kama_msz
15.03.09, 12:19
t i ja sobie od rana pouzywam (a wlasciwie od poludnia;P).
pojechal wczoraj sierota na impreze do kumpla - ok, dalam mu blogoslawienstwo
i krzyz na droge, no bo w piatek ja imprezowalam, to wczoraj poszedl on -
sprawiedliwosc musi byc.
no ale kurwa, dlaczego nie ma go do tej pory??
ja rozumiem, ze kumpel mieszka daleko i mu sie w nocy dupy taszczyc do domu
nie chcialo - ok, ale kurwa, jestesmy umowieni z tesciami na obiad - dorga do
tesciow zajmuje nam godzine, dzieciory mi placza, bo one do dziadkow chca, a o
tym, ze obiecal starszej kini juz nawet nie wspominam

mam ochote zatluc gada, bo ze poimprezowal, to ma w dupie, ale jak mamy plany
na dzisiaj, to moglby kurwa przywlec ta dupe do domu okolo 10, a nie - prawie
13 a go nie ma

i nawet nie mam jak zadzwonic, bo kurwa telefony mam oba zablokowane

cudo po prostu.