cudko1
25.03.09, 22:18
tak się rozmażyłam, ze siedzę i uprawiam wyrafinowaną masochistykę
(jest takie słowo w ogóle?/

) i wspominam sobie seksik (oj
zamierzchłe czasy

) no i tak przyszło mi do głowy pytanie:
wasze miejsce na seks poza mieszkaniem i od razu sama odpowiem na
pytanie:
- klatka schodowa (nie zebym nie miała gdzie) to było z moim
długoletnim partnerem
- plaża - tak troche odosobione miejsce,
- na trasach - ot tak zbaczaliśmy sobie z drogi na numerki jak nas
natura w czasie jazdy dorwała
- w mieszkaniu i w łóżku, ale w tym czasie ktoś jeszcze był w
pokoju - to był mega dyskretny seks - ale teraz myśle że i tak ten
ktoś wiedział ze TO robimy
- jak na razie więcej nie pamiętam ale jak sobie przypomnę to
dopiszę
- o i w hotelu - wynajeliśmy pokój na godziny - ostro nas
przycisnęło
- o i jeszcze zaczeliśmy w łazience w klubie ale skończyliśmy już w
domku
ło matko czy ja jestem już patologia czy jeszcze nie?? ale na pewno
nie mam klasy - chyba powinnam zacząć się wstydzić