Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i śmierć

12.04.09, 21:10
Pomóżcie mi zrozumieć wiarę, która była moja, ale mi umyka. Bo im więcej
myślę, tym mniej rozumiem.
Bóg, który jest wszechmocny (czyli może WSZYSTKO) powołuje do życia dziecko na
wpół ludzkie, by zbawiło ludzkość od grzechu. I wie od początku, że będzie ono
cierpieć a następnie skona w męczarniach. Po co, skoro jest wszechmocny i może
wszystko?
    • babowa Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:16
      mathi taki ciezki temat zapodałas po dniu obzarstwa

      nie umiem wyjasnic sobie własnych watpliwosci zwiazanych z wiara,
      miotam sie
      nie umiem udzielic tobie odpowiedzi, bo jakbym nie pomyslała to nie
      znajduje zadnego zadowalajacego mnie uzasadnienia

      zreszta nie znam pisma sw.a pewnie tam jest odpowiedz
    • doral2 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:16
      to przekracza moją percepcję uncertain
    • deela Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:18
      po moim osobistym trupie
    • aga9001 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:19
      Zgadzam sie z dziewczynami - nie dzisiaj taki cieżki temat uncertain
    • karra-mia Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:20
      jeny ale dałas temat...

      nie wiem, też nie rozumiem...

      nie oddałabym własnego dziecka, nie poświęcałabym go za żadnego
      człowieka, za żadnego anioła, a już w ogóle za jakąż kanalię,
      których na świecie przecież nie brak
    • mathiola Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:28
      przepraszam, no.... ale oglądnęłam akurat fragment jakiegoś filmu chrystusowego
      na HBO i tak mi się narzuciło... Kolejna kropelka do czary niezrozumienia i
      zwątpienia.
      No chciałabym, naprawdę bym chciała wierzyć. Ale jak, skoro wszystko, o czym
      myślę w tak prosty sposób przeczy wszystkiemu??
      I wzięłabym to wszystko w pizdu odrzuciła raz na zawsze, ale wtedy przychodzą
      myśli: mądrzejsi ode mnie - tacy, którzy niemal pojęli mądrość tego świata -
      wierzyli. Dlaczego ja mam być mądrzejsza od nich?? Więc pytam: kto mi wyjaśni?
      • panna.migotka777 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:31
        Już niedługo zaopatrzę się w osobistego przewodnika duchowego i będę mu mogła
        zadać te pytania. Mam nadzieję że pomoże mi to pojąc choć w ułamku.
        • babowa Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:38
          migotka tzn. co?
          i skad taki przewodnik?
          • panna.migotka777 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 22:05
            W "moim" kościele chcę poprosić księdza o przewodnictwo, poprowadzenie i
            odpowiedź na pytania, nakierowanie i wskazanie tematów do przemyślenia. Bo to
            jest tak że ja byłam z długoletniej tradycji rodzinnej katoliczką ale zaczęło
            mnie to gnieść. Moja rodzina już jest oficjalnie przyjęta do Kościoła
            Ewangelicko-Augsburskiego, ja jestem w trakcie poważnych przemyśleń i te rozmowy
            z księdzem, o które chcę poprosić mają być wstępem do "przejścia".
            • mathiola Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 22:10
              Wiesz, te wszystkie przejścia na inną wiarę (stworzoną znowu przez człowieka dla
              człowieka przecież) też są dla mnie groteskowe.... To w końcu CZYM jest ta
              wiara, skoro można ją zmieniać w zależności od własnych
              potrzeb/przemyśleń/interesów...??
              • panna.migotka777 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 22:24
                To nie tak. Odchodzę od WYZNANIA (nie wiary), które przez wieki modyfikował
                człowiek (księża) uznając tradycje, świętych, nowe sakramenty, zakazy i nakazy
                etc. wbrew temu o czym mówi Biblia. Zwyczajnie nie umiem wierzyć w to, co w
                różnych celach zostało dodane przez człowieka. To bardzo trudny i poważny temat,
                nie na dyskusję na forum. Oczywiście nie mam najmniejszego zamiaru nikogo
                przekonywać. Wiem tylko że moja wiara na tym zyskuje i jestem bliżej tego na
                czym mi w tym temacie zależy. Nie umiem tego opisać tak jakbym chciała sad I
                proszę mnie nie uznawać za dewotkę smile
                • mathiola Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 22:40
                  Rozumiem cię. I oczywiście, że nie o wiarę idzie a o wyznanie... Tylko co
                  dalej??? Wszystko - no wszystko jest zmodyfikowane przez człowieka. Pytanie -
                  gdzie jest prawda? Gdzie jest początek?
                  • panna.migotka777 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 22:49
                    To bardzo dobre pytania! Dowiemy się po śmierci. Do tego czasu bądźmy po prostu
                    dobrymi ludźmi smile
      • babowa Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:35
        no ale takich wyjasnien to nie szuka sie w filmach
        jak tak bardzo cie to meczy to bierz biblie, czytaj , pytaj jakiego
        ksiedza madrego i dyskutuj
        jak cie nie przekona czy raczej sama nie poczujesz pewnosci ze
        jest tak bo ma to sens bedziesz miała czyste sumienie ze zrobiłas
        wszystko by uwierzyc

        a zreszta , ja za głupia na tłumaczenie swiata
        • mathiola Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:56
          Wiesz, ja biblię jakoś tam znam (jakoś tam - bo nie studiuję jej dzień w dzień,
          ale to przeczytałam, usłyszałam, nauczyłam się... jest wystarczające by
          stwierdzić, że jednak ją znam), a film był jedynie impulsem do przemyśleń na
          dzień dzisiejszy. Nie odbiega on zresztą od Biblii, a nawet się pokrywa, więc
          nad czym tu się zastanawiać?
      • mariolka55 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 14:05
        No chciałabym, naprawdę bym chciała wierzyć. Ale jak, skoro wszystko, o czym
        myślę w tak prosty sposób przeczy wszystkiemu??
        I wzięłabym to wszystko w pizdu odrzuciła raz na zawsze, ale wtedy przychodzą
        myśli: mądrzejsi ode mnie - tacy, którzy niemal pojęli mądrość tego świata -
        wierzyli. Dlaczego ja mam być mądrzejsza od nich?? Więc pytam: kto mi wyjaśni?


        tez sie motam i mam takie same rozterki jak Ty...
    • aniuta75 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:39
      Ogólnie to nie oddałabym za żadne skarby, ale...
      Pomyśl może tak: czy jeżeli od tego czy oddasz swoje dziecko na śmierć będzie
      zależało życie całej ludzkości - oddałabyś? Bo chyba o to chodzi... Jeden
      człowiek umarł abyśmy my mogli żyć.
      • babowa Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:43
        ale po co Bogu smierc własnego dziecka?
        skoro moze wszystko to po co taki cyrk?
        zeby ludzie co zrozumieli?
        ze trzeba cierpiec by móc byc szczesliwym potem?
        po smierci?
        w ten deseń?

        skoro moze wszystko a jednak potrzebował snierci syna by pozyskac
        nowych wierzacych?

        nie wiem
        • aniuta75 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:45
          Bo ludzie grzeszni są. I gdyby nie Jezus to wszyscy byśmy na grillu u szatana
          wylądowali smile. I aby tak się nie stało poświęcił swoje jedyne dziecko. Jezus
          miał wybór, mógł zawrócić a jednak tego nie zrobił.
          • kra123snal Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 10:05
            Wychodzi na to, że potrzebował krwi... I z pokrętnej logiki wyszło
            mu, że ludzkość będzie wdzięczna a on dostanie co chce, gdy sobie
            syna stworzy a później go zamordują...
            No bo po co była mu śmierć syna?
            • aniuta75 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 10:12
              Właśnie chodzi o to, że nie mu było to potrzebne tylko nam smile.
      • doral2 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:43
        chyba umarł po to, żeby nas zbawić.. pytanie od czego i czy mu się to udalo?
        bo słuchając wieści z kraju i ze świata zaczynam wątpić w sens tejże śmierci.
        zbyt wiele zła i złych ludzi na tym świecie, więc jeśli dla tego się poświęcał,
        to próżny trud...
        • babowa Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:46
          a moze to walka szatana z dobrem?
          moze gdyby Jezus uległ strachowi tym samym zwycuezyłoby dobro?
          moze tak?
          • aniuta75 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:48
            Gdyby uległ to wtedy devil by wygrał bo by na wszystkich miał. A tak to nie ma
            wszystkich tylko tych najgorszych badgajów :0.
        • mathiola Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 22:07
          otóż to.
          Ale to nie od dziś takie wieści... Poczytaj poczet papieży... i inne takie...
          Kiedy właściwie było dobrze po śmierci Chrystusa?? NIGDY. Nigdy świat nie
          zmienił się na lepsze.
          • doral2 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 22:10
            i sami księża dopuszczają się gorszych grzechów niż niejeden zwykły grzesznik...
            myślę, że wiara sobie, a kościół sobie, tylko że kościół koniecznie chce
            połączyć jedno i drugie dla wyłącznie sobie znanych powodów.
            niekoniecznie wzniosłych.
    • mamaivcia Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 21:44
      z miłości do wszystkich swoich dzieci

      ale ja nie jestem Bogiem tylko puchem marnym i bym nie oddała dziecka uncertain
      • mathiola Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 22:17
        z miłości do wszystkich swoich dzieci to ja - jako wszechmocna - wymyśliłabym
        zdecydowanie co innego niż cierpienie własnego dziecka. Więc - jak dla mnie -
        złe wytłumaczenie.
        • kama_msz mathiola 12.04.09, 22:30
          pukają do ciebie czasem świadkowie?
          zadaj im to pytanie - gwarantuję ci, że odpowiedzą.
          nie chcę tu żadnej indoktrynacji prowadzić, ale warto zapytaćsmile
          nie chce mi się tu też rozpisywać, bo imo to nie dyskusja na forum - generalnie
          - adam zgrzeszył będąc człowiekiem doskonałym - karą za jego grzech była śmierć
          - żeby nas od tej śmierci wykupić ktoś musiał oddać swoje doskonałe życie -
          ponieważ z grzechem adama ludzie utracili doskonałość musiał to być ktoś "nie z
          ziemi" - czyli jezus.
          bog nie tylko ustala reguły ale sam tez przestrzega tych reguł.
          na prawdę polecam rozmowę ze świadkami - pokażą ci wszystko werset po wersecie w
          twojej własnej biblii.
          uprzedzając pytania - tak jestem świadkiemsmile
          • m0nalisa Re: mathiola 13.04.09, 01:06
            science fiction to dla mnie
            poczytajcie jak brzmi to co kama napisala...
            mi tez wiara uciekla za duzo watpliwosci zbyt wielu ksiezy nie potrafiocych ze
            mna polemizowac, rozwiazac moich watpliwosci, zgyt tlusty nieprawy kosciol, tak
            naprawde dla mnie urzad tych lepszyk tych u koryta.
            Znalam 2 ksiezy tych wspanialych ludzi z powolania za mala bylam wtedy by pytac
            o dogmaty, ale oni mieli pasje - dzisiaj to wiem i wiem tez ze jest ich wiecej-
            mimo wszystko cala ta opasla reszta (szczegolnie proboszcze na wsiach
            )przyslania mi pelny obraz.


            a pytanie? nie - nigdy w imie niczego nie poswiecilabym dziecka- siebie tak (
            ale tu pewnie moja mama mialaby cos do powiedzenia smile)
          • mnaimmnia Re: mathiola 13.04.09, 20:37
            kama_msz co Ty robisz na takim forum? ja świadkiem nie jestem ale prostestantka
            wierząca i parktykująca, ale sama się sobie dziwię że tu zaglądam bo nienawidzę
            takiego maglowania. Cóż chyba nasza ludzka słabość.
    • bei Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 22:27
      - wytłumaczenie jest chyba proste-
      Bog jest w trzech postaciach, więc tak naprawdę, to nie dziecko- a
      siebie poświecił, by zbawić ludzkość .
      • marta_i_koty Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 23:02
        Jezus podobno żył naprawdę, natomiast absolutnie nie wierzę w to, ze był bozym
        dzieckiem...
    • panna.migotka777 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 12.04.09, 23:18
      Aha, zapomniałam napisać, że Bóg dał człowiekowi wolną wolę i dlatego nawet jako
      wszechmocny nie może jednym gestem zniszczyć zła. Śmierć Jezusa jest po to aby
      nasze dusze od tego zła zbawić, mimo tego jak bardzo jesteśmy słabi,
      niedoskonali i nieświadomi.
      • to.ja.kas Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 00:02
        Bóg jest WSZECHmocny co oznacza ze moze wszystko i jeszcze wiecej
        iczyli nie ma dla nieg rzeczy niemożliwyc wiec napewno wyobraznie ma
        wieksza niz my, wiec moze jednym gestem nie, ale dwoma mógłby
        zbawic nas bez problemu.

        Co do świadków Jehowy (powyzej ktos powiedział by ich zapytac, tak
        sie składa, ze to srodowisko znam doskonale)powiedzą, że to dowód a
        miłość Boga do rodzaju ludzkiego, że tak umiłował ludzi, że
        poświęcił swego syna.

        Ciągle przed oczami mam pewien nPIS NA MURZE W Olsztynie "Bóg jest
        wywiseksjonistą"... nie wiem. Ja dziś po wielu latac byłam w
        Kościele na mszy...
        • minerallna Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 00:36
          Ot wpisy SJ:
          Re: Świadkowie JehowyIP: *.18.162.*
          Gość: kazik 10.04.09, 22:59 Odpowiedz
          dziekujemy bardzo serdecznie tym wszystkim zainteresowanym,co byli
          na obchodach rocznicy smierci Jezusa Chrystusa,zgodnie z Jego
          poleceniem,by obchodzic w rocznice dnia,kiedy umarl.tzn.w dniu
          14 nisan podlug kalendarza zydowskiego w miejsce Paschy,ktora
          wskazywala na smierc Jezusa.jeszcze raz,dziekujemy.

          Ja też fenkju mówię, bo nijak nie kumam tej akwizycji wiary,
    • rudy_wyjec Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 00:26
      Bóg jest sadystą, przykłady masz w Biblii. Na szczęście to tylko
      projekcja chorych umysłów.
    • gacusia1 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 02:12
      Bo czlowiek ma WOLE.DOkonuje WLASNYCH wyborow. Bog znal obie drogi
      jezusa. Jesli Jezus "olalby" zbawianie ludzi i zaczal korzystac z
      zycia,pic,pieprzyc laski to bylby jego wybor. Jezus dokonal innego
      wyboru. Robil to,co chcial. Byl masochista jak dla mnie ale to
      wlasnie byl Jego wybor.
      Bog moze wszystko ale pozostawia ludziom decyzje. Jesli lubisz
      alkohol to pij,ale licz sie z konsekwencjami. Jesli wpieprzasz
      czekolade kazdego dnia,jedz...ale licz sie z konsekwencjami. Jesli
      skaczesz ze spado(a)chronem,skacz ale pamietaj,ze nie jestes ptakiem.
    • fajka7 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 02:54
      O ile pamietam chodzilo o to, zeby nam pokazac, ze tak bardzo nas
      kocha, ze poswieca dla nas swoje dziecko.
      Osobiscie mam do tego stosunek nastepujacy: jakos tak tolerancyjnie
      i ufniej podchodze do rzeczywistosci i nie oczekuje od nikogo takich
      ofiar - jestem sklonna uwierzyc na slowo. W dodatku wrecz nie zycze
      sobie, zeby ktos sie dla mnie tak masakrowal, a nastepnie stawial mi
      warunki i dyktowal jak zyc, bo sobie wczesniej nakrecil chory
      scenariusz, ze to niby dla mnie i jeszcze mam byc wdzieczna i miec
      poczucie winy.
      W ogole mam uczulenie na wzbudzanie poczucia winy.
    • liwilla1 Re: ja Ci wyjaśnię Math 13.04.09, 07:53
      bo to bujda i tyle. Chrystus nie byla zadnym synem bozym tylko filozofem. a
      zginal bo promowana przez niego ideologia nie była na rękę ówczesnej władzy.
      całą tę otoczkę związana z poswieceniem swojego jEDYNEGO syna wymyslil KK.
    • guderianka Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 10:05
      Myślę, że błędem tej wiary jest personifikacja -Bóg to nie ojciec,
      który skazuje swe dziecko na cierpienie.
      Spróbuj ująć wszystko w innym aspekcie-nie opierającym się na bogu
      jako postaci ale bardziej sile/energii a zdarzeń spotykających
      ludzkość nie jako czyms zaplanowanym przez daną osobą-ale jako o
      łańcuchu przyczynowo-skutkowym
    • l.e.a Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 11:39
      Mathiola - to jedno z tych wielu trudnych pytrań, na które my
      śmiertelnicy nie potrafimy odpowiedzieć. Pewnie to część " tajemnicy
      wiary". Gdyby wszystko było dla nas takie proste i wytłumaczalne,
      nie byłoby wątpliwości, nie było by gdybania, a ludzie z wiedzą jaką
      by posiadali zapomnieli by o wolnej woli tylko żyliby posłuszni jak
      baranki. Pamiętasz niewiernego Tomasza ? Uwierzył kiedy zobaczył, a
      przecież nie o to w wierze chodzi...
    • serei Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 12:11
      durne rozważania.

      W naszym życiu jest inaczej? często chore dzieci przeżywają bolesne leczenie
      czy zabiegi bo za to nagrodą jest zdrowie. Dla dziecka każdy ból jest męczarnią
      a jednak z bólem serca posyła rodzic swoje dziecko na ten ból aby potem dziecko
      zdrowe było ( dzieci z białaczkami, rakiem walczą choć nie wiedzą jaki jest
      koniec, podejrzewam że żadne dziecko by nie walczyło gdyby rodzice nie zachęcali
      i nie decydowali o jego leczeniu).
      Dziecko chore na raka przechodzi męczarnie na chemii i lekach a to rodzic
      decyduje o tym leczeniu bo tak bardzo chce aby przeżyło.


      Poza tym ja jako niewierząca wiem, że w Biblii jest odpowiedź dlaczego Bóg
      posłał syna na męczarnię.
      • mathiola Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 19:26
        Durne tłumaczenie.
        Kiedy rodzic ratuje chore dziecko, zgadza się na jego chwilowe cierpienie, by w
        konsekwencji było zdrowe i żywe. TO konkretne dziecko. Nie morduje swego innego
        dziecka, by ratować to chore.
        Ja wiem, że odpowiedź zawarta jest w Biblii. Tylko ona mnie nie satysfakcjonuje.
        Nie przemawia do mnie, bo bez sensu jest wierzyć w to, że wszechmocny Bóg podjął
        się ratowania ludzkości od zguby w tak drastyczny sposób, jak zamordowanie
        własnego syna. Wszechmocny może walnąć pięścią z góry i zagrozić, że wymorduje
        wszystkich niewiernych. Nie trza zabijać własnego dziecka, żeby pokazać coś komuś.
        • doral2 Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 22:02
          mathiola napisała:

          "..Nie przemawia do mnie, bo bez sensu jest wierzyć w to, że wszechmocny Bóg
          podjął się ratowania ludzkości od zguby w tak drastyczny sposób, jak
          zamordowanie własnego syna..."

          ale od czego nas uratował??
          od czego uratował tych co cierpieli w obozach koncentracyjnych? od czego
          uratował tych, co się dzisiaj w nocy żywcem spalili w kamieniu pomorskim?
          od czego uratował tych co ciepią w chińskich więzieniach?
          od czego uratował tych, co cierpią w ruskich gułagach?
          od czego uratował członków plemienia tutsi?
          od czego uratował:
          .
          ..
          .
          .
          .

          .. lista nie miałaby końca, gdybym chciała wszystkich wymienić...
          coś mi z tym ratowaniem i zbawianiem nie pasuje...
          czemu jednym nawet diabeł dzieci kołysze, a drugim sromota po wieki?
          takie wybiórcze zbawianie? równi i równiejsi? to szkoda tego jezusa, żeby za
          jedsych umierał, a za drugich to już nie..
          • mathiola Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 15.04.09, 00:08
            no otóż
    • ally Re: Oddalibyście własne dziecko na cierpienie i ś 13.04.09, 21:50
      bóg jest z etyką na bakier, jak widać. tak samo abraham.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja