o miejscowości węgierskiej. była tam któraś? co warto zwiedzić? co się dało, to już od wujcia gugla wiem, ale może ktoś wie coś więcej? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
bryanowa-1 Re: tokaj - kto coś wie? 25.07.13, 20:26 za tydzien moge ci powiedziec jak bratowa(wegierka )wroci do anglii Odpowiedz Link
doral2 Re: tokaj - kto coś wie? 25.07.13, 20:51 za tydzień to ja już na miejscu będę.... Odpowiedz Link
olinka20 Re: tokaj - kto coś wie? 26.07.13, 09:22 Byłam sto lat temu ( ale powaznie kolo 12, 11? nie pamietam). Akurat trafilismy na jakies dni tokaju i wszedzie porozostawiane były stragany z winem, pełno piwniczek otwartych. Ale duzo nie pomoge bo bylismy tylko jeden nocleg. Ale ogolnie Węgrzy to fajny naród, bardzo serdeczni, nawet jak nie mowią po angielsku to rękami sobie pomoga i bardzo chcą sie dogadac. No i sprobuj langosza Cała twoja dieta pojdzie się pasc Odpowiedz Link
rudamarta4 Re: tokaj - kto coś wie? 26.07.13, 15:17 Ja byłam dwa tygodnie temu Na pewno trzeba zajrzeć do Piwnic Rakoczych i napić się tam winka. Ogólnie cała mieścina jest malutka i obejdziesz ją max w godzinkę. Rzuć okiem na budynek synagogi- której już tam nie ma, zajrzyj do sklepiku z pamiątkami niedaleko Piwnic Rakoczych. Jest też Muzeum Tokaju na ul.Behtlen 7 bliskotokaju.pl/2011/03/muzeum-regionalne-w-tokaju/ Nie byłam osobiście, bo jest krotko czynne. W centrum Tokaju na Kossuth ter jest kościół 1909r, a obok fontanna patrona miasta Bachusa. Obok jest wejście do Piwnic Rakoczych. Polecam wycieczkę do Nyireghazy do Sostofurdo- kompleks basenów, obok zoo i skansen. Wszystko to 30km od Tokaju. Nyireghaza ma ładne centrum i tanie langosze. Jak chcesz jeszcze coś wiedzieć, to pytaj. 5 lat temu byłam też w Miszkolcu- baseny w jaskiniach. A jeśli chodzi o jaskinie, to 120km od Tokaju są zajebiste jaskinie w Aggtelek. Odpowiedz Link
doral2 Re: tokaj - kto coś wie? 26.07.13, 20:00 aaaa dzięki, to to już wiem. myślałam, że może coś jeszcze tam fajnego jest, o czym nikt jeszcze nie napisał. podobno wieczorami są imprezki na barkach na rzece. jak wrócę, to opowiem jak było Odpowiedz Link
mysiam Re: tokaj - kto coś wie? 29.07.13, 09:45 eh..Węgry ,Tokaj,winko właśnie wróciłam z urlopu na Węgrzech m.in. co prawda w tym roku nie byłam w Tokaju ,ale bywałam w Tokaju kilkakrotnie -zawsze w celu konsumpcji pysznych winek. Jak pisały poprzedniczki: to maleńka mieścinka ,na każdym kroku piwniczki a w nich stosy beczek do degustacji polecam, jednym słowem ! Odpowiedz Link