mathiola
12.04.09, 21:10
Pomóżcie mi zrozumieć wiarę, która była moja, ale mi umyka. Bo im więcej
myślę, tym mniej rozumiem.
Bóg, który jest wszechmocny (czyli może WSZYSTKO) powołuje do życia dziecko na
wpół ludzkie, by zbawiło ludzkość od grzechu. I wie od początku, że będzie ono
cierpieć a następnie skona w męczarniach. Po co, skoro jest wszechmocny i może
wszystko?