Dodaj do ulubionych

Kapciowa impreza:P

29.12.13, 20:28
Sylwester oczywiściesmile Zaplanowałam,sukienkę,kolor pończoch,dodatki biżuteryjne,fryzurę i makijaż no i butysmile No i się dowiedziałam że organizatorka nie życzy sobie butów na imprezie bo jej się parkiet od szpilek zepsuje...padłam ze śmiechu i stwierdziłam że mam w nosie takę imprętongue_out Dla mnie to małomieszczaństwo a dla Was? Buty są moim strojem nie wyobrażam sobie popitalać w pląsach w kiecce wieczorowej "na bosaka" tongue_out
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 20:33
      do domu prywatnego wybrałabym jednak płaskie buty....zwłaszcza wiedząc, że w tymże domu jest parkiet...
      nie wyobrażam sobie popier.dalać komuś po parkiecie w szpiluniach a jeszcze jak kobitek kilka....uncertain
      byłam na prywatnym sylwku i mimo, że właścicielka miała płytki na podłodze a ja przyszłam w szpiluniach to i tak po chwili wygodniej mi było jednak na bosaka.....
      • donatellka Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 20:39
        Dla mnie to obciachówa prosić gości żeby zdjęli buty przed wejściem na przyjęcie ale zapomniałam dodać że ja kurdupel jestem i w sukience typu bombka ,bez butów czuję się jak kaczka tongue_out No ale może faktycznie przesadzam...
        • beata985 Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 20:45
          donatellka napisała:

          > Dla mnie to obciachówa prosić gości żeby zdjęli buty przed wejściem na przyjęci
          > e
          dlatego ja pewnie w ogóle nie zorganiowałabym imprezy wiedząc, że panie zechcą jednak przyjść w szpiluniach.....
          ale zapomniałam dodać że ja kurdupel jestem i w sukience typu bombka ,bez but
          > ów czuję się jak kaczka tongue_out
          no to może mogłaś wybrać inny strój, żeby buty płaskie pasowały....
          a co będzie jak Twoje szpilunie przyczynią się do znacznego zarysowania podłogi???
          będziesz finansowo ją wspierać podczas remontu, którego chyba i tak nie zrobi, ża to codziennie będzie sobie żyły wypruwać za zorganizowanie imprezy????

          No ale może faktycznie przesadzam...
          • jajo_gw Re: Kapciowa impreza:P 30.12.13, 11:45
            Czyli co, lepiej żeby nic nie organizować? Wolę dobrą zabawę, nawet za cenę bawienia się w samych skarpetkach / rajstopach. Oczywiście gości trzeba uprzedzić o konieczności zdjęcia butów. Natomiast co do wyglądu - mam kiepskie zdanie o kobietach które nie potrafią ładnie ubrać się bez butów, bez butów też można wyglądać atrakcyjnie (nawet niektórym paniom ładniej na boso).
    • dorcia1234 Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 20:36
      z jednej strony ją rozumiem. Do dziś mam łzy w oczach na widok świeżo wycyklinowanej podłogi z dziurami zrobionymi przez mojego chrześniaka- a on się tylko bujał na krześle...
      Nie wiem co bym zrobiła ani na twoim miejscu ani na miejscu organizatorki. U mnie na szczęście towarzystwo nie zainteresowane tańcami. A młodego* gdy przychodzi sadzam w takim miejscu, żeby więcej zniszczeń nie dokonał

      *młody lat prawie 22 więc nie musiał się bujać na krześle.
    • moonshana Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 20:45
      małomieszczańskie i drobnomieszczańskie (smile) jest wyśmiewanie zwyczajów panujących w domu, do którego jest się zaproszonym.
      bywa, zachęcam gości do pozostania w obuwiu. bywa, proszę aby zdjęli. taka jestem wieśniara.
      ps. do dziś pamiętam nowy, wełniany dywan który kupiłam sobie za za duże jak dla mnie pieniądze. po paru dniach przyszli spisywać podzielniki ciepła. błoto tego dnia było nieziemskie. zapukali, otworzyłam, ujrzałam dwóch panów w butach upieprzonych po kostki. poprosiłam o zdjęcie - panowie poinformowali mnie, że w gości nie przyszli. dywan upieprzyli tak, że pralnia nie pomogła. fakt, mogłam go wcześniej zwinąć, nie pomyślałam.
      ogólnie: mój parkiet/dywan/płytki i ja chcę decydować kto i kiedy będzie go demolował.
      • bebe52 Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 21:15
        u mnie było wiele imprez i jeszcze nikt nie tańcował w szpilkach po mojej podłodze i jakoś sobie jednak tego nie wyobrażam po jednej imprezie zmieniać podłogę,wychodzi mało opłacalne.
        • babowa Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 21:29
          ja chamowa jakich malo:p
          ale odkad moja nowa drewniana podloge porysowala i podziurawila kolezanka w szplieczkach to rozumiem bol
          zdazylam sie wprowadzic i jeszcze nie nacieszyc nowym mieszkaniem, zrobionym tak jak zawsze chcialam
          kasy workami nikt mi nie daje i to gniazdko wiele dla mnie znaczy
          i robilam komunie i kolezanka, zeby ladnie wygladac oznajmila ze bucikow nie zdejmuje
          no jak nie, to nie
          ale to co zobaczylam po imprezie , zabolalo mnie fizycznie
          i teraz nie ma, ze impreza
          buty z nog:d
          taki ze mnie prostak :d
          • beata985 Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 21:43
            babowa napisała:

            > ja chamowa jakich malo:p
            > ale odkad moja nowa drewniana podloge porysowala i podziurawila kolezanka w szp
            > lieczkach to rozumiem bol
            > i robilam komunie i kolezanka, zeby ladnie wygladac oznajmila ze bucikow nie z
            > dejmuje
            > no jak nie, to nie
            > ale to co zobaczylam po imprezie
            oczywiście pokazałaś "koleżance" efekty a ona zapewne się nie poczuła do jakiejkolwiek winhy???
            uncertainwspółczuję
      • mallard Re: Kapciowa impreza:P 02.01.14, 11:51
        moonshana napisała:

        > poprosiłam o zdjęcie - panowie poinformowali mnie, że w gości nie przyszli. dywan upieprzyli tak, że pralnia nie pomogła. fakt, mogłam go wcześniej zwinąć, nie pomyślałam.

        Matko jedyno, - czytam i oczom nie wierzę!
        Ja już widzę moją Żonkę, jak wpuszcza takich prosiaków na nowy dywan.
        Fruwali by ci gościowie, - ze schodów też!
    • dziewczyna_bosmana Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 21:52
      Ja w gościach zdejmuję buty nawet jak ktoś każe zostawić, nawet na imprezach popylam na bosaka. Nie znoszę chodzić w butach w domu to raz, z szacunku że ktoś sprząta to dwa. Ale ja wieśniara jestem i wychowywałam się 4 lata w Czechosłowacji, gdzie buty zostawiało się w szafce przed wejściem do mieszkania a z dywanów/wykładzin można było jeść tongue_out
    • annabetka Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 22:11
      Nigdy w życiu nie kazałam gościom zdejmować butów ,pomijam jakość parkietów jakie widocznie posiadacie ;P Ostatnio imieniny męża miałam i owszem niektóre panie zdecydowanie zdjęły buty ,a niektóre zostawiły ....jakoś na nowo położonej podłodze nie zauważyłam szkód. Mi osobiście do wieczorowego stroju ciężko śmigać w kapciach a nie daj boże na boso...no ale każdy ma swojesmile I podkreślam żeby jakiś burak ze mnie nie wyszedł na konkretne życzenie gospodarza buty zdejmuję i śmigam jak ta nimfa na gołej stopietongue_outtongue_outtongue_out ale dla mnie to żaden komfort. sad
      • babowa Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 22:21
        annabetka, ja nie mowie o parkiecie ale o drewnie
        nowym, swiezym, przecudnej urodzie smile
        dzis podloga moja nie jest juz tak swieza i piekna, raczej charakterna i widac na niej uplyw czasu ale i tak mowie wprost, ze szpileczki zostawiamy w przedpokoju
        i osobiscie wole tanczyc na boso niz na obcasie
        i z przyjemnoscia zdejmuje buty i przebieram paluszkamismile
        kilka godz w waskim bucie nie jest szczytem przyjemnosci

        http://i43.tinypic.com/14devqc.gif
      • beata985 Re: Kapciowa impreza:P 02.01.14, 13:24
        annabetka napisała:

        > Nigdy w życiu nie kazałam gościom zdejmować butów ,pomijam jakość parkietów jak
        > ie widocznie posiadacie ;P

        anna, chyba nie rozumiesz
        nie widzisz różnicy pomiędzy odwiedzinami, na które przychodzi jedna, dwie panie w szpiluniach-wschodzą, sidają przy stoliku piją kawę, ew korzystają z wc i wychodzą-pokonują kilka kroków
        sylwester-wparowuje kilka/nascie pań w szpiluniach, za stołem usiądą czasami coś zjeść, wypić, większość czasu tańczą, łażą i tak kilkanaście godzin.....
        nie wierzę, że drewniana podłoga nie dozna uszczerbku....nawet na salach tanecznych mają płytki albo inne wytrzymalsze cóś
        i o ile ja na swoją wchodzę w butach, nawet w szpiluniach to pomysł zorganizowania potańcówy średnio by mi się podobał
    • olinka20 Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 22:41
      Mam mieszane uczucia, bo u siebie wszystkich wpuszczam w buciorach.
      Ja wiesniara, panele mam wink
      Ale jak ktos ma super parkiet to rozumiem, ze mu szkoda zadeptania.
      Ale z drugiej strony mogł sie domyslec, ze pani w szpilach przyjdą. Chce sie robic impre to trza przemyslec konsekwencje.
      • kk345 Re: Kapciowa impreza:P 29.12.13, 23:41
        > Ale z drugiej strony mogł sie domyslec, ze pani w szpilach przyjdą. Chce sie ro
        > bic impre to trza przemyslec konsekwencje.

        No wlasnie ten ktoś przemyślał i poprosil,by panie nie przychodziły w szpilkach...
    • klubgogo Re: Kapciowa impreza:P 30.12.13, 20:46
      Dobrze, że mam znajomych, u których wiem w jakich butach wystąpić. Nie chodzę na imprezy do osób, których zwyczaje mnie drażnią, u których nie czuję sie swobodnie. Nie wiem, jakie masz towarzystwo, ale według mnie zwykła domówka nie zobowiązuje do zakładania szpilek, a wiele imprezowych kiecek z pończochami w parze świetnie pasuje do innego obuwia.
    • cygarietka Re: Kapciowa impreza:P 01.01.14, 00:06
      Bożeeeee jak ja tego nie znoszę, zdejmowanie butów w domu to dla mnie wieśniactwo i brak dobrego zachowania. Miałam kiedyś znajomych u których nawet w słoneczny suchy dzień trzeba było zdejmować buty... PO CO????.... okropieństwo.....
      Ja z kolei nie lubię jak ludzie zdejmują buty w moim domu, nie mieszkam w muzeum i nie zawsze mam super czyste podłogi, chyba, że pogoda brzydka to ok.
      Aczkolwiek w tym konkretnym przypadku potrafię zrozumieć organizatorkę, może wyjściem z sytuacji jest założenie butów na obcasie, ale nie szpilki, chyba, że na TĄ podłogę nie można wchodzić w żadnych butach.

      BTW nie rozumiem sensu kładzenia podłogi, po której chodzi się tylko w kapciach
    • zuzanka79 Re: Kapciowa impreza:P 01.01.14, 23:11
      Powinnam od dziś dziękować Panu Bogu że mam przyjemność bawić się z małomieszczaństwem. Bo wczoraj jak jeden mąż 14 DOROSŁYCH osób w różnych kreacjach pląsało podobno do rana ( wyszliśmy z małżem koło 3) na panelach w skarpetkach lub rajstopach big_grin

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka