kingapp
26.03.09, 12:03
Tak mi się skojarzyło odnośnie wątku z emamy
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=93242649 - ale u mnie nie
chodzi o podryw.
Znam mojego gina od kilku lat, chodziłam do niego jeszcze zanim zaszłam w
pierwszą ciążę. A ponieważ między jednym a drugim dzieckiem jest mała różnica
wieku (rocznikowo rok po roku), to przez niemal trzy lata miesiąc w miesiąc u
niego bywałam.
Kiedyś podczas wizyty westchnęłam sobie:
- No i widzi pan, jaka gruba się zrobiłam? Kiedy ja w końcu urodzę, już nie
mam na nic siły i jeszcze patrzeć na siebie nie mogę.
A on: - Eeeee, pani Kingo, pani to super wygląda - fryzurka, makijaż i zawsze
pani TAKA WYGOLONA...
Od tego czasu głupawy dostaję, jak go widzę

Gość jest po 50-tce, taki
spokojny "misiek" i mówił to z taką powagą, że posikać się chciałam