Człowiek łatwo się przyzwyczaja...

03.08.13, 22:19
...do wygody, do nowoczesności, do ułatwień.

Nie wyobrażam sobie życia bez komórki - a 16 lat temu miałam jedną na spółkę z mężem i było ok wink

Rok temu kupiłam auto. Dla siebie. Dziś zastanawiam się, jak funkcjonowałam bez niego wink

Oglądając mecz piłki nożnej współcześnie, przypominam sobie czarno-białe stroje piłkarzy sprzed lat i to zastanawianie się, którzy są "nasi" wink bo jedni biało-czerwoni, a drudzy np. żółto-zieloni wink. Dziś kolory w TV to norma.
    • zuzanka005 Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 04.08.13, 08:47
      a moje dzieciństwo jak nie było pilota do TV? wiem że to przed potopem było...
      • beverly1985 Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 04.08.13, 10:52
        "
        Hej dzieci jeśli chcecie
        Zobaczyć Smerfów las
        Przed ekran dziś zapraszam was.

        I telewizor włączcie
        Dźwięk podkręćcie i usiądźcie
        Zaczynamy dla Was nowy film"


        hehe. Podkręćcie pokretłem na telewizorze.
    • jk3377 Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 04.08.13, 09:46
      no a ja bez kompa i netu oraz ostatnio bez czytnika życia sobie nie wyobrazamwink
    • prigi Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 04.08.13, 13:48
      wczoraj wróciłam z wakacji. Z dziką radością skorzystałam z ubikacji z działającą spłuczką.
      szczyt luksusu, gdy nie trzeba latać z miednicą tongue_out
    • guderianka Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 04.08.13, 16:23
      Dla mnie komórka to zło konieczne. Często gdzieś kladę i nie wiem gdzie, często nie odbieram, zapominam. Nie jest mi potrzebna-tak samo jako auto wink
      • amoreska Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 04.08.13, 16:27
        Bo masz.
        Jakby ci nagle komórki czy auta zabrakło, wtedy z pewnością odczułabyś ich brak.
        • jan.kran Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 04.08.13, 18:16
          Ja jestem calkowicie uzalezniona ale na moje usprawiedliwienie dodam ze mieszkam w Norwegii.
          Tutaj wszystko leci przez net i majl , mam porownanie bo corka mieszka w Monachium i DE jest kilka lat do tylu jak chodzi o rozkosze netowe w porownaniu z Norwegia. Bez netu bym sie zachlastala . Bank , studia syna , jak jezdzi autobus i tramwaj , kiedy i jaki sklep jest otwarty i co mozna w nim kupic...
          Jutub , DVD , fora , radia roznojezyczne. Telewizora nie mam od 2003 roku i mi nie brakuje natomiast bez netu bylabym jak dziecko na pustyni...
          Bez komorki nie funkcjonuje choc ani ja ani moje dzieci nie mamy smartfona tylko proste samsungi bez netu . Ale caly czas mam komorke pod reka , 24 godziny na dobe zeby miec kontakt z Mlodzieza i moja fabryka oraz komorka sluzy mi jako budzik.
          Oprocz tego kocham Kindle , jestem uzalezniona totalnie i bardzo mi to pasuje bo zycie mam latwiejsze dzieki nowoczesnej technicesmile
          FB tez uzywam , mam zaabonowane norweskie , niemieckie , polskie media, wymieniam ze znajomymi smieszne linki na temak jezykow , kotow i jezykow orzz jedzenia i treningu.
          Mysle ze NSA , CIA i KGB ma moje dokladne dane na temet tego co jem , czytam , jakiej muzyki slucham i jakie mam pogladysmile))
          JEstem zupelnie przezroczystatongue_outPPP
          • stillgrey Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 04.08.13, 18:49
            To wszystko co wymienilas tak samo funkcjonuje w PL, tylko sa ludzie, ktorzy wola isc osobiscie do banku, na przystanek sprawdzic rozklad itd, a sa tez ludzie uzaleznieni calkowicie od netu, jak ja czy Ty wink
            • jan.kran Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 05.08.13, 06:36
              stillgrey napisała:

              > To wszystko co wymienilas tak samo funkcjonuje w PL, tylko sa ludzie, ktorzy wo
              > la isc osobiscie do banku, na przystanek sprawdzic rozklad itd, a sa tez ludzie
              > uzaleznieni calkowicie od netu, jak ja czy Ty wink

              ------------> Nie chce mie sie zejsc te cztery pietra zeby zobaczyc rozklad jazdy przed domem , zwlaszcza ze net podaje mi dokladne polaczenia z przesiadkamismile
              Godziny otwarcia banku sa takie ze ciezko trafic a poza tym przekazywanie przez net kosztuje zero a w banku kazdy rachunek to spora oplata.
              Ciagle mnie cos zachwyca jak chodiz o ulatwianie zycia netowo . Np. recepta. Lekarz wklikuje do kompa w gabinecie a ja ide do dowolnej apteki na rogu , podaje date urodzenia i mam lekarstwo. Jestem balaganiara i ciagle mialam problemy gdzie pozlozylam papierowa recepte...
              Zamawianie samolotu to po prostu miod , wchodze na strone , klikam , wyjmuje karte bankowa nie ruszajac dupy sprzed kompa.
              Takoz z silka , moj fitness ma strone netowa , wchodze , patrze co proponuja , ile miejsc wolnych klikam , rejestruje sie , ide cwiczyc smile
              Co do roznicy miedzy DE a Norwegia to tutaj wszystko zalatwia sie przez net , natomiast corka ze swoja niemiecka kasa chorych musi korespondowac n apapierze co Ja doprowadza do szalu.
              Z bankiem podobnie, uzyskanie PIN w DE trwa lata swietle,
              Corka ma norweska karte bankowa w DE i oprocz niemieckiej norweska komorke.
              Kiedys walnela sie podajac trzy razy zle haslo do banku netowego , norweskiego. Zadzwonila do norweskiego banku z DE , wyspowiadal sie z numeru kolnierzyka i innych tajnych danych przez telefon i w ciagu pieciu minut miala nowe haslo do banka via majl.
              W DE przyslaliby Jej poczta zwykla a najpierw musialaby pojsc fizycznie do banku...
              Junior ma swoja strone na uni , gdzie ma wszystkie informacje, majlem dostje terminy zajec i zmiany.
              Naprawde net ulatwia zycie , oczywiscie mozna bez ale mozna tez prac na tarze zamiast uzywac pralki i zrezygnowac z odkurzacza skoro jest szczotka -z miotkasmile
              Jak chodzi o komorkke to mam kontakt z dziecmi , zwlaszcza jak chodzi o syna to jest wazne bo On jest rozproszonym Aspie i trzeba pilnowac wielu rzeczy co moge robic zdalnie via komorkasmile I moge w kazdej chwili zadzwonic do fabryki ze mi sie autobus spoznia albo zapytac Juniora co jeszcze kupic a nie latac dwa razy do sklepu i sto innych ulatwiensmile
              Jak chodzi o FB to widze kto jest na czacie i moge sie zapytac cz moge tak pozno zadzwonic albo bedac w Oslo umowic sie na spotkania za dwa tygodnie we Wroclawiu i dowiedziec sie wielu praktycznych rzeczysmile
              Ja jestem pokoleniem dla ktorego posiadanie telefonu ( mowie o PRL ) nie bylo
              oczywistoscia , pamietam budki telefoniczn e, najczesciej zepsute i szereg meczacych codziennych problemow komunikacyjno - oraganizacyjnych.
              Dlatego na stare lata pelna garscia korzystam z udogodnien jakie daja nowe mediasmile
              • stillgrey Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 05.08.13, 09:20
                to w PL tylko tych recept via net jeszcze nie ma wink
                a z tym PINem w DE to pewnie kwestia bezpieczenstwa, jednak zdecydowanie wole system funkcjonujacy w naszych bankach.
        • guderianka Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 04.08.13, 19:10
          eeeee chyba nie
          za rzadko używam
          wink
    • grave_digger Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 04.08.13, 18:52
      Jak człowiek się raz do czegoś przyzwyczaił, to potem jest trudne mu się odzwyczaić. Np. jak kiedyś ludzie mogli żyć bez prądu, bieżącej wody i toalety.

      Jak się wyprowadziłam od mamy, nie stać mnie było na komputer i pierwszy kupiłam po 3 latach na raty w Avansie. Wtedy też założyłam internet i zaczęłam forumować. Ten komputer służy dziś mojej młodszej córce - tej od zębów wink - namiętnie puszcza sobie na youtubie piosenki.
      W komórce znowuż odbieram wszystkie maile z moich 4 poczt i nie wiem, jak mogłam wcześniej bez tego żyć wink
    • jowitka345 Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 04.08.13, 22:07
      16 lat temu to ja w ogóle nie mialam komórki..... i nie potrzebowałam tongue_out
      Zakupiłam jakieś 12 lat temu bo jakoś tak stwierdziłam a co mi tam big_grin a teraz jak zapomnę to tak jakbym glowy zapomniala wink

      To samo mam z autem jak Ty tyle, ze ja bez auta bylam zależna od innych i ta sytuacja zmusiła nas do zakupu drugiego. teraz jak jeden się spsuje i musimy się dzielic tym drugim to ja jestem wqrwiona, że nie mogę jechać tam gdzie chcę.
      A pamiętam jeszcze jak byłam na koloniach jakieś 25! lat temu i był jeden telefon stacjonarny na ośrodek i pisało się listy papierowe a jak mama zadzwoniła to przez megafon mnie wołali d tego telefonu.

      No i zmywarka uważam, ze to jest wynalazek 20wieku... ech żeby jeszcze ktoś wymyślil prasowarkę tongue_out
    • gandzia4 Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 05.08.13, 14:45
      Zmywarka to mój najukochańszy sprzęt, zaraz po niej jest pralko-suszarka i choć mam ją dopiero rok, to już żyć bez niej bym nie umiała. Komórka przeważnie leży gdzieś w torebce czy w kieszeni w ciuchu jakimś w szafie i nie pamiętam o niej. Komputer z netem o tak też dobra rzecz, ale nie tak niezbędny jak dwie na początku wymienione, bez nich życie me byłoby upierdliwie utrudnione smile
      • ella_nl Re: Człowiek łatwo się przyzwyczaja... 05.08.13, 19:44
        Jak można było żyć bez szybkiej prostownicywink?
Pełna wersja