tabakierka2
24.03.09, 07:11
pokłóciłam się z mężem ( o to nieszczęsne żyrowanie - pisałam na
ematce, nie będę powtarzać), wyszłam z domu przewietrzyć się...nic
to nie dało

widzę, że on nie zgadza się ze mną w kwestii zyrowania i chyba
bardziej rozumie brata niż mnie

tłumaczyłam mu wiele razy dlaczego się nie chcę zgodzić, ale on
chyba nie rozumie a ja nie wiem, jak inaczej mu to wytłumaczyć.
Eh...w ogóle nie spałam, czuję się jak zombie