Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie?

05.08.13, 10:33
Wiem, że nie powinnam się radzić na forum, że to, że tamto, wiele osób by mnie za to na stosie podpaliło ale nie wiem co robić...
Wczoraj młody mi się jakoś mało ruszał, tyle co wcale. Od kilku dni mnie brzuch boli na dole, takie napieranie. Dzisiaj się trochę rusza ale mi jest niedobrze, ten brzuch mnie dalej boli. Chciałam się dostać prywatnie do dwóch znanych mi lekarzy i jak na złość obaj na urlopie uncertain Na szpital nie chciałabym iść bo nawet jak będzie wszystko dobrze i się okaże że ja spanikowałam to mnie zostawią na 3 dni, nie chcę tak. A iść, dać się przyjąć i wypisać na własne żądanie się boję. W dupie wielkiej jestem, stary też mi pomóc nie umie bo jego budowa goni, nie doradzi mi nijak bo tak źle, tak niedobrze.
    • wilowka Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:36
      Do szpitala! Chcesz resztę życia mieć wyrzuty że mogłaś tam iść? Sprawdzić czy wszystko ok


      Czy pomęczyć się 3 dni i za 2 miesiące o tym zapomnieć?
      • opium74 Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:38
        zdecydowanie szpital. KTG, USG i badanie - na 3 dni teraz tak chetnie chyba nie przyjmuja bo miejs nie maja smile
      • kfiatuszkowa Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:40
        Chodzi mi tylko o to, że jeśli się okaże, że panikuję to będę musiała bez celu tam siedzieć 3 dni a nie mogę sobie na to pozwolić...
        • melancho_lia Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:43
          Nie rozumiem czegoś. Zgłaszasz się na IP, tam robią badania i co jak się okaże że jest ok to Cię zatrzymają? Co to za dziwny szpital? Pustki mają czy jak?
          Mi w ciąży zawsze robili badania na IP (raz jak upadłam, drugi jak córka się ruszać przestała) i jak wyszło, że ok, to nikt mnie na oddziale nie kładł.
          Co znaczy, ze nie możesz sobie pozwolić? A jakby coś nie tak to będziesz mogła czy też nie?
          • kfiatuszkowa Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:48
            Jak coś będzie nie tak to będę musiała zostać, to jasne. Ale bez potrzeby nie mogę.
            No u nas tak robią w szpitalu, jak z młodą byłam w ciąży to mnie zawsze zostawiali i musiałam tam siedzieć 3 dni, bo ciąża.
            • melancho_lia Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:49
              Zawsze mozesz odmówić pozostania na oddziale, przymusowo nikt Cię trzymał nie będzie.
              • ladyjane Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 12:53
                Niestety czasami rzeczywistość jest taka, że aby przebadać to muszą przyjąć na oddział. Przynajmniej u nas to się zmieniło. Kiedyś badali, a potem decydowali, teraz najpierw papierki, przyjęcie na oddział, potem badania...
                Jak pamiętam, to miałam takie napieranie jak młoda się głową na szyjce umieściła, a daleko jeszcze do porodu było, może 6, 7 mc. Dziwne uczucie choćbym rodzić miała no i pobolewało. Dok powiedział, że szyjka cała i bóle spowodowane właśnie tym odbijaniem się główką od szyjki (młoda zdążyła się jeszcze obrócić dupką naprzód i o cc się otarło, no ale to insza bajka)

                Sprawdź co i jak, bo żałowałabyś, a nie chcesz? Ja zawsze też tak mam, że ze strachem jadę, gdyby nie małż to bym nawet z plamieniem krwią nie pojechała...
    • melancho_lia Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:39
      Kobieto, do szpitala idź. Lepiej 10 razy przyjść niepotrzebnie niż coś przegapić. Może Cię nie zostawią tylko badania na IP zrobią?
      Idź, zebyś potem nie żałowała do końca życia.
    • rebelka1986 Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:39
      Trochę nie kumam. Niepokoisz się, ale nie chcesz iść do lekarza? Nie masz znajomego to idź do nieznajomego, niech chociaż rozwieje Twoje wątpliwości. Panika paniką, ale ja wolałabym sprawdzić smile
      • kfiatuszkowa Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:42
        Ja właśnie chcę iść do jakiegokolwiek lekarza, tylko nie wiem gdzie jeszcze mogę zadzwonić, bo dwóch znajomych mi jest teraz na urlopie...
        • melancho_lia Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:44
          Nie masz jakiejś przychodni do której mozesz zadzwonić?
          • kfiatuszkowa Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:46
            No właśnie nie bardzo, wszędzie w przychodniach na zapisy
            • melancho_lia Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:49
              Nie możesz pomarudzić, ze ciąży jesteś i coś tam? Może przyjmą dodatkowo?
              Ale i tak ja bym jednak do szpitala pojechała. Dziecko najważniejsze.
              • kfiatuszkowa Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:53
                Ok, to jak mąż przyjedzie to pojedziemy do tego szpitala. Dzięki smile
                • melancho_lia Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:58
                  Daj znać co i jak.
                  A który to tydzień?
                  • kfiatuszkowa Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 10:58
                    ok, dam znać, 34 tydzień.
                    • melancho_lia Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 11:01
                      Trzymam kciuki smile
                      • kfiatuszkowa Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 11:05
                        smile
    • milva_barring Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 11:41
      Masz kobieto nerwy ze stali, ja pewnie już bym dawno spanikowała i jeszcze w ubiegłym tygodniu była u lekarza.

      Ale poważnie, to koniecznie jedź na jakąkolwiek izbę przyjęć. Jesteś w ciąży i zbadać Cię muszą. Tak mi się wydaje.
    • majawrzosowa Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 12:37
      na IP i to natychmiast.
    • iziula1 Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 14:28
      Jedź na IP do szpitala.
      I to szybciutko.
      Ból brzucha, dziecko się nie rusza lub słabiej to podstawowe objawy z którymi NALEŻY jechać do szpitala.
      Najwyżej wyjdziesz spokojniejsza z nowa ksywką "panikara" wink
    • magiczna_marta Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 21:08
      Nie chcę straszyć ale łożysko może Ci się odklejać uncertain
      Nawet 5 minut bym się nie zastanawiała czy jechać na IP
      • woezel_pip Re: Co mam robić, panikuję czy jeszcze nie? 05.08.13, 21:20
        Mam nadzieję, że pojechałaś i że wszystko okazało się być ok. Sprawdzić trzeba, żartów nie ma.
        Daj znać smile
        • kfiatuszkowa Byłam w szpitalu :) 05.08.13, 22:03
          Przyjęli mnie na oddział, bo powiedzieli że tylko wtedy mnie przebadają dobrze, tzn ktg, usg. A zaraz po wszystkim kazali się wypisać, powiedzieli że bez konsekwencji żadnych.
          Ogólnie wszystko okej, mały ma się dobrze, jednak spanikowałam. Tylko oszczędzać się muszę, jak najwięcej leżeć.
          Bardzo jestem zadowolona z personelu medycznego, położna przyjmująca mnie na IP tak serdeczna i ciepła, że szok smile Lekarz też miły, sympatyczny, wszystko wytłumaczył co i jak, uspokoił, no takich ludzi na prawdę dawno nie spotkałam smile
          Dobrze, że jechałam smile
          • zurekgirl Re: Byłam w szpitalu :) 05.08.13, 22:33
            Szczerze mowiac, to chyba wlacza im sie empatia, jak przychodzi kobieta w zaawansowanej ale jeszcze niedonoszonej ciazy i panikuje, ze sie dziecko nie rusza. Roznie sie takie sytuacje koncza.
          • woezel_pip Re: Byłam w szpitalu :) 05.08.13, 22:34
            Super, że wszystko ok! smile
            Wiesz, lepiej zawsze dmuchać na zimne! I nie ma, że ktoś Cię nazwie panikarą, masz prawo się martwić!
          • melancho_lia Re: Byłam w szpitalu :) 06.08.13, 07:13
            No to super. Widzisz, uspokoiłaś się. No i nie kazali ci zostawać trzech dni.
            Cieszę się, ze wszystko dobrze i ze trafiłaś na fajny personel. Jak ja trafiłam do szpitala po upadku (29 tydz.) to lekarz na początku nie był zbyt miły (chyba myslał, że zmyślam ten upadek by mi badania w szpitalu zrobili), ale jak mnie badał i zobaczył moje rozwalone do krwi kolana to zmienił ton i stwierdził- no faktycznie się pani przewróciła. Takze niekoniecznie są empatyczni.
          • k_masny Re: Byłam w szpitalu :) 06.08.13, 11:17
            Cieszę się bardzo, że wszystko ok z małym i że trafiłaś na miłych ludzi smile
Pełna wersja