Pocieszcie - przedszkole

03.04.09, 09:36
No wiem, że tak bywa, wiem, ale i tak czuję się jak potwór sad
Dziś młody poszedł trzeci dzień do przedszkola, na początku było w
porządku, cieszył się, że idzie a dziś jeszcze w domu twierdził, że
nie chce iść, a potem płakał. Chwilę czekałam pod salą i go
słyszałam, że idzie do mamy i idzie do mamy sad
Pocieszycie ?
Bo kryzysa mam sad
    • aniuta75 Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 09:38
      Pocieszam smile. Minie mu na bank. A on tak cały dzień chce do mamy czy z czasem
      zapomina, świetnie się bawi z dziećmi a pod koniec dnia trudno go stamtąd
      wyciągnąć? Bo jak tak jest to wszystko na dobrej drodze smile.
      • denea Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 09:41
        Takiego dramatu jeszcze nie robił, więc się okaże, ale mam nadzieję,
        że się rozczmuchał. Mogliśmy w sumie z tym przedszkolem poczekać
        jeszcze, ale on jest taki towarzyski i uspołeczniony, że myślałam,
        że dobry to pomysł, o ja nieszczęsna debilka...
        Twemu dzieciu minęło ? Po jakim czasie ?
        • aniuta75 Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 09:46
          Mój jeszcze nie przedszkolny ale koleżanki córka tak miała, że był płacz
          straszliwy a teraz już ok jest. Czego i Wam życzę smile.
          • denea Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 09:47
            Wielkie dzięki smile
            I nawzajem, w stosownym czasie smile
    • karra-mia Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 09:40
      pocieszam, mój młody dopiero pójdzie do przedszkola, ale wiem, że
      pierwszy dzień to jest takie hurra dla dzieci, potem przychodzi
      otrzeźwienie i zaczyna się płacz i lament, ale po czasie, jak
      dzieciak się upewni, że zawsze go odbierasz, że jest tam tylko pare
      godzin, że się bawi, to przestaje płakać i jest ok. A tobie
      wytrwałości zyczę.
      • denea Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 09:44
        Dzięki smile
        Na własne oczy widziałam, jak dziewczynka, któa chodzi już kilka
        miesięcy uspokaja się momentalnie jak tylko jej mama zniknie za
        drzwiami. I zaczyna się bawić.
        Co nie zmienia masakrycznego podejrzenia, że funduję mu traumę, po
        której zostanie socjopatą wink
    • moofka Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 10:22
      dajze spokoj, ktore nie placza smile
      a potem mama znika i jest calkiem fajnie
      moj ryczal jak bobr, a teraz leci do przedszkola na skrzydlach smile
      przedszkole jest fajne
      • denea Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 10:27
        Się przeżyje, nie ?
        Plus jest taki, że chałupę do sterylności niebywałej doprowadzę suspicious
        • moofka Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 10:30
          ale jemu tam dobrze jest smile
          na pewno sprawdzilas placowke, personel wyszkolony, dzieci w tym samym wieku
          zorganizowane zajecia
          on na tym skorzysta, krzywdy nie robia
          w jakim wieku dokladnie jest?
          • denea Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 21:15
            2 lata i 8 miesięcy. Towarzyski jak dotąd, bardzo.
            To mnie chyba zmyliło, jakoś nie spodziewałam się u niego takiego
            nasilenia lęku i przeżywania rozłąki, miałam wrażenie, że w różnych
            sytuacjach świetnie sobie beze mnie radzi, a prawdziwym idolem jest
            tata wink
            Biorę sobie na przeczekanie, nie my pierwsi i nie ostatni.
            • liwilla1 Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 21:35
              moj ma 2 lata i 10 miesiecy i do przedszkola pojdzie dopiero we wrzesniu (jesli
              sie dostanie tfu! tfu! tongue_out). a tez towarzyski jest bardzo, krol swojego placu
              zabaw. tylko, ze u mnie mala dzidzia w domu i balabym sie chorobsk, gdyby teraz
              mial do przedszkola isc uncertain
              • denea Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 21:46
                Spluwam z Tobą smile
                U nas tak wyszło, że miałam teraz wracać do pracy, więc go
                zapisałam - z pracą wyszło jednak inaczej, ale że zapisany.. póki co
                mam ten komfort, że nawet gdyby zakatarzył to nie będzie problemu,
                no i mogę go wcześniej odbierać. Przedszkole bardzo fajne, ze
                świetną opinią, ale na uboczu, trzeba dzieci dowozić, więc nie ma
                problemu z miejscami.
                Biorąc pod uwagę charakter dziecka zrobiłam ten błąd, że nie
                liczyłam się z tym, że będzie tak reagował sad Jest samodzielny,
                żądny poznawania świata, towarzyski - dlatego tak mi ciężko.
                Nastaw się, że u Was może być podobnie, te ciężkie chwile jednak
                mogą Was nie ominąć, będzie Ci potem łatwiej.
                • liwilla1 Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 21:53
                  jakby byl problem, ja jestem w domu do grudnia, a potem - o ile znajde prace -
                  bedzie w domu opiekunka (smarkatej nie chce posylac do zlobka). zreszta - cos
                  sie wymysli smile
                  a Tobie denea zycze, by te gorzkie chwile trwaly jak najkrocej. nawet jesli
                  teraz maluch ma mieszane uczucia, to wkrotce sie to zmieni, bo jesli wczesniej
                  lubil towarzystwo dzieci, to na pewno to zaprocentuje juz niedlugo smile
      • to.ja.kas Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 10:29
        MOja Młoda przez 2 tygodnie chodziła szczesliwa do przedszkola. PO 2
        tygodniach zrobiła próbe sił i crk pt. "łaaaaa ja nie chce, nie"
        trzymała mnie za nogi, darła sie i wyła na całe gardło. Pani
        powiedziuałą bym postała za drzwiami i posłuchała jak długo płacze.
        No chwile popłakała, popołudniu była zadowolona bo z koleżankami sie
        bawiła a po kolejnych 2 tygodniach przestała mnie sprawdzac.

        Takze głowa do góry, bedzie dobrze.

        Aczkolwiek znam przypadek nieprzedszkolny który płakał cały dzien w
        przedszkolu, ciuchutko, w kaciku i nie chciał sie z nikim bawic,
        takze po miesiacu przedszkole zostało opuszczone przez ten przypadek
        który do dzis , wieku 40 lat wspomina ten okres jak dzieciecą
        traumę. To moja sis.
        I mimo iz ja do przedszkola chodzic chciałam to juz w naszej
        rodzinie zadnego dzieciecia matka tam nie zaprowadziła. Tak mnie ta
        maupa moja kochana urządziła uncertain
        • denea Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 21:23
          Kurde, jaka trauma sad
          Sama pamietam, jak pierwszy raz do przedszkola poszłam i jaka byłam
          onieśmielona i wystraszona, więc przeżycie rzeczywiście może być
          głębokie.
          Większość się odnajduje, ale Twojej siostry to i po latach szkoda.
    • majmajka Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 10:29
      A beczalas z nim? Bo to tez norma.
      Minie, jak wszystkim dzieciom, ktore placza. I matkom tez minie, tym, ktore tez placza. Normalna kolej rzeczy.
      • denea Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 21:17
        Nie, wiem, że twarda muszę być, nie miętka wink Głos mi nie drżał i
        naprawdę nie okazywałam chyba, że dzieje się jakiś dramat - ażem
        dumna z siebie wink
        Uch, będzie lepiej, będzie lepiej !
    • denea Dzięki wielkie, babki 03.04.09, 21:26
      Już wierzę, że będzie lepiej, no i wiem, że to po prostu tak
      wygląda.
      Przy odbiorze młody był zadowolony, opychał się bułą z czekoladą i
      niespecjalnie wejście matki zrobiło na nim wrażenie wink Wprawdzie
      potem miał nietypowe dla siebie jazdy w stylu uczepienia się mnie,
      nieschodzenia z kolan i żądania mojej obecności - ale po prostu
      musimy przeczekać chyba.
      Cholerka, no słyszałam o tym, ale nie myślałam, że to AZ TAK
      trudne indifferent
    • deela Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 21:27
      nie martw sie
      moj zlobkowicz leci na sale tak szybko ze nie zdazy sie nawet ze mna pozegnac
      twoj niedlugo tez tak bedzie
      • patrice7 Re: Pocieszcie - przedszkole 03.04.09, 21:50
        Chyba nienormalna jestem ,ale mnie to nie ruszalo.
        Wiedzialam ,ze krzywda mu sie tam nie dzieje,zawsze wszystko tlumaczylam"mama
        przyjdzie po Ciebie po spaniu jak zjesz obiad.
        Teraz moje dziecko wychodzac patrzy na mnie z mina "aaa to Ty" i zawraca na sale! smile
        Dla mnie to znak ,ze jej sie tam podoba.
        Daj sobie i jemu czas.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja