Kiblowa deska

16.04.09, 23:24
Naprawdę wolicie jak jest zamknięta?
Ja np. brzydzę się podnoszenia deski sedesowej.
Obcej w szczególnosci.
Raz, że nie wiem co znajdę w środku.
Dwa, że jak pomyślę, jakie ręce jej dotykały.


PS Walę bakterie kałowetongue_out
Żyję z nimi nie od dziś. I z moimi i z rodzinnymismile
    • mathiola Re: Kiblowa deska 16.04.09, 23:30
      wisi mi to i powiewa. Może być zamknięta, może być otwarta. Nigdy nie rozumiałam
      tej wojny między płciami o zamkniętą/otwartą deskę
    • aaadddaaa83 Re: Kiblowa deska 16.04.09, 23:32
      Z publicznych toalet nie korzystam. Serio. Ostatnio byłam w szkole średniej jak
      na dyskotece rzygałam.
      A w moim domu to wiem kto korzysta z niej i nie brzydzę się tych osób, jakbym
      się ich brzydziła to bym nie wpuszczała to chałupy.
      I wolę jak jest zamknięta.
    • alleo1 Re: Kiblowa deska 16.04.09, 23:40
      A to nie jest tak, że klapę wymyślono, by tę dziurę zasłonić? Żeby
      na ten przykład coś do środka przypadkiem nie wpadło...
      Moja kumpela utopiła w kiblu telefon komórkowy (miałam
      napisać "komórkę", ale pewnie byście się przyczepiły, heheh tongue_out ) i
      musiała łapę w nim zanurzyć, a gdyby był zamknięty, to by dziołcha
      nie miała traumatycznych przeżyć wink
      No i telefonu szkoda...

      PS A ja nie toczę wojen, bo u nas WSZYSCY zamykają. Tak mi się
      trafiło wink
    • rhionach Re: Kiblowa deska 16.04.09, 23:40
      ja się już w wątku macierzystym wpisałam - brzydzenie brzydzeniem, ale przeraża mnie, że ją podniosę i wysunie się tej wody ręka, czy inszy koszmar... w domu moich dziadków była toaleta w części gospodarczej, oddalona od reszty domu, trzeba było do niej zrobić całą wyprawę, co nocą nie było fajne - może dlatego tak demonizuję wucet smile
      • alleo1 Re: Kiblowa deska 16.04.09, 23:52
        Moi rodzice uciekli z bloku na wieś- i tam trzeba było korzystać z
        tzw. wychodka (drewniana budka mieszczaca siedzisko z dziurą w
        desce, jakby która nie kojarzyła), na drugim końcu podwórka, za
        chlewami. Niezależnie od pory dnia i roku- alternatywy nie było
        przez długie lata.
        I ta dziura w desce też miała swoją "klapę". A raczej coś w rodzaju
        pokrywki. smile
        • agusia79-dwa Re: Kiblowa deska 17.04.09, 00:18
          wolę zamknietą
        • bryanowa-1 Re: Kiblowa deska 17.04.09, 00:21
          sie zamyka bo pieniadze uciekajasmile

          a tak na serio to jest klapa po to by ja zamykac,mieszkam z m i moim
          bratem i nie mam proplemu z otwarta klapa bo zamykaja,ze niby
          smierdzi jak otwarte .ciekawe co smierdzi jak co 2 dni domestosem
          jade.
    • gacusia1 Re: Kiblowa deska 17.04.09, 04:05
      Wole zamknieta.
      • magiczna_marta Re: Kiblowa deska 17.04.09, 04:13
        lata mi zupelnie czy otwarta czy zamknieta, ale jak ta czesc na
        ktorej sie 4 literami siada jest podniesiona to mnie autentyczny uj
        na miejscu trafia
    • anorektycznazdzira Re: Kiblowa deska 17.04.09, 06:24
      Jacie, nawet się nie zastanawiałam. Z tego wniosek, że mi to 100%
      obojętne. Kibel ma zamknięte drzwi, to nie widzę w jakim stanie
      deska- więc co mi to za róznicasmile
      W domu się nie brzydzę otwierania i zamykania w razie potrzeby, ale
      w toalecie publicznej brzydzę sie na maxa. Bakterii kałowych NIE
      MOICHsmile)) też. Otwieram trzymając "przez papier"...
      • asiaiwona_1 Re: Kiblowa deska 17.04.09, 07:58
        mój małż już się nauczył, że deskę (tą do siadania) się opuszcza -
        choć zdarzają mu się chwile zapomnienia. Tej deski-przykrywki nie
        zamykam, bo wucet mam oddzielnie od łazienki, więc jak idę się kąpać
        to nie muszę oglądać zawartości muszli. Ale pewnie jak urodzę i
        dziecię zacznie chodzić to będę przykrywkę zamykać co by nie
        znajdywać tam żadnych rzeczy...
        • bernimy Re: Kiblowa deska 17.04.09, 08:11
          Publiczne wolę otwarte, aby nie dotykać.
          W domu wolę zamkniętą, z róznych powodów: ogólnie wygląda lepiej i
          nic nie wpadnie smile
          • in-ca Re: Kiblowa deska 17.04.09, 08:24
            Wolę zamkniętą, nie lubię jak ktoś przede mną klapy nie zamyka, spuszcza wodę i
            to wszystko pryska na ściany ble
          • asiaiwona_1 Re: Kiblowa deska 17.04.09, 08:24
            W publicznych to jak ta przykrywka jest zamknięta to otwieram...
            nogą... W życiu bym ręką nie dotknęła, nawet przez papier... Ble
            • fabryka.lodow.napatyku Re: Kiblowa deska 17.04.09, 15:43
              a pozniej ta noga wchodzisz do domu i stawiasz buta z kibla w szafie
              haha
              bleee
              i myslisz ze jestes lepsza
    • aniuta75 Re: Kiblowa deska 17.04.09, 08:27
      Wolę zamkniętą bo jakoś ładniej to wygląda tongue_out.
      A tak na serio: mój kibel trochę chlusta wodą przy spuszczaniu jej i dlatego
      konieczne jest opuszczanie klapy po załatwieniu się, coby na ściany nie leciało.
      Bo ja to kuźwa potem muszę myć uncertain. Jak jestem u kogoś to tez zamykam, z
      przyzwyczajenia smile.
    • karra-mia Re: Kiblowa deska 17.04.09, 08:46
      wolę zamkniętą, nie wiem dlaczego, po prostu tak wole i już, na
      szczęście trafił mi się chłop, co zamyka, nie wiem czy też woli, czy
      robi to dla świętego spokoju, żebym nie trułasmile
      • m0nalisa Re: Kiblowa deska 17.04.09, 12:01
        wczesniej mi zwisalo czy zamknieta czy nie.
        Od kiedy mam dzieci zamykamy bo strasznie ich ta dziura ciekawi i grzebia w
        muszli wrzucaja co popadnie
    • exotique Re: Kiblowa deska 17.04.09, 12:33
      zamykam.
      maz tez sie nauczyl, przynajmniej siedzisko opuszczac, jak go malo co nie
      zabilam jednej nocy. Na spiocha poszlam sobie siknac i wpadlam w kibel-bo
      wszystko podniesione. Przydzwonilam wszystkim o wszystko, dupsko wpadlo gleboko
      w otwor i jak mnie wkurw trafil, to sie gad nauczyl opuszczania desek w
      milisekunde.
      • pa.trycja Re: Kiblowa deska 17.04.09, 12:40
        Zamykam-mam taką fajną wolnoopadającą <tongue_out>
        Jak jest otwarta to mnie nie trafia.
        Natomiast bekterii kałowych ponoć najwięcej jest
        na klamkach (o publicznych toaletach myślę).
      • opium74 Re: Kiblowa deska 17.04.09, 12:48
        zdecydowanie zamknięta.
        Publicznych jak czasem musze skorzystac nie dotykam - otwieram noga big_grin
    • jola9932 Re: Kiblowa deska 17.04.09, 13:16
      Bez znaczenia czy otwarta czy zamknieta, chociaz wolę jak mi nic do niej nie
      wpada bo rano tak sie śpieszę ze muszę potem łowicsmile
    • vredka Re: Kiblowa deska 17.04.09, 14:13
      Poczytałam Was i widzę, że jestem inna.
      I dobrze mi z tymtongue_out
      • alesio23 Re: Kiblowa deska 17.04.09, 15:54
        musi być zamknięta bo syf wyłazi.
        • alleo1 Re: Kiblowa deska 17.04.09, 21:14
          Hehehe, przypomniała mi się taka "opinia", że jeśli deska jest
          podniesiona, to z kibla może wyjść szczur! tongue_out

          (Jakby szczur nie umiał sobie sam podnieść wink )


          ........a "do niezamkniętego czajnika może wejść mysz, a Ty tego nie
          zobaczysz i będziesz taką wodą myszowatą herbatki se zalewać" tongue_out wink
          No, ale ja czajnik ZAWSZE zamykam tongue_out
    • lelieb Re: Kiblowa deska 17.04.09, 22:13
      Zamykam i wolę zamkniętą.
    • cudko1 Re: Kiblowa deska 17.04.09, 22:18
      deska ta zakrywająca nie powinna być według mnie zamknięta -
      nienawidzę - tego że musze jej dotkonąć swoimi paluchami żeby móc
      sobie siknąć,
      deska ta co się siada MUSI być zamknięta - nienawidzę - tego że
      musze jej dotkonąć swoimi paluchami żeby móc sobie siknąć,
      • vredka Re: Kiblowa deska 17.04.09, 22:21
        cudko1
        właśnie Cię pokochałambig_grin
    • emigrantka34 Re: Kiblowa deska 17.04.09, 22:20
      w domu ma byc zamknieta.
      w miejscach publicznych powinna byc otwarta, a gdy jest zamknieta, to
      se butem podnosze, loooo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja