dziwactwa dzieci przy stole

21.03.09, 11:16
czy wasze maluchy maja jakies swoje fanaberie??
ziuto nie zje zadnego posilku, jezeli nie stoi obok niego kartonik z ryzem w
torebkach i keczup;P
    • hellious Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 11:35
      Kanapki je osobno. Tzn. szynkeosobno, ogorka osobno, chleb osobno i nawet czasem maslo tongue_out
      • aniuta75 Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 13:39
        Ooo Kuba tez tak ma - kanapki na części pierwsze rozbiera a potem dopiero do
        paszczy big_grin.
        I zawsze musi być picie, nawet jak tylko owoca albo jogurt je.

        Iiiii chyba to wsio smile.
        • aniuta75 Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 13:40
          A i jeszcze nie zje nic co jest białe np twaróg, czy jajecznica (tam dużo
          białego tongue_out). No lody mogą być białe ale to inna sprawa przecież big_grin.
      • morepig Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 20:41
        u mnie jak u hellious. do tego zdarza sie ze wszystko je z
        rodzynkami, np spaghetti +rodzynki, ziemnaiki plus rodzynki... ;-D
        • kama_msz more 21.03.09, 20:46
          moj brat za to jadl wszystko z bulkabig_grin
          nawet kartofle i frytki;P
    • jowita771 Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 11:43
      Kiedy byłam dzieckiem, jadłam chleb wyłącznie "z masłem i z niczym", przy czym
      masło zlizywałam i trzeba było smarować tę samą kromkę od nowa. A były to czasy,
      kiedy masło było na kartki.
    • mamaivcia Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 12:29
      mój to w ogóle jest dziwny ;P
      nie jada mięsa
      placki z jabłkami wyłącznie bez jabłek i nazywa je kotletami
      hahahahaha
      • katja76-1 Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 13:16
        moja Mała (17m-cy) najpierw paluszkami wydziobie to co jest na
        kanapce np. serek , dźem czy pasztet a potem wcina chleb -ot ma
        sposób-hahasmile
    • dagger01 Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 19:43
      Jasko do tej pory (a ma juz 3 lata) wszystko je osobno i nie daj Boze ja sie
      gdzies sos albo maslo znajdzie. Miesa prawie nie tyka, a jak salatka jest, to
      wszytskie skladniki osobno na talezu lezec musza. No i jeszcze brzydzi sie
      ziemniakow. Normalnie cofke po nich ma.
    • emigrantka34 Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 19:53
      Czy mozna uznac za dziwactwo to, ze jedzac skacze w krzesle tak, ze
      nauczyla sie je przesuwac?
    • mama-maxa Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 20:13
      nie zje nic słodkiego na obiad, żadnych naleśników, żadnych takich
      ciapciowatych dań, a jak je to oprócz buzi, rusza wszystkim
      pozostałym, rękami, nogami i czym tam jeszcze potrafibig_grin
      • amoreska Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 21:01
        Moje dziecko odwrotnie - lubi słodkie obiady (naleśniki, racuchy, itp.), do tego stopnia, że nawet jedząc gulasz z ryżem, ryż musi mieć posypany cukrem i cynamonem. tongue_out
    • agamama123 Re: dziwactwa dzieci przy stole 21.03.09, 20:52
      Najmłodszy zje KAŻDĄ zupę jeśli tylko powiem, że to pomidorówkasmile
      • mamaivcia agamama :) 21.03.09, 22:03
        "pidowa" to ulubiona zupa Piotrka wink
        w dodatku cały tydzień serwują ją w przedszkolu ;p
        jak pytam czy zjadł zupę, to zawsze kiwa głową twierdząco a zapytany jak była
        zupa, odpowiada bez mrugnięcia powieką "pidowa mamo" hihihihi
        • paniwaz Re: agamama :) 22.03.09, 21:58
          Na pytanie "jaką zupę Ci ugotować synku?" odpowiada że "z dinią i kusiekami"
          czytaj dynią.
          Kluski to największa namiętność Benka, wiec zawsze opróżnia miskę do ostatniego
          kluska, potem wyjada z rynienki śliniaka a jak myje mu ręce to wyłapuje kluski
          spadające do umywalki i woła do nich "pociekaj!" czyt. poczekaj. Po myciu wraca
          do kuchni i zjada wszystkie leżące kluski na podłodze. Pani Wąż
        • agamama123 Re: agamama :) 22.03.09, 22:01
          On ma jeszcze jeden fajny kuchenny tekst: mamo, czy ja to lubię???? I
          odpowiadając zgodnie z prawdą sprawiłam, że brokuł mu przez gardło nie przejdzie.
    • mathiola Re: dziwactwa dzieci przy stole 22.03.09, 22:10
      Moje dzieci są jedną wielką fanaberią żywieniową....
      Starszy nie je ziemniaków bo go "mgli". Młoda je ziemniaki ale nie lubi mięsa.
      Młody je mięso i ziemniaki, ale pieczywo je suche, bez niczego. Młoda je
      pieczywo z serem, ale zazwyczaj zjada ser do połowy, a resztę odkłada gdzie
      popadnie (ostatnio na parapety). Starszy nienawidzi zup, toleruje tylko
      pomidorówkę i rosół. Młody uwielbia wszystkie zupy, ale co z tego, skoro nie
      jada właściwie nic oprócz obiadów. Znaczy te obiady to je na śniadanie, obiad i
      kolację, no bo coś przecież musi jeść... I tak na śniadanie ostatnio
      wpierdzielał kotlety mielone. A starszy oprócz pomidorówki i rosołu oraz
      spagetti może przez resztę dnia żywić się wyłącznie mlekiem z chrupkami. To tak
      z grubsza, ale generalnie chodzi o to, że ja kiedyś zwariuję.
      No i starszy przy jedzeniu musi czytać. Ale ja tez przy jedzeniu muszę czytać,
      więc przykład idzie z góry. Niechlubny przykład, moja mama cholery dostaje i
      krzyczy na mnie smile
    • alleo1 Re: dziwactwa dzieci przy stole 22.03.09, 22:33
      Mnóstwo ma smile
      Wielu zaradziłam, wmawiając mu, że "przecież zawsze to bardzo
      lubił". Wiele z nich jest ułatwiających życie (moje), bo dziecię
      uwrażliwione na to, co zdrowe i to, od czego się rośnie, a jak
      już "zdrowe i powoduje rośnięcie", to choćby błoto to było, heheh wink
      Ma takie potrawy, które może jeść kilka dni pod rząd (pomidorówka,
      rosół, naleśniki) oraz przy każdej okazji zupkę mleczną (przydatne,
      gdy nie mam już co dać- mleczna jest zawsze akceptowana, nawet trzy
      razy dzienniewink ).
      No i lubi, zeby było... parzyście. Czyli policzalne (typu: kanapki,
      naleśniki, ziemniaki) muszą występować w parach. A jeśli końcówka
      zupy, to trzeba tak odliczyć, żeby wyszła parzysta ilość łyżek
      wedrujących do buzi...
      To odliczanie utrzymuje sie od kilku lat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja