tabakierka2
06.04.09, 11:45
chciałam tutaj umieścić wątek, a pomyliłam się i wrzuciłam na
ematkę
Widziałam jak młoda kobieta skacze z mostu pod pociąg
Nie trafiła w tory, spadła na dach pociągu, a później na tory.
Kiedy do niej podchodziliśmy z mężem, jeszcze żyła, krzyczała "nie
pomagajcie", była zakrwawiona i chyba pijana... Wiek - około 30stki
Strasznie przygnębiające.
Nie wiem, czy ostatecznie przeżyła.
Trzeba być mega nieszczęśliwym, żeby chcieć sie zabić
Dziewczyny, wyobrażacie sobie siebie w takiej sytuacji?
Kurcze, zastanawialiśmy się z mężem, co gdybyśmy mieli wytłumaczyć
coś takiego dziecku. Co powiedzieć?