dlania
16.03.09, 19:39
W wyniku lektury:
merlin.pl/Mezczyzna-ktory-pomylil-swoja-zone-z-kapeluszem_Oliver-Sacks/browse/product/1,643271.html#fullinfo
zaczełam sie lękac o własny umysł. Drobne, maluteńkie zmiany w mózgu (uraz,
guz) moga sprawić, że człowiek nagle zacyna zyc w innym świecie.
Często w tej ksiące pada tez pytanie: czy ktoś z nas jest tak w 100%
"normalny"? Czy nie jest tak, że każdy ma jakies 'deficyty" i "nadmiary".
Ja na pewno mam problem z rozpoznawaniem twarzy - straszliwy problem, mam
nadzieję, że nie bedzie sie pogłebił, bo juz i tak kilka razy sie
skompromitowałam z tego powodu

I nie mam intuicji za grosz.
A mam? Świetna pamięc zapachową - nagły zapach, któryz kojarzy mi sie z czyms
z dzieciństwa potrafi sprawic, że nie wiem, gdzie jestem, przenosze sie
myśalmi gdzies tam, daleko. I umiejętnośc analitycznego i krytycznego
spojrzenia, choć chyba nie jakos szczególnie rozbudowaną.
Kurcze, może ja jeszcze nie odkryłam swojej najmocniejszej strony?