agamama123
23.03.09, 15:20
Mój syn zamiast lekcji miał dziś kino. Sprawa była wiadoma od tygodnia, bilety
zakupione w czwartek. Dziś, tuż przed seansem, już w kinie okazało się, że
wychowawczyni ich klasy jest od piątku na zwolnieniu lekarskim i w kinie się
nie stawi. Bilety ma inna pani ale ona nie dostała od dyrekcji odgórnego
przykazu zajęci się grupą mojego syna. Dzieci owszem, mogą wejść ale nikt się
nimi zajmować nie będzie. Dodam, że to 5 dzieci z ZD, raczej samych zostawić
ich nie można. Stanęło na tym, że jedna z mam została z dzieciakami.
I tak się zastanawiam: czy szkoła miała obowiązek zapewnić zastępstwo w takim
przypadku? Czy powinniśmy zabrać dzieciaki do domu? A gdyby w tym kinie tfu
tfu coś im się stało to kto ponosi odpowiedzialność?
Tak się jakoś uniosłam.