w ogóle nie spałam w nocy;(

24.03.09, 07:11
pokłóciłam się z mężem ( o to nieszczęsne żyrowanie - pisałam na
ematce, nie będę powtarzać), wyszłam z domu przewietrzyć się...nic
to nie dałocrying
widzę, że on nie zgadza się ze mną w kwestii zyrowania i chyba
bardziej rozumie brata niż mniesad
tłumaczyłam mu wiele razy dlaczego się nie chcę zgodzić, ale on
chyba nie rozumie a ja nie wiem, jak inaczej mu to wytłumaczyć.
Eh...w ogóle nie spałam, czuję się jak zombiecrying
    • attiya Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 07:46
      dobra - lecę czytac na ematkę - a Ty zrób sobie dobrej kawy - spacer dobry
      pomysł, uspokój sie, bo tu tylko spokój jeszcze może Cię uratować smile
      • elske Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 07:50
        A niech sobie pomarudzi.Sam żyrantem nie zostanie,ty zdania nie zmienisz.Lepsza
        mala kłótnia teraz,za to spokoj przez 10 lat.
      • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 07:50
        nie no, na ematce nic nowego nie napisałamsad
        tutaj tylko piszę, że mam dość i tak mi źlesad

        MAM DOŚĆsad
        wyjdę na s..ęsad
        • elske Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 07:53
          Tabakierka, moze teraz i wyjdziesz na s..ę, ale jak szwagier nie bedzie w stanie
          splacic kredytu,albo bedziecie potrzebowac kasy i sami o kredyt bedziecie sie
          starac,wyjdziesz na madra osobe,ktora pomyslala zanim sie w zyrowanie wkopała.
        • attiya Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 07:57
          tabakierka2 napisała:

          >
          > MAM DOŚĆsad
          > wyjdę na s..ęsad

          no co Ty? A jesli maż sie upiera to postaw sprawę jasno. Ty nic nie musisz.
          Jeśli on chce - prosze bardzo . I wcześniej rozdzielność majątkowa. I powiedz
          mu, że obcym osobom nie żyrujesz. Bo jego brat to przecież ....obca osoba.
        • lubie.garfielda Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 08:25
          No i wyjdziesz na s...ę, ale za to bez długów.

          I szwagier będzie jeszcze bardziej na ciebie wściekły bo
          1. nie podżyrowałaś mu
          2. przez ciebie jemu będą narastać odsetki (podejrzewam że gdyby sam
          był w stanie to spłacać w terminie to nie potrzebował by was)devil,
          • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 08:43
            I jeszcze się dowiedziałam od szwagra męża ( mąż siostry),że żona
            szwagra ( tego od pozyczki) też jest wsciekła i ona nie rozumie jak
            tam mozna rodzinie nie pomócsad
            Nie wspomnę już o tekstach szwagra (mojego):
            ( do mojego męża) "to Ty już nic nie masz do powiedzenia w tym
            małżeństwie?!" ( mąż twierdzi, że w małżeństwie szwagra wymusza się
            decyzje poprzez szantaż i brat chyba to samo mężowi sugerował uncertain)
            "no powiedz, Ty się nie zgodziłeś czy ona?"

            maaaatko!!!

            aha..nowy fakt. Szwagier wymyślił, że jak dostanie tę pożyczkę
            do "przestaniemy" być żyrantami bo on zamieni żyrowanie na hipotekę
            ( przepisze hipotekę kredytu na hipotekę pod pożyczkę - rozumiecie
            mniej więcej?), więc twierdzi, że bylibyśmy żyrantami tylko pół
            roku uncertain
            ALE JA NIE CHCĘ sad
            jest to dla mnie za bardzo stresujące. W ogóle ostatnio moje drugie
            imię to STRESsad
    • deela Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 08:40
      wez go kurwa olej
      pojebalo go?
      braciszek mowi skacz a on pyta kurwa jak wysoko i jaka pozycje ma przybrac na
      szczycie?
      ZADEN KURWA BANK NIE ZADA ZYRANTOW JESLI NIE MA UZASADNIONYCH PODEJRZEN ZE
      KREDYTOBIORCA SIE NA NICH NIE WYPNIE!!!!!
      brat zapewne oleje sprawe za rok lub dwa
      do roboty nie bedzie mu sie spieszylo bo po chuj skoro brat jelen-debil splaca
      kredyt
      wy swojej kasy nie odzyskacie nigdy
      i chuj ze macie swoje zycie swoje dzieci itd
      twoj maz jest IDIOTA
      mozesz mu to dac do przeczytania
      • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 08:47
        deela, błagam, nie dobijaj mniesad
        mój mąż jest naiwny co najwyżejcrying i ma dobre serduszko, i bratu chce
        pomóc w potrzebie. Fajnie!
        Gdyby tylko on mógł zostać żyrantem - nie miałabym nic przeciwko
        temu.
        Ja się nie godzę na bycie żyrantem, a w tej kwestii nie może być
        tak,że jedno się zgodzi, a drugie nie - tzn. może, ale jedno nie
        może żyrować POŻYCZKI, a nie KREDYTU.
        • deela Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 08:48
          tabaka nie fochuj
          jakby moj maz wyskoczyl mi z takim pomyslem tez by uslyszal ze jest idiota
          • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:02
            no widzisz....może to kwestia kobiecego podejścia, bo ja wczoraj
            usłyszałam od męża, że
            1) myślę tylko o sobie
            2) nie mam racjonalnych argumentów przeciwko <?!> a emocjonalne się
            nie liczą uncertain
            amen
        • attiya Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 08:50
          Tabakierka - daj mężowi do przeczytania wszystkie wątki dotyczące szwagra i
          pożyczek - nieważne, że powie, ze roztrząsasz problemy publicznie - niech
          zobaczy ile osób jest za a ile przeciw. I tak jak pisałam - akurat szwagrowi to
          tłumaczyc się w ogóle nie potrzebujesz.
          • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:01
            powiedziałam mu o forum i o tym, że prawie wszystkie odpowiedzi były
            na "nie"...wiesz, co powiedział??? że kobiety to mają alergię na
            temat "kredytów i pożyczek"...Ja mam i się tego nie wstydzę. Sama
            dojrzewam do myśli, że wkrótce weźmiemy kredyt...sad trochę
            histeryzuję, ale mam bogatą wyobraźnię i słyszałam wiele historii o
            żyratach spłacających kredytyuncertain
            • insomnia0 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:08
              tabakierka a skąd wiadomo czy Wy za jakiś czas nie bedziecie potrzebowali
              kredytu- pozyczki? wlasnie w takich sytuacjach moze sie okazac, ze
              "podzyrowanie" wam to utrudni...
              A to ze myslisz o swoim zyciu- o swojej rodzinie- to bardzo dobrze..
              Ja swojemu bratu tez kiedys odmowiam.. podałam argument ze mamy kredyt
              hipoteczny i faktycznie w nim zapis ze jezeli wezmiemy kredyt powyzej 30 tys
              musimy ich o tym powiadomić -a to moze oznaczac ze nie bedzimy mieli zdolności
              kredytowej.. i co wtedy?
              Takie czasy.. rodzice niech im podzyrują a wam niech dadza spokój...
              Nie zgadzasz się i tyle.. ja tez bym sie nie zgodziła... ja nie potrzebowałam
              zyrantów... czemu mam czyjes zobowiązania brac na siebie..
              • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:15
                rodzice im żyrują, teściowie nie spełniają warunków ( emeryci)
                Pal licho z ta pozyczką. Najbardziej mnie boli, że mąż nie jest po
                mojej stronie i zaczyna gadać podobnie do brata ("nie chcesz im
                pomóc", "myślisz tylko o sobie").Strasznie mi jest przykro z tego
                poowdu i obawiam się, że w przypadku konfrontacji ze szwagrem i jego
                żoną ( a jestem pewna, że będą mnie atakować i dręczyć o przyczyny)
                mąż nie stanie w mojej obroniecrying
                • sanciasancia Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 11:18
                  > mojej stronie i zaczyna gadać podobnie do brata ("nie chcesz im
                  > pomóc", "myślisz tylko o sobie").
                  Weż go palnij w ten zakuty łeb.
                  Przede wszystkim jako jedyna osoba w towarzystwie myślisz o swojej rodzinie -
                  Tobie i mężu. Ja bym pewnie jeszcze strzeliła schizę ciążową (dla pewności) - że
                  zaliczyliście wpadkę, bo Cię prawy jajnik i lewy sutek boli (dziewczyny z forum
                  CiP na pewno Ci napiszą, co gdzie ma Cię boleć, a gdzie szczypać i gdzie masz
                  przytyć) i co teraz będzie, jak będziecie żyrować, jak dziecko w drodze. A poza
                  tym w tym stanie nie możesz się denerwować.
                  I tego się trzymaj.
                  • tabakierka2 sancia;) 24.03.09, 11:21
                    dzięki za poprawienie humoru "dziewczyny z forum ci napiszą co ma
                    Cię i gdzie boleć"big_grin
                    pierwszy pozytyw dziśtongue_out
                    mam okres własnie i mąż o tym wie, więc nie przejdziebig_grin
                    • sanciasancia Re: sancia;) 24.03.09, 11:41
                      > mam okres własnie i mąż o tym wie, więc nie przejdziebig_grin
                      To gorzej.
                      Z drugiej strony, teraz możesz mu pokazać na czym PMS polega.
                      Cieszę się, że chociaż Twój humor udało mi się poprawić.
            • attiya Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:14
              no wiesz....tylko tu jest jedna podstawowa różnica - kredytu nie bierzecie Wy
              tylko brat męża - więc o co mu kaman? I naprawdę słowa o emocjonalnym podejściu
              kobiet do kredytów jest tak śmieszny w jego ustach,że bedę to dziś powtarzać
              jako idiotyzm a nie dowcip. A jak jest taki chętny to raz jeszcze powtarzam -
              niech żyruje ale po rozdzielnośći majątkowej. Albo po rozszerzeniu
              współwłasności majątku brata. Może wtedy brat przestanie cwaniakować.
              • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:19
                attiya napisała:

                >
                > niech żyruje ale po rozdzielnośći majątkowej. Albo po rozszerzeniu
                > współwłasności majątku brata. Może wtedy brat przestanie
                cwaniakować.


                no juz pisałam, że nie spełnia warunkówsad
                ponadto nie ma takiej możliwości, żeby tylko mąż żyrował.
                • attiya Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:50
                  tabakierka2 napisała:

                  > attiya napisała:
                  >
                  > >
                  > > niech żyruje ale po rozdzielnośći majątkowej. Albo po rozszerzeniu
                  > > współwłasności majątku brata. Może wtedy brat przestanie
                  > cwaniakować.
                  >
                  >
                  > no juz pisałam, że nie spełnia warunkówsad
                  > ponadto nie ma takiej możliwości, żeby tylko mąż żyrował.

                  to wiem, że nie spełnia warunków więc sie dziwię, że w ogóle o tym myśli - bo
                  przecież nie może Cie do tego zmusić....On nie może ale się upiera, że chce
                  żyrować. Oczywiscie nie sam ale z żoną, która ma majątek, wiec samo przez się
                  jest zrozumiałe, że to ona w dużej mierze poniesie konsekwencje tego żyrowania.
                  Powiedz mu jeszcze, że twoi rodzice też mają tu coś do powiedzenia skoro
                  przepisali na ciebie dom.
            • marysienka44 Re: no to ci opowiem 24.03.09, 09:25
              mgeo męża brat ma szwagra. Szwagier podżyrował w 2007 roku kredyt bratu na kwotę
              5000zł. Niby nie dużo. On żyrował i jeszcze jakiś gosciu.
              Brat zapłacił jedna ratę i to olał.
              Drugi żyrant nie wypłacalny.
              Szwagrowi weszli na pensję.
              Pojechał do brata, mega wielka kłótnia, awantura, prawie się bili, brat i tak mu
              powiedział że nie zapłaci bo nie ma. (miał duży dochód ale na czarno więc mu na
              pensję nie weszli).
              Szwagier przez to że miał zabieraną kasę z konta nie płacił, albo długo po
              terminie płacił swoje zobowiązania.
              Chodził do banków, prosił aby jego zobowiazania były po przesuwane, aby płacił
              np.same odsetki. Część się zgodziła, część nie.
              Jego brat kompletna olewka, gdy spotakali się na cmentarzu we wszystkich
              świętych to brat mu dał w siatce kaczkę (bo to rolnicy) i mówi że szwagier ma mu
              za nią zapłacić 25zł. No cóż, szwagra poniosło i dostał plombę braciszek.
              W każdym razie szwagier w sumie spłacił za brata prawie 7000tys. bo doszły
              koszty, komornik itd.
              Brat mu łaskawie po roku oddał kasę też w ratach po 200-300zł i do kwoty 5000 bo
              tyle brał pożyczki, debil jeden.
              Nie będę Ci opisywać całej popapranej sytuacji rodzinnej, ale dramat.
              U szwagra nie mogą wyjść z długów, teraz ze swoich.
              A w okresie gdzie mu zabierano kasę z pensji tam naprawdę była tragedia, kłótnie
              między małżonkami, żale o żyrowanie, dramat.
              Druga sprawa ja pracuję w instytucji finansowej i udzielam własnie kredytów,
              Twój mąż by się zdziwił ile kredytów płacą żyranci ale nie Ci obcy(znajomi,
              koledzy) a właśnie rodzina.
              I nic tu nie zmyślam, tylko żeby potem się nie zdziwił.
              • tabakierka2 Re: no to ci opowiem 24.03.09, 09:28
                marysienka44 napisała:

                > , tylko żeby potem się nie zdziwił.
                >


                Nie zdziwi się, bo ja SIE KATEGORYCZNIE NIE ZGADZAM żyrować.
                Tyle, że jak już pisałam strasznie, ale to strasznie mi jest przykro;
                ( że mąż mnie nie wspiera w tej decyzji, mam wręcz wrażenie, że
                powoli przechodzi na stronę bratauncertain zachowuje się tak naiwnie, że
                nie rozumiem, co się dzieje i gdzie jego racjonalność się podziałasad
        • hany3 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:09
          tabakierka2 napisała:
          > mój mąż jest naiwny co najwyżejcrying i ma dobre serduszko, i bratu
          chce pomóc w potrzebie.

          Kto ma miętkie(!) serce musi mieć twardą dupę suspicious
          Wolałabym być największą suką,i to przez duże S, niż do końca życia
          jebać się z nieswoim kredytem!
    • madame_zuzu Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:13
      Tabaka spokojnie, przejdzie mu. A będzie Cie po nogach całował, że się nie
      zgodziłaś, jak będziecie brali na coś kredyt.
      • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:17
        a ja czuję, że nie będzie mi dziękował, tylko ciągle wypominałcrying
        i pewnie to bedzie kość niezgody w rodzinie ( bla bla bla...)
        • insomnia0 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:22
          i tak lepiej, ze wypomni.. niz macie się wpakować w kłopoty i spłacać czyjes
          zobowiazania...
          • rrooda Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:26
            a przypomnij mężowi może, że szwagier ma rodzeństwo oprócz niego
            nie żyrują?widać wiedzą co robią!
            nie daj się wrobić
            • marysienka44 Re:tabakierka przeczytaj mój post wyżej 24.03.09, 09:27
              i dodam że jeżeli będziecie im żyrowac to tym samym obniżacie własną zdolność
              kredytową.
              • tabakierka2 Re:tabakierka przeczytaj mój post wyżej 24.03.09, 09:31
                to samo powtarzam mężowi, a on jak mantrę powtarza po bracie, że jak
                brat spłaci kredyt za pomocą pożyczki, to przepisze hipotekę z
                kredytu na hipotekę na pożyczkę i tym sposobem nie będziemy dłużej
                zyrantami....Dla mnie podejrzane.
                • rrooda Re:tabakierka przeczytaj mój post wyżej 24.03.09, 09:35
                  to niech zrobi tak od razu
                  na pewno ma niewykorzystaną hipotekę w 100%
                  poza tym-czy Twój mąż ma świadomość o jaką różnicę w odsetkach
                  chodzi?ktoś tu liczył że poniżej 100 PLN-więc może niech co miesiąc
                  przez te pół roku daje to bratu-taniej was wyjdzie dać mu parę stów
                  niż spłacać jego długi...
            • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:30
              młodszy brat - student nie może żyrować
              siostra ma własną firmę, obecnie jest na wychowawczym, więc nie jest
              w stanie dostarczyć inf. o dochodzie ( bo go nie ma od kilku m-cy)
              ponadto ma 2kredyty i samochód w leasing.
              • marysienka44 Re: a powiedz mi 24.03.09, 09:35
                bo nie chce mi się na ematkę lata, ile oni chcą tego kredytu i na jaki okres,
                czy szwagier z Poznania?
                • tabakierka2 Re: a powiedz mi 24.03.09, 09:48
                  Szwagier nie jest z Poznania.
                  Pozyczka na 90tys. na 10lat.( to nie kredyt to pozyczka z miejsca
                  pracy).
                  • insomnia0 Re: a powiedz mi 24.03.09, 09:54
                    tabakierka a moze powiedz ze masz pewne plany i bedziesz brać kedyt...i dlatego
                    nie mozesz zyrowac bo twoje plany legną w gruzach...a fakt ze zaraz
                    przestaniecie byc zyrantami nie przemawia do Ciebie.. bo nic nie wiadomo.. jak
                    narazie to 10 lat przed Toba bycia zyrantem..-w najlepszym przypadku..
                    No powiedz ze masz plany ..i nie mozesz tego zrobić.
                    • tabakierka2 Re: a powiedz mi 24.03.09, 10:05
                      insomnia0 napisała:

                      > tabakierka a moze powiedz ze masz pewne plany i bedziesz brać
                      kedyt...

                      kurna...no właśnie to jest tak problemowy i upierdliwy człowiek, że
                      zaraz mnie zacznie wypytywać a kiedy, a na co...Jak powiem, że w tym
                      roku, to on powie, że za pół roku przepisze tę hipotekę...itd...Na
                      prawdę wdawanie się w dyskusję z nim, to najgłupszy pomysł.
                      Powiedziałam mężowi ( 10minut temu), że więcej tego tematu nie będę
                      podejmować, a jeśli szwagier z żoną będą mnie dręczyć tym tematem,
                      wychodzę z każdej imprezy/imienin/urodzin i od dziś stosuję politykę
                      unikania towarzystwa tego człowieka. To nasza pierwsza małżeńska
                      kłótnia i ciche dni uncertain
                      • insomnia0 Re: a powiedz mi 24.03.09, 10:13
                        no to powiedz ze nie mozesz jeszcze ujawnic szczegołów.. i kredyt moze byc Ci
                        potrzebny za 2 mies albo za pol roku - nie wiesz.. dlatego nie mozesz
                        doprowadzic ze zyrowanie pokrzyżuje twoje plany..
              • olinka20 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:52
                Tabakierka dziewczyny napisały Ci jasno jak masz rozmawiac z męzem.
                Dla mnie argument ze kobiety maja alergie na kredyty a ty podnosisz
                emocjonalne argumenty jest tak seksistowski, ze szkoda gadać.
                Mój facet dostałby w pysk, zabralabym psa i poszla na kilkugodzinny
                spacer, zeby sobie przemyślał swoje słowa.
                Zgódź sie na ten kredyt pod warunkiem rozdzielnosci majatkowej.
                Jeżeli do meza dotrze, ze w tym przypadku nie moze żyrować poniewaz
                ma za małe dochody i TY SWOIM majątkiem ryzykujesz to moze to
                przetrawi.
                A moze nie...
    • mama-maxa Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:43
      jezzzzu, tabakierka przepraszam, ale ten twój mąż to serio jest taki
      głupi, czy udaje takiego głupiego? Przepraszam, nie chcę cę obrażać,
      ale sobie nie wyobrażam takiej sytuacji. Po prostu ucinaj dyskusje,
      kłótnie i rozmowy na ten temat tak, że nie ma o czym gadać, masz
      dosyć swoich problemów, długi twojego szwagra cię nie obchodzą i w
      dupie masz, co sobie pomyśli reszta. Jak wszyscy są tacy chętni do
      pomocy, to niech mu żyrują, a nie szukają wymówek, że auto na
      leasing, że coś tam.... tym masz rodzinę i własne życie i próbujesz
      sobie w nim radzić, najlepiej jak można, a inni mają wszystko w
      dupie, bo im się należy.
      • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 09:52
        mama-maxa napisała:

        > jezzzzu, tabakierka przepraszam, ale ten twój mąż to serio jest
        taki
        > głupi, czy udaje takiego głupiego?

        naiwny na maxa, dodatkowo ma brata Macciavellegouncertain podejrzewam, że
        nim manipuluje, że gdybyśmy my potrzebowali jego pomocy...itd.
    • cudko1 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 10:49
      o bozzzsze tabakierko wróciłam do tego Twego wątku na emamie i
      powiem Ci że niezdirżyłam go do końca bo mi ciśnienie skacze
      normalnie. Szwagier szuka naiwniak a twój mąż to głupi dzieciak,
      który prawnikiem nawet nie powinien się nazywać i tyle. Nie obraź
      się ale niestety taka p4rawda. Naiwność i głupota ludzka nie zna
      granic - mowa o twoim mężu. Jak w ogóle można tak naciskać na żonę??
      żeby ryzykowała domem który stanowi jej odręb\ną wółasność dorobek
      jej rodziców?? Tupet i bezczelność. tłumacz temu swojemu małemu
      chłopcowiwink że pomysł jest poprostu niedorzeczny.

      A jak teściowei tacy wspaniali to niech sami wezmą kredyt i od razu
      gotóweczkę synusiowi krwiopijcy (szwagier) sprezentują a nie jeszcze
      młodszego syna (mąż) w gówno chcą wpierdolić. A iddzie do huja z
      takimi kurwa układami no normalnie wkurw mnie bierze i tyle.

      p.s sory za bluzgi
    • cudko1 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 10:49
      a i jeszcze pomyśl - teraz nie śpisz w nocuy to co by było gdybyś
      podżyrowała temu szwagierkowi - 10 lat bez snutongue_out
      • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 11:20
        Znów z nim rozmawiałam.
        Zatem chodzi mu o to, że podjęliśmy decyzję nie odwołując się do
        racjonalnych argumentów uncertain
        amen
        na bardziej racjonalne poza wymienionymi wcześniej już nie wpadnę.
        • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 11:41
          poprosiłam, żeby dziś nocował u rodziców, bo ja mam doła i chce
          sobie wszystko poukładać w głowie. Sama już nie wiem, czy dobrze
          robięsad pogubiłam sięcrying
          • attiya Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 11:50
            tabakierka2 napisała:

            > poprosiłam, żeby dziś nocował u rodziców, bo ja mam doła i chce
            > sobie wszystko poukładać w głowie. Sama już nie wiem, czy dobrze
            > robięsad pogubiłam sięcrying

            O S Z A L A Ł A Ś !!!???
            Ale co chcesz układać w głowie? Bo pan maż mówi tak a ty nie? Czy powiedziałaś
            mu, że on powinien przede wszystkim pogadać z twoimi rodzicami bo to oni całe
            życie na ten dom pracowali i mimo, że to jest juz twoje to jednak samodzielnie
            na to nie zapracowałaś Czy twoi rodzice cokolwiek dawaliby Ci, gdyby wiedzieli,
            że zgodzisz się żyrować kredyt O B C E J osobie? Jest jeszcze rodzina żony
            szwagra - niech rodzeństwo tej kobiety żyruje kredyty - wujkowie, ciotki,
            rodzeństwo.....To już tylko Wy w rodzinie jesteście? I czy sms-em prosi się o
            tak ważną sprawę? Powinno sie przyjsć z kwiatami, z proozycją konkretnego Z A B
            E Z P I E C Z E N I A, z propozycją rozszerzenia współwłasności mieszkania
            szwagra - dziewczyno nie takie przekręty ludzie robili. Jasno postaw sprawę - to
            jest problem twego męża, że za krótko pracuje i nie ma możliwości sam żyrować.
            Powiedz jasno - to są wasze sprawy rodzinne. Ale mój mąż i ja jesteśmy oddzielną
            rodziną i jeśli ja mówię NIE to oznacza NIE. Bez koniecznosci się tłumaczenia.
            Jesteś dorosła i nawet przed rodzicami nie musisz się tłumaczyć. Jeśli np 178
            osób mówi tobie, żebyś tego nie robiła to po co sie jeszcze zastanawiasz? A
            rozmawiałaś z rodzicami? Co oni na to? Może oni powinni jeszcze uświadomić
            Twojego męża. Albo faktcznie walnij go patelnią moze mu się w głowie w końcu
            rozjasni.
            • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 11:59
              Mąż nie dopuszcza opcji spłacania pożyczki szwagra - to do niego
              absolutnie nie trafia. On nie przyjmuje do wiadomości, że może stać
              sie coś ( np. smierć czy kalectwo brata) co zmusiłoby nas do spłaty
              tej pozyczki za szwagra. a gdzie tu w ogóle opcja z domem!!! Ponadto
              twierdzi, że:
              1) brat przepisze hipotekę z kredytu na pożyczkę i w tym momencie
              przestajemy być żyrantami ( twierdzi, że max 6 m-cy bylibyśmy
              żyrantami)
              2) nawet gdyby coś się stało, to żyrantów jest trzech, więc kwota
              się rozkłada na trzech <?>
              3) my w ciagu pół roku nie będziemy brać kredytu ( ja zapytałam, " a
              co gdybym za tydzień uległa wypadkowi i potrzebowalibyśmy 100tys. na
              rehabilitację?" - nie trafia do niego).

              Rodzice nie chcą się mieszać, tata jest przeciwko, mama się nie
              wypowiada. Domu nie można wziąć pod hipotekę, bo rodzice gdzieś tam
              jeszcze w papierach figurują i musieliby wyrazić zgodę na to.

              A co chcę sobie ułożyć???
              Np. to, że zrozumiałam, że to nie mój spokój i bezpieczeństwo jest
              dla mojego męża najważniejsze, a podjęcie tej decyzji w oparciu o
              argumenty racjonalne ( już rzygam na to określenie)i lojalność wobec
              brata, a gdzie ta lojaność i uczciwość małżeńska??? To, że mój mąz
              stanął po stronie brata a nie żony??? nie umiem tego zasymilować uncertain
              Muszę się generalnie ogarnąć, a po wczorajszym dniu i ciągłym
              powtarzaniu "to nie są racjonalne argumenty"... nie mam ochoty go
              dziś widzieć uncertain
        • mama-maxa Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 11:42
          no to powiedz, że ma rację, że w takiej sytuacji, w obliczu takiego
          idiotycznego pomysłu nie można znaleźć żadnego racjonalnego
          argumentu i już! Nie się obraża, nie strzela fochem, pomysl, że jego
          foch mu minie po czasie, a ty bedziesz miała kilkanaście spokojnych
          lat...
        • cudko1 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 11:52
          a wiec jednak idiota i nie masz co go tu przed nami bronić... no
          zesz kurwa a jakie to są te jego racjonalne argumenty, których do
          tej pory nie powołałaś???
          • attiya Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 11:57
            cudko1 napisała:

            > a wiec jednak idiota i nie masz co go tu przed nami bronić... no
            > zesz kurwa a jakie to są te jego racjonalne argumenty, których do
            > tej pory nie powołałaś???

            popieram przedmówczynię
            oświeć nas tępo myślące baby o nieracjonalnych argumentach jakież to są meskie,
            racjonalne argumenty.....
            • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:01
              racjonalne argumenty według mojego męża:
              1) mamy kredyt
              2) planujemy kredyt w ciągu 2-3 miesięcy
              3) pożyczka nas ogranicza i zmniejsza naszą zdolność kredytową (
              szwagier zaprzecza, że tak jest i twierdzi, że jak przepisze
              hipotekę z kredytu na pozyczkę, zwalnia nas z żyrowania, co miałoby
              nastąpić po około pół roku)

              to są dla niego argumenty racjonalne.
              • rrooda Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:11
                hipoteka jest zabezpieczeniem dodatkowym
                bankowi nie będzie się chciało was skreślać-dobezpieczy sobie kredyt
                i super
                trzech żyrantów nie równa się racie na trzy-nagle okaża się że
                pozostałe osoby nie mają dochodów, mają dochody na granicy minimum
                socjalnego, mają rozdzielność majątkową i alimenty i
                o niespodzianko
                dostaniecie cały kredyt do spłaty
              • mama-maxa Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:11
                olej to! trudno nie przegadasz mężowi, myślę, że za jakiś czas
                zrozumie i będzie Ci dziękował, że jednak nie zgodziłaś się na ten
                idiotyczny pomysł.
                Jak tyle bab ci tłucze do głowy, że to poroniony pomysł, to nie może
                byc inaczej, bo niemożliwe jest, że my wszystkie nie myslimy
                racjonalnie. A mąż swoją drogą to egoista jest i tyle, o swojej
                rodzinie myśli tylko, a wy??
                Ciężko Ci - rozumiem, bo mój pewnie by tak samo gadał, ale w takich
                sytuacjach trzeba być twardą suką i już.
                Wytrwałości ci zyczę
                • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:18
                  mama-maxa napisała:

                  > olej to! trudno nie przegadasz mężowi, myślę, że za jakiś czas
                  > zrozumie i będzie Ci dziękował, że jednak nie zgodziłaś się na ten
                  > idiotyczny pomysł.
                  > Jak tyle bab ci tłucze do głowy, że to poroniony pomysł, to nie
                  może
                  > byc inaczej, bo niemożliwe jest, że my wszystkie nie myslimy
                  > racjonalnie.

                  A nawet jeśli nie racjonalnie, to kto powiedział, że decyzji nie
                  można podejmować o argumenty emocjonalne????????? no kto??? i
                  dlaczego niby nie???
                  proszę, argumntacja emocjonalna
                  pl.wikipedia.org/wiki/Argument_emocjonalny
                  Dla mnie ważne są argumenty emocjonalne:
                  1) nie ufam szwagrowi ( odkąd go poznalam)
                  2) uważam, że nie jest honorowym człowiekiem
                  3)ważne jest dla mnie nasze bezpieczeństwo ( i poczucie
                  bezpieczeństwa!!!) finansowe i spokój
                  4) tematy kredytu/pozyczki są dla mnie stresujące, a nie lubię tego
                  typu stresu
                  5) forma w jakiej szwagier zapytał jest niegrzeczna i pokazuje jego
                  lekceważenie nas...

                  A mąż swoją drogą to egoista jest i tyle, o swojej
                  > rodzinie myśli tylko, a wy??

                  No właśnie od ślubu to JA jestem jego rodziną.

                  >
                  > Wytrwałości ci zyczę

                  Dzięki,
                  ja już decyzję podjęłam, głównie w oparciu o argumenty emocjonalne i
                  racjonalne, które dla mnie takie są i jej nie zmienię.
                  • mama-maxa Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:22
                    Cytat No właśnie od ślubu to JA jestem jego rodziną.
                    ja już decyzję podjęłam, głównie w oparciu o argumenty emocjonalne i
                    racjonalne, które dla mnie takie są i jej nie zmienię.


                    No własnie - ty jesteś jego rodziną, więc wasze bezpieczeństwo
                    powinno być najważniejsze!
                    A co do decyzji to tak trzymaj i nie trać już nerwów, bo serio
                    szkoda życia i radości z niego płynącej! Szwagier-gnida i tyle,
                    takim ludziom i tak nie przegadasz. A twoje argumenty emocjonalne są
                    również racjonalnymi!
                    • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:25
                      obawiam się tylko, że to dopiero poczatek problemówuncertain
                      Jazda dopiero bedzie, bo pewnie szwagier więcej żyrantów nie
                      znajdzie, a cała sprawa skupi się na MNIE, bo szwagier wie już, że
                      to ja głównie nie chciałamsad

                      kurcze, gdybym tak umiała się zdystansować od tego tematusad
              • attiya Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:26
                bosz.....te przepisywanie hipoteki kredytu na pożyczkę to może być pic na wodę -
                zreszta nie da Wam przecież podkladki na to i nie podpisze zobowiązania u
                prawnika. Móiwić można wiele.....A o tym, że jest to rozłożone na trzech
                żyrantów to też pic na wodę bo jak dwóch z trzech żyrantów nie będą mogli
                spłacić rat to może być tak, że spadnie to akurat na was....
              • cudko1 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:43
                tabakierko więc jka już szukasz sposobu na tego swego "naiwnego"
                męża (choć ja uważam za właściwsze określenie inne słowo ale nie
                chcę Cię jużbardziej dołowaćuncertain ) to tak - rozwal do końca ten wasz
                pożyczony samochodzik - będziecie musieli wziąć kredyt na kupno
                nowego.

                a poza tym jak szwagierek-wampirek taki ustawiony - to niech upłynni
                trochę ruchomości - samochody z tego co pamiętam ma dwa i wio już
                będzie kaska na częsc tego pożal się boże kredytu. I jeszcze raz to
                może niech kochani rodzice, teściowie czy kto tam jeszcze szwagra
                wezmą kredyty dla sybusia czy tam zięciunia... nie no sory szlag
                mnie już trafia.

                a męża w tej kwestii po prostu olej, zachowuje się jak głupi i
                nieodpowiedzialny dzieicka - niby w wikeu 25 lat jeszcze dozwolonewink
                zrozumie jak trochę podrośnie. I wara im wszystkim od domu Twego i
                Twoich rodziców. Aha i według mnie nie powinnas stawiać SWOICH
                rodziców przed taką sytuacją , że będą musieli rozmawiać z tym
                szwagierkiem i biznezmenem z bożej łaski.

                aha i nie masz zadnego zasranego obowiązku tłumaczenia się szwagrowi
                co by ten nie wygadywał.
                • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:47
                  ale co zrobić z mężem?
                  uparł się na te racjonalne argumenty, zacytuję może SMSa, który do
                  mnie wysłał:
                  "nie umiesz poradzić sobie z tym problemem, bo z uporem maniaka
                  uważasz, że kwestia rozbija się o to za kim jestem a za kim nie - to
                  głupota. W wielkim skrócie- ja chcę dysponować RACJONALNYMI
                  ARGUMENTAMI, bo emocje są ważne, ale dopiero w następnej kolejności.
                  W tej sytuacji podjęliśmy decyzję TYLKO emocjonalnie, co jest w
                  sprzeczności z moim podejściem do sprawy (...)"
                  i tyle w temacie...
                  • rrooda Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:52
                    racjonalnie?
                    pan mąż nie ma z czym startować do żyrowania, nieprawdaź? więc ma
                    jak najbardziej racjonalny
                    a Ty masz emocjonalny-bo Ty wolisz takie wink
                  • mama-maxa Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:52
                    no to załtwiaj rozdzielność majątkową i daj mu wybór: chce pomóc
                    bratu - proszę bardzo, droga otwarta, a że nie może to już nie twój
                    problem, niech się stara dla braciszka i już. Wiesz tabakierka my
                    mniej więcej równolatki jesteśmy i ten twój mąż to zachowuje się jak
                    uparty dzieciak i próbuje Cie szantażować, manipulowac Tobą, nie daj
                    się. Wydrukuj sobie ten wątek, bo cos mi się wydaje, że on jednak
                    nie przestanie na ciebie naciskac i jakbys tak miała zmięknąć to
                    będziesz miała taki kubeł zimnej wody w postaci tego wątku.
                    A swoich rodziców absolutnie w to nie mieszaj, nie pozwól im zepsuć
                    nerwów jakimś gnojkiem, który patrzy gdzie i kogo można wykorzystać.
                    • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 12:57
                      oj, ja zdania nie zmienię - tego jestem pewna, chyba, że mnie
                      zamordują i podrobią podpis ( ale zaświadczenia o zarobkach nie
                      mają - hihi). Wiesz, mamo-maxa, tematy kredytu bardzo mnie stresują
                      i gdyby chodziło o nasz kredyt pewnie przeżyłam to bardzo...mąż o
                      tym wie...i to już powinno dać mu do myślenia.
                      Nie ma możliwości żebyśmy nie musieli oboje podjąć tej decyzji, więc
                      chyba nawet rozdzielność majątkowa nic by tu nie dała...to chyba nie
                      zmienia postaci rzeczy?
                      Wiesz, ja nie zastanawiam się na słusznością tej decyzji - czuję, że
                      jest słuszna (ah! te moje emocjonalne argumentybig_grin ). Zastanawiam się
                      jak rozmawiać z mężem i co dalej, bo na tę chwilę mam go dość i nie
                      chcę się z nim widzieć sad
                      czy dobrze zrobiłam prosząc, żeby spał dziś u swoich rodziców?uncertain
                      • mama-maxa Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 13:04
                        nie dziwię się, że nie chce go widzieć. Ale ten pomysł spania u
                        rodziców, może się obrócic przeciw tobie jeszcze bardziej, bo oni go
                        tam będą urabiać, tłuc mu do głowy głupoty, wiercić dziurę w brzuchu
                        i na pewno on nie zrozumie niczego, a bedzie jeszcze bardziej
                        zacięty... tak sobie myślę, ale to moje zdanie, a małżeństwo twoje i
                        twoja decyzja.
                      • cudko1 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 13:06
                        po przeczytaniu smsa którego wysłał Tobie to mogę z całą
                        stanowczością stwierdzić, że z niego ani naiwniak ani głupek tylko
                        zwykły burak i manipulant, który w perfidny sposób próbuje odwrócić
                        kota ogonem i Cię wykorzystać.
                        Po takich akcjach to bym się chyba zaczęła zastanawiać czy on nie
                        jest ze mną tylko dla kasy - serio ja bym już nad tym kombinowała
                        ale ja to ostatnio czarnowidzka jestem.
                        • tabakierka2 Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 13:10
                          tylko, że ja nie mam kasybig_grin
                          rodzice zapisali mi dom krótko przed ślubemwink

                          Nie, to nie o kasę tu chodzi.
                          A moi teściowie nie namawiają męża na żyrowanie, bo sami zgodzili
                          się "bo to dziecko", więc tutaj mam pewność.
                  • attiya Re: w ogóle nie spałam w nocy;( 24.03.09, 16:36
                    tabakierka2 napisała:

                    > ale co zrobić z mężem?
                    > uparł się na te racjonalne argumenty, zacytuję może SMSa, który do
                    > mnie wysłał:
                    > "nie umiesz poradzić sobie z tym problemem, bo z uporem maniaka
                    > uważasz, że kwestia rozbija się o to za kim jestem a za kim nie - to
                    > głupota. W wielkim skrócie- ja chcę dysponować RACJONALNYMI
                    > ARGUMENTAMI, bo emocje są ważne, ale dopiero w następnej kolejności.
                    > W tej sytuacji podjęliśmy decyzję TYLKO emocjonalnie, co jest w
                    > sprzeczności z moim podejściem do sprawy (...)"
                    > i tyle w temacie...

                    sory ze to napiszę - bardzo raz jeszcze przepraszam ale to gówniarz i łatwo mu
                    pierd....takie głupoty jak is e ma jedna przysłowiowa koszulę i mieszka w domu żony
    • tabakierka2 a jakie są argumenty 24.03.09, 13:01
      racjonalne - żebyśmy mieli być żyrantami?
      tak na przekórbig_grin
      może takie pytanie zadać mężowi???

      bo to, że rodzinie się pomaga i "do kogo, jesli nie do brata?" to
      NIE SĄ RACJONALNE ARGUMENTYsmile
      • cudko1 Re: a jakie są argumenty 24.03.09, 13:15
        ale jakiego brata przedewszystkim nazwijmy rzecz po imieniu do
        szwagierki, która jest mu zupełnie obcą osobą (nie no jest jakieś
        powinowactwo ale niech się buja). Bo de facto on nie prosi brata ale
        szwagierki, mało tego która jest jego szwagierką zaledwie rok.
        Bozzzsze a co bedzie jak wam się nie uda i za 2,3,4,5 lat będzieice
        chcieli się roziweść(ofcors nie życzę)

        a ja Ci mówię bierz krdyt i kupuj nowe autko i masz spokój.
    • tabakierka2 a czy dobrze 24.03.09, 13:33
      zrobiłam z prośbą do męża o nocowanie u rodziców?
      może przemyśli sprawę?
      Kurna..sama nie wiem...
      czuję, że brak tu jakiejś logikiuncertain
      ahuncertain
      • rrooda Re: a czy dobrze 24.03.09, 13:46
        czyli rozumiem, że pozostałych dwóch żyrantów to Twoi teściowie?
        buhahaha
        ;>
        • tabakierka2 Re: a czy dobrze 24.03.09, 13:48
          nie, teściowie są jako "jeden", my mieliśmy być jako "dwa"...no i
          jeszcze jednego musi szukać.
          • attiya Re: a czy dobrze 24.03.09, 16:40
            tabakierka2 napisała:

            > nie, teściowie są jako "jeden", my mieliśmy być jako "dwa"...no i
            > jeszcze jednego musi szukać.

            no a żona brata nie ma nikogo, kto zechciałby? Czy po prostu w ich wypadku
            argumenty emocjonalne to racjonalne?
            • medussa7 Re: a czy dobrze 24.03.09, 17:24
              tabakierka! Przepisanie kredytu hipotecznego na pożyczkę nie łączy
              się z rezygnacją żyrantów. Lepiej sobie to sprawdź. Zadzwoń tam
              gdzie on chce wziąć tę pożyczkę albo do jakiegoś takiego banku czy
              firmy. To sa zbyt poważne sprawy.
              Moim zdaniem, jeśli Twój mąż sprawę na ostrzu noża, rzeczywiście
              rozdzielność majątkowamoże być dobrym wyjściem. Idżcie do notariusza
              podpisać dokumenty, a później niech Twój mąz sam podpisze ten kredyt.

              Mój brat ze swoim szwagrem też podpisali kolosalny kredyt, szwagrowi
              noga się podwinęła i teraz mój brat będzie zadłużony do końca życia,
              to sa problemy z którymi niektórzy nie potrafią życ. To jest zycie w
              ciągłym stresie. I normalne jest, ze Ty potrafisz te ewentualności
              przewidzieć. I że się ich boisz. Cos o tym wiem.

              My też całe oszczędności życia pożyczyliśmy przyjacielowi od lat,
              miał ogromna firmę, prowadził ją 9 lat. Nagle , w trzy miesiące
              stracił płynność finansowa. Efektem było zamknięcie firmy. Dziś my
              nie mamy z czego sie wybudować, mieszkamy na wynajętym, on nie ma z
              czego oddac...szkoda gadac.

              Jezeli ktos nie potrafi zrozumiec takich obaw, to dla mnie zupełnie
              nie warto się takim kimś przejmować. Kochaj męża swego, nie wyganiaj
              go do rodziców, szwagier może Cie pocałować głęboko.
              Powiedz, ze zdania nie zmienisz i temat uważasz za zamknięty. A
              jeśli ktoś jest tak bezczelny, ze Ciebie nie chce zrozumiec, to
              dlaczego Ty masz się takimś kimś przejmować i narazać siebie?
Pełna wersja