ladyjane
30.07.13, 10:29
Nie chodzi mi o upały, czy zakupy w supermarkecie, bo szalona nie jestem.
Natomiast, jako że od niedawna posiadam samochód swój, nie pożyczany,

no i czasem zatankować muszem. No i pytanie mi się rodzi czy zostawiać dzieciaki jak idę płacić?
Zapinanie młodej kojarzy mi się z pracą w kamieniołomach, ze starszym trochę mniej roboty, ale czas zajmuje. Jak wy robicie? Staram się oczywiście tankować bez nich, ale nie zawsze jestem na tyle przewidująca, że lampka mnie nie zaskoczy.
A zakupy w np. piekarni, gdzie przede mną najwyżej 1, 2 osoby, samochód na widoku... co w takiej sytuacji..