Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic?

14.04.09, 22:03
Bylam ostatnio na filmie "Marley i ja" i normalnie sie poplakalam
jak usypiali glownego bohatera sad
I przypomnialo mi sie jak musialam uspic mojego psa prawie 3 lata
temu, ale pamietam to jak dzis sad miał prawie 16 lat.
Płakałyscie?
    • karra-mia Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:14
      tak miałam i w tym roku musiałam uspić, miała 17 lat, zaawansowanego
      raka, wysiadły nerki,a le serducho było tak mocne, że uspić ciężko.
      Płakałam, ale wytłumaczyłam sobie, że pozwoliłam jej godnie umrzeć,
      że nie pozwoliłam na dłuższe cierpienie. Zwierzę też ma prawo do
      godnej smierci.
    • slimakpokazrogi Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:15
      ja mam tylko rybki... ale jak która zdechnie, to też baaardzo
      szkoda. Po piesku płakałabym na pewno. A filmu nie widziałam.
    • azbestowestringi Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:16
      ja to robie prawie codziennie i tez mi sie chce ryczec za kazdym razem sad
      • osa551 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:19
        > ja to robie prawie codziennie

        rozumiem, że jesteś weterynarzem
        • olinka20 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:21
          Mam taka nadzieje...
    • osa551 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:18
      Dwa razy usypiałam psy, były bardzo chore. Tłumaczyłam sobie, że tak będzie
      lepiej, ale i tak płakałam.
    • olinka20 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:19
      Kurna niby rybki takie niemoty ale jak ktoras plywa brzuszkiem do
      góry to tez mi przykro sad
    • rhionach Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:25
      po 1: w czasie studiów musiałam uśpic ukochaną szczurzycę, wyniesiona przez współlokatorkę z laboratorium AM, kochaną, przytulastą, która potrafiła godziny spędzić przyklejona do szyi. Nagle zachorowała na nowotwór, który rozprzestrzenił się tak gwałtownie, że po drugiej operacji ne było jej sensu budzić... 2:powiem Wam na przekór przykład pozytywny: moi rodzice mają kocicę, brytyjkę. Ma skonczońe 15 lat, przeszła potworne powikłania po sterylizacji (weterynarz był polecony, ale operacja skończyła się zakażeniem i spadkiem wagi o połowę) i dwukrotnie nowotwór skóry. Rok temu, kiedy już dawno wydobrzała po tych przejściach, wykryto u niej ciężką formę cukrzycy, zalecano uśpienie. Tata się zawziął, nauczył robić zastrzyki i codziennie podaje jej insulinę. I co? - kocica odmłodniała o 5 lat. Je za dwie, bryka za trzy. Udało sie odwlec wyrok, chodź nadal mam świadomość, że musi w końcu odejść i totalnie mnie ona zabija, bo to była towarzyszka mojego dorastania
      przepraszam za maratonowy post, ale to strasznie bliski mi temat
      • olinka20 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:37
        Mam nadzieje, ze kotka bedzie zyła i żyła!
        • rhionach Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:53
          dziękuję za odzew i zrozumienie - widziałam Pati podczas Świąt i jedynym skutkiem choroby jest spadek wagi (co jej tylko wyjdzie na dobresmile) - jest szczuplejsza, niż za najlepszych czasów, pyszczek ma siwy, straciła większość zębów, ale moi Rodzice sporym wysiłkiem zapewniają jej godną starość - z nieograniczonym głaskaniem, owczą skórą pod kominkiem i mieloną wołowiną. Oby dożyła 20 lat!
      • wilma1970 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:40
        Miałam 17. letniego kota, to był nasz "pierworodny" i w grudniu moja mama
        została ze zwierzętami w domu, my pojechaliśmy na narty. Zadzwoniła, że uśpiła
        nam kota bo był stary , spał na świeżo wyprasowanej bieliźnie i pobrudził
        wszystko futrem. WWrrrr.
        Raz uśpiłam też psa-znajdę z popapranym charakterem. Zagryzł innego psa na ulicy
        i nie widziałam możliwości jego resocjalizacji.
        • marta_i_koty Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 16.04.09, 19:02
          wilma1970 napisała:

          > Miałam 17. letniego kota, to był nasz "pierworodny" i w grudniu moja mama
          > została ze zwierzętami w domu, my pojechaliśmy na narty. Zadzwoniła, że uśpiła
          > nam kota bo był stary , spał na świeżo wyprasowanej bieliźnie i pobrudził
          > wszystko futrem.


          ???????

          Sorki, ale według Twoja mama jest jakimś pojebanym zwyrodnialcem...
    • vredka Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 22:43
      Taksad
      Dwa.
      W odstępie kilku lat kot i kotka, jedno i drugie z nowotworem.
      • tysia77 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 23:13
        Tak,13 lat temu.Dezcyzję podejmowaliśmy razem z rodzicami,nie było
        łatwo,ale pies był bardzo chory.Prawie już nie chodził.Teraz mam 12
        letniego psa,który od roku choruje na serce i płuca,ale
        walczymy...Bierze codziennie garść leków,nauczyłam się nawet robić
        zastrzyki.Film mwidziałam,przez ostatnie 15 min.ryczałamsad
        • olinka20 Tysia 14.04.09, 23:16
          Ja czytalam ksiazke i tez mialam mokre oczy sad
          Ale kurcze nie myslalam, ze w filmie pokaża to tak obrazowo sad
          • tysia77 Re: Tysia 16.04.09, 11:49
            Ja się nie spodziewałam,że taki będzie ten filmsad
    • aaadddaaa83 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 14.04.09, 23:17
      Po powodzi w 97 r. przypałętał się do nas kot bury.
      Młodziutki.
      Po kilku miesiącach zaczął chorować, okazało się, że ma raka, operacja, potem za
      jakiś czas druga i potem znów masę przerzutów.
      Uśpiliśmy go bo i tak była konająca, w sumie mieszkała z nami 3 lata jakieś,
      płakałam ja, siostra i rodzice, wszyscy jak bobry.
    • gacusia1 Mialam szczurki 14.04.09, 23:52
      Niestety szczurki nie zyja dlugo .-( Czesto tez zapadaja w rozne
      choroby. Nie ja uspilam,tylko moj kolega wet ale bylam przy tym. To
      dla mnie i tak duzo lzejsza i godniejsza smierc niz konanie w
      cierpieniu... Teraz mam 2 koty-mlode jeszcze,gdyby jednak zaistniala
      koniecznosc podjecia decyzji...nie wahalabym sie-jesli szanse bylyby
      mniejsze niz MALE.
      • cudko1 Re: Mialam szczurki 15.04.09, 08:22
        tak psa/suczkę z którą się wychowałam (od 9 roku życia chyba) była z
        nami 15 lat. Była bardzo chora, nie było szans na wyleczenie. wyłam
        tak strasznie, jak chyba nigdy wcześniej. Byłam z nią do samego
        końca, nawet nie chciałam jej zostawić u weterynarza ale podobno nie
        można chowac zwierzakow na własną rękę nie wiem. Plakałam zresztą
        jeszcze długo po - to był najcudowniejszy kundelek pod słońcem - do
        tej pory mam zdjęcie na szafce.
        p.s. a filmy o zwierzakach okrutnie mnie wzruszają i w ogóle unikam
        ich oglądania.
        • inia33 Re: Mialam szczurki 15.04.09, 09:30
          szczurka, kupiłam jakieś zakażone chyba grzybami żarcie,
          i toksyny zatruły mu organizm, sparaliżowało go, mąż go pojechał
          uśpićsad
          najgorsze, że -nieświadomi- żarcie oddaliśmy rodzicom, którzy też
          mieli szczura i załatwiliśmy go podobnie jak naszego-dopiero wtedy
          dotarło do nas, że to wina jedzenia-właściwie weterynarz nas uświadomił...

          dwa psiaki też musiały być uśpione, częściowo ze starości, częściowo
          z choroby-ale one mniej moje, a bardziej rodziców były, ale i tak
          żal...sad
          • cytrusowa Re: Mialam szczurki 15.04.09, 13:03
            mialyscie.

            dwa pisy, ktore byly czlonkami naszej rodziny musialy odejsc, z powodu ciezkiej
            chorobysad
    • jowita771 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 15.04.09, 14:23
      Usypiałam kotę. Do gabinetu weterynarza szła sama za nogą, jak pies. Tak mi jej
      było żal. Ryczałam jak bóbr. Pod gabinetem spotkałam faceta z wilczurem.
      Powiedział, że też by płakał, gdyby musiał uśpić zwierzaka. Gdybym nie uśpiła,
      to by zdechła z pragnienia, bo już przestała łykać, nie mogłam patrzeć, jak się
      męczy.
      • iskierka40 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 15.04.09, 15:02
        tak,3 lata temu musiałam uśpić naszą sunię kochanąsadsadsad((

        straszne,była członkiem rodziny,niestety strasznie siemęczyła,była
        chora na rakasad(
    • domiel6 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 15.04.09, 15:08
      Kilkanascie lat temu mialam sliczna sunie.Niestety wpadla pod samochod i kilka dni po tym trzeba bylo ja uspic,bo miala jakies obrazenia wewnetrzne.Pamietam ,ze plakalam bardzo.Nawet jeszcze przed jej uspieniem,bo meczyla sie strasznie.
    • aniazm Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 15.04.09, 15:14
      15 czerwca urodziłam Jasia, a dzień później mój brat uśpił naszą sunię, z którą
      dorastaliśmysad 17 lat miała, już nie jadła i nie piła, skrócił jej mękę.
      • doral2 Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 15.04.09, 15:55
        dwa lata temu, musiałam uśpić swoją psicę, miała raka kości.
        do dzisiaj nie mogę spokojnie o tym mówić sad
        • m0nalisa Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 16.04.09, 11:18
          Tina byla z nami 16 lat, kudnel bury siersciuch nasz kochany- boska byla i poczciwa.
          Byla juz stara miala problemy z echolokacją - niedowidziala i potrafila w slupek
          wejsc, nie doslyszala wiec i reakcje powolne, moja mama wyszla z nia na dwor i
          potracil ja samochod. Trzeba bylo ja uspic ....
          strasznie ryczalam..
    • pszczolaasia Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 16.04.09, 11:49
      tak.
      • marta_i_koty Re: Miałyscie zwierze i musialyscie je uspic? 16.04.09, 19:06
        Musiałam uspić Pandorę, swoją suczkę - miała 16 lat i była ciężko chora na raka...
        Dwa tygodnie temu podjęliśmy decyzję o uśpieniu Pucusia, naszego kota, ale umarł
        na moich rekach. Biorąc pod uwagę, jak ciężkie byly jego ostatnie chwile mam
        wyrzuty sumienia, ze nie skrócilismy jego męczarnisad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja